Według mojej skromnej wiedzy kormorany żywią się najszlachetniejszymi gatunkami ryb. Przysmakiem jest węgorz. Śtednio dziennie kormoran zjada ok. 800 g ryb. Gniazdowanie na naszych terenach ok. 200 dni w roku. Łatwo obliczyć ile jeden kormoran pożera ryb rocznie - 160 kg!!!
Ile ryb ubywa z jeź. o pow. 300 ha gdzie stado liczy 50 osobników???
Kolego Hansie!!! Jest to pytanie z rodzaju, czym się żywi niedziedż poalrny. Cukinią, czy kabaczkiem ??? Pozdrawiam za niepoprawny optymizm. hej.
Pytanie moje jest jak najbardziej na czasie :)))))))))postanowiłem się spytać fachowców co sądzą o tym :))))))przecież nażeka wielu wędkarzy że nie ma ryb ,następna grupa twierdzi że populacja kormorana rośnie:))))))to się zastanawiam czy przypadkiem kormoran nie żre roślinek :)))))
Według mojej skromnej wiedzy kormorany żywią się najszlachetniejszymi gatunkami ryb. Przysmakiem jest węgorz. Śtednio dziennie kormoran zjada ok. 800 g ryb. Gniazdowanie na naszych terenach ok. 200 dni w roku. Łatwo obliczyć ile jeden kormoran pożera ryb rocznie - 160 kg!!!
Ile ryb ubywa z jeź. o pow. 300 ha gdzie stado liczy 50 osobników???
Jak jak kocham te idiotyczne statystyki .... Praktyki tego rodzaju przywodzą na myśl telewizyjne wróżki Kassandry , co to wróżą z kart i ideogramów szczęścia a naiwniakom sprzedają filtry miłosne. - Skąd ty możesz wiedzieć czy kormoran gustuje akurat w "najszlachetniejszych gatunkach ryb "? Po pierwsze , zacznijmy od tego , że takie stwierdzenie to durny sofizmat - w rzeczywistości bowiem , nie ma w przyrodzie " podziału kastowego na chwasty i zupełnie im przeciwstawną , doskonałą "rasę szlachecką ". Każdy gatunek spełnia określoną funkcję w przyrodzie . Podziały na to co pożyteczne i szkodliwe w przyrodzie - tworzą tylko ludzie. Żaden gatunek stworzenia , jakie spotykamy nad wodą - to nie jest dopust boży , lecz gatunek ogromnie potrzebny w ekosystemie . I co podkreślić należy : potrzebny nam wszystkim , jest jako twór samoistny , a nie poddany regulacji ludzkiej. Powyższa wypowiedż , przypomina mi de facto - proste zadanie tekstowe ,którego nijak nie można rozwiązać . Na jakiej podstawie może uzyskać wynik gdy :wszystkie dane i szukane są bzdurne i błędne ? "Przysmakiem jest węgorz " - moczykij , skory do wyznań mówi prawdę - bo chyba po pijanemu . Twoim przysmakiem na pewno jest węgorz i to pewne , ale czy kormoran , ptaszek cokolwiek sympatyczny - "zagina parol " akurat na węgorze ? Nastawia anteny wyłącznie na urojone w ludzkich głowach "gatunki szlachetne"? Diablo , odpowiedz im , bo ja już nie wytrzymuję.
Kolego Hansie!!! Jest to pytanie z rodzaju, czym się żywi niedziedż poalrny. Cukinią, czy kabaczkiem ??? Pozdrawiam za niepoprawny optymizm. hej.
Pytanie moje jest jak najbardziej na czasie :)))))))))postanowiłem się spytać fachowców co sądzą o tym :))))))przecież nażeka wielu wędkarzy że nie ma ryb ,następna grupa twierdzi że populacja kormorana rośnie:))))))to się zastanawiam czy przypadkiem kormoran nie żre roślinek :)))))
Zapomniałeś dodać że według niektórych również bóbr żywi się rybami i na dobre mu to wyszło bo bobra też zatrzęsienie ostatnio:)
Według mojej skromnej wiedzy kormorany żywią się najszlachetniejszymi gatunkami ryb. Przysmakiem jest węgorz. Śtednio dziennie kormoran zjada ok. 800 g ryb. Gniazdowanie na naszych terenach ok. 200 dni w roku. Łatwo obliczyć ile jeden kormoran pożera ryb rocznie - 160 kg!!!
