Obecnie pozwolenie na wędkowanie po opłaceniu karty itd. zaczyna się od 01 stycznia do 31 grudnia. Chciałbym poruszyć problem opłacanego okresu za wędkowanie ponieważ wielu wędkarzy lubiących wyjść ze spiningiem nad wodę po sylwestrze staje w konflikcie z istniejącymi przepisami. Nie wiem dlaczego okres zezwalający na wędkowanie nie może być np. od lutego bierzącego roku do lutego roku następnego - podobnie jak to jest z licencjami na sportowy połów ryb na morzu oraz na dzierżawionych jeziorach. W 2011 roku 1 i 2 stycznia przypada na sobotę i niedzielę, ale bez opłaty nie da się powędkować nie wchodząc w konflikt z przepisami. Myślę, że taka zmiana w przepisach jest możliwa. Uwidoczni to, że władze PZW są z bracią wędkarską, a nie władzą dla władzy. Pozdrawiam
No właśnie nad takimi zmianami jeszcze nikt nie dyskutował bo dla władzy najprościej jest rozliczać rok kalendarzowy.Wiadomo że ogrom wędkarzy wędkuje z lodu więc mało prawdopodobne że mają aktualne opłaty początkiem stycznia więc dlatego powinni zmienić terminy opłat bez zbędnych problemów.Wypada poruszyć temat na zebraniach żeby zgłosili to do rozpatrzenia na walnym.Pozdrawiam.
No ale można przecież opłacić składki na nadchodzący rok jeszcze w grudniu
Minus to nie o to chodzi, lecz chodzi o to że chcąc zapłacić w listopadzie składkę na ten rok będzie ona ważna do końca 31 grudnia br, ale jak zapłacisz w styczniu to będzie ważna cłąy rok do 31 grudnia, a wartość wpłacającej stawki będzie praktycznie taka sama +/- do 5 zł
Tu się rozchodzi o to by opłacając np, w lipcu ważne było jako rok pełny (365 dni) do następnego lipca, a nie do br czyli ostatnie dnia grudnia. Więc jak byś zapłacił ostatniego kwietnia 2011r. składka byłaby ważna do ostatniego kwietnia 2012 roku. O to się rozchodzi. I słusznie.
No i słusznie że można już za następny rok zapłacić w grudniu np po 15tym aby bez stresu łowić od 1go stycznia jak to robią trociarze. Na składki przełomowe to nie władza PZW się nie zgodzi tylko urząd skarbowy, bo jest roczny okres rozliczeniowy,chyba, że ktoś ma chody i to załatwi.
Opłacam zawsze końcem grudnia i mam zawsze pełny rok.Tylko ja jestem pełny rok aktywny wędkarsko natomiast koledzy łowiący okresowo sa w plecy... .Tylko jak to rozwiazac?
Opłacam zawsze końcem grudnia i mam zawsze pełny rok.Tylko ja jestem pełny rok aktywny wędkarsko natomiast koledzy łowiący okresowo sa w plecy... .Tylko jak to rozwiazac?
Płacisz cały rok, łowisz cały rok, w hurcie zawsze taniej
Minus to nie o to chodzi, lecz chodzi o to że chcąc zapłacić w listopadzie składkę na ten rok będzie ona ważna do końca 31 grudnia br, ale jak zapłacisz w styczniu to będzie ważna cłąy rok do 31 grudnia, a wartość wpłacającej stawki będzie praktycznie taka sama +/- do 5 zł
Tu się rozchodzi o to by opłacając np, w lipcu ważne było jako rok pełny (365 dni) do następnego lipca, a nie do br czyli ostatnie dnia grudnia. Więc jak byś zapłacił ostatniego kwietnia 2011r. składka byłaby ważna do ostatniego kwietnia 2012 roku. O to się rozchodzi. I słusznie.
