Witam ! Chciałem się zapytac czy orientuje się już ktoś jak będą wyglądac porozumienia w tych okręgach na rok 2013 ?? Nie wiem bowiem , w którym okręgu będzie mi się najbardziej wykupic składki. Z góry dzięki za odpowiedzi. Raq
Leszno jak zwykle nie ma prawie z nikim zawartego porozumienia ;) Ja jestem w Wrocławskim i od lat się z leszczyniakami nie idzie porozumieć. Ale nie to nie ;) Płakał za ich cieńkimi jeziorami nie będę ;) Niech płacą za naszą Odre, Barycz itd ;) A z Poznaniem to się nie orientuje, ale chyba oni z Wrocławiem mają lecz pewien nie jestem.
w rej chwili to Leszno (moj okerg) strasznie walczy z Poznaniem - sprawa trafila do PZW i najrpawdopodobniej trafi jeszcze do sądu - poznan ma sporo wód z mojej okolicy - ale prowadza rabunkowa polityke - normalnie MASAKRA - sieciami ciagna ile i co sie da - a do tego chca im placic nienormalne ceny za wedkowanie na ich bezrybnych wodach ,...
Oprócz Porozumienia Dolnośląskiego, które udostępnia dla wędkarzy wody
nizinne i górskie o łącznej powierzchni 9 756 ha, Okręg PZW we Wrocławiu
kontynuuje porozumienia z następującymi Okręgami PZW, w których
wędkujemy na podstawie naszego zezwolenia rocznego:
Częstochowa,
Kalisz,
Kielce,
Piotrków Tryb.,
Sieradz,
Zielona Góra.
Ponadto kontynuowane jest porozumienie z Brandenburgią i Meklemburgią oraz tzw. „przygraniczne" z Opolem.
Zawarto
też porozumienia tzw. 50% z Lesznem, Łodzią, Katowicami, Szczecinem i
Tarnowem, oraz za kwotę 80 zł. z Opolem w których nie stosuje się w
opłatach ulg za wyjątkiem Honorowych Członków PZW, odznaczonych Złotą
Odznaką PZW z Wieńcami oraz członków - uczestników, którzy są zwolnieni z
opłat
w rej chwili to Leszno (moj okerg) strasznie walczy z Poznaniem - sprawa trafila do PZW i najrpawdopodobniej trafi jeszcze do sądu - poznan ma sporo wód z mojej okolicy - ale prowadza rabunkowa polityke - normalnie MASAKRA - sieciami ciagna ile i co sie da - a do tego chca im placic nienormalne ceny za wedkowanie na ich bezrybnych wodach ,...
Ciekawe, że sprawa wygląda całkiem inaczej z tego co relacjonuje poznań.
Tekst przy długawy ale warto przeczytać:
Skarga Okręgu
Leszczyńskiego kierowana do ZG jest kierowana nie w interesie wędkarzy.
Okręg leszczyński działa na szkodę własnych wędkarzy. Występują ze
skargą nie w ich obronie; lecz we własnym interesie.
Uzasadnienie: -
po pierwsze Zarząd Okręgu w Poznaniu działając w interesie głównie
wędkarzy leszczyńskich zlikwidował w 2010 r, Zakład Rybacki Osieczna
gdzie odpłatność za wędkowanie w 2009 roku przekraczała kwotę 170, - zł.