Ile ryb ubywa z jeź. o pow. 300 ha gdzie stado liczy 50 osobników???
Jak jak kocham te idiotyczne statystyki .... Praktyki tego rodzaju przywodzą na myśl telewizyjne wróżki Kassandry , co to wróżą z kart i ideogramów szczęścia a naiwniakom sprzedają filtry miłosne. - Skąd ty możesz wiedzieć czy kormoran gustuje akurat w "najszlachetniejszych gatunkach ryb "? Po pierwsze , zacznijmy od tego , że takie stwierdzenie to durny sofizmat - w rzeczywistości bowiem , nie ma w przyrodzie " podziału kastowego na chwasty i zupełnie im przeciwstawną , doskonałą "rasę szlachecką ". Każdy gatunek spełnia określoną funkcję w przyrodzie . Podziały na to co pożyteczne i szkodliwe w przyrodzie - tworzą tylko ludzie. Żaden gatunek stworzenia , jakie spotykamy nad wodą - to nie jest dopust boży , lecz gatunek ogromnie potrzebny w ekosystemie . I co podkreślić należy : potrzebny nam wszystkim , jest jako twór samoistny , a nie poddany regulacji ludzkiej. Powyższa wypowiedż , przypomina mi de facto - proste zadanie tekstowe ,którego nijak nie można rozwiązać . Na jakiej podstawie może uzyskać wynik gdy :wszystkie dane i szukane są bzdurne i błędne ? "Przysmakiem jest węgorz " - moczykij , skory do wyznań mówi prawdę - bo chyba po pijanemu . Twoim przysmakiem na pewno jest węgorz i to pewne , ale czy kormoran , ptaszek cokolwiek sympatyczny - "zagina parol " akurat na węgorze ? Nastawia anteny wyłącznie na urojone w ludzkich głowach "gatunki szlachetne"? Diablo , odpowiedz im , bo ja już nie wytrzymuję.
Głównym "składnikiem" pokarmowym kormoranów są płocie później okonie następnie krąpie i leszcze. Węgorze, miętusy, pstrągi, klenie, liny to tylko ślepy traf przy polowaniu.
Kormoran z pewnością pochłania rośliny choćby takie jak rośliny niedoskonałe ( fitoplankton ) czy grzyby ( wyłączone z królestwa , a dziś konsekwentnie zaliczane do innej grupy : jądrowców ). Dostają się one do organizmu : wraz z pokarmem , wodą itp !
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
To mogą być amury, zmieniające się środowisko, zmiana pory roku i zarybienia, lub inne zwierzęta, ale na pewno nie kormorany :)
A no co Pan opowiada,kormoran uwielbia trzciny i moczarkę ,płotka ,leszcz czy inna ryba to ślepy traf w zielsko,amur natomiast uwielbia kormorany ....wszystko przekręciliście....
No godom wom,trza by było więcej amura wpuścić i trzciny zlikwidować .Bo kormoran lubi amurowi w trzciny uciec . Chyba że amura w klatce potrzymać,troche trzciny na podpucha dla kormorana wyłożyć i czekać ,jak kormoran zacznie mielić trzcine w pysku to szybko amura wypuścić i po gadzie--czy owadzie -zależy jaki kormoran. trza kombinować a nie narzekać że amurów ,czy kormoranów za dużo--już żech zapomniał czego jest więcej i co tępimy.
