Witam dzisiaj wybrałem sie w miejsce gdzie zabierał mnie mój dziadek jakies 20 lat temu. To co zobaczylem bylo szokiem, dawniej piękne wyrobiska torfowe okazaly sie prawie całkowicie zarośnięte a do okoła nich pełno śmieci. Kiedyś jak pamiętam było ich około 6 wiekszych i 6 albo 8 małych do wszystkich był swobodny dostęp było to świetne miejsce na lin węgorza leszcza karasia. Teraz dojść można zaledwie do 4 zbiorników z tym ze do jednego tylko w woderach, dostęp jest bardzo ograniczony i przy każdym jest tylko jedno stanowisko. Zbiorniki są zarośnięte w około 50 % trzciną a reszta moczarką, szkoda takich zbiorników i pozostaje pytanie dlaczego tak się dzieje że takie piękne zbiorniki pozostaja zostawione i nic sie z nimi nie robi. Postanowiłem odgruzować troszke jeden zbiornik i spróbować tam troszkę swoich sił bo napewno są tam piękne okazy lina karasia.
dzisiaj bylem w jednym miejscu i mysle ze ryby tam moze nie byc bo wody jest ok 70 cm chyba ze w dalszej czesci zbiornika jest wiecej ale raczej watpie.
To jest raczej woda nie dla ryb. Kiedys pewnie tam były, ale degradacja jest tak duża, że już dawno raczej nic ciekawego tam nie będzie. Zbyt mało wody, zbyt dużo roślinności wodnej. Przy letnich temperaturach będzie się to wszystko kisić. Myślę, że raczej nie ma tam przepływu, zatem bedzie mało tlenu. Mogą się tam rozmnażać żaby i komary, ale dla ryb jest to srodowisko skrajnie nieprzyjazne. No - moze jakiś drób, typu słonecznica przypadkowo oupuszczona przez ptactwo. Ale nie licz na kokosy.
To jest raczej woda nie dla ryb. Kiedys pewnie tam były, ale degradacja jest tak duża, że już dawno raczej nic ciekawego tam nie będzie. Zbyt mało wody, zbyt dużo roślinności wodnej. Przy letnich temperaturach będzie się to wszystko kisić. Myślę, że raczej nie ma tam przepływu, zatem bedzie mało tlenu. Mogą się tam rozmnażać żaby i komary, ale dla ryb jest to srodowisko skrajnie nieprzyjazne. No - moze jakiś drób, typu słonecznica przypadkowo oupuszczona przez ptactwo. Ale nie licz na kokosy.
Zdziwiłbyś się jakie rybki mogą pływać w takich kałużach.
dzisiaj bylem w jednym miejscu i mysle ze ryby tam moze nie byc bo wody jest ok 70 cm chyba ze w dalszej czesci zbiornika jest wiecej ale raczej watpie.
Zakładam, że to woda stojąca. Torfowisko, zarośnięta, płytka. Dodaję 2+2 i wychodzi mi 4. Mogę sie mylić, ale raczej tam g* złowisz. Komary cię tylko podziabają.
Jeśli jest przepływ wody, to co innego. Jednak bedzie tam raczej drób. Jest to miejsce płytkie, łatwe do penetrowania przez ptactwo i drapieżniki. Myślałem, że to stojąca kałuża.
Jeśli jest przepływ wody, to co innego. Jednak bedzie tam raczej drób. Jest to miejsce płytkie, łatwe do penetrowania przez ptactwo i drapieżniki. Myślałem, że to stojąca kałuża.
Oj to nie da się tak łatwo przewidzieć. Nieraz takie małe gowienka, kałuże, rzeczki które możnaby praktycznie przeskoczyć naprawde potrafią zaskoczyć. Znajomy w takim rzeczko-rowie wyciągnął kiedyś gigantyczną płoć, bodajże 1.8kg a mniejszych sztuk to po kilkadziesiąt tam łowił regularnie. Także być może i tutaj coś ciekawego siedzi. Trzeba sprawdzić.
