Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Więc co je pozostawia ? Masz je złowić w tym zbiorniku na wędkę lub podrywkę i tyle w temacie.
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Sam sobie odpowiedziałeś.Jeżeli dopuszcza, to nie nakazuje pozyskiwanie tylko za pomocą podrywki.Nie wiem jak można inaczej interpretować....
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Ja się nie zgadzam i podzielam zdanie wędkarzy w tej kwestii :)))))))))))
Można oczywiście pozyskać żywca na jedną z wędek tylko należy zawsze pamiętać o jednej obowiązującej obecnie zasadzie (dot. metody spławikowej i gruntowej) "łowimy tylko na dwie wędki jednocześnie" czyli np. jedna zarzucona na żywca, a drugą łowimy żywca lub dwie na żywca, a wówczas żywcówka leży gdzieś obok.
Co do podrywki wędkarskiej to również należy uważać bo można z niej korzystać tylko w obrębie własnego stanowiska wędkarskiego. (ot taki przepis ktoś wymyślił i należy go przestrzegać).
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Prawo dopuszcza, czyli pozwala uczucia podrywki wędkarskiej. Ale to ty masz wybór czym żywca pozyskasz. Czy wędką czy podrywką. No i oczywiście żywce trzymasz oddzielnie, w sadzyku, nie z rybami złowionymi na wędkę jako pożytek (czyli te które pragniesz zabrać zgodnie z limitem).
"No i oczywiście żywce trzymasz oddzielnie, w sadzyku, nie z rybami złowionymi na wędkę jako pożytek (czyli te które pragniesz zabrać zgodnie z limitem)."
No i oczywiście żywce trzymasz oddzielnie, w sadzyku, nie z rybami złowionymi na wędkę jako pożytek (czyli te które pragniesz zabrać zgodnie z limitem).
Ja zawsze trzymam wszystko w jednej siatce bo tylko jedną wożę na ryby po za tym rybom w grupie raźniej.
No ja trzymam je oddzielnie - w krótkie siateczce / 2 m / - nigdy mi się nie zdażyło jeszcze , że miałem potrzebę nabywać przynęte / rybki / z jakiegoś innego żródła / sklepu / - choć niejedrokrotnie nabywam takowe osobiście z innych żródełek / cieków / , niż te gdzie później na nie łowię - i nie widzę nic w tym zdrożnego !
Ale przed wódeczką wyjaśnijmy coś sobie. Nie łowię na żywca co najmniej 20 lat. I brzydzę się takimi "łowcami drapieżników". I nie wiem, czy nadam się do waszej kompanii...
Ale przed wódeczką wyjaśnijmy coś sobie. Nie łowię na żywca co najmniej 20 lat. I brzydzę się takimi "łowcami drapieżników". I nie wiem, czy nadam się do waszej kompanii...
Ja też nie łowię na " żywca " - tylko , że coś nie wierzę za bardzo w dobre intencje jędruli / może się mylę ? / , ale szacun dla kol. , że się w końcu opamiętał ! - na bank spotkanie przebiegnie w dobrym tonie :)
Wódeczka łagodzi obyczaje Mirek znaczy muzyka chciałem powiedzieć ale w takim towarzystwie to i ja chętnie jakiś złoty trunek obalę ( bynajmniej nie zimny Lech ).Ja nałowiłbym Wam żywczyków w stylu C&R ;-) JK
Można oczywiście pozyskać żywca na jedną z wędek tylko należy zawsze pamiętać o jednej obowiązującej obecnie zasadzie (dot. metody spławikowej i gruntowej) "łowimy tylko na dwie wędki jednocześnie" czyli np. jedna zarzucona na żywca, a drugą łowimy żywca lub dwie na żywca, a wówczas żywcówka leży gdzieś obok.
Co do podrywki wędkarskiej to również należy uważać bo można z niej korzystać tylko w obrębie własnego stanowiska wędkarskiego. (ot taki przepis ktoś wymyślił i należy go przestrzegać).
Nie ma takiego przepisu bo nie istnieje definicja "stanowiska wędkarskiego". Jeśli mówisz o wodach PZW i jego regulaminie to :
3.10. Dopuszcza się, w miejscu i czasie prowadzenia połowu ryb na wędkę, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.
