Wydaje mi się, że gdy jeden z współmałżonków ( członków najbliższej rodziny ) jest skarbnikiem koła, to drugi nie może być Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. A może się mylę ?
Kiedyś u nas było jeziorko spółki dajmy X. Skarbnik brał pozwolenia do wypisania, wypisywał jedno za 50zł a 4 drukował chłopakom za piwko. Wszystko bylo cacy, do czasu gdy kierownik nie pojechał nad jezioro a tam 40 wędkarzy. I sprawa się wyjasnila. Na 40 wędkarzy tylko 5 mialo firmowe pozwolenia , a reszta drukowane za piwko. Skarbnik wyleciał z roboty, a kasy na zarybienie , która miala byc za sprzedane pozwolenia brak.
Obawiam się,że sytuacja jaką opisałeś miała miejsce ponieważ w kole nie było Komisji Rewizyjnej, albo była, ale nie spełniała swojej funkcji. Pozwolenie również powinno być potwierdzone drukiem KP. (tak myślę)
No to powiedz Ola gdzie jest Zarząd Okręgu ? Przecież po wyborach wysyła się do nich zestawienie nowo wybranych ludzi do władz koła i komisji. Nikt nie pomyślał,że taka zbieżność rzadkich nazwisk nie jest przypadkowa ? Nikogo to nie interesuje ? Czy wszyscy w PZW olewają wsio ? Byle do przodu ?
Z mojego punktu widzenia takie głosowanie nie powinno być uwzględnione. Ponieważ kandydaci wzajemnie wykluczali udział drugiego na w/w stanowisku. Ja jestem członkiem Komisji Rewizyjnej i kiedy podejmowałam decyzję o podjęciu takiej funkcji to byłam poinformowana,że blokuję członkom rodziny możliwość działania w strukturach Koła, gdzie mogą mieć styczność z finansami Koła.
Powiem więcej, członek Komisji Rewizyjnej jest osobą, a przynajmniej powinien być ,,wtykającą"" wszędzie swój nos, często upierdliwą (przepraszam za słowo) Nie przez wszystkich lubianą, ale jeżeli mam dokument podpisać swoim nazwiskiem, to liczę się z tym,że będę ponosić konsekwencję w przypadku nieprawidłowości.
Wasze głosowanie z mojego punktu widzenia nie powinno iść do Okręgu. Ponieważ jeżeli było zaakceptowane przez Koło, to Okręg nie przyłożył się do weryfikacji. Tylko takie wytłumaczenie tej sytuacji widzę.
Wasze głosowanie z mojego punktu widzenia nie powinno iść do Okręgu. Ponieważ jeżeli było zaakceptowane przez Koło, to Okręg nie przyłożył się do weryfikacji. Tylko takie wytłumaczenie tej sytuacji widzę.
Po każdym Walnym Sprawozdawczo-Wyborczym Okręg wysyła do wypełnienia druk o nowych władzach koła. Czyli trzeba wpisać dane osobowe.
Statut PZW nie zabrania by członkowie rodziny pełnili funkcje jak wymienione wyżej.Komisja rewizyjna składa się z min trzech członków więc nadzór nad pracą Zarządu jest wystarczający.Skarbnik ponosi odpowiedzialność karną za nieprawidłowości w finansach i jest to ścigane z urzędu.Przed każdym zebraniem sprawozdawczym Komisja rewizyjna a nie jej Przewodniczący kontroluje pracę skarbnika,raport finansowy i szczegółowo wszystkie wpływy i wydatki oraz ich celowość i zgodność z decyzjami Zarządu Koła.Takie kontrole przeprowadzane są częściej ale mówię o tej decydującej o ocenie skarbnika.Każdy członek Koła ma prawo do wglądu tych dokumentów na zebraniach sprawozdawczych jak również do zadawania pytań i żądania wyjaśnień.Niech niektórzy Koledzy powstrzymają się od komentarzy typu "podobno czy mówi się" bo to uwłacza uczciwym ludziom pełniącym swoje obowiązki społecznie.Jak się nie ma konkretnych zarzutów to są pomówienia ,a jak się ma i się milczy to się jest cichym wspólnikiem przestępstwa.
