Reklama
  • Forum wedkuje.pl2010-06-09 12:01:22

    Chciałbym poruszyć ciekawy temat ,po ostatnich powodziach na łąkach znalazło sie sporo drobnej ryby .

    Przy obecnej pogodzie nie wróże im długiego życia .Część ryb z braku tlenu oraz kurczącej się wody i wysokiej jej temperatury po prostu zdycha . Zal na to patrzeć ale co możemy zrobić .A no teoretycznie nic ponieważ trzeba by tą rybę wyłowić ,wędka raczej nie ma szans ,podrywka zabroniona a i przetrzymywanie ryb i transport zgodnie RAPR zabrania nam interwencji . Możemy robić to kierując się dobrem ryb na własną rękę ale trzeba uważać bo możemy być posądzeni o kłusownictwo ,i zostać ukaranym .Co robić ?? Z chęcią bym część ryb przerzucił do rzeki .. .... ale .....Ustawa o rybactwie ..i RAPR nie dają nam wyboru czy musimy przejść obok tego obojętnie

  • pisaq 2010-06-09 12:28:16

    Oooo! Bardzo ciekawy temat. Szczerze powiedziawszy to obawiam się, że do nikogo nie dotrze tłumaczenie, że "wyławiam z łąki i wrzucę do rzeki bo mi gadziny szkoda".
    Moim zdaniem powinna być taka opcja, aby powiadomić stosowne służby (SSR albo ZO?) i móc coś takiego przeprowadzić, bo nakłonić, aby oni to zrobili będzie ciężko.
    Z drugiej strony byłaby to dobra przykrywka dla kłusoli z kartami wędkarskimi, którzy zgłosiliby fakt przeprowadzania takiej akcji i targali wszystko do bagażników.

    Podobnie jest z wyjmowaniem sieci kłusowniczych. Jak Cię przyłapią - jest na Ciebie. Nie ma zmiłuj, "stop kłusolom".
    Trzeba zawiadomić odpowiednie organy, poczekać kilka dni i może coś się ruszy.

    Może Społeczna Straż Rybacka ma tutaj większe pole do popisu. SSR to wędkarze, nie jacyś średnio zorientowani służbiści czy gryzipiórki.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-09 13:30:31

    Tu się zgodzę z przedmówcą  to była by otwarta furtka
    ale cóż przez debilnych ludzi powstają takie przepisy 

    Ciekawy jestem dalszej dyskusji
    a tu co nas krępuje .
    Zgodnie z przepisem art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r.
    o rybactwie śródlądowym (DzU nr 21, poz. 91, z późn. zm.) za amatorski połów
    ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą. Co więcej, zgodnie z § 9 ust. 1
    pkt 4 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001
    r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów
    żyjących w wodzie (DzU nr 138, poz. 1559) podrywka jest rybackim narzędziem
    połowowym.
     RAPR

    3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno :
    a/ przechowywać i zabierać ryb poniżej ich wymiarów ochronnych,
    3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
    przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
    sztywnych obręczach. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez
    siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niŜ 24 godz.
    3.6. Złowione ryby niewymiarowe lub będące pod ochroną muszą być bezwzględnie
    z ostrożnością wypuszczone do wody, nawet gdy ich stan wskazuje na niewielkie
    szanse przeżycia

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-09 13:44:24

    To ja coś do rzucę.

    Z tego portalu jest chłopak co parę rybek uratował po 1 powodzi zbierając właśnie z pól.

    Nie wiem jakie podejście ma  SSR czy PSR, ale chyba warto ratować co jeszcze żyje.

    Druga sprawa jeżeli ludziska zbierają ryby na swoich polach to PSR i SSR może im naskoczyć i nie mówię tu o podrywce lecz zbieranie ręczne, a takie zdarzenia miały miejsce po majowych wylewach nie wspomne już roku 97`.