I wynosiła na cały rok 310 zł. Wody zakładu stały się wodami
ogólnodostępnymi. - po drugie okręg poznański podpisał w 2010 roku
porozumienie z okręgiem leszczyńskim na mocy, którego wędkarze
leszczyńscy mogli bez dodatkowych opłat wędkować nie tylko na wodach
Osiecznej, lecz na obszarze całego okręgu poznańskiego. - po trzecie
wpływy, jakie uzyskiwał okręg poznański z Zakładu w Osiecznej grubo
przekraczały kwotę 800 tyś zł, natomiast okręg leszczyński w 2010 roku
zrekompensował to kwotą zaledwie 400 tyś zł. Niedobór środków powstały z
tego tytułu musieli przejąć wędkarze poznańscy poprzez wzrost
drastyczny składki okręgowej z 74, - zł na 96, - zł. - po czwarte w
2011 r., kiedy to zaczął obowiązywać podatek VAT w wys. 23 % okręg
leszczyński wycofał się z porozumienia uznając, że żądania okręgu
poznańskiego zwiększające kwotę porozumienia o obowiązujący podatek są
zbyt wygórowane. Wędkarze leszczyńscy opłacali w tym roku składkę
okręgową okręgu poznańskiego w takiej samej wysokości jak wędkarze
poznańscy tj. 96, - zł. Wpływy zaś od wędkarzy leszczyńskich nie
przekroczyły 500 tyś zł. - po piąte w 2012 r. Zarząd Okręgu w
Poznaniu poszedł dalej podejmując uchwałę o udzieleniu między innymi
wędkarzom leszczyńskim ulgi w składce okręgowej w wys. 50% tj. 55, - zł.
Uzyskując w tym roku wpływy od wędkarzy leszczyńskich zaledwie niecałe
400 tyś zł. - wreszcie po szóste przez wszystkie te lata Zarząd
okręgu w Poznaniu zabiegał głównie w interesie wędkarzy o połączenie
okręgów, co umożliwiłoby wędkarzom leszczyńskim opłacanie jednolitej
składki okręgowej, która dodatkowo mogłaby ulec zmniejszeniu gdyż
opłacałoby ją więcej wędkarzy. Jednak zarówno działaczom Zarządu Okręgu w
Lesznie jak i pracownikom biura nie było to na rękę, prawdopodobnie
bali się utraty przywilejów i wynagrodzeń.
Ostatnie próby integracji Okręgów
podjęliśmy na wspólnym posiedzeniu Prezydiów Okręgów Kaliskiego,
Leszczyńskiego i Poznańskiego w dniu 22 lipca br. Jednak Okręg
Leszczyński się wycofał przesyłając, zamiast rozmów, protokół z
posiedzenia swojego prezydium, w którym stwierdził, że nie będzie
prowadził w tej sprawie dalszych rozmów.
Wobec powyższego okręg poznański po
wielu latach przestał być dobrym wujkiem i stał się be, bo podjął
słuszne ekonomicznie uzasadnione decyzje. Podjął dwie Uchwały.
Pierwsza o odpłatności okręgu
leszczyńskiego w przypadku porozumienia w kwocie 650 zł brutto, wówczas
wędkarze leszczyńscy za darmo uzyskaliby zezwolenie na wędkowanie na
wodach ogólnodostępnych okręgu poznańskiego. Lecz okręg leszczyński nie
wykazał ze swej strony żadnej inicjatywy w sprawie porozumienia.
Druga umożliwiająca wędkarzom okręgu
leszczyńskiego wykupienie zezwolenia na wędkowanie na rok 2013 w wys.
170, - zł brutto. W kwotach obu Uchwał mieści się obowiązujący okręg
poznański VAT.
Obie uchwały są zgodne z Uchwałą Nr 154
Prezydium ZG w Warszawie mówiące o proporcjonalnym partycypowaniu w
kosztach utrzymania wód ogólnodostępnych okręgu poznańskiego
znajdujących się na terenie okręgu leszczyńskiego. Kwota 650 tyś zł jak
i 170, - zł stanowi zaledwie 1/3 kosztów utrzymania wód znajdujących
się na terenie okręgu leszczyńskiego i 1/6 wszystkich wód
ogólnodostępnych okręgu poznańskiego, na które to jest ustalona
odpłatność. Informuję, że koszt zagospodarowania i ochrony wód okręgu
poznańskiego w 2011 roku wyniósł 3090 tyś zł, a przewidywane wykonanie w
2012 roku to 3500 tyś, przewidywany optymistycznie rok 2013 to kwota
3750 tyś zł.
