panowie wedkerze trzeba wkoncu zrobic pozadek z klusownikami nie ma co patrzec ze to znajomy stawia siaty bo sami nie bedzimy mili co po lowic . a takie sytuacje zna kazdy z nas kolega stawia siatki ale ja go nie wydam prawda?? a co z nami prawdziwymi wedkarzami? oni o nas nie mysla
Kolejny temat o niczym. Autor posta co zrobił dla walki z kłusownictwem?
Wyeliminujmy odłowy kontrolne ze zbiorników PZW oraz rybaków i będzie dużo lepiej. Gdyby kraj był normalny to problem byłby marginalny. Ja osobiście nie będę donosił na dziadków z mojej okolicy którzy pamiętają 2 wojnę. Siedzą z wędka bez karty tylko dlatego że jak mówią w domu to ludzie umierają.
Zajmujecie się
pierdołami a nie poważnymi zagrożeniami typu połów prądem sieciami,
zanieczyszczeniami wody. Ja codziennie widuje nad rzeka młodych po 14-15
lat i wiem że nie maja karty wędkarskiej. Według Ciebie, co mam dzwonić
po Policje żeby ich zgarnęła? . Prawda jest taka że to rybacy
najbardziej trzebią populacje ryb a nie wędkarze.
Poza tym Ty i Twój kolega mogliście mu wytłumaczyć że nie będziecie
tolerowali takiego zachowania na swojej wodzie i już. Sadząc po
zdjęciu to jakiś małolat Więc można mu było to wytłumaczyć w mniej
bolesny sposób.
Powodzenia to ja wam życze
Jak się okaże że to typ bardzo młody i gniewny [2012-11-22 19:08]
panowie wedkerze trzeba wkoncu zrobic pozadek z klusownikami nie ma co patrzec ze to znajomy stawia siaty bo sami nie bedzimy mili co po lowic . a takie sytuacje zna kazdy z nas kolega stawia siatki ale ja go nie wydam prawda?? a co z nami prawdziwymi wedkarzami? oni o nas nie mysla
Oczy już mnie pieką od ciągłego czytania takich sloganów. Widzisz to dzwon pod 997,albo zgłoś problem do SSR w twoim okręgu. A propos znajomych... Nie mam takich co stawiają siatki ,żaki,itp.
A może byś opłacił kartę tym dziadkom , przecież okradają Nas wszystkich , tak jak Ty to robiłeś.
Ja przynajmniej potrafię powiedzieć że zaczynałem swoją przygodę z wędka bez karty wędkarskiej. Sam z czasem doszedłem do tego że moje hobby trzeba zalegalizować. Mógłbym cały czas łowic bez karty i opłat a tego nie robie.To że opłacam karte nie jest wynikiem tego że obawiam się kontroli.
Rybostan jakoś nie ucierpiał. Zgoda kłusownictwo to kłusownictwo. Według przepisów każdy kto łowi bez opłat i karty wedkarskiej łamie prawo.
Nie mam do tego wątpliwości. Tylko cały czas temat sprowadza sie do sieci stawianych przez okolicznych mieszkańców wiosek ludzi bez karty wędkarskiej itp..
Rybactwo to zalegalizowane kłusownictwo które wyrządza najwiecej szkód dla rybostanu.
Idąc takim tokiem myślenia rybacy mogą tak samo postrzegać wędkarzy.
Rybactwo jakby nie patrzeć jest potrzebną gałęzią gospodarki tak jak rolnictwo,
nie powinno się o tym myśleć w takich kategoriach.
Niestety ale rybacy postrzegaja wędkarzy jakby wędkarze byli winni braku ryb. I nie jest to nowina i żadna wielka filozofia ale fakt który powinien być każdemu wędkarzowi znany. Badania zlecane przez rybaków potwierdza że to wędkarze są źli. Do tego rybacy dostają dotację które mają przeznaczyc na ochronę środowiska. Wiesz co sie dzieje jak pieniądze te przeznaczą na sprzęt dla SSR? Powstaje niepisana umowa. SSR będzie ścigać wędkarzy za najmniejsze uchybienia aż każdemu odechce się wędkować. Wtedy cała woda dla rybaka. Ale to chyba oddzielny temat.