Nieprawda, opłacać możesz już w listopadzie na następny rok - muszą być tylko określone kwoty składek przez Okręg a wcześniej przez Zarząd PZW. Przecież umiemy się porozumiewać i jak się mówi, że opata za 2011 to za 2011 a nie ponownie za 2010 - prawda?
No i słusznie że można już za następny rok zapłacić w grudniu np po 15tym aby bez stresu łowić od 1go stycznia jak to robią trociarze. Na składki przełomowe to nie władza PZW się nie zgodzi tylko urząd skarbowy, bo jest roczny okres rozliczeniowy,chyba, że ktoś ma chody i to załatwi.
A co do tego ma Urząd Skarbowy?? To ten, co bierze kasę się rozlicza, czyli Okręgi PZW. I czy część tej kasy wpływa do końca roku czy z początkiem nowego, to i tak rozliczamy się za DANY ROK KALENDAŻOWY!! w Okręgach mają księgowych (kasa z opłat jest ogromna) i to chyba żaden problem?! I tu "mielec" ma rację, bo na wodach dzierżawionych przez spółdzielnie czy innych dzierżawców (prócz PZW) opłaca się na 365 kolejnych dni i tyle jest ważna. Czyli np. od Lipca 2010 do Lipca 2011. Kasa z wpływu za pozwolenia jest ta sama. Dzierżawcy prywatni wyszli naprzeciwko nam, wędkarzom. PZW po prostu musi prowadzić dłuuugie debaty na temat ile jeszcze podwyższyć opłatę roczną, bo jest z kogo ściągać. To jest monopol. Ja, który łowię głównie w sezonie pstrągowym (1 Styczeń - 31 Sierpień) i tak muszę wykupić pod koniec Grudnia, ale mógłbym równie dobrze w Październiku (i spać spokojnie czekając na początek sezonu) aby pod koniec roku nie stać u drzwi skarbnika z kasą w zębach. Bo wiadomo - nie wykupię w Grudniu, nie połowię od 1 Stycznia.
Ja nie wiem o co Wam chodzi? Opłacamy w grudniu 2010 składkę na rok 2011? Ja za tydzień mam właśnie zamiar to zrobić. W czym tkwi problem?
Ps. Kombinowanie, żeby opłacać np. od kwietnia, żeby składka była ważna do następnego kwietnia nic przecież nie zmieni. I tak raz w roku każdy musi zapłacić, a opłata będzie ważna 365 dni, to co za różnica w jakim miesiącu?
Ps.2. Strzegom - kto będzie w plecy? Wędkarze łowiący "okresowo" np. od maja do września i tak zapłacą za "puste miesiące" niezależnie od tego, kiedy opłatę uiszczą....
Pewnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie np. składki miesięcznej (okresowej), ale to temat na inną dyskusję... Pzdr
To ten, co bierze kasę się rozlicza, czyli Okręgi PZW. I czy część tej kasy wpływa do końca roku czy z początkiem nowego, to i tak rozliczamy się za DANY ROK KALENDAŻOWY!!
Nie masz racji kolego ale poprzez brak wiedzy na ten teamat. Na dany rok ustala się budżet koła, okregu. Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz, ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania. Jak w takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym terminie i płacił za swoje 365 dni. tego nie ma w takim zakresie dzierzawca utrzymujacy sie z odlowów ani zaden przedsiebiorca w polsce i na świecie. Wiesz kolego chociaż co to jest rok obrachunkowy skoro nie dasz połączyć to z urzędem skarbowym. Wiesz o tym, że wszystkie przedsiębiorstwa w Polsce a w tym PZW płacą podwójny podatek w miesiącu grudniu. Nie wiesz wielu rzeczy to nie pouczaj, tych co wiedzą. Nawet ludność przy pomocy PITów tak jest rozliczana z wyjątkiem pracujących na czarno (????)