Jednocześnie informuję, że na terenie
okręgu leszczyńskiego okręg posiada w dzierżawie ponad 3000 ha wód
natomiast okręg leszczyński zaledwie około 300 ha i to wód niebędących w
kręgu zainteresowania wędkarzy poznańskich.
Dlatego też logicznym i uzasadnionym
była uchwała pozbawiająca możliwość skorzystania okręgu leszczyńskiego z
tzw. 50% wzajemności, bo czego by ta wzajemność miała dotyczyć. Ponadto
wędkarze leszczyńscy nie muszą płacić za zezwolenie na wędkowanie na
wodach okręgu poznańskiego 170, - zł. Wystarczy, że wykupią składki w
okręgu poznańskim, /czego im Zarząd w Lesznie nie może zabronić/ i mogą
wędkować za te same pieniądze, co wędkarze poznańscy łącznie z
obowiązującymi ulgami, korzystając z ciągłości przynależności do
Polskiego Związku Wędkarskiego, co gwarantuje im Uchwała okręgu
poznańskiego.
Wobec powyższego skarga okręgu
leszczyńskiego nie znajduje żadnego uzasadnienia. Wnoszę wobec
powyższego o odrzucenie skargi okręgu leszczyńskiego.
Prezes ZO PZW w Poznaniu Jerzy Musiał
Zarząd Główny w Warszawie na Posiedzeniu
w dniu 15.12.2012r. odrzucił skargę Okręgu Leszczyńskiego. Nie
dopatrzył się niezgodnego ze Statutem PZW działania Okręgu Poznańskiego,
a tylko niezgodność ze Statutem Uchwały Zarządu Okręgu w Poznaniu Nr
156/12 z dnia 18.10.2012r. i Uchwały 175/12 z dnia 22.11.2012r. mogła
być podstawą do jej uchylenia.
Wędkarze leszczyńscy nie muszą wykupywać
opłaty rocznej na wędkowanie na wodach ogólnodostępnych Okręgu
Poznańskiego za 170,00 zł, ale mogą wykupić składki członkowskie w
Okręgu Poznańskim i skorzystać z pełnego wachlarza ulg w składce
okręgowej wynoszących m.in. 115,00zł za kontynuację członkostwa w PZW,
65,00 zł za posiadaną srebrną i złotą odznakę PZW lub otrzymać
zezwolenie bezpłatnie w przypadku ukończenia 75 lat.
Ja nadal nie mogę zrozumiec jednego . Po jakiego czorta istnieje taki okręg jak leszczyński. On kompletnie nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. Tu tylko chodzi o to , że więcej ludzi ma jakąś posadę ( grzeją stołek i biorą pieniądze za nic ) . Nie przypominam sobie żeby oni chociaż raz zarybili zalew w Pakosławiu. Były tam piękne ryby ( liny , karpie , szczupaki , karasie , amury ). PZW Leszno przejęło ten zbiornik i po roku praktycznie wszystko co było zostało wyłapane. Ludzie wywozili karpie w bagażnikach po kilka sztuk dziennie. Drugim absurdem jest rzeka Orla. Płynie ona głównie na terenie okręgu leszczyńskiego a należy z nieznanych przyczyn do Poznania. Dlaczego tak jest ?? Pewnie znowu jakieś głupie układy tych pseudodziałaczy z Leszna. Pod okręg leszczyński należą nie chce skłamac ale chyba 4 jeziora i kilka stawów na których panuje kompletne bezrybie. W zasadzie warto się zastanowic czy wykupywanie składek ma wgl jakiś sens. Nasze wody są bowiem tak beznadziejne , że nie widzę jakiś przekonujących argumentów za tym aby kolejny rok wydac kupę pieniedzy na składki. Jedynym który cały czas trzyma mnie w PZW jest taki , że niejeden sobie pomyśli "co to za wędkarz co nie ma opłaconych składek". Kiedyś było dużo łatwiej. Wykupiło się składkę w jednym kole i w zasadzie było można łowic bez żadnych przeboi . Ba , nie dośc że było można łowic gdzie się chce to jeszcze ryb było tyle , że chocby każdy brał po 10 sztuk to i tak dla każdego by starczyło. A teraz ???? Teraz to tylko pomarzyc . Moim największym marzeniem jest to żeby cały ten okręg leszczyński się rozleciał , zbankrutował i zniknął z map porozumień wędkarskich. Wiem jednak że jest to mało możliwe i takie gadanie o tym w kółko jest bez sensu. Może jednak w końcu jakiś inteligenty człowiek to przeczyta i zrobi z tym całym PZW porządek, czego sobie i Wam życzę. Serdecznie pozdrawiam Raq