Oj Wiesiek chyba się mylisz , SSR nie ma żadnych pieniędzy z U.E , ani od Rybaków , prawda jest taka , że to z winy wędkarzy jest mniej ryb ( tych nieetycznych , szarpakowców itp. )
Proponuje zakończyć już dyskusje ponieważ zbacza na nie właściwy tor
już od początku. Kolega Jurek należy do
SSR więc nie może pisać inaczej. Kłusownictwo i łamanie regulaminu łamaniem pewnych wytycznych . PZW jest tak
jakby konstytucją PZW. SSR jest po to
oby tego pilnować .
A dlaczego tak sądzisz ? , gdy wędkarz nie ma wypełnionego rejestru , to Mu przypominam lub pożyczam długopis , nie każdy jest nadgorliwcem .
Mówię tutaj w kontekście pisania na publicznym forum. Jasne
że jeżeli napisze np.. że łowię bez karty(bo nie mam na nią kasy) to i tak
członek PSR czy SSR to skrytykuje.
Natomiast jeżeli Panowie podczas kontroli okazują się tzw. „ludźmi”
i potrafią zachować zdrowy rozsądek przy małych nieprawidłowościach to tylko życzyć
wszystkim wędkarzom spotkań z takimi kontrolami.
Może wyrobiłem sobie złe zdanie poprzez jedną kontrolę
której byłem świadkiem.
4 strażników PSR na jednego dzieciaka który z nudy siedział i
łowił przy moście z nieczynna zaporą.
Walneli mu 200zł mandatu, i według mnie to nie było
rozwiązanie.
A dlaczego tak sądzisz ? , gdy wędkarz nie ma wypełnionego rejestru , to Mu przypominam lub pożyczam długopis , nie każdy jest nadgorliwcem .
Mówię tutaj w kontekście pisania na publicznym forum. Jasne
że jeżeli napisze np.. że łowię bez karty(bo nie mam na nią kasy) to i tak
członek PSR czy SSR to skrytykuje.
Natomiast jeżeli Panowie podczas kontroli okazują się tzw. „ludźmi”
i potrafią zachować zdrowy rozsądek przy małych nieprawidłowościach to tylko życzyć
wszystkim wędkarzom spotkań z takimi kontrolami.
Może wyrobiłem sobie złe zdanie poprzez jedną kontrolę
której byłem świadkiem.
4 strażników PSR na jednego dzieciaka który z nudy siedział i
łowił przy moście z nieczynna zaporą.
Walneli mu 200zł mandatu, i według mnie to nie było
rozwiązanie.
Tak jak Policjant skrytykowałby kradzieże kieszonkowe, czy kradzież sklepową. Bardzo logiczne. Nie liczysz chyba na pochwały, albo zbagatelizowanie czegoś, czego nie toleruje większość uczciwie płacących składki za łowienie wędkarzy. Kolejna rzecz, nie mogłeś być świadkiem czegoś takiego jak ukaranie mandatem dzieciaka, bo polskie prawo nie przewiduje mandatowania dzieci, a zgodnie z art. 8 kw dopiero po ukończeniu przez niego 17-go roku życia. A 17-latek nie jest już dzieciakiem, no bądźmy szczerzy. Chłopaki od 15-go roku życia już często pracują i zarabiają. Także jestem zdania, że kłamiesz nas. Straż miałaby 17-latka pogonić do mamy? Chyba niebardzo, co? Od 14-go roku życia dzieci mogą mieć już Kartę Wędkarską i nie płacą za nią kosmicznych kwot. A dzieciaka do 14 roku życia chyba żaden normalny strażnik nie goni do domu z łowisk za względnie przepisowe wędkowanie, nie na szarpaka, nie na zabronione przynęty czy metody i zestawy, a mandatować nie może. Ja takich nadgorliwców nie znam, a znam wielu strażników.
Idąc takim tokiem myślenia rybacy mogą tak samo postrzegać wędkarzy.