Ola ma rację,członek Komisji Rewizyjnej jest po to by wszędzie nos wsadzał a mandat na to dali Koledzy wędkarze na Zebraniu Sprawozdawczo-Wyborczym.To jest jedna z ważniejszych funkcji w PZW.
Oj Ola .Czy ty masz pojęcie jakie nasze życie było by piękne gdyby każdy patrzył na to co dzieje się w związku twoimi oczami???Niestety,prawda jest gorzka.Nie wiele jest kół takich jak koło w Wyszogrodzie,którego Prezes i członkowie robią wszystko dla Wisły.W większości kół (np.koło nr.18 Pruszków)jesteśmy tylko od płacenia składek.Próbując zabrać głos w jakiejś sprawie na walnym zgromadzeniu słyszymy odpowiedż...TO NIE JEST TEMATEM POSIEDZENIA!!!!
Wszystko to racja kolego. Tylko w jakim kole tak się dzieje ? W wielu w ogóle nie ma Komisji Rewizyjnej ! Więc Twój tekst jako coś na kształt fatamorgany albo pobożnych życzeń potraktuję...
Kolego Zander51 nie ma takiej opcji by w jakimkolwiek Kole PZW nie było komisji rewizyjnej.Bareja jak mówił o bzdurach to choć było można się pośmiać,ale nad mądrością Kolegi to raczej płakać trzeba!
Piszę tak jak myślę. Nie muszę znać się na wszystkim, ale chętnie się uczę :) Przedstawiłam przykład jak było w mojej sytuacji i dla mnie było to logiczne. Być może jestem w błędzie i sensowne argumenty mogą mnie z błędu wyprowadzić.
,,Lepiej jest mieć częściowo rację, niż być całkowicie w błędzie"
Warren Buffet
Pozdrawiam, muszę na chwilę zniknąć (obowiązki) Jeszcze dzisiaj wrócę :)))
Kolego Zander51 nie ma takiej opcji by w jakimkolwiek Kole PZW nie było komisji rewizyjnej.
Bareja jak mówił o bzdurach to choć było można się pośmiać,ale nad mądrością Kolegi to raczej płakać trzeba!
Nie każdy musi znać statutowe zawiłości. Takie zdanie Kolego Romualdzie można wypowiedzieć do bardzo bliskiego znajomego i to raczej nie na publicznym forum.
A w temacie. W każdym kole MUSI być powołana komisja rewizyjna - tak nakazuje Statut. Nie w każdym jednak działa w sposób realny. Bardzo często do komisji rewizyjnych wchodzą bliscy znajomi zarządu lub osoby nie mające pojęcia o finansach koła. Bywa, że komisja rewizyjna jest fikcją.
W tym kole nikt nie słyszał o czymś takim jak komisja rewizyjna ;) Nie raczej w to nie wierze,chyba na zebranie nie przychodza ludzie co sie wogóle nie znaja na niczym,na zebraniu sprawozdawczo wyborczym musi sie wybrać ludzi do komisji rewizyjnej.W ciągu dalszym co rok z zebrań sprawozdawczych do okręgu idą dokumenty i sprawozdania z tego zebrania i komisja rewizyjna ma też swój protokół który odczytuje na walnym-TO NIE MOŻLIWE!!! żeby jej nie było !!!!!!
Ale bywa tak jak pisze Jarekk. Po prostu nikt z Komisji Rewizyjnej nie analizuje wnikliwie dokumentów. A sprawozdanie pisze się według schematu a dane podaje skarbnik. Takie jakie mu się podoba...
Kolego jarekk,mam rozumieć że w Grodzkim w Jeleniej Górze Komisja rewizyjna jest fikcją...bo na czymś trzeba swoją wiedzę oprzeć.Poważni ludzie nie mówią,że słyszałem albo, bo tak się mówi.Czy nie należy więc wybrać nowej Komisji rewizyjnej.Uogólnianie twierdzenia o fikcyjności Komisji rewizyjnych czy innych organów kół,jak to robią incognito niektórzy Koledzy na tym portalu ubliża moim Kolegom działaczom i mnie osobiście.Mówmy o takich sytuacjach,jeśli one są nie kryjąc się za przyłbicą przypuszczeń bliżej nieokreślonych.Dlaczego nie padają nazwiska i Koła gdzie są robione przekręty?A może ktoś ma w tym interes żeby mącić pod płaszczykiem niewidki.