Ja nadal nie mogę zrozumiec jednego . Po jakiego czorta istnieje taki okręg jak leszczyński. On kompletnie nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. Tu tylko chodzi o to , że więcej ludzi ma jakąś posadę ( grzeją stołek i biorą pieniądze za nic ) . Nie przypominam sobie żeby oni chociaż raz zarybili zalew w Pakosławiu. Były tam piękne ryby ( liny , karpie , szczupaki , karasie , amury ). PZW Leszno przejęło ten zbiornik i po roku praktycznie wszystko co było zostało wyłapane. Ludzie wywozili karpie w bagażnikach po kilka sztuk dziennie. Drugim absurdem jest rzeka Orla. Płynie ona głównie na terenie okręgu leszczyńskiego a należy z nieznanych przyczyn do Poznania. Dlaczego tak jest ?? Pewnie znowu jakieś głupie układy tych pseudodziałaczy z Leszna. Pod okręg leszczyński należą nie chce skłamac ale chyba 4 jeziora i kilka stawów na których panuje kompletne bezrybie. W zasadzie warto się zastanowic czy wykupywanie składek ma wgl jakiś sens. Nasze wody są bowiem tak beznadziejne , że nie widzę jakiś przekonujących argumentów za tym aby kolejny rok wydac kupę pieniedzy na składki. Jedynym który cały czas trzyma mnie w PZW jest taki , że niejeden sobie pomyśli "co to za wędkarz co nie ma opłaconych składek". Kiedyś było dużo łatwiej. Wykupiło się składkę w jednym kole i w zasadzie było można łowic bez żadnych przeboi . Ba , nie dośc że było można łowic gdzie się chce to jeszcze ryb było tyle , że chocby każdy brał po 10 sztuk to i tak dla każdego by starczyło. A teraz ???? Teraz to tylko pomarzyc . Moim największym marzeniem jest to żeby cały ten okręg leszczyński się rozleciał , zbankrutował i zniknął z map porozumień wędkarskich. Wiem jednak że jest to mało możliwe i takie gadanie o tym w kółko jest bez sensu. Może jednak w końcu jakiś inteligenty człowiek to przeczyta i zrobi z tym całym PZW porządek, czego sobie i Wam życzę. Serdecznie pozdrawiam Raq
Tak właśnie kiedyś postępowano , nie liczono się z limitami i okresami ochronnymi, wędkarstwo traktowano jak tanie źródło pożywienia, rabunkowa gospodarka rybacka(która trwa cały czas ) i mamy w naszych wodach to co mamy. Jeżeli we władzach okręgów, kół , zarządów nie zasiądą ludzie, którym zależy na wędkarzach, na dobru naszych wód to ja cienko widzę wedkarstwo w PL za klika lat. Zarybienia przeważnie karpiem-odłów wszystkiego jak leci, brak ochrony wód, zaniedbania zbiorników podczas ciężkich zim ( np jezioro Słupeckie) od tego trzeba zacząć.
Mają parę jezior, na których oprócz drobnicy w postaci pół kilogramowych krąpi czy okonków po 15-20 cm i pistoletami nie ma nic godnego uwagi ;) Mieszkam niedaleko Leszna ale na szczęście w województwie dolnośląskim i mogę powiedzieć, że obszarów do wędkowania to oni nie mają ;)
Witam !