Dziwię się kolego że wolałbyś zapłacić w lutym, ja bynajmiej wolałbym zapłacić w grudniu żeby spokojnie pojechać na łososia lub na trotkę na nasze pomorskie jak i zachodniopomorskie rzeki przeciesz są wędkarze tylko czekają na rozpoczecie sezonu który wiadomo że zaczyna się 01 01 2011, i wielu wędkarzy woli przyjechać na ryby niż na sylwestra. Pozdrawiam.
To ten, co bierze kasę się rozlicza, czyli Okręgi PZW. I czy część tej kasy wpływa do końca roku czy z początkiem nowego, to i tak rozliczamy się za DANY ROK KALENDAŻOWY!!
Nie masz racji kolego ale poprzez brak wiedzy na ten teamat. Na dany rok ustala się budżet koła, okregu. Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz, ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania. Jak w takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym terminie i płacił za swoje 365 dni. tego nie ma w takim zakresie dzierzawca utrzymujacy sie z odlowów ani zaden przedsiebiorca w polsce i na świecie. Wiesz kolego chociaż co to jest rok obrachunkowy skoro nie dasz połączyć to z urzędem skarbowym. Wiesz o tym, że wszystkie przedsiębiorstwa w Polsce a w tym PZW płacą podwójny podatek w miesiącu grudniu. Nie wiesz wielu rzeczy to nie pouczaj, tych co wiedzą. Nawet ludność przy pomocy PITów tak jest rozliczana z wyjątkiem pracujących na czarno (????)
Z racją jest, jak z góralskimi prawdami. Są trzy... prawda, tys prawda i g...prawda (bez obrazy). I nie wiadomo, co wybrać. Mnie mało interesuje, jak się rozlicza z US ten, co sprzedaje licencję na połów ryb w swoich wodach. Wiem jedno - na cześci Odry wschodniej (tzw. Regalicy) oraz Odry zachodniej, wody dzierżawi Spółdzielnia Rybacka "REGALICA" i to w jej wodach można łowić przez 365 dni od chwili-dnia wykupienia licencji (od tejże Spółdzielni). Bez względu na dzień, i miesiąc. Kupiłeś 25 maja 2010r. masz ważne do 25 maja 2011r. Dokładnie tak samo jest na wodach SUMowskich (Szczeciński Urząd Morski) i to zarówno na wodach Bałtyku, jak i wodach wewnętrznych, które to obejmują m. innymi Zalew szczeciński, Odrę do centrum Szczecina (gdzie tylko most jest granicą terytorialną z PZW) i wiele innych. Licencje takie sprzedają niemal wszystkie sklepy oraz koła wędkarskie w Szczecinie i okolicznych powiatach. I uważam, że tak winno być również z opłatami PZW. Piszę tak, bo nie wszystkich stać na wydatek ok 200zł na koniec roku (święta Nowy Rok), a być może w połowie roku ma lżej finansowo i taki wydatku nie odczuje. Dlatego nie rozumiem, co ma do tego US??? I nie jest to jakaś nowość; jest tak od kilkudziesięciu lat i wszyscy żyją:)
W zasadzie masz racje. Czemu skoro mozna wykupic zezwolenie 1,3 7 dniowe czemu nie mozna 365 dniowego. ?. Na pewno latwiej gospodarowac i planowac wydatki majac okreslone terminy glownego naplywu kasy. Tu rozumiem PZW. Ale jakis uklon w strone wedkarzy tez by sie przydal. Mysle ze i tak wiekszosc placilaby do kwietnia (ja zawsze place pod koniec grudnia :) ).
panowie ja nie rozumie ??? jak przystapiłem do pzw pod koniec 2010 to np w marcu 2011 bede mugł łowic czy w stycznu bede musiał uiscic oplaty zeby wedkowac????
Oplaty sa wazne zawsze na dany rok kalendarzowy. Jesli przystapiles do PZW np w listopadzie 2010 to aby lowic w 2011 roku musisz uiscic oplaty na rok 2011. Niestety.
duża firma branży chemicznej na terenie Polic a nie jak jakaś spółdzielnia której rozliczeniami się nie interesujesz i tak pozostanie.