Księgowa z okręgu jest pracownikiem etatowym i nie podlega kontroli Komisji rewizyjnej,Kolego Zander.Komisja rewizyjna kontroluje działalność zarządów a nie biura okręgu.Masz rację Kolego Mirosławie,mogą zamieszać ale po roku mieszania mogą być odwołani przez walne zebranie i pociągnięci do odpowiedzialności.
Kolego Romualdzie, prawdopodobnie wiesz o jakich kołach myślę i jakich osobach. Zaznaczę, abyś nie wysnuwał zbyt daleko idących wniosków. Nie chodzi bynajmniej o Twoje :) Jak jest we Lwówku, nie wiem :)
Oczywiście,tylko mówmy o swoim podwórku bo o innych mamy wiedzę z drugiej ręki.Dlatego ja uważam zawsze,że ktoś,gdzieś,coś...jest delikatnie mówiąc niegrzeczne.Nie mówię o konkretnych osobach,ale fajnie by było gdyby każda dyskusja na każdy temat byłaby poparta rzeczową argumentacją opartą na faktach. To forum byłoby żródłem wiedzy dla wielu kolegów i antidotum na wiele frustracji.
Oczywiście,tylko mówmy o swoim podwórku bo o innych mamy wiedzę z drugiej ręki.Dlatego ja uważam zawsze,że ktoś,gdzieś,coś...jest delikatnie mówiąc niegrzeczne.Nie mówię o konkretnych osobach,ale fajnie by było gdyby każda dyskusja na każdy temat byłaby poparta rzeczową argumentacją opartą na faktach. To forum byłoby żródłem wiedzy dla wielu kolegów i antidotum na wiele frustracji. tutaj Kolegę poprę
Oczywiście,tylko mówmy o swoim podwórku bo o innych mamy wiedzę z drugiej ręki.
Dlatego ja uważam zawsze,że ktoś,gdzieś,coś...jest delikatnie mówiąc niegrzeczne.
Nie mówię o konkretnych osobach,ale fajnie by było gdyby każda dyskusja na każdy temat byłaby poparta rzeczową argumentacją opartą na faktach. To forum byłoby żródłem wiedzy dla wielu kolegów i antidotum na wiele frustracji.
I na swoim i na nieswoim :) Wiedza z drugiej ręki, to też jest wiedza. Prasa, internet, to właśnie druga ręka. Poszperaj w guglowni, to się zdziwisz. Przykłady pierwsze z brzegu, znalezione na szybko:
Co do grzeczności, to mam wrażenie, że na poprzedniej stronie powinno paść Twoje "przepraszam". Przyznasz, że troszkę się zagalopowałeś odpowiadając koledze (post #412947)
Zależy z jakiego punktu widzenia się patrzy,czasem perspektywa widzenia jest inna.Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.Nigdy nie mam zamiaru nikogo urazić.
Wiem, jaki artykuł spowodował utworzenie tego wątku. W treści wątku było zapytanie, czy tak wolno? Mogło obejść się bez domysłów o jakie Koło chodzi. I mogło się obejść bez pochopnego obrażania. Trudno, mam nadzieję, że Koledzy nie będziecie mieli do siebie żalu. Nie jest konieczne na wskazanie jaki to artykuł. Jedno muszę przyznać. Jestem pod wrażeniem spostrzegawczości i czytania ze zrozumieniem Kolegi Mirosława <Zander51> Pozdrawiam
Romuald.Wiem i rozumiem Twój stosunek do tego dość drażliwego tematu,który budzi mieszane uczucia w naszym społeczeństwie.Jedno co można powiedzieć na pewno,to to że,większość kół działa na zasadzie (zapłać i odwal się ).Dla tego praca ludzi o gorących SERCACH,jest tak bardzo nie doceniana.