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany
Człowiek to po prostu ( wybacz @Chewbacca) zwierzę !Podstępnie i z nienawiścią morduje pluskwy i karaluchy oraz inne insekty o gryzoniach nie wspominając. Veto Veto Veto !!! Przecież człowiek podstępnie zawładnął ich terenem zasiedlając wykopane przez nie norki i inne schronienia. Żądam zwrotu norek !!!!Nie od dziś wiadomo, że na terenie aktualnej Polski bytowały termity ! Ale to człowiek najpierw je zeżarł a następnie zamieszkał w ich kopcach (nieznacznie je modyfikując).Żądam zwrotu termitier !!!!Osobiście poprę wprowadzenie stanu termitierowego na terenie całego kraju !Opuszczających termitiery zobowiązani są do zabrania z sobą sprzętu komputerowego i rtv.Insekty i tak nie czytają manifestów @Chewbaccy, a sprzęt miejsce zajmuje....Dalej to mam problem bo nie wiem, gdzie się mamy jako ludzkość zutylizować w sposób nieszkodliwy dla otoczenia (zwłaszcza z zabraną elektroniką...)Człowiek nie jest elementem żadnego łańcucha biologiczno - pokarmowego !!!. Jest to gatunek od początku ewolucj nastawiony na niszczenie i nienawiść. Jestem pewny, że już schodząc z drzewa kombinowaliśmy, jak by tu tym znienawidzonym kormoranom dopieprzyć. Na szczęście Ci światlejsi (co to nie zeszli a spadli), już wtedy postanowili, że jak nosorożce wymyślą internet, to gwałtownie się przeciwstawią bestialstwu Homo Sapiens !Precz z ludźmi !Niech żyją karaluchy !Niech żyje @Chewbacca !!!! (i tu mam dylemacik.....chyba mnie poniosło....?)pozdrawiamT.P.S. @Chewbacca. Od dziś obiecuję, że jeśli znajdę (wątpliwą) ochotę odniesienia się do jakiegoś Twojego posta, to uczynię to w formie którą sam stosujesz.
Opuszczających termitiery zobowiązani są (przepraszam - nie potrafię edytować tekstu na tym portalu. Albo mam coś wyłączone albo jeszcze schodzę z wysokiego drzewa;) ) Miało być: * Opuszczających termitiery zobowiązuje się T
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany CześćA ja widziałem sandacze po ok 30cm - kormorany bardzo gustowały w tych rybach.JK
Człowiek to po prostu ( wybacz @Chewbacca) zwierzę !Podstępnie i z nienawiścią morduje pluskwy i karaluchy oraz inne insekty o gryzoniach nie wspominając. Veto Veto Veto !!! Przecież człowiek podstępnie zawładnął ich terenem zasiedlając wykopane przez nie norki i inne schronienia. Żądam zwrotu norek !!!!Nie od dziś wiadomo, że na terenie aktualnej Polski bytowały termity ! Ale to człowiek najpierw je zeżarł a następnie zamieszkał w ich kopcach (nieznacznie je modyfikując).Żądam zwrotu termitier !!!!Osobiście poprę wprowadzenie stanu termitierowego na terenie całego kraju !Opuszczających termitiery zobowiązani są do zabrania z sobą sprzętu komputerowego i rtv.Insekty i tak nie czytają manifestów @Chewbaccy, a sprzęt miejsce zajmuje....Dalej to mam problem bo nie wiem, gdzie się mamy jako ludzkość zutylizować w sposób nieszkodliwy dla otoczenia (zwłaszcza z zabraną elektroniką...)Człowiek nie jest elementem żadnego łańcucha biologiczno - pokarmowego !!!. Jest to gatunek od początku ewolucj nastawiony na niszczenie i nienawiść. Jestem pewny, że już schodząc z drzewa kombinowaliśmy, jak by tu tym znienawidzonym kormoranom dopieprzyć. Na szczęście Ci światlejsi (co to nie zeszli a spadli), już wtedy postanowili, że jak nosorożce wymyślą internet, to gwałtownie się przeciwstawią bestialstwu Homo Sapiens !Precz z ludźmi !Niech żyją karaluchy !Niech żyje @Chewbacca !!!! (i tu mam dylemacik.....chyba mnie poniosło....?)pozdrawiamT.P.S. @Chewbacca. Od dziś obiecuję, że jeśli znajdę (wątpliwą) ochotę odniesienia się do jakiegoś Twojego posta, to uczynię to w formie którą sam stosujesz. Wygląda na to ,że fabularyzowany esej z termitami (skądinąd bardzo pożytecznymi z biologicznego punktu widzenia ), nosorożcami , karaluchami ( notabene bardzo interesującymi owadami ) , odrobinkę się nie udał... Z niewiadomych względów do skrzętnie pisanych wersalików wkradł się chochlik i zamiast naprawdę światłych wersalików wyszły "wesraliki ". Wiedziałem ,że ruszy taśma życzeń tych ,którzy po prostu muszą pleść różne glupoty .Ale żeby już dzisiaj ? Przecież Wigilia dopiero jutro ....