Chciałem się zapytac czy orientuje się już ktoś jak będą wyglądac porozumienia w tych okręgach na rok 2013 ?? Nie wiem bowiem , w którym okręgu będzie mi się najbardziej wykupic składki. Z góry dzięki za odpowiedzi.
Raq
Leszno jak zwykle nie ma prawie z nikim zawartego porozumienia ;) Ja jestem w Wrocławskim i od lat się z leszczyniakami nie idzie porozumieć. Ale nie to nie ;) Płakał za ich cieńkimi jeziorami nie będę ;) Niech płacą za naszą Odre, Barycz itd ;) A z Poznaniem to się nie orientuje, ale chyba oni z Wrocławiem mają lecz pewien nie jestem.
ok , dzięki
w rej chwili to Leszno (moj okerg) strasznie walczy z Poznaniem - sprawa trafila do PZW i najrpawdopodobniej trafi jeszcze do sądu - poznan ma sporo wód z mojej okolicy - ale prowadza rabunkowa polityke - normalnie MASAKRA - sieciami ciagna ile i co sie da - a do tego chca im placic nienormalne ceny za wedkowanie na ich bezrybnych wodach ,...
Łowił ktoś z Was na jeziorze Moszynek ??
Cześć ..
- tak to wygląda z wrocławskim porozumieniem..:)
POROZUMIENIA NA 2013 ROK
Oprócz Porozumienia Dolnośląskiego, które udostępnia dla wędkarzy wody nizinne i górskie o łącznej powierzchni 9 756 ha, Okręg PZW we Wrocławiu kontynuuje porozumienia z następującymi Okręgami PZW, w których wędkujemy na podstawie naszego zezwolenia rocznego:
Częstochowa,
Kalisz,
Kielce,
Piotrków Tryb.,
Sieradz,
Zielona Góra.
Ponadto kontynuowane jest porozumienie z Brandenburgią i Meklemburgią oraz tzw. „przygraniczne" z Opolem.
Zawarto też porozumienia tzw. 50% z Lesznem, Łodzią, Katowicami, Szczecinem i Tarnowem, oraz za kwotę 80 zł. z Opolem w których nie stosuje się w opłatach ulg za wyjątkiem Honorowych Członków PZW, odznaczonych Złotą Odznaką PZW z Wieńcami oraz członków - uczestników, którzy są zwolnieni z opłatw rej chwili to Leszno (moj okerg) strasznie walczy z Poznaniem - sprawa trafila do PZW i najrpawdopodobniej trafi jeszcze do sądu - poznan ma sporo wód z mojej okolicy - ale prowadza rabunkowa polityke - normalnie MASAKRA - sieciami ciagna ile i co sie da - a do tego chca im placic nienormalne ceny za wedkowanie na ich bezrybnych wodach ,...
Ciekawe, że sprawa wygląda całkiem inaczej z tego co relacjonuje poznań.
Tekst przy długawy ale warto przeczytać:
Skarga Okręgu Leszczyńskiego kierowana do ZG jest kierowana nie w interesie wędkarzy. Okręg leszczyński działa na szkodę własnych wędkarzy. Występują ze skargą nie w ich obronie; lecz we własnym interesie.
Uzasadnienie:
- po pierwsze Zarząd Okręgu w Poznaniu działając w interesie głównie wędkarzy leszczyńskich zlikwidował w 2010 r, Zakład Rybacki Osieczna gdzie odpłatność za wędkowanie w 2009 roku przekraczała kwotę 170, - zł. I wynosiła na cały rok 310 zł. Wody zakładu stały się wodami ogólnodostępnymi.
- po drugie okręg poznański podpisał w 2010 roku porozumienie z okręgiem leszczyńskim na mocy, którego wędkarze leszczyńscy mogli bez dodatkowych opłat wędkować nie tylko na wodach Osiecznej, lecz na obszarze całego okręgu poznańskiego.
- po trzecie wpływy, jakie uzyskiwał okręg poznański z Zakładu w Osiecznej grubo przekraczały kwotę 800 tyś zł, natomiast okręg leszczyński w 2010 roku zrekompensował to kwotą zaledwie 400 tyś zł. Niedobór środków powstały z tego tytułu musieli przejąć wędkarze poznańscy poprzez wzrost drastyczny składki okręgowej z 74, - zł na 96, - zł.