Rybactwo jakby nie patrzeć jest potrzebną gałęzią gospodarki tak jak rolnictwo,
nie powinno się o tym myśleć w takich kategoriach.
Rybactwo na wodach PZW nie ma nic wspólnego z rolnictwem,bo w rolnictwie rolnik sieje a potem zbiera,rybak "zbiera" to co w głównej mierze wędkarz "zasiał" nie patrząc na wymiary,okresy ochronne a nawet na obręby ochronne.Znam odcinek Wisły gdzie rybaków nie było ale byli miejscowi kłusole,głównie kłusowali nocą bazarowym sprzętem,mimo tego jeszcze można było niezłych ryb połowic.Na leszcze których było zatrzęsienie,przyjeżdżało sporo wędkarzy z Łodzi (ponad 120km w jedna stronę).Niestety woda przeszła w ręce "gospodarza".Już po roku było widac zmiany w rybostanie i z roku na rok ryb ubywało.Pod Włocławską tamę co roku płynęło mnóstwo cert,troci i łososi i innych ryb,teraz dopływają niedobitki którym udało się ominąc siaty zastawione przez "gospodarza".Sporo rybaków ma smażalnie gdzie często serwowane są ryby którym daleko do wymiaru ochronnego,no ale to potrzebna gałąż gospodarki przecież...
Kol. @danielcz, no stary..... Przesadzasz teraz troszkę. 18-latek to już dorosły chłop, który w pełni odpowiada za swoje czyny, ma swoje prawa publiczne i rodzice nie biorą za niego i jego czyny zabronione żadnej odpowiedzialności.
Widzę, że kol. @danielcz edytował swój post i usunął kilka zdań bardzo kontrowersyjnych, że tak to subtelnie nazwę. To zdecyduj się, czy widziałeś karanie 18-latka, czy nieletniego :)
No niech siedzi, gratuluję. To postarajcie się chłopaki we dwóch nie pisać takich rzeczy, konsultujcie ze sobą co napiszecie :) Chcecie się dowiedzieć czegoś w różnych kwestiach prawnych dotyczących wędkarstwa, to piszcie do osób, które maja z tym do czynienia, a nie czytamy tu najpierw dzieciak dostał mandat 200 zł i któryś tam z Was był tego świadkiem, później, że nie był to dzieciak tylko 18-latek itd itd. Strażnicy rybaccy dzieci nie gonią z ryb, a już na pewno nie karają, a Wy próbujecie coś takiego nam tu napisać. Potem dziecko urasta do 18-latka, no trudno nam w takim razie wierzyć w to co piszecie.
A jak inaczej nazwać osobę uczącą się bez dochodów jak nie
dzieciak. Dla twojej informacji chłopak
z mojej okolicy miał ukończone 18 lat . Nawet jak dzieciak popełni wykroczenie to i
tak odpowiedzialność przechodzi na rodzica.
Chłopaczyna wybrał się na ryby zamiast stać pod sklepem z
okolicznymi lumpkami. Fakt prawo złamał ,
ale nie trzeba było go tak dotkliwie
karać. Coś takiego jak pouczenie by się
przydało.
P.S to że obok mnie siedzi kolega i pisze z tego samego komputera to bląd przy wylogowaniu może się zdarzyć.
A jak inaczej nazwać osobę uczącą się bez dochodów jak nie
dzieciak. Dla twojej informacji chłopak
z mojej okolicy miał ukończone 18 lat . Nawet jak dzieciak popełni wykroczenie to i
tak odpowiedzialność przechodzi na rodzica.
Chłopaczyna wybrał się na ryby zamiast stać pod sklepem z
okolicznymi lumpkami. Fakt prawo złamał ,
ale nie trzeba było go tak dotkliwie
karać. Coś takiego jak pouczenie by się
przydało.
P.S to że obok mnie siedzi kolega i pisze z tego samego komputera to bląd przy wylogowaniu może się zdarzyć.