    Teraz właśnie powinno się zgłosić tak jak mówi  Pisaq do odpowiednich instancji o przeprowadzanie takiej akcji, a do każdej grupy powinien być przydzielony właśnie strażnik czy to  SSR czy PSR wyeliminowało by to właśnie zabiórkę ryb do chaty lub co gorsza na targowice.


    ZG PZW samo powinno taki apel wnieść do społeczeństwa wędkarzy, a nie na odwrót, lecz wiemy jakie tam są rządy więc i wędkarze powinni zgłosić takie akcje, a ZG lub Okręgi nie powinny odmawiać lecz pomagać bo to przecież jakby nie patrzył nasze wspólne dobro i kasa, a zawsze jeszcze można coś uratować.


  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-06-09 17:56:48

    Koła wedkarskie zawsze przed sezonem organizują na łowiskach "wielkie sprzątania" zwołując mniejsze i wieksze grupy swoich członków do społecznego działania. Potem opisują relacje, foty, zaszczyty itp itd. Czy w tej sytuacji jaką mamy z wylewami rzek nie można by zorganizować podobnej akcji, uprzednio zgłoszonej i zalegalizowanej w ZO, w celu wyłapania i wpuszczenia do rzek tych "zagubionych" ryb? Nawet z użyciem siatek, czy podrywek. Zamiast kolejnych zawodów, akcja "Rozlewisko". Ma to sens? A jak sie kłusownicy wkur........ią! :D Może przeczytają to Panowie Prezesi kół i podejmą ten pomysł pod rozwagę. Ja napewno bym wolał to, niż zawody. Byleby jeszcze w tym roku..... :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-09 18:17:21

    Hmm jeszcze chwile pomyślałem i przydałaby się wypowiedź ichtiologa.


    Tak się zastanawiam czy te rybki już za dużo nie pochłonęły pestycydów, które są w nawozach i w opryskach, a takie już były robione przez rolników. Jakie to by miało skutki później po wpuszczeniu w łowiska tego nie wie nikt, ale mogło by to się odpić np, przy drapieżnikach które by zjadały właśnie już lekko przy trutą drobnice.

    Wić proponuje takie pytanie skierować do ichtiologa.

  • szaramysz 2010-06-10 22:56:19

    Druga sprawa jeżeli ludziska zbierają ryby na swoich polach to PSR i SSR może im naskoczyć i nie mówię tu o podrywce lecz zbieranie ręczne, a takie zdarzenia miały miejsce po majowych wylewach nie wspomne już roku 97`.

    Nie masz racji. Woda na czyimś polu jest własnością Skarbu Państwa.
    Co do pestycydów, to nie przesadzajmy. Kto teraz na poważnie zajmuje się rolnictwem? Kto teraz nawozi łąki, kosi siano? Zboża, to jeszcze... A takie badania co do magazynowania zanieczyszczeń w ciele ryb pewnie są. Niestety internet, nie zastąpi bibliotek uniwersyteckich.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-10 23:08:11

    Druga sprawa jeżeli ludziska zbierają ryby na swoich polach to PSR i SSR może im naskoczyć i nie mówię tu o podrywce lecz zbieranie ręczne, a takie zdarzenia miały miejsce po majowych wylewach nie wspomne już roku 97`.

    Nie masz racji. Woda na czyimś polu jest własnością Skarbu Państwa.
    Co do pestycydów, to nie przesadzajmy. Kto teraz na poważnie zajmuje się rolnictwem? Kto teraz nawozi łąki, kosi siano? Zboża, to jeszcze... A takie badania co do magazynowania zanieczyszczeń w ciele ryb pewnie są. Niestety internet, nie zastąpi bibliotek uniwersyteckich.




    To pierwsze oparłem na faktach a nie wyssaniu z palca i gdybym ja też miał pole to też by mi mogli naskoczyć, nie jest tak hop że woda i już skarb państwa, pamiętaj że to moje.