Kolego "J", chyba się zagalopowałeś w swoich wywodach, ale zbliża się Wigilia więc...Ci wybaczam. I coś mi się wydaje, że jesteś "blisko" rozliczeń PZW. Czas ewoluować - w finansach także. A o rozliczeniach finansowych to możemy porozmawić na priv. Doskonale wiem, co mówię. Liczą się wpływy w danym roku kalendarzowym, a nie ważność (termin) zezwolenia i z tych wpływów się rozliczamy z US, bez względu na statut jednostki gospodarczej. Dokładnie tak samo jest z ubezpieczenbiem samochodu czy mieszkania. Liczy się od daty do daty, a nie na dany rok! Chyba dotarło?! A Spóldzielnie spóldzielnią lecz Urząd Morski to nie kiosk z gazetami (z całym szacunkiem dla ludzi tam pracujących - w kiosku)
Ja pozostaję przy swoim, że PZW mogło by takie (na 365 dni) wprowadzić. A może to za trudne??
Ponieważ nie przeczytałeś mojego postu wcześniejszego wiec Ci jeszcze raz napiszę. Nie masz racji kolego ale poprzez brak wiedzy na ten temat. Na dany rok ustala się budżet
koła, okręgu. Jak to sobie wyobrażasz jak płatność będzie przechodziła na następny rok? Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz,
ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania.Jak to sobie wyobrażasz jak płatność będzie przechodziła na następny rok? Jak w
takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym
terminie i płacił za swoje 365 dni .Przecież wysokość składek jest zmienna co rok. Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz,
ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania.A porozumienia podpisuje się na rok kalendarzowy. Jak w
takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym
terminie i płacił za swoje 365 dni. Zresztą jak napisałeś koniec to koniec, szkoda słów. PZW jest organizacją ogólnoposką a nie jakąś firemką z pipidówki.
Oj(!) sarkazm przez ciebie przemawia. Pewnie jesteś młody wiekiem i doświadczeniem. Kiedyś refleksja przyjdzie - musisz być cierpliwy!
Ja przynajmniej tej "pipidówki" w której pracuję się nie wstydzę, wręcz przeciwnie. Wszystko opisane jest w info "o mnie". O tobie nie ma nic. Ty za to - pewnie z "wielkiego miasta" jesteś i bez sprawdzenia masz "betonowy" patent na wszystko. Bez względu czy coś można zrobić inaczej czy nie lub, że inni to tak robią. Dobrze robią. Ale za to błysnąłeś znajomością tematu i inteligencją w swojej odpowiedzi do mne.
Oj(!) sarkazm przez ciebie przemawia. Pewnie jesteś młody wiekiem i doświadczeniem. Kiedyś refleksja przyjdzie - musisz być cierpliwy! Ja przynajmniej tej "pipidówki" w której pracuję się nie wstydzę, wręcz przeciwnie.
Szkoda, że nie odniosłeś się merytorycznie do całej mojej wypowiedzi tylko złapałeś za szybko prowadzoną przynętą na końcu. Pisząc pipidówka miałem na myśli spółdzielnie sprzedające w każdym czasie zezwolenia dla poratować budżet.
Sprawa mojego życiorysu to nie temat o rejestrach ale mogę Ci go napisać na priw i zapewniam, że jest długi i ciekawy (dla mnie). Forum to nie miejsce na spowiedź, którą wielu wymyśla a ja nie muszę.
