Witam. Wacham się przy zakupie feedera. Na pewno to musi być 3,30m. Do wybory mam takie modele.
1. Robinson Xenon hp-core Feeder
Długość: 330 cm
Ciężar Wyrzutu: 40-90g
Ilość sekcji:3+3 Długość transportowa: 121cm
2. Browning Ambition Feeder
długość: 3,30m; długość transportowa: 115cm; waga: 275g ; ilość elementów: 3 + 2; ciężar wyrzutu: 90g
Czy ktoś ma taki sprzęt może się wypowiedzieć na jego temat ? A może coś innego polecicie ??
O browninu mogę powiedzieć tylko tyle że ich kołowrotków bym już nigdy nie kupił słabe przekładnie i ciężko chodzą ale wędki może mają dobre a co do federów sam mam mikado UV twinfeder 330-390/110gr czyli jak chcesz mieć 330 to 3 części jak 390 to dokładasz dodatkowy kawałek i masz 390 tylko ciebie interesuje 330 to jeśli mogę coś doradzać to szukałbym o większym CW np 120gr bo zawsze dają więcej szczytówek a jednak cała wędka jest mocniejsza i lepiej się rzuca zwłaszcza jakiś większy koszyczek bo ja ma 110 gr ale jak naładuję koszyczek 50gramowy to rzut jest raczej taki sobie no chyba że u ciebie na łowisku nie musisz daleko cisnąć to ok
Teoretyk z Ciebie ;-) ja polecam iść do sklepu, wziąć jeden kij do łapy, potem drugi (ewentualnie inny) i wziąć ten, które będzie Tobie odpowiadał. Kupowanie czegoś przez Internet, co różni się nieznacznie parametrami to głupota. To, że komuś kijek leży, nie znaczy, że i Tobie będzie pasował. Mały przykład z życia wzięty - na wiosnę szukałem feederów, c.w. około 150g, 3,6-3,9m, na rzekę (głównie Bug i Narew), czasami na wody stojące. Wypatrzyłem sobie Grandisy z c.w. 150g lub 180g i już poszedłem do sklepu, aby je kupić (na pewniaka). W sklepie wziąłem do ręki Golden Baya 3,9m c.w. 140g i je kupiłem. Grandisy przy nich były jak toporne siekiery - więcej ważyły, inny środek ciężkości miały. Na plus przemawiały za nimi jedynie większe/szersze przelotki. Do każdej wędki są 4 szczytówki - od naprawdę sztywnej (używam jak jadę na karpie i jak łowię w najsilniejszym nurcie) po naprawdę mięciutkie, kiedy chcę się pobawić na wodach stojących.
Tak jak mój przedmówca pisał, najlepiej iść do sklepu i pomachać kijkiem, ale skoro nie mamy takiej możliwości musimy się zdać na opinię użytkowników, jak to mówią - kto pyta nie błądzi...:)
Po tej długości wnioskuję (330), że potrzebujesz coś poręcznego do metody, a"la quiver/feeder na jakieś mniejsze stawy... Z tego co wyczytałem, to oba kije maja zbliżone parametry i cenę, a z zasłyszenia od znajomych wiem, że ten Browning jest troszkę bardziej witkowaty niż Robinson, być może jest bardziej cienkościenny - co wcale nie oznacza, że jest gorszy. Osobiście, bardziej skłaniałbym się w kierunku tego Robinsona, ale wybór należy do ciebie.
Witam. Wacham się przy zakupie feedera. Na pewno to musi być 3,30m. Do wybory mam takie modele.
1. Robinson Xenon hp-core Feeder
Długość: 330 cm
Ciężar Wyrzutu: 40-90g
Ilość sekcji:3+3
Długość transportowa: 121cm
2. Browning Ambition Feeder
długość: 3,30m;
długość transportowa: 115cm;
waga: 275g ;
ilość elementów: 3 + 2;
ciężar wyrzutu: 90g
Czy ktoś ma taki sprzęt może się wypowiedzieć na jego temat ? A może coś innego polecicie ??
Witam. Wacham się przy zakupie feedera. Na pewno to musi być 3,30m. Do wybory mam takie modele.
1. Robinson Xenon hp-core Feeder
Długość: 330 cm
Ciężar Wyrzutu: 40-90g
Ilość sekcji:3+3
Długość transportowa: 121cm
2. Browning Ambition Feeder
długość: 3,30m;
długość transportowa: 115cm;
waga: 275g ;
ilość elementów: 3 + 2;
ciężar wyrzutu: 90g
Czy ktoś ma taki sprzęt może się wypowiedzieć na jego temat ? A może coś innego polecicie ??
O browninu mogę powiedzieć tylko tyle że ich kołowrotków bym już nigdy nie kupił słabe przekładnie i ciężko chodzą ale wędki może mają dobre a co do federów sam mam mikado UV twinfeder 330-390/110gr czyli jak chcesz mieć 330 to 3 części jak 390 to dokładasz dodatkowy kawałek i masz 390 tylko ciebie interesuje 330 to jeśli mogę coś doradzać to szukałbym o większym CW np 120gr bo zawsze dają więcej szczytówek a jednak cała wędka jest mocniejsza i lepiej się rzuca zwłaszcza jakiś większy koszyczek bo ja ma 110 gr ale jak naładuję koszyczek 50gramowy to rzut jest raczej taki sobie no chyba że u ciebie na łowisku nie musisz daleko cisnąć to ok
Teoretyk z Ciebie ;-) ja polecam iść do sklepu, wziąć jeden kij do łapy, potem drugi (ewentualnie inny) i wziąć ten, które będzie Tobie odpowiadał. Kupowanie czegoś przez Internet, co różni się nieznacznie parametrami to głupota. To, że komuś kijek leży, nie znaczy, że i Tobie będzie pasował. Mały przykład z życia wzięty - na wiosnę szukałem feederów, c.w. około 150g, 3,6-3,9m, na rzekę (głównie Bug i Narew), czasami na wody stojące. Wypatrzyłem sobie Grandisy z c.w. 150g lub 180g i już poszedłem do sklepu, aby je kupić (na pewniaka). W sklepie wziąłem do ręki Golden Baya 3,9m c.w. 140g i je kupiłem. Grandisy przy nich były jak toporne siekiery - więcej ważyły, inny środek ciężkości miały. Na plus przemawiały za nimi jedynie większe/szersze przelotki. Do każdej wędki są 4 szczytówki - od naprawdę sztywnej (używam jak jadę na karpie i jak łowię w najsilniejszym nurcie) po naprawdę mięciutkie, kiedy chcę się pobawić na wodach stojących.
Pozdro
Tak jak mój przedmówca pisał, najlepiej iść do sklepu i pomachać kijkiem, ale skoro nie mamy takiej możliwości musimy się zdać na opinię użytkowników, jak to mówią - kto pyta nie błądzi...:)
Po tej długości wnioskuję (330), że potrzebujesz coś poręcznego do metody, a"la quiver/feeder na jakieś mniejsze stawy...
Z tego co wyczytałem, to oba kije maja zbliżone parametry i cenę, a z zasłyszenia od znajomych wiem, że ten Browning jest troszkę bardziej witkowaty niż Robinson, być może jest bardziej cienkościenny - co wcale nie oznacza, że jest gorszy. Osobiście, bardziej skłaniałbym się w kierunku tego Robinsona, ale wybór należy do ciebie.