Opuszczających termitiery zobowiązani są (przepraszam - nie potrafię edytować tekstu na tym portalu. Albo mam coś wyłączone albo jeszcze schodzę z wysokiego drzewa;) ) Miało być: * Opuszczających termitiery zobowiązuje się T Tekst i linijka pod spodem .A później : "przepraszam , nie potrafię edytować tekstu na tym portalu " . Niee - bo pęknę ze śmiechu. Wesołych Świąt . Czy kupiłeś już dobry Pedigree Pall dla swojego pupila ( mam na myśli tego kundelka ze zdjęcia ) ?
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany CześćA ja widziałem sandacze po ok 30cm - kormorany bardzo gustowały w tych rybach.JK
Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje sandacze ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego sandacza ?
Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje sandacze ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego sandacza ?
CześćA gdzie powiedziałem, że sandacze są moje?A tu odpowiedź w Twoim stylu:http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,813644.html Cytat aczkolwiek troszkę przerobiony: "Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje kormorany ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego kormorana ? "JK
Nieprawda . Piszesz nieprawdę . Nikogo nigdy nie cytuję . Marchew pocięta w talarki to utopijne wyobrażenie pieniądza . Nigdy nikogo nie cytuję . Nie oskarżaj mnie o coś czego nie robię . Daruj sobie takie zarzuty... To nie jest żaden cytat , ponieważ nie mam w zwyczaju przeprowadzać trawestacji bądź przeróbek cudzych tekstów. To nie leży w mojej naturze . Chyba już zdążyłeś się o tym przekonać , w czasie mojej krótkiej bytności na tym forum .
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,813644.html . I gdzie Kolego Januszu , dopatrzyłeś się cytowania przeze mnie tekstu ? To co przelewam na karty w istocie nie jest zbyt ważkie. Wiedz jednak ,że nie cytuję , nie publikuję cudzych myśli jako swoich.
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,813644.html . I gdzie Kolego Januszu , dopatrzyłeś się cytowania cudzych słów ? Przecież to jest artykuł na temat wartości odżywczych marchewki ... Wierz mi na słowo , że nie mam w zwyczaju cytować , publikować cudzych słów jako swoich. Możesz się czepiać wszystkiego , obśmiać mnie wraz z "całym dorobkiem na tym forum " , ale jednego zarzucić mi nie możesz : plagiatorstwa . To coś czym się brzydzę , podobnie jak w równym niemal stopniu nie cierpię tego typu prowokacji jak Twoja : wkleiłeś link do artykułu o marchewce i walorach odżywczych , utożsamiając go jednocześnie z moimi słowami... Gdybym wkleił artykuł (bez podania źródła i zgody autora ) - popełniłbym przestępstwo i poniósł konsekwencje ... Sprytne , ale na szczęście ja też nie jestem aż taki głupi , jakby to komuś mogło się wydawać.Na szczęście - nie daję się nabierać na takie sztuczki.
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany CześćA ja widziałem sandacze po ok 30cm - kormorany bardzo gustowały w tych rybach.JK
Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje sandacze ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego sandacza ?
Czyja jest kura badz jalowka biegajaca po podworku u gospodarza na wsi. Odpowiedz mi konkretnie, bez tych bzdur, jakie wypisujesz powyzej. Czy Ty placac pieniedzmi w sklepie miesnym, nie zaplaciles za ich zycie ?. I placac posrednikowi, bo to nie sprzedawca usmiercil ta kure, niejako zaplaciles temu gospodarzowi, za jej zabicie. Wiec nie gadaj farmazonow i nie moralizuj ale moze zacznij od siebie. I mylisz sie ze zycia nie mozna wyprodukowac za pieniadze. gdyby nie pieniadze, to zaden praktycznie osrodek hodowlany (pisze o rybach) nie istnial by. Dzieki pieniadzom, dochodzi w wielu wypadkach do sztucznego zaplodnienia ikry i Ci ktorzy np. maja ochote zjesc pstraga teczowego moga go w Polskich warunkach zjesc, kupujac w hodowlach. Jemy mieso (ludzie) i nic tego nie zmieni. A Ty albo przestan gadac te glupoty albo zacznij jesc trawe. Wtedy moze bardziej powaznie pomysle o tym o czym piszesz. Bo w jesli jesz mieso zwierzece, to przemawia przez ciebie hipokryzja i nic wiecej.