Witam dzisiaj wybrałem sie w miejsce gdzie zabierał mnie mój dziadek jakies 20 lat temu. To co zobaczylem bylo szokiem, dawniej piękne wyrobiska torfowe okazaly sie prawie całkowicie zarośnięte a do okoła nich pełno śmieci. Kiedyś jak pamiętam było ich około 6 wiekszych i 6 albo 8 małych do wszystkich był swobodny dostęp było to świetne miejsce na lin węgorza leszcza karasia. Teraz dojść można zaledwie do 4 zbiorników z tym ze do jednego tylko w woderach, dostęp jest bardzo ograniczony i przy każdym jest tylko jedno stanowisko. Zbiorniki są zarośnięte w około 50 % trzciną a reszta moczarką, szkoda takich zbiorników i pozostaje pytanie dlaczego tak się dzieje że takie piękne zbiorniki pozostaja zostawione i nic sie z nimi nie robi.
Postanowiłem odgruzować troszke jeden zbiornik i spróbować tam troszkę swoich sił bo napewno są tam piękne okazy lina karasia.
reszta zdjec
Ładna woda. Napisz jak z wynikami bo jestem bardzo ciekawy :) :) :)
dzisiaj bylem w jednym miejscu i mysle ze ryby tam moze nie byc bo wody jest ok 70 cm chyba ze w dalszej czesci zbiornika jest wiecej ale raczej watpie.
To jest raczej woda nie dla ryb. Kiedys pewnie tam były, ale degradacja jest tak duża, że już dawno raczej nic ciekawego tam nie będzie. Zbyt mało wody, zbyt dużo roślinności wodnej. Przy letnich temperaturach będzie się to wszystko kisić. Myślę, że raczej nie ma tam przepływu, zatem bedzie mało tlenu. Mogą się tam rozmnażać żaby i komary, ale dla ryb jest to srodowisko skrajnie nieprzyjazne. No - moze jakiś drób, typu słonecznica przypadkowo oupuszczona przez ptactwo. Ale nie licz na kokosy.
karasie małe na bank tam będą , oczywiście japońce skarłowaciałe
Gdzie jest ta woda........
To jest raczej woda nie dla ryb. Kiedys pewnie tam były, ale degradacja jest tak duża, że już dawno raczej nic ciekawego tam nie będzie. Zbyt mało wody, zbyt dużo roślinności wodnej. Przy letnich temperaturach będzie się to wszystko kisić. Myślę, że raczej nie ma tam przepływu, zatem bedzie mało tlenu. Mogą się tam rozmnażać żaby i komary, ale dla ryb jest to srodowisko skrajnie nieprzyjazne. No - moze jakiś drób, typu słonecznica przypadkowo oupuszczona przez ptactwo. Ale nie licz na kokosy.
Zdziwiłbyś się jakie rybki mogą pływać w takich kałużach.
dzisiaj bylem w jednym miejscu i mysle ze ryby tam moze nie byc bo wody jest ok 70 cm chyba ze w dalszej czesci zbiornika jest wiecej ale raczej watpie.
Dla karasia nie ma młytkiej wody ;D
Zakładam, że to woda stojąca. Torfowisko, zarośnięta, płytka. Dodaję 2+2 i wychodzi mi 4. Mogę sie mylić, ale raczej tam g* złowisz. Komary cię tylko podziabają.
PS: Jeśli nawet coś tam pływa, to nie będzie się nadawało nawet dla kota ( nie jestem c&r) , bo będzie to zwyczajnie walić zgnilizną.
do jednego zbiornika jest podlaczona rzeczka a co do ryb to z drogiej strony bylem dzisiaj i sa tam ladne karasie liny i odziwo nawet leszcze
Jeśli jest przepływ wody, to co innego. Jednak bedzie tam raczej drób. Jest to miejsce płytkie, łatwe do penetrowania przez ptactwo i drapieżniki. Myślałem, że to stojąca kałuża.
Jeśli jest przepływ wody, to co innego. Jednak bedzie tam raczej drób. Jest to miejsce płytkie, łatwe do penetrowania przez ptactwo i drapieżniki. Myślałem, że to stojąca kałuża.
Oj to nie da się tak łatwo przewidzieć. Nieraz takie małe gowienka, kałuże, rzeczki które możnaby praktycznie przeskoczyć naprawde potrafią zaskoczyć. Znajomy w takim rzeczko-rowie wyciągnął kiedyś gigantyczną płoć, bodajże 1.8kg a mniejszych sztuk to po kilkadziesiąt tam łowił regularnie. Także być może i tutaj coś ciekawego siedzi. Trzeba sprawdzić.