    Co do oprysków to nie wiem gdzie Ty mieszkasz, ale sporo jeszcze ludzi żyje z rolnictwa
    1 dla siebie
    2 dla zarobku.
    Nie będę wymieniał jakie są i z czym pola na terenach zalanych, a jest ich sporo
    Opryski są i będą i wcale nie przesadzam bo wiem co mówię. To nie jest moje urojenie.

    Z tego co wiem to Zalew Zegrzyński i jego przyducha z tamtego roku była właśnie zgoniona na rolników właśnie z powodu spłynięcia wszystkiego z oprysków do zalewu  po obwitych opadach deszczu. Pewnie że to nie dowiemy się jaka była faktyczna przyczyna, ale taki wniosek musi być poparty dowodem i wiedzą by coś takiego powiedzieć do społeczeństwa.

     

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 08:24:50

    Druga sprawa jeżeli ludziska zbierają ryby na swoich polach to PSR i SSR może im naskoczyć i nie mówię tu o podrywce lecz zbieranie ręczne, a takie zdarzenia miały miejsce po majowych wylewach nie wspomne już roku 97`.

    To jeśli na Twoje pola wejdą sarny, dziki, zające, bobry itp. zwierzyna, to też masz prawo je wybic w pień, bo na TWOJE wlazły?! Ryby i inna zwierzyna, która z jakiś powodów wejdzie na Twój teren, to nie grzyby, które nagle sobie urosły i można je pozbierać. Ryby należą do PZW, a zwierzyna do Nadleśnictwa. Mój pies też jest sąsiada, bo nieraz wbiega do jego ogrodu? Niestety, w takich przypadkach nie obowiązuje zasada "...co je Twoje, to je moje...". Tu przypomina mi sie kultowy film z Pawlakiem i Kargulem, scena z miskami mleka dla kota, albo samolotem latającym "po miom niebie...".

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 08:28:22

    Druga sprawa jeżeli ludziska zbierają ryby na swoich polach to PSR i SSR może im naskoczyć i nie mówię tu o podrywce lecz zbieranie ręczne, a takie zdarzenia miały miejsce po majowych wylewach nie wspomne już roku 97`.

    To jeśli na Twoje pola wejdą sarny, dziki, zające, bobry itp. zwierzyna, to też masz prawo je wybic w pień, bo na TWOJE wlazły?! Ryby i inna zwierzyna, która z jakiś powodów wejdzie na Twój teren, to nie grzyby, które nagle sobie urosły i można je pozbierać. Ryby należą do PZW, a zwierzyna do Nadleśnictwa. Mój pies też jest sąsiada, bo nieraz wbiega do jego ogrodu? Niestety, w takich przypadkach nie obowiązuje zasada "...co je Twoje, to je moje...". Tu przypomina mi sie kultowy film z Pawlakiem i Kargulem, scena z miskami mleka dla kota, albo samolotem latającym "po miom niebie...".



    hehehehe...............

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 09:37:25

    Druga sprawa jeżeli ludziska zbierają ryby na swoich polach to PSR i SSR może im naskoczyć i nie mówię tu o podrywce lecz zbieranie ręczne, a takie zdarzenia miały miejsce po majowych wylewach nie wspomne już roku 97`.

    To jeśli na Twoje pola wejdą sarny, dziki, zające, bobry itp. zwierzyna, to też masz prawo je wybic w pień, bo na TWOJE wlazły?! Ryby i inna zwierzyna, która z jakiś powodów wejdzie na Twój teren, to nie grzyby, które nagle sobie urosły i można je pozbierać. Ryby należą do PZW, a zwierzyna do Nadleśnictwa. Mój pies też jest sąsiada, bo nieraz wbiega do jego ogrodu? Niestety, w takich przypadkach nie obowiązuje zasada "...co je Twoje, to je moje...". Tu przypomina mi sie kultowy film z Pawlakiem i Kargulem, scena z miskami mleka dla kota, albo samolotem latającym "po miom niebie...".




    |Mastiff to jest nadinterpretacja przepisów. Nie porównuj saren, i innych gadów do tego czy  własnych psów i innych lisów.