Kolega Romuald trochę "zagotował się". Nie chodzi Kolego ani o Twoje koło ani o moje. Jestem prezesem koła i nigdy w swoim kole nie dopuściłbym do takie sytuacji, by mąż jako Przewodniczący Komisji Rewizyjnej kontrolował pracę skarbnika koła, czyli swoją żonę. I nie wnikam tutaj, czy wszystko jest w porządku, czy nie. Zadałem pytanie, czy taka sytuacja jest dopuszczalna z uwagi na możliwość "patologii "..
W moim Kole skarbnikiem jest żona Prezesa Koła.Ja wielu Kolegów wędkarzy głowę daję jakem Urbański, za uczciwość naszej Skarbniczki.Dlatego,być może zarzuty o korupcji rodzinnej wzbudzają moje emocje.
Kolego Romualdzie, kilka postów wyżej napisałam, że taka sytuacja Prezes + Skarbnik jest dopuszczalna, ponieważ działa jeszcze Komisja Rewizyjna. W wątku chodziło o inną ,,krzyżówkę" :)
Przyznam się, że jestem zaskoczony. Ja swojej w życiu na ryby nie wyciągnąłem...Oczywiście niczego nie sugeruję. Tak jak pisze Ola, przy uczciwej i kompetentnej Komisji Rewizyjnej nic nie ma prawa się ukryć w finansach koła.
Ja to na końcu prawie dyskusji,podałem jako przykład prawości ludzi.I obojętnie OLU o jakie układy rodzinne chodzi,uczciwość jest zawsze uczciwa.Ja nie podważam Twoich czy tez Kol Zandera wniosków wyciągniętych w jakichś ekstremalnych sytuacjach czy zasłyszanych tylko.
A może tak, zamiast przypuszczeń i podejrzeń koledzy i kolezanki z Kół PZW powinni być bardziej zaangażowani w prace swoich Kół i nie stwarzać sytuacj, w której nikt nie chce pełnić funkcji w zarządzie Koła a jak się już ktoś znajdzie to najlepiej powiesić na nim wszystkie możliwe psy.
Co do zależności rodzinnych to napewno w skład Komisji nrewizyjnych nie może wchodzić członek rodziny prezesa lub skarbnika Koła.
Nasza Pani sekretarz też raczej w życiu wędki nie trzymała.To praca dla innychDwa razy chcieliśmy jej prace uhonorować odznaka i odmówiła,twierdząc ...po co mi to.Sam pisałem protokół z zebrania.
Tak nawiasem mówiąc ,ja sobie nie wyobrażam,żeby można stworzyć na bazie działania Koła wędkarskiego jakiś zespół samouwielbienia na dłuższą metę.Jesteśmy ludzi mającymi różne poglądy na ten sam temat i trudno uwierzyć że wszyscy dają poklask jakieś opcji np. rodzinnej.Na zebrania mojego Koła przychodzi niewiele osób,ale i tak dyskusja bywa burzliwa.I nie ma możliwości jakichś działań niezgodnych z wolą większości.
Wydaje mi się, że gdy jeden z współmałżonków ( członków najbliższej rodziny ) jest skarbnikiem koła, to drugi nie może być Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. A może się mylę ?
Nie mylisz się Kolego, to prosta droga do przekrętów. W PZW sytuacja spotykana i tolerowana :)
Dokładnie tak jak piszecie, jest to sytuacja niedopuszczalna.
Kiedyś u nas było jeziorko spółki dajmy X. Skarbnik brał pozwolenia do wypisania, wypisywał jedno za 50zł a 4 drukował chłopakom za piwko. Wszystko bylo cacy, do czasu gdy kierownik nie pojechał nad jezioro a tam 40 wędkarzy. I sprawa się wyjasnila. Na 40 wędkarzy tylko 5 mialo firmowe pozwolenia , a reszta drukowane za piwko. Skarbnik wyleciał z roboty, a kasy na zarybienie , która miala byc za sprzedane pozwolenia brak.
Obawiam się,że sytuacja jaką opisałeś miała miejsce
ponieważ w kole nie było Komisji Rewizyjnej,
albo była, ale nie spełniała swojej funkcji.
Pozwolenie również powinno być potwierdzone drukiem KP.
(tak myślę)
Nie jestem skarbnikiem.
