Witam. Śledząc ostatnie prognozy pogody to moim zdaniem zbliża się wielkimi krokami pora na miętusa. A może koledzy rozpoczęli już sezon na te rybkę i może mają już jakieś wyniki? Ja wybieram się nad naszą Bzurę / okolice Sochaczewa/ , choć poziom wody w rzece jest dość niski , ale "chorobę trzeba odpędzić". Czekam tylko jak się pogoda "poprawi" tzn. schrzani :-). Złowił nie złowił lecz najważniejszy jest ten niepowtarzalny klimat takiej nocnej zasiadki, gdzie za plecami wichura,wirujace liście czasem padający śnieg no i to malutkie ognisko - super.Pozdrawiam i połamania na jesiennym "miętusowaniu".
W tym roku tradycyjnie zalicze 2 wypady w poszukiwaniu miętusa ale tym razem zdam się na opowieści starszych wędkarzy ktorzy dawniej lowili te fajne rybki w miejscach opisanych w rozmowie.
Poczekam jak sie ochlodzi i na odp warunki wiatr opad noc i może wkońcu ida się złowić pierwszego miętowego :)
Miętus uaktywnia się w nocy i wtedy najlepiej gryzie, jednakże jeśli trafisz na miejsce z jego duża populacją i będzie miał naprawde dobry dzień brań, może też chapnąć w dzień ; )
Jak chcesz na niego polować tylko i wyłącznie za dnia, proponuje godziny wieczorne, tuż przed zachodem słońca. Jednak nie czarujmy się. Miętus to nocna rybka i czym pogoda dla nas gorsza, tym dla niego lepsza ;)
Jednak nie czarujmy się. Miętus to nocna rybka i czym pogoda dla nas gorsza, tym dla niego lepsza ;)
Wygląda na to, że miętus to ryba dla twardzieli, bo niewielu zdecyduje się na całonocną zasiadkę przy tak niskich temperaturach. Dla mnie wrześniowe poranki po nocnej zasiadce były ciężkie, a co dopiero teraz, czy w listopadzie. No ale na pewno jakieś popołudnie do późnych godzin wieczornych zaliczę. Tym bardziej, że zmieniamy czas i teraz o wiele szybciej będzie się robiło ciemno :)
Tak jak napisałem w swoim artykule, ja takie wypady traktuje bardziej towarzysko, niż z nastawieniem siedzenia nieruchomo nad wędkami. Ale mimo wszystko lubię takie wypady, przy ognisku, piwku z przyjacielem ;).
Bardzo fajna sprawa taka lekka ekstrema ;).W tym roku na razie jeden "krótki" na dwóch, czyli wyszło nam po około 7,5cm na rejestr :))).Ale klimat był nieziemski. Najfajniej było jak Artek wpadł w głęboką kałużę tak do kolana, a kaloszki w domku ;). W zeszłym roku pojechaliśmy z początkiem śnieżycy. Wyjazd: czarno, powrót: 30cm śniegu! Ale ta gorąca herbatka z termosika!
Witam, może ktoś z kolegów polecić jakieś godne uwagi miejsca na Warszawskim odcinku Wisły gdzie można by złowić miętuska.
Ostatnio bylem w markecie wedkarskim kolo cytadeli widze ze woda fajna kamienie, zawady tam mozesz probowac ewentualnie na praskiej stronie na przeciw starowki fajne krzaczki w wodzie sa.
Jednak nie czarujmy się. Miętus to nocna rybka i czym pogoda dla nas gorsza, tym dla niego lepsza ;)
Nie do końca to prawda tylko taka ciekawostka powielana przez mitomanów.:) Jednak jeśli ktoś liczy że w październikowa czy listopadową noc będzie 30 stopni na plusie i słońce w zenicie to się zawiedzie.:)
Ja zaś Grześku zazdroszczę tym u których dziś pada śnieg. Dlatego że u mnie od rana tak leje deszcz że nawet nie myślałem o rybach,utopiłbym się stojąc na brzegu.:)
Dziś byłem na tej miejscówce, co opisałem w moim arcie i ZERO.
Na poczatku, pochodzilem troche za sandaczem popukać w dno, a od 16 z gruntówkami do 20.30. Nie miałem nawet puknięcia, mało tego, nawet małej rybki na trupka nie mogłem złapać.
Dziś byłem na tej miejscówce, co opisałem w moim arcie i ZERO.
Na poczatku, pochodzilem troche za sandaczem popukać w dno, a od 16 z gruntówkami do 20.30. Nie miałem nawet puknięcia, mało tego, nawet małej rybki na trupka nie mogłem złapać.
Ale jutro, też jest dzień. ; )
Jak w dzien lowiles to sie nie dziw xD Ja za 2 godz wyruszam nad wisle ;-) Watroba, filet zywczyk ;-) Zobacyzmy co snieg przyniesie xD
Witam. Śledząc ostatnie prognozy pogody to moim zdaniem zbliża się wielkimi krokami pora na miętusa. A może koledzy rozpoczęli już sezon na te rybkę i może mają już jakieś wyniki?
Ja wybieram się nad naszą Bzurę / okolice Sochaczewa/ , choć poziom wody w rzece jest dość niski , ale "chorobę trzeba odpędzić". Czekam tylko jak się pogoda "poprawi" tzn. schrzani :-). Złowił nie złowił lecz najważniejszy jest ten niepowtarzalny klimat takiej nocnej zasiadki, gdzie za plecami wichura,wirujace liście czasem padający śnieg no i to malutkie ognisko - super.Pozdrawiam i połamania na jesiennym "miętusowaniu".
Jesienny sezon marmurkowy Marku już trwa! Mała porada.Z ogniska nad wodą zrezygnuj,albo b.daleko z nim od wody.Pozdrawiam.