Aha - bzdury powiadasz ? Bo nie wiesz już co napisać i dlatego sam teraz pitolisz jak Janko Muzykant na skrzypkach z gontu. Żyjąc w przekonaniu o produkcji i kupowaniu życia - tacy ludzie jak ty czują się nieledwie jak pół - bóg . Świat dla was spłaszcza się na skorupę - gdy pysznicie się potęgą tego podłego pieniądza... Dodam jeszcze tylko , że przykłady , które podajesz są nieadekwatne do tematu. JKarp , zrozumiał o co mi chodzi i dlatego się tak wkurzył - bo nie wiedział w danym momencie jak odpowiedzieć. I on też wie, że : nie produkuje życia ( pomijając sprawy generatywne , kwestię prokreacji własnej ), że nie kupuje życia za pieniądz nigdzie dalej jak między ludźmi , w ich umysłach... Czy to rozumiesz ? Nie chce mi się używać potężnych dawek dyskursu filozoficznego - po prostu uważam , że w przededniu świąt nie na miejscu są internetowe kłótnie z ludźmi , którym nie da się niczego wytłumaczyć.
Aha - bzdury powiadasz ? Bo nie wiesz już co napisać i dlatego sam teraz pitolisz jak Janko Muzykant na skrzypach z gontu.
Nie ma to jak prosta odpowiedz na proste pytanie. Zadalem Ci w kilku watkach kilka wydawac by sie moglo prostych pytan. Na zadne nie odpowiedziales. Tzn cos tam klepales w klawiature, ale tak jak nasi politycy. duzo belkotliwie i nie na temat. Z mojej strony to wszystko, obiecuje ze nie bede wdawal sie z Toba w zadne dyskusje bo to nie ma sensu
Przecież ty przeczytałeś moją wypowiedź bez należytej uwagi , jaką powinno poświęcić się czytanej treści... Dzieje się tak dlatego , że w twoim światopoglądzie nie ma "ruchliwości" , nie ma tarcia .Patrzysz na świat jednostronnie i świetnie odzwierciedla ten stan , powiedzenie : "Patrzyć na czubek swego nosa ". Sięgnij człowieku dalej a zapewniam , że twoja zdolność do poprawnego rozumienia merytorycznej treści - poprawi się o 100 %. Jak na razie to równie dobrze mógłbym rozmawiać z moim bliskim rodowodowo kuzynem - uczonym szympansem i gwarantuję ,że wyniósłbym z tej relacji więcej ( wzajemna obserwacja , zabawy zwierząt itp ) niż z "pogadanki " w internecie.
No jakoś mi się nie chce wierzyć że specjalista od kormoranów nas opuścił. Dobrze że jest tylko ewenementem. Cieszy fakt że odstrzałów kormorana jest i będzie coraz więcej. WESOŁYCH ŚWIĄT i mniej kormoranów w 2012r. na naszych łowiskach wszystkim życzę.
No jakoś mi się nie chce wierzyć że specjalista od kormoranów nas opuścił. Dobrze że jest tylko ewenementem. Cieszy fakt że odstrzałów kormorana jest i będzie coraz więcej. WESOŁYCH ŚWIĄT i mniej kormoranów w 2012r. na naszych łowiskach wszystkim życzę.
Chrześcijanin radykalny , popędzi na pasterkę - udawać aniołka ... Natomiast pojutrze to już będzie w siódmym niebie tworząc żałosną trawestację Świąt Bożego Narodzenia : żywy karp w wannie i naturalna choinka za 100 zł , w dwa dni po świętach przyjmujące znany wszystkim kształt ( karp nierzadko jeszcze tego samego dnia ). Co niektórzy widzą upadek wartości moralnych i wiedzą , że słów takich ( podyktowanych deprawacją ) nie należy brać w ogóle pod uwagę w postanowieniach wędkarskich czy ogólniej - życiowych. Mam nadzieję , że w przyszłości coraz rzadziej spotykać się będzie tego rodzaju anachronizmy jak ten powyższy: "Cieszy fakt że odstrzałów kormorana jest i będzie coraz więcej. " Jeszcze będziesz pragnął ujrzeć tego kormorana nad wodą i to pewne.