Ja znam sytuację, gdzie syn jest prezesem koła, a ojciec skarbnikiem i różnie się tandemie o tym słyszało...
przepraszam ....różnie się o tym tandemie słyszało. ;)
To jeszcze nie jest sytuacja beznadziejna :)
Ponieważ jeżeli jest dobrze działająca Komisja Rewizyjna
to można być spokojnym :)
W tym kole nikt nie słyszał o czymś takim jak komisja rewizyjna ;)
No tak, to już pozostawię bez komentarza.
Są różne patologie ;)
No to powiedz Ola gdzie jest Zarząd Okręgu ? Przecież po wyborach wysyła się do nich zestawienie nowo wybranych ludzi do władz koła i komisji. Nikt nie pomyślał,że taka zbieżność rzadkich nazwisk nie jest przypadkowa ? Nikogo to nie interesuje ? Czy wszyscy w PZW olewają wsio ? Byle do przodu ?
Z mojego punktu widzenia takie głosowanie nie powinno być uwzględnione.
Ponieważ kandydaci wzajemnie wykluczali udział drugiego na w/w stanowisku.
Ja jestem członkiem Komisji Rewizyjnej i kiedy podejmowałam decyzję o
podjęciu takiej funkcji to byłam poinformowana,że blokuję członkom rodziny
możliwość działania w strukturach Koła, gdzie mogą mieć styczność z finansami Koła.
Powiem więcej, członek Komisji Rewizyjnej jest osobą, a przynajmniej powinien być
,,wtykającą"" wszędzie swój nos, często upierdliwą (przepraszam za słowo)
Nie przez wszystkich lubianą, ale jeżeli mam dokument podpisać swoim nazwiskiem,
to liczę się z tym,że będę ponosić konsekwencję w przypadku nieprawidłowości.
Wasze głosowanie z mojego punktu widzenia nie powinno iść do Okręgu.
Ponieważ jeżeli było zaakceptowane przez Koło,
to Okręg nie przyłożył się do weryfikacji.
Tylko takie wytłumaczenie tej sytuacji widzę.
Zobacz pocztę Ola
#412929 wysłano: 2012/01/30 11:43
Roxola
Wasze głosowanie z mojego punktu widzenia nie powinno iść do Okręgu.
Ponieważ jeżeli było zaakceptowane przez Koło,
to Okręg nie przyłożył się do weryfikacji.
Tylko takie wytłumaczenie tej sytuacji widzę.
Po każdym Walnym Sprawozdawczo-Wyborczym Okręg wysyła do wypełnienia druk o nowych władzach koła. Czyli trzeba wpisać dane osobowe.
Statut PZW nie zabrania by członkowie rodziny pełnili funkcje jak wymienione wyżej.Komisja rewizyjna składa się z min trzech członków więc nadzór nad pracą Zarządu jest wystarczający.Skarbnik ponosi odpowiedzialność karną za nieprawidłowości w finansach i jest to ścigane z urzędu.Przed każdym zebraniem sprawozdawczym Komisja rewizyjna a nie jej Przewodniczący kontroluje pracę skarbnika,raport finansowy i szczegółowo wszystkie wpływy i wydatki oraz ich celowość i zgodność z decyzjami Zarządu Koła.Takie kontrole przeprowadzane są częściej ale mówię o tej decydującej o ocenie skarbnika.Każdy członek Koła ma prawo do wglądu tych dokumentów na zebraniach sprawozdawczych jak również do zadawania pytań i żądania wyjaśnień.Niech niektórzy Koledzy powstrzymają się od komentarzy typu "podobno czy mówi się" bo to uwłacza uczciwym ludziom pełniącym swoje obowiązki społecznie.Jak się nie ma konkretnych zarzutów to są pomówienia ,a jak się ma i się milczy to się jest cichym wspólnikiem przestępstwa.
Ola ma rację,członek Komisji Rewizyjnej jest po to by wszędzie nos wsadzał a mandat na to dali Koledzy wędkarze na Zebraniu Sprawozdawczo-Wyborczym.To jest jedna z ważniejszych funkcji w PZW.