Przepis różnie interpretowany, ale tam gdzie ja i moje wędki i moja podrywka to jest to miejsce i czas połowu ryb. Niektórzy twierdzą, iż wędka ma być zarzucona, ja twierdzę, iż powinna po prostu być. Mam dwie żywcówki na brzegu i podrywkę w wodzie, jak złapię żywca, zarzucę wędki !
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Ktos to w sumie słusznie wmyslil pewnie po to aby zapobiec wpuszczaniu obcych dla danej wody gatunków ale i tak nie moge sie powstrzymac zeby to wysmiac:-) Kolejny martwy przepis - witamy w Polsce gdzie ambicje urzednikow nie ida w parze ze zdrowym rozsadkiem.Kto tego przestrzega?Ci wedkarze ktorych widuje stadami jak po rzeczkach i kanalach ganiaja drobne ryby z podbierakami albo lowia male karasie w stawikach gdzie ich pelno i pedza z tym nad Wisle lub jeziora?Pewnie tam gdzie sa wnikliwe kontrole to sie tego przestrzega ale ile jest takich lowisk...Zenujace,głupie i zalosne.
Nie ma takiego przepisu bo nie istnieje definicja "stanowiska wędkarskiego". Jeśli mówisz o wodach PZW i jego regulaminie to :
3.10. Dopuszcza się, w miejscu i czasie prowadzenia połowu ryb na wędkę, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.
Przepis różnie interpretowany, ale tam gdzie ja i moje wędki i moja podrywka to jest to miejsce i czas połowu ryb. Niektórzy twierdzą, iż wędka ma być zarzucona, ja twierdzę, iż powinna po prostu być. Mam dwie żywcówki na brzegu i podrywkę w wodzie, jak złapię żywca, zarzucę wędki !
Słuszna uwaga dot. stanowiska", ale co do różnej interpretacji to mam wątpliwości.
Kolego @osa 12 podkreśliłem tekst i jak rozumiem to złożone, leżące obok wędki to jeszcze nie "prowadzenie połowu" tylko raczej zamiar dlatego lepiej przynajmniej jedna wędka w wodzie. Takie jest moje zdanie.
No to prosty przykład, zarzucam wędkę, wkładam podrywkę do wody, bierze ryba, zacinam, wyjmuję rybę ... i co ? Nie ma wędki w wodzie, jest na brzegu, ja odczepiam rybę, łamię przepisy ? Bzdura. O czas prowadzenia połowu ryb na wędkę nie świadczy wędka w wodzie czy nie w wodzie, ale wiele innych czynności. Jeśli jestem w miejscu, gdzie łowi się ryby, mam wędki, itd.
Nie można, każdego przepisu traktować dosłownie, trzeba go zrozumieć!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Chłopak z Jarocina ,gdzie dekade wołano: ..Olewaj system ...przejmuje sie takimi pierdołami.. Łów chłopie ,baw sie wędkarstwem ,trzymaj sie z kolegami w kupie i miej to wszystko w d..e. Zgodnie z regulaminem w kwestii pozyskiwania żywca ,to ja nie znam wędkarza ktory by go nie złamał .jak debilny przepis ,to nikt Ci nie każe zachowywać sie jak debil...
Bo ja rano w listopadzie idąc na szczupaka ,musiał bym być debilem żebym do południa starał sie karasia,lub co innego na żywca złowić.
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Chłopak z Jarocina ,gdzie dekade wołano: ..Olewaj system ...przejmuje sie takimi pierdołami.. Łów chłopie ,baw sie wędkarstwem ,trzymaj sie z kolegami w kupie i miej to wszystko w d..e. Zgodnie z regulaminem w kwestii pozyskiwania żywca ,to ja nie znam wędkarza ktory by go nie złamał .jak debilny przepis ,to nikt Ci nie każe zachowywać sie jak debil...
Bo ja rano w listopadzie idąc na szczupaka ,musiał bym być debilem żebym do południa starał sie karasia,lub co innego na żywca złowić.