No to napisze Ci raz jeszcze, że jeśli chłop ukończył 18 lat, to nie jest już dzieciakiem nawet jeśli się uczy i nie ma swoich dochodów, a rodzice pełnoletniego człowieka nie biorą już ŻADNEJ odpowiedzialności karnej za jego czyny. Jesli wybrał się na ryby zamiast siedzieć pod sklepem, to jego rozsądniejszy wybór w życiu i nikogo to raczej nie obchodzi, ale jest na tyle dorosły, że musi postępować zgodnie z prawem. A to, że nie chlał zamiast wędkować, to już nie powód żeby inni wędkarze płacąc za zarybienia fundowali takim ludziom ryby za które sami płacą, a wielu na opłaty nie stać i nie mają zniżek dla młodzieży uczącej się, a składki jednak uczciwie opłacają.
panowie wedkerze trzeba wkoncu zrobic pozadek z klusownikami nie ma co patrzec ze to znajomy stawia siaty bo sami nie bedzimy mili co po lowic . a takie sytuacje zna kazdy z nas kolega stawia siatki ale ja go nie wydam prawda??
a co z nami prawdziwymi wedkarzami? oni o nas nie mysla
Współczuje znajomości.
Współczuje znajomości.
Niestety sąsiadów i znajomych sie nie wybiera. No sąsiadów czasem można wybrać.
Kolejny temat o niczym. Autor posta co zrobił dla walki z kłusownictwem? Wyeliminujmy odłowy kontrolne ze zbiorników PZW oraz rybaków i będzie dużo lepiej. Gdyby kraj był normalny to problem byłby marginalny. Ja osobiście nie będę donosił na dziadków z mojej okolicy którzy pamiętają 2 wojnę. Siedzą z wędka bez karty tylko dlatego że jak mówią w domu to ludzie umierają.
kamilmat90
Zajmujecie się pierdołami a nie poważnymi zagrożeniami typu połów prądem sieciami, zanieczyszczeniami wody. Ja codziennie widuje nad rzeka młodych po 14-15 lat i wiem że nie maja karty wędkarskiej. Według Ciebie, co mam dzwonić po Policje żeby ich zgarnęła? . Prawda jest taka że to rybacy najbardziej trzebią populacje ryb a nie wędkarze. Poza tym Ty i Twój kolega mogliście mu wytłumaczyć że nie będziecie tolerowali takiego zachowania na swojej wodzie i już. Sadząc po zdjęciu to jakiś małolat Więc można mu było to wytłumaczyć w mniej bolesny sposób. Powodzenia to ja wam życze Jak się okaże że to typ bardzo młody i gniewny [2012-11-22 19:08]
A może byś opłacił kartę tym dziadkom , przecież okradają Nas wszystkich , tak jak Ty to robiłeś.
panowie wedkerze trzeba wkoncu zrobic pozadek z klusownikami nie ma co patrzec ze to znajomy stawia siaty bo sami nie bedzimy mili co po lowic . a takie sytuacje zna kazdy z nas kolega stawia siatki ale ja go nie wydam prawda??
a co z nami prawdziwymi wedkarzami? oni o nas nie mysla
Oczy już mnie pieką od ciągłego czytania takich sloganów.
Widzisz to dzwon pod 997,albo zgłoś problem do SSR w twoim okręgu.
A propos znajomych...
Nie mam takich co stawiają siatki ,żaki,itp.
Wreszcie logiczne myślenie.
A może byś opłacił kartę tym dziadkom , przecież okradają Nas wszystkich , tak jak Ty to robiłeś.
Ja przynajmniej potrafię powiedzieć że zaczynałem swoją przygodę z wędka bez karty wędkarskiej. Sam z czasem doszedłem do tego że moje hobby trzeba zalegalizować. Mógłbym cały czas łowic bez karty i opłat a tego nie robie.To że opłacam karte nie jest wynikiem tego że obawiam się kontroli.
Rybostan jakoś nie ucierpiał. Zgoda kłusownictwo to kłusownictwo. Według przepisów każdy kto łowi bez opłat i karty wedkarskiej łamie prawo.
Nie mam do tego wątpliwości. Tylko cały czas temat sprowadza sie do sieci stawianych przez okolicznych mieszkańców wiosek ludzi bez karty wędkarskiej itp..