Marku zabierzesz BANITE ze sobą!!!!!!
Dzięki adamo0 za radę .Pozdrawiam
Nie będę się rozpisywał, wyśle jedynie link do mojego artykułu.
pozdrawiam ;)
O dwóch śmiałkach polujących na miętusy
Witam Bartek. Powiem krótko - opis S U P E R !!! Pozdrawiam
Dziękuję bardzo. Jak będziecie mieli jakieś pytania dotyczące miętusów, chętnie spróbuję pomóc.; )
W tym roku tradycyjnie zalicze 2 wypady w poszukiwaniu miętusa ale tym razem zdam się na opowieści starszych wędkarzy ktorzy dawniej lowili te fajne rybki w miejscach opisanych w rozmowie.
Poczekam jak sie ochlodzi i na odp warunki wiatr opad noc i może wkońcu ida się złowić pierwszego miętowego :)
Czy są jakieś najlepsze godziny w ciągu dnia na miętusa? Żeruje tylko wieczorem, czy w ciągu dnia też jest możliwość natknięcia się na tą rybkę?
Miętus uaktywnia się w nocy i wtedy najlepiej gryzie, jednakże jeśli trafisz na miejsce z jego duża populacją i będzie miał naprawde dobry dzień brań, może też chapnąć w dzień ; )
Jak chcesz na niego polować tylko i wyłącznie za dnia, proponuje godziny wieczorne, tuż przed zachodem słońca. Jednak nie czarujmy się. Miętus to nocna rybka i czym pogoda dla nas gorsza, tym dla niego lepsza ;)
Jednak nie czarujmy się. Miętus to nocna rybka i czym pogoda dla nas gorsza, tym dla niego lepsza ;)
Wygląda na to, że miętus to ryba dla twardzieli, bo niewielu zdecyduje się na całonocną zasiadkę przy tak niskich temperaturach. Dla mnie wrześniowe poranki po nocnej zasiadce były ciężkie, a co dopiero teraz, czy w listopadzie. No ale na pewno jakieś popołudnie do późnych godzin wieczornych zaliczę. Tym bardziej, że zmieniamy czas i teraz o wiele szybciej będzie się robiło ciemno :)
Tak jak napisałem w swoim artykule, ja takie wypady traktuje bardziej towarzysko, niż z nastawieniem siedzenia nieruchomo nad wędkami. Ale mimo wszystko lubię takie wypady, przy ognisku, piwku z przyjacielem ;).
Bardzo fajna sprawa taka lekka ekstrema ;).W tym roku na razie jeden "krótki" na dwóch, czyli wyszło nam po około 7,5cm na rejestr :))).Ale klimat był nieziemski. Najfajniej było jak Artek wpadł w głęboką kałużę tak do kolana, a kaloszki w domku ;). W zeszłym roku pojechaliśmy z początkiem śnieżycy. Wyjazd: czarno, powrót: 30cm śniegu! Ale ta gorąca herbatka z termosika!
Witam,
może ktoś z kolegów polecić jakieś godne uwagi miejsca na Warszawskim odcinku Wisły gdzie można by złowić miętuska.
No no dzis ruszamy na mietusy ;-)!!!!! Zalamanie poszlo piekne! Spadek cisnienia ogromny! Szykowac sprzet i nad wode ;-)
Witam,
może ktoś z kolegów polecić jakieś godne uwagi miejsca na Warszawskim odcinku Wisły gdzie można by złowić miętuska.
Ostatnio bylem w markecie wedkarskim kolo cytadeli widze ze woda fajna kamienie, zawady tam mozesz probowac ewentualnie na praskiej stronie na przeciw starowki fajne krzaczki w wodzie sa.
Jednak nie czarujmy się. Miętus to nocna rybka i czym pogoda dla nas gorsza, tym dla niego lepsza ;)
Nie do końca to prawda tylko taka ciekawostka powielana przez mitomanów.:)
Jednak jeśli ktoś liczy że w październikowa czy listopadową noc będzie 30 stopni na plusie i słońce w zenicie to się zawiedzie.:)
Krzychu - ale ci zazdroszczę , że ten " dorsz słodkowodny " u ciebie w rzece pływa ...
Ja zaś Grześku zazdroszczę tym u których dziś pada śnieg.
Dlatego że u mnie od rana tak leje deszcz że nawet nie myślałem o rybach,utopiłbym się stojąc na brzegu.:)
Dziś byłem na tej miejscówce, co opisałem w moim arcie i ZERO.
Na poczatku, pochodzilem troche za sandaczem popukać w dno, a od 16 z gruntówkami do 20.30. Nie miałem nawet puknięcia, mało tego, nawet małej rybki na trupka nie mogłem złapać.
Ale jutro, też jest dzień. ; )
Dziś byłem na tej miejscówce, co opisałem w moim arcie i ZERO.
Na poczatku, pochodzilem troche za sandaczem popukać w dno, a od 16 z gruntówkami do 20.30. Nie miałem nawet puknięcia, mało tego, nawet małej rybki na trupka nie mogłem złapać.
Ale jutro, też jest dzień. ; )
Jak w dzien lowiles to sie nie dziw xD Ja za 2 godz wyruszam nad wisle ;-) Watroba, filet zywczyk ;-) Zobacyzmy co snieg przyniesie xDNie ucz ojca dzieci robić kolego, uleb lepiej bałwana, Panie "xD".
U mnie najlepsze brania są od 17-20. Jak nie było nawet puknięcia, można się zwijać, pozatym znajomi zostali i nic oprócz kataru nie dostali.
Wczoraj miętusowa zasiadka na Bzurze z kol. LABEO. Do godz 21-ej 0 ryb,0 brań,zato sporo śniegu.