    Wielu po 97 miały po powodzi we własnych stawach ładne okazy gdzie przed, nie było nic prócz parę okoni i karasi.

    Na polach też tego było sporo. Tylko kiedyś tu padło też pytanie Czyje są ryby jak powódź zabierze ze stawu prywatnego. Jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności nie są już jego.

    Padłą sensowna i racjonalna odpowiedź już nie pamiętam Kogo
    "Ryby są tego gdzie pływają lub się znajdują.

    Wiem co się działo po 97` i PSR oraz SSR nic nie mogły zrobić gospodarzom, a co jedynie ostrzec o skutkach zjedzenia takich ryb zbieranych z pól.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 10:27:26

    Druga sprawa jeżeli ludziska zbierają ryby na swoich polach to PSR i SSR może im naskoczyć i nie mówię tu o podrywce lecz zbieranie ręczne, a takie zdarzenia miały miejsce po majowych wylewach nie wspomne już roku 97`.

    To jeśli na Twoje pola wejdą sarny, dziki, zające, bobry itp. zwierzyna, to też masz prawo je wybic w pień, bo na TWOJE wlazły?! Ryby i inna zwierzyna, która z jakiś powodów wejdzie na Twój teren, to nie grzyby, które nagle sobie urosły i można je pozbierać. Ryby należą do PZW, a zwierzyna do Nadleśnictwa. Mój pies też jest sąsiada, bo nieraz wbiega do jego ogrodu? Niestety, w takich przypadkach nie obowiązuje zasada "...co je Twoje, to je moje...". Tu przypomina mi sie kultowy film z Pawlakiem i Kargulem, scena z miskami mleka dla kota, albo samolotem latającym "po miom niebie...".




    |Mastiff to jest nadinterpretacja przepisów. Nie porównuj saren, i innych gadów do tego czy  własnych psów i innych lisów.


    Wielu po 97 miały po powodzi we własnych stawach ładne okazy gdzie przed, nie było nic prócz parę okoni i karasi.

    Na polach też tego było sporo. Tylko kiedyś tu padło też pytanie Czyje są ryby jak powódź zabierze ze stawu prywatnego. Jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności nie są już jego.

    Padłą sensowna i racjonalna odpowiedź już nie pamiętam Kogo
    "Ryby są tego gdzie pływają lub się znajdują.

    Wiem co się działo po 97` i PSR oraz SSR nic nie mogły zrobić gospodarzom, a co jedynie ostrzec o skutkach zjedzenia takich ryb zbieranych z pól.


    A dlaczego mam nie porównywac? Jaka nadinterpretacja? 

    Ryba to zwierze, a zwierzęta są chronione w taki, a nie inny sposób, takimi, a nie innymi przepisami. Najpierw jest Państwo, potem Obywatel, nie poczułeś tego jeszcze?!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 10:43:17

    Poczuć to i poczułem, a co widziałem to inny stan rzeczy teraz też tak jest jak było po innych powodziach.

    Nom,a i tak nikt nie odpowiedział na pytania co z rybami czy to jeszze warto przekładać czy już nie ryzykować.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:06:37

    Ja uczestnicząc w 97" w powodzi, pływając motorówką po Laskach, Nietkowie, Dobrzęcinie, Starej Wsi koło Nowej Soli, widziałem jak ludzie łapali ryby czym sie dało na własnych polach. Ale nie po to, żeby je zjeść, ale po to żeby je wpuścić za wałem do Odry. Niektórzy sie dziwili i pytali czemu noszą je i wożą za wał do rzeki, to słyszeli tylko w odpowiedzi, że nikt tej ryby do ust nie weźmie, a w rzece one się przefiltrują i odtrują. Szwagier (tam zalany) przez chyba trzy lata od wtedy ryby z Odry nie tknął nawet. A wedkarze na Odrze wypuszczali aż do wiosny 98" każdą złowioną rybę. Zasada NO KILL pełną gębą wtedy panowała.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:33:59

    To i ja też tak robiłem z Ojcem po 97`, a i teraz też tak będzie jeżeli pojadę na Wisłę.