święte słowa ja tak samo robię i nie czuję się z tym żle
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Chłopak z Jarocina ,gdzie dekade wołano: ..Olewaj system ...przejmuje sie takimi pierdołami.. Łów chłopie ,baw sie wędkarstwem ,trzymaj sie z kolegami w kupie i miej to wszystko w d..e. Zgodnie z regulaminem w kwestii pozyskiwania żywca ,to ja nie znam wędkarza ktory by go nie złamał .jak debilny przepis ,to nikt Ci nie każe zachowywać sie jak debil...
Bo ja rano w listopadzie idąc na szczupaka ,musiał bym być debilem żebym do południa starał sie karasia,lub co innego na żywca złowić.
święte słowa ja tak samo robię i nie czuję się z tym żle
Święte słowo, to będzie jak zostaniesz za to ukarany. Bo takie mamy oprawo i trzeba je przestrzegać. Nie jest tono złe, może uciążliwe, ale zapobiega nieszczęściom, takim jak wprowadzenie obcego gatunku,czy choróbska do danego zbiornika. Ps. Często na żywca używa się japońca. On na szczęście jeszcze nie wszędzie występuje. Ty zakładając go na żywca możesz zarybić nim. Poprzez; - spada ci z haka/kotwiczki i ląduje ranny ale żywy w łowisku. - szczupak czy inny drapieżnik zdejmuje ci go z haka/kotwiczki, a on mu umyka. I znów cudem ocalony ląduje w łowisku.
On nie tylko się rozmnoży, ale też może przenieść np; tasiemca czy innego pasożyta, lub jakaś zarazę/choróbsko.
Trudno jest Ci pozyskać żywca z danego akwenu? To przeżuć się na spining. Jak w łowisku jest mało żywca, to drapieżnik też ładnie na spina wali... Zalety; Nie ryzykujesz że zostaniesz ukarany. W każdej chwili jesteś gotowy na ryby. Nie poświęcasz czasu na pozyskanie żywca. No i masz czyste sumienie.
W kwestii pozyskania żywca, na tym forum powiedziano już wszystko 5 razy . Nie będe powtarzał ,tylko jak ktoś kopał by u mnie fundamenty pod dom ,a zabrał by mu łopate ,to przynajmniej w zamian dal bym kilof. Dla jasności domu nie buduje ,bo za Tuska mnie nie stać,a za następce -Kaczora ,chyba będe musial cos sprzedać.
No ,ale do tematu - wystarczył jeden zapis-ale żaden jajogłowy na to nie wpadnie,bo i po co -niech sie ciołki nad wodą mordują z problemem. Do babzy kasa leci i słonce im zawsze świeci. Wystarczyło wprowadzić sklepową sprzedaż żywców ,a PZW wydawało by dobrym sklepom licencje na dane ryby,że sa sprawdzone. Wtedy z aktualnym certyfikatem idziesz z żywczykami na spokojnie i git. Jeszcze by na tym zarobili ,bo mogli by prowadzić sprzedaż autoryzowanych ryb hehe..jakby to śmiesznie nie brzmiało ..No i na stronce PZW -na ul. X świeże płotki hahah-reklama dla sklepu i kasa za sponsoring...To jeden z rozwiązan ,bo tak naprawde jest ich kilka...
Oczywiście że można jak Artur iść ze spinem.Polecam -zdrowie,kondycja ,zwiedzanie zbiornika itd...w sumie same pozytywy..Jednak ja lubie wygodny fotelik ,a koło niego zimny browar... A z pięknymi żywczykami w wiaderku ,mam jeszcze lepszy humor...
Co do żywczyków w sklepie. Ile by kosztował by miał przeprowadzone badania weterynaryjne? No i jest to ryba nie wymiarowa. Czyli trzeba by było komuś pozwolić pozyskiwać ryby nie wymiarowe. Okazja dla czarnego rynku drobiazgiem rybim... Miesza z tym. Łowisz z brzegu na wędkę to ciężko złowić jednego czy 2 i zarzucić żywcówkę. To są spławikówki. Tak więc łowisz żywca i na żywca jednocześnie. Masz dość żywców. łowisz na 2 żywcówki i z głowy. Jak tak robię i nie sprawi mi to problemu. Mimo że mam podrywkę to szkoda mi na to czasu... Lubię spining i tu nie mam problemu jedna wędka i trochę przynęt. Choć jeden rodzaj mi wystarczy.Do tego kombinerki wedkarskie i rozwieracz, no i podbierak. Plecaczek na pleckach i wędkowanie to frajda... Nad łowiskiem widzę okoniowców, Jeden woduje łódeczkę, drugi podrywka i żywca łowi. Po 30 minutach obaj na łajbie i za okoniem pływają. Ot i jakoś im ten zapis nie przeszkadza.