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, ja się już kormoranów i narobionych przez nie szkód naoglądałem, i doświadczyłem. Że chociaż wspomnę puste łowiska na Zalewie Włocławskim, gdzie kiedyś zatoki tego zalewu były pełne ryb, głównie karaś , okoń. Po pojawieniu się ogromnych stad kormoranów (liczebność szacowana jest w przybliżeniu na 6 tys.) w wodach tego akwenu prócz płotki, wzdręgi, uklejki, nie złowisz nic. Dlatego jestem za poważnym ograniczeniem tego ptaka w rejonie Włocławka
Wiosną po zejściu lodu idę nad swój Bug a tam na ulubionej miejscówce brakuje jakieś 4-5m brzegu Te wasze kormorany zeżarły burtę razem z topoląktura na niej rosła
A co byś chciał ? Jak przeciążony ponad wszelkie normy materią organiczną zbiornik ( w wyniku zrzutu ścieków i mieszania się warstw dennych z zawiesiną którą wiążą bakterie saprotroficzne , ) ; ma sprzyjać bioróżnorodności i produktywności biologicznej ? Trzeba być naprawdę tęgim naiwniakiem albo skończonym ignorantem , by w niskiej produktywności zbiornika , który w zasadzie jest "bombą ekologiczną " i wydatnym źródłem gazów gnilnych przyśpieszających efekt cieplarniany - dopatrywać się winy ... ptaków bytujących nad wodą . Typowe spojrzenie mieszczuchów - kolektywna forma uniewinniania a jednocześnie też - zrzucanie winy na inne stworzenia ... Wasze podejście przypomina mi prymitywny proceder szczucia prostej, wiejskiej dziewczyny , której "ciągle ktoś wkłada dzieci do brzucha " ... Każdy wie , że została zgwałcona ale oczywiście wina jest, PO JEJ STRONIE . Tak samo jest w przypadku kormoranów - duże miasto okalecza krajobraz i sprawia , że desperackie próby przystosowania , bytowania w tych ekstremalnych warunkach , innych stworzeń niż ludzie - jawią się wam jako "wybcowane " , "szkodliwe " , "nieznane " ! Naturalną konsekwencją takich skojarzeń , jest zawsze wrogość i agresja - co tłumaczy wasze podejście do ptaków takich jak kormoran.
Chewbacca muszę przyznać, że dawno nie czytałem tak zapalczywych tekstów na tym forum. W wielu kwestiach masz rację ale odnoszę wrażenie, że jesteś trochę nawiedzony. Gdybyś widział co robią kormorany na południu Polski to może spuściłbyś trochę z tonu. Ludzie którzy poświęcają kawałek życia na dbanie o rzekę mają prawo nie lubić kormoranów. Pewnie że to jest trudny do rozwiązania problem ale coś należy robić. Na Bobrze w okolicach Nielsetna moi koledzy przez dwa dni rozwieszali nad wodą taśmy odstraszające ptaszyska. Nie spodobało się to jakiemuś ornitologowi z okolicy i postanowił je zniszczyć. Kiedy zrozumiał że alternatywą do tasiemek jest odstrzał zmienił zdanie. Piszę to wszystko bo uważam że zbyt pochopnie osądzasz ludzi i i ich poglądy. Nie wiem jak długo żyjesz na tym świecie ale widać, że pokory to w Tobie za wiele nie ma. Nie zrozum mnie źle - ja się nie czepiam. W ogóle bardzo rzadko włączam się do dyskusji "nietechnicznych". Tym razem to zrobiłem bo poczułem, że tak trzeba. Najlepszego na Święta i Nowy Rok. PS. W jednym miejscu bardzo pogardliwie wyrażasz się o pieniądzach a w innym mieszasz do tej dyskusji Boga. Nie wiem czy wiesz, że kiedy Sumerowie wynaleźli pieniądze uznali je za dar od Boga właśnie i darzyli wielkim szacunkiem. Negatywne nastawienie do pieniędzy utrwalili ludzie, którzy nie potrafili ich zdobyć tyle i ile pragnęli. Doskonała wymówka : "pieniądze są brudne więc ich nie potrzebuję". A w głębi duszy ciągle mało. To tak na marginesie. Nara.
