Znalezione dziś w internecie- są jeszcze uczciwi ludzie ale czy tylko w Poznaniu?:
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Najwidoczniej się wystraszyła że to podpucha, lub pieniądze są fałszywe. Szczerze pisząc w Polsce nie ma uczicwych ludzi. Pazerność i zachłanność, nie pozwala.
Znalezione dziś w internecie- są jeszcze uczciwi ludzie ale czy tylko w Poznaniu?:
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Do poznańskich strażników miejskich zgłosiła się kobieta z niecodziennym znaleziskiem. Na osiedlowej ławce znalazła torebkę z kilkoma tysiącami złotych. Uczciwa kobieta nie chciała nawet „znaleźnego”
Torebkę z cenną zawartością pani Aleksandra odnalazła na piątkowskim osiedlu Bolesława Chrobrego. Wewnątrz, oprócz dokumentów znajdowała się także spora ilość gotówki. Ze zgubą kobieta postanowiła wybrać się do pobliskiej komendy straży miejskiej.
– Funkcjonariusze, którzy odebrali torebkę, przeliczyli gotówkę w obecności Pani Aleksandry - w niewielkiej damskiej torebce było dokładnie 8200 zł a także dowód osobisty, legitymacja emeryta-rencisty, przekazy pocztowe oraz Karta Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskich strażników. Właścicielka torebki najprawdopodobniej zostawiła ją na ławce przez roztargnienie.
Tacy ludzie jak Pani Aleksandra w polityce nie znależliby miejsca dla siebie.
Brawo dla pani i tylko powielać taką postawę
Dokładnie, mam takie same odczucia.
Najwidoczniej się wystraszyła że to podpucha, lub pieniądze są fałszywe. Szczerze pisząc w Polsce nie ma uczicwych ludzi. Pazerność i zachłanność, nie pozwala.
Chyba po sobie sądzisz :)) A jednak są tacy ludzie jak p. Aleksandra, zresztą nie pierwszy taki przypadek, oddania znalezionych pieniędzy.