A dziś w sklepie się dowiedziałem, ze w okolicy straż wlepiła jednemu za nie 2 szt wymiarowe. No to dobra wiadomość że w końcu się ruszyli...
I jeszcze zakolczykujmy te żywce z atestem zdrowia jak krowy w UE ;-)Przed założeniem na hak czy kotwicę należałoby ten chip zdejmować, specjalnym skanerem zeskanować i wykreślić z rejestru żywców. JK
I jeszcze zakolczykujmy te żywce z atestem zdrowia jak krowy w UE ;-)Przed założeniem na hak czy kotwicę należałoby ten chip zdejmować, specjalnym skanerem zeskanować i wykreślić z rejestru żywców. JK
Zastanawiam się jak wytłumaczyć ptaszyskom, żeby nie przenosiły zdobyczy w powietrzu, tylko żeby je w miejscu połowu pożerały. Kurde a co z powodziami, lokalnymi podtopieniami...
Ja żywca nie kupuję. Zazwyczaj rzucam spinem. Ale czasem żywcuję i wtedy potrafię zdobyć żywca w klasyczny sposób. Wydaje mi się, że odpowiedniej wielkości rybkę pozyskuję szybciej na spławik, niż podrywką. Stosuję się do tego przepisu choć uważam, że jest martwy, nie do końca przemyślany, a więc niestosowany w rzeczywistości. Ale prawo jest prawem i ja tego prawa nie łamię. Razi mnie też fakt, że wędkarze i sprzedawcy łamią to prawo świadomie i z premedytacją. Uważam, że to działa tak, jak ograniczenia prędkości na drodze. One istnieją, a kierowcy je łamią. Od czasu do czasu ktoś buli karę, a następnego dnia znów łamie ograniczenia.
Tak samo jest w tym przypadku, choć może nawet gorzej.
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Więc co je pozostawia ? Masz je złowić w tym zbiorniku na wędkę lub podrywkę i tyle w temacie.
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Sam sobie odpowiedziałeś.Jeżeli dopuszcza, to nie nakazuje pozyskiwanie tylko za pomocą podrywki.Nie wiem jak można inaczej interpretować....
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Ja się nie zgadzam i podzielam zdanie wędkarzy w tej kwestii :)))))))))))
Albo się zgadzam ?
Taki problem to nie problem są większe. :)
Kolego @kmiecik.
Można oczywiście pozyskać żywca na jedną z wędek tylko należy zawsze pamiętać o jednej obowiązującej obecnie zasadzie (dot. metody spławikowej i gruntowej) "łowimy tylko na dwie wędki jednocześnie" czyli np. jedna zarzucona na żywca, a drugą łowimy żywca lub dwie na żywca, a wówczas żywcówka leży gdzieś obok.
Co do podrywki wędkarskiej to również należy uważać bo można z niej korzystać tylko w obrębie własnego stanowiska wędkarskiego. (ot taki przepis ktoś wymyślił i należy go przestrzegać).
No a jak ma się do tego pozyskiwanie żywca drogą kupna w sklepach wędkarskich ?
No a jak ma się do tego pozyskiwanie żywca drogą kupna w sklepach wędkarskich ?
Jest szeroko i często praktykowane.
Oczywiście do wędkowania drapieżników we własnym stawie przy ogrodzie lub polu?
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Prawo dopuszcza, czyli pozwala uczucia podrywki wędkarskiej. Ale to ty masz wybór czym żywca pozyskasz. Czy wędką czy podrywką.
No i oczywiście żywce trzymasz oddzielnie, w sadzyku, nie z rybami złowionymi na wędkę jako pożytek (czyli te które pragniesz zabrać zgodnie z limitem).