Oj Ola .Czy ty masz pojęcie jakie nasze życie było by piękne gdyby każdy patrzył na to co dzieje się w związku twoimi oczami???Niestety,prawda jest gorzka.Nie wiele jest kół takich jak koło w Wyszogrodzie,którego Prezes i członkowie robią wszystko dla Wisły.W większości kół (np.koło nr.18 Pruszków)jesteśmy tylko od płacenia składek.Próbując zabrać głos w jakiejś sprawie na walnym zgromadzeniu słyszymy odpowiedż...TO NIE JEST TEMATEM POSIEDZENIA!!!!
Wszystko to racja kolego. Tylko w jakim kole tak się dzieje ? W wielu w ogóle nie ma Komisji Rewizyjnej ! Więc Twój tekst jako coś na kształt fatamorgany albo pobożnych życzeń potraktuję...
Kolego Zander51 nie ma takiej opcji by w jakimkolwiek Kole PZW nie było komisji rewizyjnej.Bareja jak mówił o bzdurach to choć było można się pośmiać,ale nad mądrością Kolegi to raczej płakać trzeba!
Piszę tak jak myślę.
Nie muszę znać się na wszystkim, ale chętnie się uczę :)
Przedstawiłam przykład jak było w mojej sytuacji i dla mnie było to logiczne.
Być może jestem w błędzie i sensowne argumenty mogą mnie z błędu wyprowadzić.
,,Lepiej jest mieć częściowo rację,
niż być całkowicie w błędzie"
Warren Buffet
Pozdrawiam, muszę na chwilę zniknąć (obowiązki)
Jeszcze dzisiaj wrócę :)))
#412907 wysłano: 2012/01/30 11:06
niepokorny W tym kole nikt nie słyszał o czymś takim jak komisja rewizyjna ;)
Czytaj posty powyżej kolego Romualdzie
I zastanowiłbym się na tak pochopnym osądzaniem czyjejś mądrości. To było bardzo niegrzeczne...
Kolego Zander51 nie ma takiej opcji by w jakimkolwiek Kole PZW nie było komisji rewizyjnej. Bareja jak mówił o bzdurach to choć było można się pośmiać,ale nad mądrością Kolegi to raczej płakać trzeba!
Nie każdy musi znać statutowe zawiłości. Takie zdanie Kolego Romualdzie można wypowiedzieć do bardzo bliskiego znajomego i to raczej nie na publicznym forum.
A w temacie. W każdym kole MUSI być powołana komisja rewizyjna - tak nakazuje Statut. Nie w każdym jednak działa w sposób realny. Bardzo często do komisji rewizyjnych wchodzą bliscy znajomi zarządu lub osoby nie mające pojęcia o finansach koła. Bywa, że komisja rewizyjna jest fikcją.
W tym kole nikt nie słyszał o czymś takim jak komisja rewizyjna ;)
Nie raczej w to nie wierze,chyba na zebranie nie przychodza ludzie co sie wogóle nie znaja na niczym,na zebraniu sprawozdawczo wyborczym musi sie wybrać ludzi do komisji rewizyjnej.W ciągu dalszym co rok z zebrań sprawozdawczych do okręgu idą dokumenty i sprawozdania z tego zebrania i komisja rewizyjna ma też swój protokół który odczytuje na walnym-TO NIE MOŻLIWE!!!
żeby jej nie było !!!!!!
Ale bywa tak jak pisze Jarekk. Po prostu nikt z Komisji Rewizyjnej nie analizuje wnikliwie dokumentów. A sprawozdanie pisze się według schematu a dane podaje skarbnik. Takie jakie mu się podoba...
Kolego jarekk,mam rozumieć że w Grodzkim w Jeleniej Górze Komisja rewizyjna jest fikcją...bo na czymś trzeba swoją wiedzę oprzeć.Poważni ludzie nie mówią,że słyszałem albo, bo tak się mówi.Czy nie należy więc wybrać nowej Komisji rewizyjnej.Uogólnianie twierdzenia o fikcyjności Komisji rewizyjnych czy innych organów kół,jak to robią incognito niektórzy Koledzy na tym portalu ubliża moim Kolegom działaczom i mnie osobiście.Mówmy o takich sytuacjach,jeśli one są nie kryjąc się za przyłbicą przypuszczeń bliżej nieokreślonych.Dlaczego nie padają nazwiska i Koła gdzie są robione przekręty?A może ktoś ma w tym interes żeby mącić pod płaszczykiem niewidki.
