Przed nami kolejny okres w fenologicznych porach roku. Większość drzew liściastych pogubiła już liście.Ostatki pozostały na gałęziach buczyny i dębów. Modrzewie także szykują się do zimy, a ich brązowe już igły coraz gęściej zaściełają podłoże. Drobnica jeszcze wykorzystuje ostatnie promienie słońca wygrzewając się na płyciznach i przybrzeżnych trzcinach, a często za nią podąża drapieżnik. „Pora ta kończy się nastaniem dłuższych mrozów”. Cytat ze strony http://www.atlas-roslin.pl/fenologia.htm
Kolego Łukaszu! Jak tylko jest okazja i miejsce, praktycznie na każdym zbiorniku wodnym można spokojnie przy umiarkowanych warunkach zrobić zasiadkę na białą rybę. Jak zaznaczył Kolega Bartosz, poszukać należy głębszych miejsc, lepiej natlenionych i spokojnie nawet na spławikówkę można liczyć na sukces. Nęcimy oczywiście bardzo delikatnie, przynęty raczej mięsne. Powodzenia.
Gdzieś wyczytałem, że przymrozki przyjdą dopiero po 20 grudnia i to jeszcze niewielkie, do -7.
No to bym był niesamowicie zadowolony. Mój sezon sandaczowy trwał by przynajmniej do samego końca:) PS. Obecnie u mnie w Toruniu jest tak ciepło że drobnica jeszcze krąży na płyciznach i nie wygląda żeby miała w ciągu kilku, kilkunastu następnych dni zejść w dziury.
Łowienie łowieniem i każdy z wędkujących (pomijam fanów lodu) z tego się cieszy,ale czy to jest normalne? Obmarznięte krzewy i drzewka z ubiegłej zimy upewniają mnie w przekonaniu ,że zmiany klimatyczne nie są zbyt pozytywne co do naszego położenia geograficznego. Być może ma to wpływ na tarła ryb a jeszcze o tym nie do końca wiemy... .
Czy to normalne,czy korzystne na pewno jak zauważył Grześ nie do końca.Jednak zmiany w klimacie są niewątpliwie bo już nie od roku zima zaczyna sie gdzieś w styczniu trwa do końca lutego,później w marcu się kończy.Mnie to już nawet nie dziwi chyba się przyzwyczaiłem.
Ja też dzisiaj wpadłem tylko na ponad godzinę na jedno z moich ulubionych jezior, ale niestety z pomostu, z którego zrobiłem to zdjęcie nic nieudało mi się złowić. Zresztą i innym wędkarzom łowiącym z pomostów na spławik i na żywca tak jak i spinningującym brodzikom też źle się wiodło.
Wczoraj na innym z moich ulubionych jezior spinningiści łowiący z łódek mieli dobre wyniki łowiąc nawet pół wiaderka (10 l.) pięknych okoni.
Późna jesień
Przed nami kolejny okres w fenologicznych porach roku. Większość drzew liściastych pogubiła już liście.Ostatki pozostały na gałęziach buczyny i dębów. Modrzewie także szykują się do zimy, a ich brązowe już igły coraz gęściej zaściełają podłoże. Drobnica jeszcze wykorzystuje ostatnie promienie słońca wygrzewając się na płyciznach i przybrzeżnych trzcinach, a często za nią podąża drapieżnik. „Pora ta kończy się nastaniem dłuższych mrozów”. Cytat ze strony http://www.atlas-roslin.pl/fenologia.htm
a mi sie coś zdaję ,ze jeszcze długo bedzie ciepło
oprócz płoci jest jeszcze szansa na jakis białoryb .. ?
Szansa może jest ale teraz wydaje mi się że trzeba by było łowić na trochę głębszej wodzie.
Gdzieś wyczytałem, że przymrozki przyjdą dopiero po 20 grudnia i to jeszcze niewielkie, do -7.
Kolego Łukaszu!
Jak tylko jest okazja i miejsce, praktycznie na każdym zbiorniku wodnym można spokojnie przy umiarkowanych warunkach zrobić zasiadkę na białą rybę. Jak zaznaczył Kolega Bartosz, poszukać należy głębszych miejsc, lepiej natlenionych i spokojnie nawet na spławikówkę można liczyć na sukces. Nęcimy oczywiście bardzo delikatnie, przynęty raczej mięsne. Powodzenia.
Gdzieś wyczytałem, że przymrozki przyjdą dopiero po 20 grudnia i to jeszcze niewielkie, do -7.
No to bym był niesamowicie zadowolony. Mój sezon sandaczowy trwał by przynajmniej do samego końca:) PS. Obecnie u mnie w Toruniu jest tak ciepło że drobnica jeszcze krąży na płyciznach i nie wygląda żeby miała w ciągu kilku, kilkunastu następnych dni zejść w dziury.
Łowienie łowieniem i każdy z wędkujących (pomijam fanów lodu) z tego się cieszy,ale czy to jest normalne? Obmarznięte krzewy i drzewka z ubiegłej zimy upewniają mnie w przekonaniu ,że zmiany klimatyczne nie są zbyt pozytywne co do naszego położenia geograficznego. Być może ma to wpływ na tarła ryb a jeszcze o tym nie do końca wiemy... .
Czy to normalne,czy korzystne na pewno jak zauważył Grześ nie do końca.Jednak zmiany w klimacie są niewątpliwie bo już nie od roku zima zaczyna sie gdzieś w styczniu trwa do końca lutego,później w marcu się kończy.Mnie to już nawet nie dziwi chyba się przyzwyczaiłem.
Ja też dzisiaj wpadłem tylko na ponad godzinę na jedno z moich ulubionych jezior, ale niestety z pomostu, z którego zrobiłem to zdjęcie nic nieudało mi się złowić. Zresztą i innym wędkarzom łowiącym z pomostów na spławik i na żywca tak jak i spinningującym brodzikom też źle się wiodło.
Wczoraj na innym z moich ulubionych jezior spinningiści łowiący z łódek mieli dobre wyniki łowiąc nawet pół wiaderka (10 l.) pięknych okoni.