Obecnie pozwolenie na wędkowanie po opłaceniu karty itd. zaczyna się od 01 stycznia do 31 grudnia. Chciałbym poruszyć problem opłacanego okresu za wędkowanie ponieważ wielu wędkarzy lubiących wyjść ze spiningiem nad wodę po sylwestrze staje w konflikcie z istniejącymi przepisami. Nie wiem dlaczego okres zezwalający na wędkowanie nie może być np. od lutego bierzącego roku do lutego roku następnego - podobnie jak to jest z licencjami na sportowy połów ryb na morzu oraz na dzierżawionych jeziorach. W 2011 roku 1 i 2 stycznia przypada na sobotę i niedzielę, ale bez opłaty nie da się powędkować nie wchodząc w konflikt z przepisami. Myślę, że taka zmiana w przepisach jest możliwa. Uwidoczni to, że władze PZW są z bracią wędkarską, a nie władzą dla władzy. Pozdrawiam
No właśnie nad takimi zmianami jeszcze nikt nie dyskutował bo dla władzy najprościej jest rozliczać rok kalendarzowy.Wiadomo że ogrom wędkarzy wędkuje z lodu więc mało prawdopodobne że mają aktualne opłaty początkiem stycznia więc dlatego powinni zmienić terminy opłat bez zbędnych problemów.Wypada poruszyć temat na zebraniach żeby zgłosili to do rozpatrzenia na walnym.Pozdrawiam.
No ale można przecież opłacić składki na nadchodzący rok jeszcze w grudniu
No ale można przecież opłacić składki na nadchodzący rok jeszcze w grudniu
Minus to nie o to chodzi, lecz chodzi o to że chcąc zapłacić w listopadzie składkę na ten rok będzie ona ważna do końca 31 grudnia br, ale jak zapłacisz w styczniu to będzie ważna cłąy rok do 31 grudnia, a wartość wpłacającej stawki będzie praktycznie taka sama +/- do 5 zł
Tu się rozchodzi o to by opłacając np, w lipcu ważne było jako rok pełny (365 dni) do następnego lipca, a nie do br czyli ostatnie dnia grudnia. Więc jak byś zapłacił ostatniego kwietnia 2011r. składka byłaby ważna do ostatniego kwietnia 2012 roku. O to się rozchodzi.
I słusznie.
No i słusznie że można już za następny rok zapłacić w grudniu np po 15tym aby bez stresu łowić od 1go stycznia jak to robią trociarze. Na składki przełomowe to nie władza PZW się nie zgodzi tylko urząd skarbowy, bo jest roczny okres rozliczeniowy,chyba, że ktoś ma chody i to załatwi.
Opłacam zawsze końcem grudnia i mam zawsze pełny rok.Tylko ja jestem pełny rok aktywny wędkarsko natomiast koledzy łowiący okresowo sa w plecy... .Tylko jak to rozwiazac?
Opłacam zawsze końcem grudnia i mam zawsze pełny rok.Tylko ja jestem pełny rok aktywny wędkarsko natomiast koledzy łowiący okresowo sa w plecy... .Tylko jak to rozwiazac?
Płacisz cały rok, łowisz cały rok, w hurcie zawsze taniej
Minus to nie o to chodzi, lecz chodzi o to że chcąc zapłacić w listopadzie składkę na ten rok będzie ona ważna do końca 31 grudnia br, ale jak zapłacisz w styczniu to będzie ważna cłąy rok do 31 grudnia, a wartość wpłacającej stawki będzie praktycznie taka sama +/- do 5 zł
Tu się rozchodzi o to by opłacając np, w lipcu ważne było jako rok pełny (365 dni) do następnego lipca, a nie do br czyli ostatnie dnia grudnia. Więc jak byś zapłacił ostatniego kwietnia 2011r. składka byłaby ważna do ostatniego kwietnia 2012 roku. O to się rozchodzi.
I słusznie.
Nieprawda, opłacać możesz już w listopadzie na następny rok - muszą być tylko określone kwoty składek przez Okręg a wcześniej przez Zarząd PZW. Przecież umiemy się porozumiewać i jak się mówi, że opata za 2011 to za 2011 a nie ponownie za 2010 - prawda?