"No i oczywiście żywce trzymasz oddzielnie, w sadzyku, nie z rybami złowionymi na wędkę jako pożytek (czyli te które pragniesz zabrać zgodnie z limitem)."
_________________________________________________________________________________
A to ciekawe... Ryby możesz przechowywać w sadzyku lub w siatce i nie musisz trzymać oddzielnie niż ryby na patelnię.
Artur w końcu wyluzuj - przyjadę do Ciebie i łykniemy literka - będzie możę już ok . ? .....
Ktoś się przyłącza ? - zapisy ! :
1.Ernest48
2. ...........
No i oczywiście żywce trzymasz oddzielnie, w sadzyku, nie z rybami złowionymi na wędkę jako pożytek (czyli te które pragniesz zabrać zgodnie z limitem).
Ja zawsze trzymam wszystko w jednej siatce bo tylko jedną wożę na ryby po za tym rybom w grupie raźniej.
Artur w końcu wyluzuj - przyjadę do Ciebie i łykniemy literka - będzie możę już ok . ? .....
Ktoś się przyłącza ? - zapisy ! :
1.Ernest48
2. ...........
Nawet Kolega sobie nie wyobraża jak chętnie napiłbym się z Toba wódeczki gdzieś w zacisznym miejscu z głęboką i rybną wodą :)))
Artur w końcu wyluzuj - przyjadę do Ciebie i łykniemy literka - będzie możę już ok . ? .....
Ktoś się przyłącza ? - zapisy ! :
1.Ernest48
2.ryukon1975
3. .........
No ja trzymam je oddzielnie - w krótkie siateczce / 2 m / - nigdy mi się nie zdażyło jeszcze , że miałem potrzebę nabywać przynęte / rybki / z jakiegoś innego żródła / sklepu / - choć niejedrokrotnie nabywam takowe osobiście z innych żródełek / cieków / , niż te gdzie później na nie łowię - i nie widzę nic w tym zdrożnego !
Artur w końcu wyluzuj - przyjadę do Ciebie i łykniemy literka - będzie możę już ok . ? .....
Ktoś się przyłącza ? - zapisy ! :
1.Ernest48
2.ryukon1975
3. .........
Też bym się przyłączył mimo lekarskiego zakazu. Ale co oni tam wiedzą...
Ale przed wódeczką wyjaśnijmy coś sobie. Nie łowię na żywca co najmniej 20 lat. I brzydzę się takimi "łowcami drapieżników". I nie wiem, czy nadam się do waszej kompanii...
Ale przed wódeczką wyjaśnijmy coś sobie. Nie łowię na żywca co najmniej 20 lat. I brzydzę się takimi "łowcami drapieżników". I nie wiem, czy nadam się do waszej kompanii...
Ja też nie łowię na " żywca " - tylko , że coś nie wierzę za bardzo w dobre intencje jędruli / może się mylę ? / , ale szacun dla kol. , że się w końcu opamiętał ! - na bank spotkanie przebiegnie w dobrym tonie :)
Wódeczka łagodzi obyczaje Mirek znaczy muzyka chciałem powiedzieć ale w takim towarzystwie to i ja chętnie jakiś złoty trunek obalę ( bynajmniej nie zimny Lech ).Ja nałowiłbym Wam żywczyków w stylu C&R ;-)
JK
Schowałem przed synkiem parę butelek whisky, które nabywam u"przyjaciół" z północy. Żadnej jeszcze nie próbowałem, ale te co zabrał syn, to chwalił :)
No a jak ma się do tego pozyskiwanie żywca drogą kupna w sklepach wędkarskich ?
Kol Ernest .Czy Ty naprawdę masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i logicznym myśleniem????
Kolego @kmiecik.
Można oczywiście pozyskać żywca na jedną z wędek tylko należy zawsze pamiętać o jednej obowiązującej obecnie zasadzie (dot. metody spławikowej i gruntowej) "łowimy tylko na dwie wędki jednocześnie" czyli np. jedna zarzucona na żywca, a drugą łowimy żywca lub dwie na żywca, a wówczas żywcówka leży gdzieś obok.