Rybactwo to zalegalizowane kłusownictwo które wyrządza najwiecej szkód dla rybostanu.
"Rybactwo to zalegalizowane kłusownictwo które wyrządza najwiecej szkód dla rybostanu."
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No proszę jaki z ciebie fizolof . :D
Idąc takim tokiem myślenia rybacy mogą tak samo postrzegać wędkarzy.
Rybactwo jakby nie patrzeć jest potrzebną gałęzią gospodarki tak jak rolnictwo,
nie powinno się o tym myśleć w takich kategoriach.
mi nie chodzi o takich dziadkow i dziciakow tylko o takich mlodych chlopakow co zamiast pracowac to klusuja i sprzedaja
A jeśli pracuje, sprzedaje, ale nie kłusuje ?
Jeśli sprzedaje , to musiał od kogoś te ryby pozyskać , ale i sprzedaż trzeba zarejestrować i odprowadzać podatki .
jak nie klusuje to nie widze problemu
"Rybactwo to zalegalizowane kłusownictwo które wyrządza najwiecej szkód dla rybostanu."
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No proszę jaki z ciebie fizolof . :D
Idąc takim tokiem myślenia rybacy mogą tak samo postrzegać wędkarzy.
Rybactwo jakby nie patrzeć jest potrzebną gałęzią gospodarki tak jak rolnictwo,
nie powinno się o tym myśleć w takich kategoriach.
Niestety ale rybacy postrzegaja wędkarzy jakby wędkarze byli winni braku ryb. I nie jest to nowina i żadna wielka filozofia ale fakt który powinien być każdemu wędkarzowi znany. Badania zlecane przez rybaków potwierdza że to wędkarze są źli. Do tego rybacy dostają dotację które mają przeznaczyc na ochronę środowiska. Wiesz co sie dzieje jak pieniądze te przeznaczą na sprzęt dla SSR? Powstaje niepisana umowa. SSR będzie ścigać wędkarzy za najmniejsze uchybienia aż każdemu odechce się wędkować. Wtedy cała woda dla rybaka. Ale to chyba oddzielny temat.
Oj Wiesiek chyba się mylisz , SSR nie ma żadnych pieniędzy z U.E , ani od Rybaków , prawda jest taka , że to z winy wędkarzy jest mniej ryb ( tych nieetycznych , szarpakowców itp. )
Proponuje zakończyć już dyskusje ponieważ zbacza na nie właściwy tor już od początku. Kolega Jurek należy do SSR więc nie może pisać inaczej. Kłusownictwo i łamanie regulaminu łamaniem pewnych wytycznych . PZW jest tak jakby konstytucją PZW. SSR jest po to oby tego pilnować .
Jak nie mogę pisać inaczej , przecież Ciebie też obowiązuje RAPR i Statut PZW , bo należysz do tego stowarzyszenia .
Ja przede wszystkim jestem wędkarzem , a społecznie strażnikiem .
No to inaczej, SSR nie wypada przymakać oka nawet na drobne nieprawidłowości.
A dlaczego tak sądzisz ? , gdy wędkarz nie ma wypełnionego rejestru , to Mu przypominam lub pożyczam długopis , nie każdy jest nadgorliwcem .
A dlaczego tak sądzisz ? , gdy wędkarz nie ma wypełnionego rejestru , to Mu przypominam lub pożyczam długopis , nie każdy jest nadgorliwcem .
Mówię tutaj w kontekście pisania na publicznym forum. Jasne że jeżeli napisze np.. że łowię bez karty(bo nie mam na nią kasy) to i tak członek PSR czy SSR to skrytykuje.
Natomiast jeżeli Panowie podczas kontroli okazują się tzw. „ludźmi” i potrafią zachować zdrowy rozsądek przy małych nieprawidłowościach to tylko życzyć wszystkim wędkarzom spotkań z takimi kontrolami.
Może wyrobiłem sobie złe zdanie poprzez jedną kontrolę której byłem świadkiem.