    Tylko wiesz że są i tacy co nie dość, że i skosztują to i sprzedawać będą, a co najgorsza wiedzą że to ryba nie do zjedzenia no i można zachorować po takim obiadku nawet ze skutkiem smiertelnym.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:44:00

    Myślę, że swiadomość potencjalnych kupców pochodzenia takiej ryby, jest na tyle wysoka, że podaż na nie spadnie teraz do minimum. Ryby morskie będą znikać ze sklepów, a słodkowodne (polskie) będą "zarastać pajęczynami" i lodem w hurtowniach i sklepach. Tak było u nas w 97" właśnie.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:44:18

    To i ja też tak robiłem z Ojcem po 97`, a i teraz też tak będzie jeżeli pojadę na Wisłę.

    Tylko wiesz że są i tacy co nie dość, że i skosztują to i sprzedawać będą, a co najgorsza wiedzą że to ryba nie do zjedzenia no i można zachorować po takim obiadku nawet ze skutkiem smiertelnym.


    Tomek nie strasz , bo ja jade dzisiaj do niedzieli na Odre, a z głodu nie umre.......hehehehe

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:44:39

    To samo dotyczyło dziczyzny.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:46:05

    Tomek nie strasz , bo ja jade dzisiaj do niedzieli na Odre, a z głodu nie umre.......hehehehe


    U Ciebie już się da na Odrę?



  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:47:56

    Tomek nie strasz , bo ja jade dzisiaj do niedzieli na Odre, a z głodu nie umre.......hehehehe


    U Ciebie już się da na Odrę?



    Już od około tygodnia woda się unormowała i jest nawet troszkę poniżej stanu, za to jest pełno opału ...................

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:54:15

    A ty jedziesz po opał czy na ryby :):):):) hehe

    Nom u mnie Wisłoka 250 a do wędkowania minimum 200 żeby już można było pośmigać

    Wisła ma ponad 300 a żeby wejść na główkę 170 musi być, mam nadzieje że są jeszze czy czasem woda ich nie zabrała jak po 97, choć nie było takiej gwałtowniej a i było lepiej zrobione.
    Brzeg mnie nie interesuje teraz i łowienie bo komarcuchy by zjadły nas.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:56:05

    A u nas idzie w góre znowu, od wczoraj znowu poszła 20 cm w górę, nadal siega do wałów. Ale jak u Was spada, to lada tydzien i u nas będzie dobrze. Teraz jak ta zalana trawa wyschnie na słońcu, to znowu będą wypalać ją wszędzie, gdzie sie da. Teraz pożary łąk będą.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:58:04

    No teraz to tylko na komary pomogą spraye, czapki z siatką na komary i papieros.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 11:59:21

    Zanim znajdę miejscówke, a mam ulubioną to godzine conajmniej potrwa nim ją uprzątniemy , a w nocy ognisko i heja..............

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:00:55

    No teraz to tylko na komary pomogą spraye, czapki z siatką na komary i papieros.


    Nie palę i nie wrócę, ale jest sprawdzona metoda nad wodą trawa palona tylko ta nasza polska trawa nie ta z Indyjska:):). Najlepiej jakby troszeczkę była mokra lepiej dymi a to właśnie o to chodzi sam ogień nie pomoże chyba że by się wlazło dupskiem weń.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:05:06

    No teraz to tylko na komary pomogą spraye, czapki z siatką na komary i papieros.


    Nie palę i nie wrócę, ale jest sprawdzona metoda nad wodą trawa palona tylko ta nasza polska trawa nie ta z Indyjska:):). Najlepiej jakby troszeczkę była mokra lepiej dymi a to właśnie o to chodzi sam ogień nie pomoże chyba że by się wlazło dupskiem weń.