Co do podrywki wędkarskiej to również należy uważać bo można z niej korzystać tylko w obrębie własnego stanowiska wędkarskiego. (ot taki przepis ktoś wymyślił i należy go przestrzegać).
Nie ma takiego przepisu bo nie istnieje definicja "stanowiska wędkarskiego". Jeśli mówisz o wodach PZW i jego regulaminie to :
3.10. Dopuszcza się, w miejscu i czasie prowadzenia połowu ryb na wędkę, pozyskiwanie
ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.
Przepis różnie interpretowany, ale tam gdzie ja i moje wędki i moja podrywka to jest to miejsce i czas połowu ryb. Niektórzy twierdzą, iż wędka ma być zarzucona, ja twierdzę, iż powinna po prostu być. Mam dwie żywcówki na brzegu i podrywkę w wodzie, jak złapię żywca, zarzucę wędki !
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Ktos to w sumie słusznie wmyslil pewnie po to aby zapobiec wpuszczaniu obcych dla danej wody gatunków ale i tak nie moge sie powstrzymac zeby to wysmiac:-) Kolejny martwy przepis - witamy w Polsce gdzie ambicje urzednikow nie ida w parze ze zdrowym rozsadkiem.Kto tego przestrzega?Ci wedkarze ktorych widuje stadami jak po rzeczkach i kanalach ganiaja drobne ryby z podbierakami albo lowia male karasie w stawikach gdzie ich pelno i pedza z tym nad Wisle lub jeziora?Pewnie tam gdzie sa wnikliwe kontrole to sie tego przestrzega ale ile jest takich lowisk...Zenujace,głupie i zalosne.
Nie ma takiego przepisu bo nie istnieje definicja "stanowiska wędkarskiego". Jeśli mówisz o wodach PZW i jego regulaminie to :
3.10. Dopuszcza się, w miejscu i czasie prowadzenia połowu ryb na wędkę, pozyskiwanie
ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.
Przepis różnie interpretowany, ale tam gdzie ja i moje wędki i moja podrywka to jest to miejsce i czas połowu ryb. Niektórzy twierdzą, iż wędka ma być zarzucona, ja twierdzę, iż powinna po prostu być. Mam dwie żywcówki na brzegu i podrywkę w wodzie, jak złapię żywca, zarzucę wędki !
Słuszna uwaga dot. stanowiska", ale co do różnej interpretacji to mam wątpliwości.
Kolego @osa 12 podkreśliłem tekst i jak rozumiem to złożone, leżące obok wędki to jeszcze nie "prowadzenie połowu" tylko raczej zamiar dlatego lepiej przynajmniej jedna wędka w wodzie. Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam.
najlepiej kup sobie w zoologicznym i powiedz że złowiłes hahaha
Kolego Jack14 !
Napisałeś, iż wędka musi być w wodzie !
No to prosty przykład, zarzucam wędkę, wkładam podrywkę do wody, bierze ryba, zacinam, wyjmuję rybę ... i co ? Nie ma wędki w wodzie, jest na brzegu, ja odczepiam rybę, łamię przepisy ? Bzdura. O czas prowadzenia połowu ryb na wędkę nie świadczy wędka w wodzie czy nie w wodzie, ale wiele innych czynności. Jeśli jestem w miejscu, gdzie łowi się ryby, mam wędki, itd.
Nie można, każdego przepisu traktować dosłownie, trzeba go zrozumieć!
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Chłopak z Jarocina ,gdzie dekade wołano: ..Olewaj system ...przejmuje sie takimi pierdołami..
Łów chłopie ,baw sie wędkarstwem ,trzymaj sie z kolegami w kupie i miej to wszystko w d..e.
Zgodnie z regulaminem w kwestii pozyskiwania żywca ,to ja nie znam wędkarza ktory by go nie złamał .jak debilny przepis ,to nikt Ci nie każe zachowywać sie jak debil...
Bo ja rano w listopadzie idąc na szczupaka ,musiał bym być debilem żebym do południa starał sie karasia,lub co innego na żywca złowić.
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Chłopak z Jarocina ,gdzie dekade wołano: ..Olewaj system ...przejmuje sie takimi pierdołami..
Łów chłopie ,baw sie wędkarstwem ,trzymaj sie z kolegami w kupie i miej to wszystko w d..e.