- po czwarte w 2011 r., kiedy to zaczął obowiązywać podatek VAT w wys. 23 % okręg leszczyński wycofał się z porozumienia uznając, że żądania okręgu poznańskiego zwiększające kwotę porozumienia o obowiązujący podatek są zbyt wygórowane. Wędkarze leszczyńscy opłacali w tym roku składkę okręgową okręgu poznańskiego w takiej samej wysokości jak wędkarze poznańscy tj. 96, - zł. Wpływy zaś od wędkarzy leszczyńskich nie przekroczyły 500 tyś zł.
- po piąte w 2012 r. Zarząd Okręgu w Poznaniu poszedł dalej podejmując uchwałę o udzieleniu między innymi wędkarzom leszczyńskim ulgi w składce okręgowej w wys. 50% tj. 55, - zł. Uzyskując w tym roku wpływy od wędkarzy leszczyńskich zaledwie niecałe 400 tyś zł.
- wreszcie po szóste przez wszystkie te lata Zarząd okręgu w Poznaniu zabiegał głównie w interesie wędkarzy o połączenie okręgów, co umożliwiłoby wędkarzom leszczyńskim opłacanie jednolitej składki okręgowej, która dodatkowo mogłaby ulec zmniejszeniu gdyż opłacałoby ją więcej wędkarzy. Jednak zarówno działaczom Zarządu Okręgu w Lesznie jak i pracownikom biura nie było to na rękę, prawdopodobnie bali się utraty przywilejów i wynagrodzeń.
Ostatnie próby integracji Okręgów podjęliśmy na wspólnym posiedzeniu Prezydiów Okręgów Kaliskiego, Leszczyńskiego i Poznańskiego w dniu 22 lipca br. Jednak Okręg Leszczyński się wycofał przesyłając, zamiast rozmów, protokół z posiedzenia swojego prezydium, w którym stwierdził, że nie będzie prowadził w tej sprawie dalszych rozmów.
Wobec powyższego okręg poznański po wielu latach przestał być dobrym wujkiem i stał się be, bo podjął słuszne ekonomicznie uzasadnione decyzje. Podjął dwie Uchwały.
Pierwsza o odpłatności okręgu leszczyńskiego w przypadku porozumienia w kwocie 650 zł brutto, wówczas wędkarze leszczyńscy za darmo uzyskaliby zezwolenie na wędkowanie na wodach ogólnodostępnych okręgu poznańskiego. Lecz okręg leszczyński nie wykazał ze swej strony żadnej inicjatywy w sprawie porozumienia.
Druga umożliwiająca wędkarzom okręgu leszczyńskiego wykupienie zezwolenia na wędkowanie na rok 2013 w wys. 170, - zł brutto. W kwotach obu Uchwał mieści się obowiązujący okręg poznański VAT.
Obie uchwały są zgodne z Uchwałą Nr 154 Prezydium ZG w Warszawie mówiące o proporcjonalnym partycypowaniu w kosztach utrzymania wód ogólnodostępnych okręgu poznańskiego znajdujących się na terenie okręgu leszczyńskiego. Kwota 650 tyś zł jak i 170, - zł stanowi zaledwie 1/3 kosztów utrzymania wód znajdujących się na terenie okręgu leszczyńskiego i 1/6 wszystkich wód ogólnodostępnych okręgu poznańskiego, na które to jest ustalona odpłatność. Informuję, że koszt zagospodarowania i ochrony wód okręgu poznańskiego w 2011 roku wyniósł 3090 tyś zł, a przewidywane wykonanie w 2012 roku to 3500 tyś, przewidywany optymistycznie rok 2013 to kwota 3750 tyś zł.