To jakim cudem księgowa z okręgu okradała związek przez 8 lat ?
dobrzy kolesie w kole potrafią też zamieszać:)
Księgowa z okręgu jest pracownikiem etatowym i nie podlega kontroli Komisji rewizyjnej,Kolego Zander.Komisja rewizyjna kontroluje działalność zarządów a nie biura okręgu.Masz rację Kolego Mirosławie,mogą zamieszać ale po roku mieszania mogą być odwołani przez walne zebranie i pociągnięci do odpowiedzialności.
Kolego Romualdzie, prawdopodobnie wiesz o jakich kołach myślę i jakich osobach. Zaznaczę, abyś nie wysnuwał zbyt daleko idących wniosków. Nie chodzi bynajmniej o Twoje :) Jak jest we Lwówku, nie wiem :)
Oczywiście,tylko mówmy o swoim podwórku bo o innych mamy wiedzę z drugiej ręki.Dlatego ja uważam zawsze,że ktoś,gdzieś,coś...jest delikatnie mówiąc niegrzeczne.Nie mówię o konkretnych osobach,ale fajnie by było gdyby każda dyskusja na każdy temat byłaby poparta rzeczową argumentacją opartą na faktach. To forum byłoby żródłem wiedzy dla wielu kolegów i antidotum na wiele frustracji.
Oczywiście,tylko mówmy o swoim podwórku bo o innych mamy wiedzę z drugiej ręki.Dlatego ja uważam zawsze,że ktoś,gdzieś,coś...jest delikatnie mówiąc niegrzeczne.Nie mówię o konkretnych osobach,ale fajnie by było gdyby każda dyskusja na każdy temat byłaby poparta rzeczową argumentacją opartą na faktach. To forum byłoby żródłem wiedzy dla wielu kolegów i antidotum na wiele frustracji.
tutaj Kolegę poprę
Romuald55 napisał:
Oczywiście,tylko mówmy o swoim podwórku bo o innych mamy wiedzę z drugiej ręki.
Dlatego ja uważam zawsze,że ktoś,gdzieś,coś...jest delikatnie mówiąc niegrzeczne. Nie mówię o konkretnych osobach,ale fajnie by było gdyby każda dyskusja na każdy temat byłaby poparta rzeczową argumentacją opartą na faktach. To forum byłoby żródłem wiedzy dla wielu kolegów i antidotum na wiele frustracji.I na swoim i na nieswoim :) Wiedza z drugiej ręki, to też jest wiedza. Prasa, internet, to właśnie druga ręka. Poszperaj w guglowni, to się zdziwisz. Przykłady pierwsze z brzegu, znalezione na szybko:
http://www.pzw.org.pl/home/forum/14/1452/reka_reke_myje_w_pzw_zg
http://wedkarstwo.opole.pl/forum/viewtopic.php?t=13&sid=63dd6f0d90cfbac99f7bf354c4ab9aba
http://forum.gp24.pl/pracownicy-pzw-podejrzani-o-falszowanie-znaczkow-oplat-polowowych-t32921/
http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=85
Co do grzeczności, to mam wrażenie, że na poprzedniej stronie powinno paść Twoje "przepraszam". Przyznasz, że troszkę się zagalopowałeś odpowiadając koledze (post #412947)
Zależy z jakiego punktu widzenia się patrzy,czasem perspektywa widzenia jest inna.Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.Nigdy nie mam zamiaru nikogo urazić.
w większości kół panuje kolesiostwo :) i mówcie co chcecie ja swoje wiem :)
Zależy z jakiego punktu widzenia się patrzy,czasem perspektywa widzenia jest inna. ....
I tutaj w pełni się zgadzam. O komisjach rewizyjnych więcej możemy porozmawiać na żywo, jeśli zdarzy się okazja ;)
Ręka na zgodę ...pozdrawiam :)
Wiem, jaki artykuł spowodował utworzenie tego wątku.