Zgodnie z regulaminem w kwestii pozyskiwania żywca ,to ja nie znam wędkarza ktory by go nie złamał .jak debilny przepis ,to nikt Ci nie każe zachowywać sie jak debil...
Bo ja rano w listopadzie idąc na szczupaka ,musiał bym być debilem żebym do południa starał sie karasia,lub co innego na żywca złowić.
święte słowa ja tak samo robię i nie czuję się z tym żle
witam!
Mam pytanie odnosnie poszukiwania zywca do polowu drapieznika.
Regulamin dopuszcza pozyskanie ryb na przynete za pomoca podrywki. Jednak czy jest ona konieczna w celu zdobycia malej rybki, czy tez przynete w postaci malej rybki mozna zlowic jedna z wedek zarzuconych czy to na splawik czy na grunt. Zdania wedkarzy sa w tej kwesti niestety podzielone.
Bo to ze zgodnie z regulaminem rybka musi pochodzic z tego samego zbiornika,w ktorym bedzie uzyta jako przyneta nie pozostawia watpliwosci...
Chłopak z Jarocina ,gdzie dekade wołano: ..Olewaj system ...przejmuje sie takimi pierdołami..
Łów chłopie ,baw sie wędkarstwem ,trzymaj sie z kolegami w kupie i miej to wszystko w d..e.
Zgodnie z regulaminem w kwestii pozyskiwania żywca ,to ja nie znam wędkarza ktory by go nie złamał .jak debilny przepis ,to nikt Ci nie każe zachowywać sie jak debil...
Bo ja rano w listopadzie idąc na szczupaka ,musiał bym być debilem żebym do południa starał sie karasia,lub co innego na żywca złowić.
święte słowa ja tak samo robię i nie czuję się z tym żle
Święte słowo, to będzie jak zostaniesz za to ukarany. Bo takie mamy oprawo i trzeba je przestrzegać. Nie jest tono złe, może uciążliwe, ale zapobiega nieszczęściom, takim jak wprowadzenie obcego gatunku,czy choróbska do danego zbiornika.
Ps.
Często na żywca używa się japońca. On na szczęście jeszcze nie wszędzie występuje. Ty zakładając go na żywca możesz zarybić nim.
Poprzez;
- spada ci z haka/kotwiczki i ląduje ranny ale żywy w łowisku.
- szczupak czy inny drapieżnik zdejmuje ci go z haka/kotwiczki, a on mu umyka. I znów cudem ocalony ląduje w łowisku.
On nie tylko się rozmnoży, ale też może przenieść np; tasiemca czy innego pasożyta, lub jakaś zarazę/choróbsko.
Trudno jest Ci pozyskać żywca z danego akwenu? To przeżuć się na spining. Jak w łowisku jest mało żywca, to drapieżnik też ładnie na spina wali...
Zalety;
Nie ryzykujesz że zostaniesz ukarany.
W każdej chwili jesteś gotowy na ryby.
Nie poświęcasz czasu na pozyskanie żywca.
No i masz czyste sumienie.
W kwestii pozyskania żywca, na tym forum powiedziano już wszystko 5 razy .
Nie będe powtarzał ,tylko jak ktoś kopał by u mnie fundamenty pod dom ,a zabrał by mu łopate ,to przynajmniej w zamian dal bym kilof.
Dla jasności domu nie buduje ,bo za Tuska mnie nie stać,a za następce -Kaczora ,chyba będe musial cos sprzedać.
No ,ale do tematu - wystarczył jeden zapis-ale żaden jajogłowy na to nie wpadnie,bo i po co -niech sie ciołki nad wodą mordują z problemem.
Do babzy kasa leci i słonce im zawsze świeci.
Wystarczyło wprowadzić sklepową sprzedaż żywców ,a PZW wydawało by dobrym sklepom licencje na dane ryby,że sa sprawdzone. Wtedy z aktualnym certyfikatem idziesz z żywczykami na spokojnie i git. Jeszcze by na tym zarobili ,bo mogli by prowadzić sprzedaż autoryzowanych ryb hehe..jakby to śmiesznie nie brzmiało ..No i na stronce PZW -na ul. X świeże płotki hahah-reklama dla sklepu i kasa za sponsoring...To jeden z rozwiązan ,bo tak naprawde jest ich kilka...