    No ale póżniej trzeba byłoby zmienić Nick na " Łysedupsko"...............

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:06:48

    Zanim znajdę miejscówke, a mam ulubioną to godzine conajmniej potrwa nim ją uprzątniemy , a w nocy ognisko i heja..............


    Aż mnie w dupie strzyka z zazdrości.... Teraz, w te upały, to tylko na nocki można jeździć.


  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:09:19

    Zanim znajdę miejscówke, a mam ulubioną to godzine conajmniej potrwa nim ją uprzątniemy , a w nocy ognisko i heja..............


    Aż mnie w dupie strzyka z zazdrości.... Teraz, w te upały, to tylko na nocki można jeździć.




    Ja siedzę jak na igłach i czekam aż syn mojego kolegi wróci ze szkoły około godz 15.30 i wio..........................

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:20:12

    No to ja tez dobije Mastiffka hehhehe jutro jadę na rybki:):):) tylko jak zejdę z nocki wędki i jazda...... :):):)

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:21:48

    Oj tam, bo sie gówniarzowi zachciało do szkoły łazić już na koniec roku szkolnego. Zwolić go powinien kolega z ostatnich dwóch lekcji w sprawie nie cierpiącej zwłoki i już. Ja już bym zwiał sam z tych lekcji. :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:25:37

    Odczepcie sie sadyści, co? A ja jadę dzisiaj na urodzinową wódkę, grilla i balety do przyjaciela. Już mam kaca na samą myśl. Pewnie, że wolałbym na ryby, ale jak sie nie ma co się lubi, to się lubi, co sie ma.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:29:09

    Odczepcie sie sadyści, co? A ja jadę dzisiaj na urodzinową wódkę, grilla i balety do przyjaciela. Już mam kaca na samą myśl. Pewnie, że wolałbym na ryby, ale jak sie nie ma co się lubi, to się lubi, co sie ma.


    No to trochę doleje oliwy.


    Wyobraź Sobie taką urodzinową wódeczkę i grilla z przyjacielem, a to wszystko nad wodą i moczysz sobie kijaszki i jest luksus.

    No, ale... nie wszyscy tak mogą::)::):)) Jakby coś to zrobię foto rybie i Ci prześle Byś nie zapomniał jak wyglądają. :):):)

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 12:34:21

    A spróbuj , sadysto!

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 13:25:45

    Upał zelżeje, wieczorem karczek na grila, schłodzone piwko do łapy, i niech sie dzieje co chce , nawet branie mnie nie ruszy. Lekki powiew wiaterku, delikatny szum wody, księżyc wysoko w górze spogląda na nas, a my w jego świetle zadumani i zapatrzeni w kijaszki...........

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 13:45:25

    Wszystko cacy zjebałeś z tym księżycem wschodzi koło godz 3 nad ranem,a mao co jest go bo to nów się zbliża. :):):)

    Reszta może być i tak Mastiff pewnie we wannie łowi żeby nie zapomnieć.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 13:52:30

    Wszystko cacy zjebałeś z tym księżycem wschodzi koło godz 3 nad ranem,a mao co jest go bo to nów się zbliża. :):):)

    Reszta może być i tak Mastiff pewnie we wannie łowi żeby nie zapomnieć.


    Czuje że on nam zrobi jajko niespodzianke.................

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-11 17:14:52

    Kupi w Tesco......

     

    Chociaż... kto wie jak ma jakiś zbiornik z rybkami nie licząc oczka wodnego przyjaciela. :):)

  • sapek 2010-06-12 19:46:45

    A ja właśnie miałem wyruszać. Kukurydzy nagotowałem, robaki zanabyłem. Ale burzowo się zrobiło. Nawet bardzo burzowo :) Odpuszczam do rana :( Za to strzelę sobie zimnego browarka.

    pozdrawiam
    Bartek



Reklama
Reklama