No i słusznie że można już za następny rok zapłacić w grudniu np po 15tym aby bez stresu łowić od 1go stycznia jak to robią trociarze. Na składki przełomowe to nie władza PZW się nie zgodzi tylko urząd skarbowy, bo jest roczny okres rozliczeniowy,chyba, że ktoś ma chody i to załatwi.
A co do tego ma Urząd Skarbowy?? To ten, co bierze kasę się rozlicza, czyli Okręgi PZW. I czy część tej kasy wpływa do końca roku czy z początkiem nowego, to i tak rozliczamy się za DANY ROK KALENDAŻOWY!! w Okręgach mają księgowych (kasa z opłat jest ogromna) i to chyba żaden problem?! I tu "mielec" ma rację, bo na wodach dzierżawionych przez spółdzielnie czy innych dzierżawców (prócz PZW) opłaca się na 365 kolejnych dni i tyle jest ważna. Czyli np. od Lipca 2010 do Lipca 2011. Kasa z wpływu za pozwolenia jest ta sama. Dzierżawcy prywatni wyszli naprzeciwko nam, wędkarzom. PZW po prostu musi prowadzić dłuuugie debaty na temat ile jeszcze podwyższyć opłatę roczną, bo jest z kogo ściągać. To jest monopol. Ja, który łowię głównie w sezonie pstrągowym (1 Styczeń - 31 Sierpień) i tak muszę wykupić pod koniec Grudnia, ale mógłbym równie dobrze w Październiku (i spać spokojnie czekając na początek sezonu) aby pod koniec roku nie stać u drzwi skarbnika z kasą w zębach. Bo wiadomo - nie wykupię w Grudniu, nie połowię od 1 Stycznia.
Ja nie wiem o co Wam chodzi? Opłacamy w grudniu 2010 składkę na rok 2011? Ja za tydzień mam właśnie zamiar to zrobić. W czym tkwi problem?
Ps. Kombinowanie, żeby opłacać np. od kwietnia, żeby składka była ważna do następnego kwietnia nic przecież nie zmieni. I tak raz w roku każdy musi zapłacić, a opłata będzie ważna 365 dni, to co za różnica w jakim miesiącu?
Ps.2. Strzegom - kto będzie w plecy? Wędkarze łowiący "okresowo" np. od maja do września i tak zapłacą za "puste miesiące" niezależnie od tego, kiedy opłatę uiszczą....
Pewnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie np. składki miesięcznej (okresowej), ale to temat na inną dyskusję... Pzdr
To ten, co bierze kasę się rozlicza, czyli Okręgi PZW. I czy część tej kasy wpływa do końca roku czy z początkiem nowego, to i tak rozliczamy się za DANY ROK KALENDAŻOWY!!
Nie masz racji kolego ale poprzez brak wiedzy na ten teamat. Na dany rok ustala się budżet koła, okregu. Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz, ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania. Jak w takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym terminie i płacił za swoje 365 dni. tego nie ma w takim zakresie dzierzawca utrzymujacy sie z odlowów ani zaden przedsiebiorca w polsce i na świecie. Wiesz kolego chociaż co to jest rok obrachunkowy skoro nie dasz połączyć to z urzędem skarbowym. Wiesz o tym, że wszystkie przedsiębiorstwa w Polsce a w tym PZW płacą podwójny podatek w miesiącu grudniu. Nie wiesz wielu rzeczy to nie pouczaj, tych co wiedzą. Nawet ludność przy pomocy PITów tak jest rozliczana z wyjątkiem pracujących na czarno (????)
Dziwię się kolego że wolałbyś zapłacić w lutym, ja bynajmiej wolałbym zapłacić w grudniu żeby spokojnie pojechać na łososia lub na trotkę na nasze pomorskie jak i zachodniopomorskie rzeki przeciesz są wędkarze tylko czekają na rozpoczecie sezonu który wiadomo że zaczyna się 01 01 2011, i wielu wędkarzy woli przyjechać na ryby niż na sylwestra. Pozdrawiam.
