Reklama
  • troc2014-12-31 12:40:14

         


    Czego jak czego ale Noworocznych postanowień na pewno nikomu z nas nie brakuje. Postanowień tych wędkarskich ale nie tylko. Postanowienia a może marzenia- jedno niewiele różni się od drugiego. Może złowienie rekordowego okazu, zakup sprzętu a może po prostu rzucenie palenia. Podzielmy się z innymi- ponoć postanowienia zapisane łatwiej spełnić?

  • zbynio5o 2014-12-31 16:35:22

    Noworoczne postanowienia, co sobie obiecamy do rea
    Autor: Aleksander Twardowski  ★  Obserwuj

    utworzony: 2014/12/31 15:53   

    Analizując politykę nowego ZG (kontynuacja, nepotyzm, karierowiczostwo), oraz działania zarządów okręgów PZW (postpeerelowskie skostnienie), solennie obiecuję:
    - nie płacić w tym roku składek,
    - urlop poświęcić na wędkowanie w pasie przymorskim,
    - w weekendy korzystać z łowisk komercyjnych.
    Sith.

     

  • troc 2014-12-31 16:46:30

    Zbynio, lepiej tego nie mogłeś ująć- sądzę, że jest to założenie noworoczne pewnej części naszej społeczności (niestety)...

  • zbynio5o 2014-12-31 16:51:13

    Sorry, ale to nie moje obiecanki, kol. sith tak deklaruje :)

  • Reklama
  • troc 2014-12-31 17:07:58

    A sorry, faktycznie wklejka ale sens pozostaje ten sam....

  • Bernard51 2015-01-21 17:09:08

    W nowym sezonie bardziej czas poświęcę drapieżnikom a białoryb tylko do maja i czasami dla rozrywki.

  • kaban 2015-01-24 09:39:08

    Schuść tak z dziesięć kilko... . Wreszcie połowić w Wisłoku w okolicach Żołyni i podpatrzeć co robi Krzysiek. A i złowić w końcu pierwszego miętusa.

  • ryukon1975 2015-01-24 13:50:54

    Mam nadzieję że się spełni Grześku i razem będziemy ciągać woblery po "naszej rzece". :)

  • Reklama
  • Bernard51 2015-01-24 16:05:53

    Grześku aby mu dorównać nad wodą musisz z domu o 2,oo wyjechać i tak będzie za pużno.

  • ryukon1975 2015-01-24 16:24:05

    Bernardzie wszystko da się zrobić bez zbędnych ofiar. :)

    Ja to widzę tak. Grześ przyjedzie około południa wyspany i w pełni sił. Około powiedzmy piętnastej startujemy nad wodę i do oporu póki cos widać łowimy. Wracamy do mnie, wypijamy piwko ( nie mylić z skrzynka piwa :)) ale wiadomo porozmawiać trzeba przy takiej okazji i idziemy spać. Miejsce w domu mam nie muszę szukać u sąsiadów. :) Rano skoro świt wiadomo ......

    PS

    I tak przez co najmniej tydzień. :)

    Na dzień dzisiejszy nie zapraszam z wiadomych przyczyn ale tak w maju gdy wszystko się ruszy ?

  • kaban 2015-01-24 20:31:09

    I o takim właśnie planie Krzyś myślałem. Tylko jadę do ciebie chyba trzeci rok choć to nie tak daleko dojechać nie mogę bo zawsze w ostatniej chwili coś wychodzi. Mam nadzieje, że tym razem wypali. A i w stronę Jasła też bym się wybrał...

  • rysiek38 2015-01-24 21:14:20

    A ja marzę o choćby tygodniu w Lubniewicach i choćby dzień na jurze ,lecz jak zwykle pewnie wszystko trafi szlag i zostaną niezastąpione "żabioki"

  • Reklama
  • Bernard51 2015-01-25 05:43:24

    I o takim właśnie planie Krzyś myślałem. Tylko jadę do ciebie chyba trzeci rok choć to nie tak daleko dojechać nie mogę bo zawsze w ostatniej chwili coś wychodzi. Mam nadzieje, że tym razem wypali. A i w stronę Jasła też bym się wybrał...

    Będąc na emeryturze teoretycznie powinno się mieć czasu do woli, ( tak myślałem) ale okazuje się że zawsze coś trzeba jeszcze zrobić i wyrwać się na parę dni jak dawniej, jest mało prawdopodobne. A może te rybki już nie są na szpicy a inne rzeczy i sobie odpuszczam.



Reklama
Reklama