Jednocześnie informuję, że na terenie okręgu leszczyńskiego okręg posiada w dzierżawie ponad 3000 ha wód natomiast okręg leszczyński zaledwie około 300 ha i to wód niebędących w kręgu zainteresowania wędkarzy poznańskich.
Dlatego też logicznym i uzasadnionym była uchwała pozbawiająca możliwość skorzystania okręgu leszczyńskiego z tzw. 50% wzajemności, bo czego by ta wzajemność miała dotyczyć.
Ponadto wędkarze leszczyńscy nie muszą płacić za zezwolenie na wędkowanie na wodach okręgu poznańskiego 170, - zł. Wystarczy, że wykupią składki w okręgu poznańskim, /czego im Zarząd w Lesznie nie może zabronić/ i mogą wędkować za te same pieniądze, co wędkarze poznańscy łącznie z obowiązującymi ulgami, korzystając z ciągłości przynależności do Polskiego Związku Wędkarskiego, co gwarantuje im Uchwała okręgu poznańskiego.
Wobec powyższego skarga okręgu leszczyńskiego nie znajduje żadnego uzasadnienia. Wnoszę wobec powyższego o odrzucenie skargi okręgu leszczyńskiego.
Prezes ZO PZW w Poznaniu
Jerzy Musiał
Zarząd Główny w Warszawie na Posiedzeniu w dniu 15.12.2012r. odrzucił skargę Okręgu Leszczyńskiego. Nie dopatrzył się niezgodnego ze Statutem PZW działania Okręgu Poznańskiego, a tylko niezgodność ze Statutem Uchwały Zarządu Okręgu w Poznaniu Nr 156/12 z dnia 18.10.2012r. i Uchwały 175/12 z dnia 22.11.2012r. mogła być podstawą do jej uchylenia.
Wędkarze leszczyńscy nie muszą wykupywać opłaty rocznej na wędkowanie na wodach ogólnodostępnych Okręgu Poznańskiego za 170,00 zł, ale mogą wykupić składki członkowskie w Okręgu Poznańskim i skorzystać z pełnego wachlarza ulg w składce okręgowej wynoszących m.in. 115,00zł za kontynuację członkostwa w PZW, 65,00 zł za posiadaną srebrną i złotą odznakę PZW lub otrzymać zezwolenie bezpłatnie w przypadku ukończenia 75 lat.
Ja nadal nie mogę zrozumiec jednego . Po jakiego czorta istnieje taki okręg jak leszczyński. On kompletnie nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. Tu tylko chodzi o to , że więcej ludzi ma jakąś posadę ( grzeją stołek i biorą pieniądze za nic ) . Nie przypominam sobie żeby oni chociaż raz zarybili zalew w Pakosławiu. Były tam piękne ryby ( liny , karpie , szczupaki , karasie , amury ). PZW Leszno przejęło ten zbiornik i po roku praktycznie wszystko co było zostało wyłapane. Ludzie wywozili karpie w bagażnikach po kilka sztuk dziennie. Drugim absurdem jest rzeka Orla. Płynie ona głównie na terenie okręgu leszczyńskiego a należy z nieznanych przyczyn do Poznania. Dlaczego tak jest ?? Pewnie znowu jakieś głupie układy tych pseudodziałaczy z Leszna. Pod okręg leszczyński należą nie chce skłamac ale chyba 4 jeziora i kilka stawów na których panuje kompletne bezrybie. W zasadzie warto się zastanowic czy wykupywanie składek ma wgl jakiś sens. Nasze wody są bowiem tak beznadziejne , że nie widzę jakiś przekonujących argumentów za tym aby kolejny rok wydac kupę pieniedzy na składki. Jedynym który cały czas trzyma mnie w PZW jest taki , że niejeden sobie pomyśli "co to za wędkarz co nie ma opłaconych składek". Kiedyś było dużo łatwiej. Wykupiło się składkę w jednym kole i w zasadzie było można łowic bez żadnych przeboi . Ba , nie dośc że było można łowic gdzie się chce to jeszcze ryb było tyle , że chocby każdy brał po 10 sztuk to i tak dla każdego by starczyło. A teraz ???? Teraz to tylko pomarzyc . Moim największym marzeniem jest to żeby cały ten okręg leszczyński się rozleciał , zbankrutował i zniknął z map porozumień wędkarskich. Wiem jednak że jest to mało możliwe i takie gadanie o tym w kółko jest bez sensu. Może jednak w końcu jakiś inteligenty człowiek to przeczyta i zrobi z tym całym PZW porządek, czego sobie i Wam życzę. Serdecznie pozdrawiam