To ten, co bierze kasę się rozlicza, czyli Okręgi PZW. I czy część tej kasy wpływa do końca roku czy z początkiem nowego, to i tak rozliczamy się za DANY ROK KALENDAŻOWY!!
Nie masz racji kolego ale poprzez brak wiedzy na ten teamat. Na dany rok ustala się budżet koła, okregu. Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz, ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania. Jak w takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym terminie i płacił za swoje 365 dni. tego nie ma w takim zakresie dzierzawca utrzymujacy sie z odlowów ani zaden przedsiebiorca w polsce i na świecie. Wiesz kolego chociaż co to jest rok obrachunkowy skoro nie dasz połączyć to z urzędem skarbowym. Wiesz o tym, że wszystkie przedsiębiorstwa w Polsce a w tym PZW płacą podwójny podatek w miesiącu grudniu. Nie wiesz wielu rzeczy to nie pouczaj, tych co wiedzą. Nawet ludność przy pomocy PITów tak jest rozliczana z wyjątkiem pracujących na czarno (????)
Z racją jest, jak z góralskimi prawdami. Są trzy... prawda, tys prawda i g...prawda (bez obrazy). I nie wiadomo, co wybrać. Mnie mało interesuje, jak się rozlicza z US ten, co sprzedaje licencję na połów ryb w swoich wodach. Wiem jedno - na cześci Odry wschodniej (tzw. Regalicy) oraz Odry zachodniej, wody dzierżawi Spółdzielnia Rybacka "REGALICA" i to w jej wodach można łowić przez 365 dni od chwili-dnia wykupienia licencji (od tejże Spółdzielni). Bez względu na dzień, i miesiąc. Kupiłeś 25 maja 2010r. masz ważne do 25 maja 2011r. Dokładnie tak samo jest na wodach SUMowskich (Szczeciński Urząd Morski) i to zarówno na wodach Bałtyku, jak i wodach wewnętrznych, które to obejmują m. innymi Zalew szczeciński, Odrę do centrum Szczecina (gdzie tylko most jest granicą terytorialną z PZW) i wiele innych. Licencje takie sprzedają niemal wszystkie sklepy oraz koła wędkarskie w Szczecinie i okolicznych powiatach. I uważam, że tak winno być również z opłatami PZW. Piszę tak, bo nie wszystkich stać na wydatek ok 200zł na koniec roku (święta Nowy Rok), a być może w połowie roku ma lżej finansowo i taki wydatku nie odczuje. Dlatego nie rozumiem, co ma do tego US??? I nie jest to jakaś nowość; jest tak od kilkudziesięciu lat i wszyscy żyją:)
W zasadzie masz racje. Czemu skoro mozna wykupic zezwolenie 1,3 7 dniowe czemu nie mozna 365 dniowego. ?.
Na pewno latwiej gospodarowac i planowac wydatki majac okreslone terminy glownego naplywu kasy. Tu rozumiem PZW. Ale jakis uklon w strone wedkarzy tez by sie przydal. Mysle ze i tak wiekszosc placilaby do kwietnia (ja zawsze place pod koniec grudnia :) ).
panowie ja nie rozumie ??? jak przystapiłem do pzw pod koniec 2010 to np w marcu 2011 bede mugł łowic czy w stycznu bede musiał uiscic oplaty zeby wedkowac????
Oplaty sa wazne zawsze na dany rok kalendarzowy. Jesli przystapiles do PZW np w listopadzie 2010 to aby lowic w 2011 roku musisz uiscic oplaty na rok 2011. Niestety.
Z racją jest, jak z góralskimi prawdami. Są trzy... prawda, tys prawda i g...prawda (bez obrazy).
Do ciebie trafia tylko ta trzecia prawda. Ale PZW tak samo się rozlicza jak
duża firma branży chemicznej na terenie Polic a nie jak jakaś spółdzielnia której rozliczeniami się nie interesujesz i tak pozostanie.Ale PZW tak samo się rozlicza jak
duża firma branży chemicznej na terenie Polic a nie jak jakaś spółdzielnia której rozliczeniami się nie interesujesz i tak pozostanie.