4 strażników PSR na jednego dzieciaka który z nudy siedział i łowił przy moście z nieczynna zaporą.
Walneli mu 200zł mandatu, i według mnie to nie było rozwiązanie.
No faktycznie , jak to był dzieciak , to mogli go upomnieć i kazać pójść do domy ( zakończyć wędkowanie )
Nieletniemu nie wolno nakładać mandatu.
A dlaczego tak sądzisz ? , gdy wędkarz nie ma wypełnionego rejestru , to Mu przypominam lub pożyczam długopis , nie każdy jest nadgorliwcem .
Mówię tutaj w kontekście pisania na publicznym forum. Jasne że jeżeli napisze np.. że łowię bez karty(bo nie mam na nią kasy) to i tak członek PSR czy SSR to skrytykuje.
Natomiast jeżeli Panowie podczas kontroli okazują się tzw. „ludźmi” i potrafią zachować zdrowy rozsądek przy małych nieprawidłowościach to tylko życzyć wszystkim wędkarzom spotkań z takimi kontrolami.
Może wyrobiłem sobie złe zdanie poprzez jedną kontrolę której byłem świadkiem.
4 strażników PSR na jednego dzieciaka który z nudy siedział i łowił przy moście z nieczynna zaporą.
Walneli mu 200zł mandatu, i według mnie to nie było rozwiązanie.
Tak jak Policjant skrytykowałby kradzieże kieszonkowe, czy kradzież sklepową. Bardzo logiczne. Nie liczysz chyba na pochwały, albo zbagatelizowanie czegoś, czego nie toleruje większość uczciwie płacących składki za łowienie wędkarzy. Kolejna rzecz, nie mogłeś być świadkiem czegoś takiego jak ukaranie mandatem dzieciaka, bo polskie prawo nie przewiduje mandatowania dzieci, a zgodnie z art. 8 kw dopiero po ukończeniu przez niego 17-go roku życia. A 17-latek nie jest już dzieciakiem, no bądźmy szczerzy. Chłopaki od 15-go roku życia już często pracują i zarabiają. Także jestem zdania, że kłamiesz nas. Straż miałaby 17-latka pogonić do mamy? Chyba niebardzo, co? Od 14-go roku życia dzieci mogą mieć już Kartę Wędkarską i nie płacą za nią kosmicznych kwot. A dzieciaka do 14 roku życia chyba żaden normalny strażnik nie goni do domu z łowisk za względnie przepisowe wędkowanie, nie na szarpaka, nie na zabronione przynęty czy metody i zestawy, a mandatować nie może. Ja takich nadgorliwców nie znam, a znam wielu strażników.
Za wykroczenie nieletniego i tak odpowiada ktoś
Nieletniemu nie wolno nakładać mandatu.
Dokładnie tak.
"Rybactwo to zalegalizowane kłusownictwo które wyrządza najwiecej szkód dla rybostanu."
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No proszę jaki z ciebie fizolof . :D
Idąc takim tokiem myślenia rybacy mogą tak samo postrzegać wędkarzy.
Rybactwo jakby nie patrzeć jest potrzebną gałęzią gospodarki tak jak rolnictwo,
nie powinno się o tym myśleć w takich kategoriach.
Rybactwo na wodach PZW nie ma nic wspólnego z rolnictwem,bo w rolnictwie rolnik sieje a potem zbiera,rybak "zbiera" to co w głównej mierze wędkarz "zasiał" nie patrząc na wymiary,okresy ochronne a nawet na obręby ochronne.Znam odcinek Wisły gdzie rybaków nie było ale byli miejscowi kłusole,głównie kłusowali nocą bazarowym sprzętem,mimo tego jeszcze można było niezłych ryb połowic.Na leszcze których było zatrzęsienie,przyjeżdżało sporo wędkarzy z Łodzi (ponad 120km w jedna stronę).Niestety woda przeszła w ręce "gospodarza".Już po roku było widac zmiany w rybostanie i z roku na rok ryb ubywało.Pod Włocławską tamę co roku płynęło mnóstwo cert,troci i łososi i innych ryb,teraz dopływają niedobitki którym udało się ominąc siaty zastawione przez "gospodarza".Sporo rybaków ma smażalnie gdzie często serwowane są ryby którym daleko do wymiaru ochronnego,no ale to potrzebna gałąż gospodarki przecież...