Oczywiście że można jak Artur iść ze spinem.Polecam -zdrowie,kondycja ,zwiedzanie zbiornika itd...w sumie same pozytywy..Jednak ja lubie wygodny fotelik ,a koło niego zimny browar...
A z pięknymi żywczykami w wiaderku ,mam jeszcze lepszy humor...
Co do żywczyków w sklepie. Ile by kosztował by miał przeprowadzone badania weterynaryjne?
No i jest to ryba nie wymiarowa. Czyli trzeba by było komuś pozwolić pozyskiwać ryby nie wymiarowe. Okazja dla czarnego rynku drobiazgiem rybim...
Miesza z tym. Łowisz z brzegu na wędkę to ciężko złowić jednego czy 2 i zarzucić żywcówkę. To są spławikówki. Tak więc łowisz żywca i na żywca jednocześnie. Masz dość żywców. łowisz na 2 żywcówki i z głowy.
Jak tak robię i nie sprawi mi to problemu. Mimo że mam podrywkę to szkoda mi na to czasu...
Lubię spining i tu nie mam problemu jedna wędka i trochę przynęt. Choć jeden rodzaj mi wystarczy.Do tego kombinerki wedkarskie i rozwieracz, no i podbierak. Plecaczek na pleckach i wędkowanie to frajda...
Nad łowiskiem widzę okoniowców, Jeden woduje łódeczkę, drugi podrywka i żywca łowi. Po 30 minutach obaj na łajbie i za okoniem pływają. Ot i jakoś im ten zapis nie przeszkadza.
A dziś w sklepie się dowiedziałem, ze w okolicy straż wlepiła jednemu za nie 2 szt wymiarowe. No to dobra wiadomość że w końcu się ruszyli...
I jeszcze zakolczykujmy te żywce z atestem zdrowia jak krowy w UE ;-)Przed założeniem na hak czy kotwicę należałoby ten chip zdejmować, specjalnym skanerem zeskanować i wykreślić z rejestru żywców.
JK
I jeszcze zakolczykujmy te żywce z atestem zdrowia jak krowy w UE ;-)Przed założeniem na hak czy kotwicę należałoby ten chip zdejmować, specjalnym skanerem zeskanować i wykreślić z rejestru żywców.
JK
Spoko.....chipsy przyszły .....
Zastanawiam się jak wytłumaczyć ptaszyskom, żeby nie przenosiły zdobyczy w powietrzu, tylko żeby je w miejscu połowu pożerały. Kurde a co z powodziami, lokalnymi podtopieniami...
@kendzio czyli można kupić bo i tak wszystko jedno kto to zrobi (czy kaczki czy inne ptaki) do naszego łowiska i tak je przeniosą "wędkarze" !
A póżniej zdziwienie czy tak?
Ja żywca nie kupuję. Zazwyczaj rzucam spinem. Ale czasem żywcuję i wtedy potrafię zdobyć żywca w klasyczny sposób. Wydaje mi się, że odpowiedniej wielkości rybkę pozyskuję szybciej na spławik, niż podrywką. Stosuję się do tego przepisu choć uważam, że jest martwy, nie do końca przemyślany, a więc niestosowany w rzeczywistości. Ale prawo jest prawem i ja tego prawa nie łamię. Razi mnie też fakt, że wędkarze i sprzedawcy łamią to prawo świadomie i z premedytacją. Uważam, że to działa tak, jak ograniczenia prędkości na drodze. One istnieją, a kierowcy je łamią. Od czasu do czasu ktoś buli karę, a następnego dnia znów łamie ograniczenia.
Tak samo jest w tym przypadku, choć może nawet gorzej.
Nigdy nie kupowałem żywca w sklepach "salonach wędkarskich" itp.
Jeśli nie potrafiłem sam złowić małej rybki to spin i już, ale jak czytałem wypowiedzi zamieszczone przez "paru kolegów wyżej" no cóż.
Szkoda że kupowali (kupują) takie małe rybki nie lepiej jedną dużą zaraz w rybnym i najlepiej wypatroszoną ?