W treści wątku było zapytanie, czy tak wolno?
Mogło obejść się bez domysłów o jakie Koło chodzi.
I mogło się obejść bez pochopnego obrażania.
Trudno, mam nadzieję, że Koledzy nie będziecie mieli do siebie żalu.
Nie jest konieczne na wskazanie jaki to artykuł.
Jedno muszę przyznać.
Jestem pod wrażeniem spostrzegawczości i czytania ze zrozumieniem
Kolegi Mirosława <Zander51>
Pozdrawiam
Romuald.Wiem i rozumiem Twój stosunek do tego dość drażliwego tematu,który budzi mieszane uczucia w naszym społeczeństwie.Jedno co można powiedzieć na pewno,to to że,większość kół działa na zasadzie (zapłać i odwal się ).Dla tego praca ludzi o gorących SERCACH,jest tak bardzo nie doceniana.
Dodam jeszcze, że nie chodzi o Koło żadnego z członków biorących udział w dyskusji.
Kolega Romuald trochę "zagotował się". Nie chodzi Kolego ani o Twoje koło ani o moje. Jestem prezesem koła i nigdy w swoim kole nie dopuściłbym do takie sytuacji, by mąż jako Przewodniczący Komisji Rewizyjnej kontrolował pracę skarbnika koła, czyli swoją żonę. I nie wnikam tutaj, czy wszystko jest w porządku, czy nie. Zadałem pytanie, czy taka sytuacja jest dopuszczalna z uwagi na możliwość "patologii "..
W moim Kole skarbnikiem jest żona Prezesa Koła.Ja wielu Kolegów wędkarzy głowę daję jakem Urbański, za uczciwość naszej Skarbniczki.Dlatego,być może zarzuty o korupcji rodzinnej wzbudzają moje emocje.
hm....
Kolego Romualdzie, kilka postów wyżej napisałam,
że taka sytuacja Prezes + Skarbnik jest dopuszczalna,
ponieważ działa jeszcze Komisja Rewizyjna.
W wątku chodziło o inną ,,krzyżówkę"
:)
To chyba jedyna taka para w Polsce...
Przyznam się, że jestem zaskoczony. Ja swojej w życiu na ryby nie wyciągnąłem...Oczywiście niczego nie sugeruję. Tak jak pisze Ola, przy uczciwej i kompetentnej Komisji Rewizyjnej nic nie ma prawa się ukryć w finansach koła.
Tylko nie pisz Kolego Romualdzie, że Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej jest szwagier prezesa...
Ja to na końcu prawie dyskusji,podałem jako przykład prawości ludzi.I obojętnie OLU o jakie układy rodzinne chodzi,uczciwość jest zawsze uczciwa.Ja nie podważam Twoich czy tez Kol Zandera wniosków wyciągniętych w jakichś ekstremalnych sytuacjach czy zasłyszanych tylko.
A może tak, zamiast przypuszczeń i podejrzeń koledzy i kolezanki z Kół PZW powinni być bardziej zaangażowani w prace swoich Kół i nie stwarzać sytuacj, w której nikt nie chce pełnić funkcji w zarządzie Koła a jak się już ktoś znajdzie to najlepiej powiesić na nim wszystkie możliwe psy.
Co do zależności rodzinnych to napewno w skład Komisji nrewizyjnych nie może wchodzić członek rodziny prezesa lub skarbnika Koła.
Nasza Pani sekretarz też raczej w życiu wędki nie trzymała.To praca dla innychDwa razy chcieliśmy jej prace uhonorować odznaka i odmówiła,twierdząc ...po co mi to.Sam pisałem protokół z zebrania.
Tak nawiasem mówiąc ,ja sobie nie wyobrażam,żeby można stworzyć na bazie działania Koła wędkarskiego jakiś zespół samouwielbienia na dłuższą metę.Jesteśmy ludzi mającymi różne poglądy na ten sam temat i trudno uwierzyć że wszyscy dają poklask jakieś opcji np. rodzinnej.Na zebrania mojego Koła przychodzi niewiele osób,ale i tak dyskusja bywa burzliwa.I nie ma możliwości jakichś działań niezgodnych z wolą większości.