Kolego "J", chyba się zagalopowałeś w swoich wywodach, ale zbliża się Wigilia więc...Ci wybaczam. I coś mi się wydaje, że jesteś "blisko" rozliczeń PZW. Czas ewoluować - w finansach także. A o rozliczeniach finansowych to możemy porozmawić na priv. Doskonale wiem, co mówię. Liczą się wpływy w danym roku kalendarzowym, a nie ważność (termin) zezwolenia i z tych wpływów się rozliczamy z US, bez względu na statut jednostki gospodarczej. Dokładnie tak samo jest z ubezpieczenbiem samochodu czy mieszkania. Liczy się od daty do daty, a nie na dany rok! Chyba dotarło?! A Spóldzielnie spóldzielnią lecz Urząd Morski to nie kiosk z gazetami (z całym szacunkiem dla ludzi tam pracujących - w kiosku)
Ja pozostaję przy swoim, że PZW mogło by takie (na 365 dni) wprowadzić. A może to za trudne??
KONIEC!
Ponieważ nie przeczytałeś mojego postu wcześniejszego wiec Ci jeszcze raz napiszę.
Nie masz racji kolego ale poprzez brak wiedzy na ten temat. Na dany rok ustala się budżet koła, okręgu. Jak to sobie wyobrażasz jak płatność będzie przechodziła na następny rok? Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz, ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania.Jak to sobie wyobrażasz jak płatność będzie przechodziła na następny rok? Jak w takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym terminie i płacił za swoje 365 dni .Przecież wysokość składek jest zmienna co rok. Trzeba podpisać porozumienia i zrobić preliminarz, ustalić wysokość składki a także termin końcowy jej sprzedawania. A porozumienia podpisuje się na rok kalendarzowy. Jak w takim razie chcesz to zaprogramować jeśli każdy by przychodził w innym terminie i płacił za swoje 365 dni.
Zresztą jak napisałeś koniec to koniec, szkoda słów. PZW jest organizacją ogólnoposką a nie jakąś firemką z pipidówki.
...a nie jakąś firemką z pipidówki.
@"J"
Oj(!) sarkazm przez ciebie przemawia. Pewnie jesteś młody wiekiem i doświadczeniem. Kiedyś refleksja przyjdzie - musisz być cierpliwy!
Ja przynajmniej tej "pipidówki" w której pracuję się nie wstydzę, wręcz przeciwnie. Wszystko opisane jest w info "o mnie". O tobie nie ma nic. Ty za to - pewnie z "wielkiego miasta" jesteś i bez sprawdzenia masz "betonowy" patent na wszystko. Bez względu czy coś można zrobić inaczej czy nie lub, że inni to tak robią. Dobrze robią. Ale za to błysnąłeś znajomością tematu i inteligencją w swojej odpowiedzi do mne.
Pozdrawiam serdrcznie.
@"J"
Oj(!) sarkazm przez ciebie przemawia. Pewnie jesteś młody wiekiem i doświadczeniem. Kiedyś refleksja przyjdzie - musisz być cierpliwy! Ja przynajmniej tej "pipidówki" w której pracuję się nie wstydzę, wręcz przeciwnie.
Szkoda, że nie odniosłeś się merytorycznie do całej mojej wypowiedzi tylko złapałeś za szybko prowadzoną przynętą na końcu. Pisząc pipidówka miałem na myśli spółdzielnie sprzedające w każdym czasie zezwolenia dla poratować budżet.
Sprawa mojego życiorysu to nie temat o rejestrach ale mogę Ci go napisać na priw i zapewniam, że jest długi i ciekawy (dla mnie). Forum to nie miejsce na spowiedź, którą wielu wymyśla a ja nie muszę.