Kol. @danielcz, no stary..... Przesadzasz teraz troszkę. 18-latek to już dorosły chłop, który w pełni odpowiada za swoje czyny, ma swoje prawa publiczne i rodzice nie biorą za niego i jego czyny zabronione żadnej odpowiedzialności.
Widzę, że kol. @danielcz edytował swój post i usunął kilka zdań bardzo kontrowersyjnych, że tak to subtelnie nazwę. To zdecyduj się, czy widziałeś karanie 18-latka, czy nieletniego :)
Nie żadna kontrowersja tylko Kamil siedzi obok
Nie żadna kontrowersja tylko Kamil siedzi obok
No niech siedzi, gratuluję. To postarajcie się chłopaki we dwóch nie pisać takich rzeczy, konsultujcie ze sobą co napiszecie :) Chcecie się dowiedzieć czegoś w różnych kwestiach prawnych dotyczących wędkarstwa, to piszcie do osób, które maja z tym do czynienia, a nie czytamy tu najpierw dzieciak dostał mandat 200 zł i któryś tam z Was był tego świadkiem, później, że nie był to dzieciak tylko 18-latek itd itd. Strażnicy rybaccy dzieci nie gonią z ryb, a już na pewno nie karają, a Wy próbujecie coś takiego nam tu napisać. Potem dziecko urasta do 18-latka, no trudno nam w takim razie wierzyć w to co piszecie.
Tak brzmi moja odpowiedz
A jak inaczej nazwać osobę uczącą się bez dochodów jak nie dzieciak. Dla twojej informacji chłopak z mojej okolicy miał ukończone 18 lat . Nawet jak dzieciak popełni wykroczenie to i tak odpowiedzialność przechodzi na rodzica.
Chłopaczyna wybrał się na ryby zamiast stać pod sklepem z okolicznymi lumpkami. Fakt prawo złamał , ale nie trzeba było go tak dotkliwie karać. Coś takiego jak pouczenie by się przydało.
P.S to że obok mnie siedzi kolega i pisze z tego samego komputera to bląd przy wylogowaniu może się zdarzyć.Proponuję zakończyć tą przepychankę bo do niczego ona nie prowadzi.
Tak brzmi moja odpowiedz
A jak inaczej nazwać osobę uczącą się bez dochodów jak nie dzieciak. Dla twojej informacji chłopak z mojej okolicy miał ukończone 18 lat . Nawet jak dzieciak popełni wykroczenie to i tak odpowiedzialność przechodzi na rodzica.
Chłopaczyna wybrał się na ryby zamiast stać pod sklepem z okolicznymi lumpkami. Fakt prawo złamał , ale nie trzeba było go tak dotkliwie karać. Coś takiego jak pouczenie by się przydało.
P.S to że obok mnie siedzi kolega i pisze z tego samego komputera to bląd przy wylogowaniu może się zdarzyć.
No to napisze Ci raz jeszcze, że jeśli chłop ukończył 18 lat, to nie jest już dzieciakiem nawet jeśli się uczy i nie ma swoich dochodów, a rodzice pełnoletniego człowieka nie biorą już ŻADNEJ odpowiedzialności karnej za jego czyny. Jesli wybrał się na ryby zamiast siedzieć pod sklepem, to jego rozsądniejszy wybór w życiu i nikogo to raczej nie obchodzi, ale jest na tyle dorosły, że musi postępować zgodnie z prawem. A to, że nie chlał zamiast wędkować, to już nie powód żeby inni wędkarze płacąc za zarybienia fundowali takim ludziom ryby za które sami płacą, a wielu na opłaty nie stać i nie mają zniżek dla młodzieży uczącej się, a składki jednak uczciwie opłacają.
Może faktycznie racja. Natomiast jest kilka kwestii które należałoby jeszcze raz przemyśleć.
Widzę że dyskusja wróci na właściwy tor.