Raq
Ja nadal nie mogę zrozumiec jednego . Po jakiego czorta istnieje taki okręg jak leszczyński. On kompletnie nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. Tu tylko chodzi o to , że więcej ludzi ma jakąś posadę ( grzeją stołek i biorą pieniądze za nic ) . Nie przypominam sobie żeby oni chociaż raz zarybili zalew w Pakosławiu. Były tam piękne ryby ( liny , karpie , szczupaki , karasie , amury ). PZW Leszno przejęło ten zbiornik i po roku praktycznie wszystko co było zostało wyłapane. Ludzie wywozili karpie w bagażnikach po kilka sztuk dziennie. Drugim absurdem jest rzeka Orla. Płynie ona głównie na terenie okręgu leszczyńskiego a należy z nieznanych przyczyn do Poznania. Dlaczego tak jest ?? Pewnie znowu jakieś głupie układy tych pseudodziałaczy z Leszna. Pod okręg leszczyński należą nie chce skłamac ale chyba 4 jeziora i kilka stawów na których panuje kompletne bezrybie. W zasadzie warto się zastanowic czy wykupywanie składek ma wgl jakiś sens. Nasze wody są bowiem tak beznadziejne , że nie widzę jakiś przekonujących argumentów za tym aby kolejny rok wydac kupę pieniedzy na składki. Jedynym który cały czas trzyma mnie w PZW jest taki , że niejeden sobie pomyśli "co to za wędkarz co nie ma opłaconych składek". Kiedyś było dużo łatwiej. Wykupiło się składkę w jednym kole i w zasadzie było można łowic bez żadnych przeboi . Ba , nie dośc że było można łowic gdzie się chce to jeszcze ryb było tyle , że chocby każdy brał po 10 sztuk to i tak dla każdego by starczyło. A teraz ???? Teraz to tylko pomarzyc . Moim największym marzeniem jest to żeby cały ten okręg leszczyński się rozleciał , zbankrutował i zniknął z map porozumień wędkarskich. Wiem jednak że jest to mało możliwe i takie gadanie o tym w kółko jest bez sensu. Może jednak w końcu jakiś inteligenty człowiek to przeczyta i zrobi z tym całym PZW porządek, czego sobie i Wam życzę. Serdecznie pozdrawiam
Raq
Tak właśnie kiedyś postępowano , nie liczono się z limitami i okresami ochronnymi, wędkarstwo traktowano jak tanie źródło pożywienia, rabunkowa gospodarka rybacka(która trwa cały czas ) i mamy w naszych wodach to co mamy. Jeżeli we władzach okręgów, kół , zarządów nie zasiądą ludzie, którym zależy na wędkarzach, na dobru naszych wód to ja cienko widzę wedkarstwo w PL za klika lat. Zarybienia przeważnie karpiem-odłów wszystkiego jak leci, brak ochrony wód, zaniedbania zbiorników podczas ciężkich zim ( np jezioro Słupeckie) od tego trzeba zacząć.
Tak szczerze mówiąc , czy w okręgu leszczyńskim jest jakaś woda na którą warto wykupic zezwolenie ?? Wie ktoś ?
Mają parę jezior, na których oprócz drobnicy w postaci pół kilogramowych krąpi czy okonków po 15-20 cm i pistoletami nie ma nic godnego uwagi ;) Mieszkam niedaleko Leszna ale na szczęście w województwie dolnośląskim i mogę powiedzieć, że obszarów do wędkowania to oni nie mają ;)
najlepiej to by opłacało się wykupic w Legnicy