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, ja się już kormoranów i narobionych przez nie szkód naoglądałem, i doświadczyłem. Że chociaż wspomnę puste łowiska na Zalewie Włocławskim, gdzie kiedyś zatoki tego zalewu były pełne ryb, głównie karaś , okoń. Po pojawieniu się ogromnych stad kormoranów (liczebność szacowana jest w przybliżeniu na 6 tys.) w wodach tego akwenu prócz płotki, wzdręgi, uklejki, nie złowisz nic. Dlatego jestem za poważnym ograniczeniem tego ptaka w rejonie Włocławka
Co do zalewu włocławskiego i populacji ryb w jego wodach to sie trzeba pozbyc ale kłusoli i rybaków którzy walą kilometrami siat ile wlezie całym rokiem i wtedy starczy ryb i dla ptaków i dla ludzi
Chewbacca muszę przyznać, że dawno nie czytałem tak zapalczywych tekstów na tym forum. W wielu kwestiach masz rację ale odnoszę wrażenie, że jesteś trochę nawiedzony. Gdybyś widział co robią kormorany na południu Polski to może spuściłbyś trochę z tonu. Ludzie którzy poświęcają kawałek życia na dbanie o rzekę mają prawo nie lubić kormoranów. Pewnie że to jest trudny do rozwiązania problem ale coś należy robić. Na Bobrze w okolicach Nielsetna moi koledzy przez dwa dni rozwieszali nad wodą taśmy odstraszające ptaszyska. Nie spodobało się to jakiemuś ornitologowi z okolicy i postanowił je zniszczyć. Kiedy zrozumiał że alternatywą do tasiemek jest odstrzał zmienił zdanie. Piszę to wszystko bo uważam że zbyt pochopnie osądzasz ludzi i i ich poglądy. Nie wiem jak długo żyjesz na tym świecie ale widać, że pokory to w Tobie za wiele nie ma. Nie zrozum mnie źle - ja się nie czepiam. W ogóle bardzo rzadko włączam się do dyskusji "nietechnicznych". Tym razem to zrobiłem bo poczułem, że tak trzeba. Najlepszego na Święta i Nowy Rok. PS. W jednym miejscu bardzo pogardliwie wyrażasz się o pieniądzach a w innym mieszasz do tej dyskusji Boga. Nie wiem czy wiesz, że kiedy Sumerowie wynaleźli pieniądze uznali je za dar od Boga właśnie i darzyli wielkim szacunkiem. Negatywne nastawienie do pieniędzy utrwalili ludzie, którzy nie potrafili ich zdobyć tyle i ile pragnęli. Doskonała wymówka : "pieniądze są brudne więc ich nie potrzebuję". A w głębi duszy ciągle mało. To tak na marginesie. Nara.
Rafał jestem bardzo mile zaskoczony Twoim postem.Jesteś bardzo mądry i taktowny facet.W dyskusji tego typu ,taki post to rarytas.Nakarmiłęś wilka i ocaliłeś owce .... Wilk Kormoran na tym forum jest ślepy i bardzo głodny,tak więc ja moge nacieszyć oko Twoją wypowiedzią,ale do adresata i tak nie dotrze.
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, ja się już kormoranów i narobionych przez nie szkód naoglądałem, i doświadczyłem. Że chociaż wspomnę puste łowiska na Zalewie Włocławskim, gdzie kiedyś zatoki tego zalewu były pełne ryb, głównie karaś , okoń. Po pojawieniu się ogromnych stad kormoranów (liczebność szacowana jest w przybliżeniu na 6 tys.) w wodach tego akwenu prócz płotki, wzdręgi, uklejki, nie złowisz nic. Dlatego jestem za poważnym ograniczeniem tego ptaka w rejonie Włocławka
Co do zalewu włocławskiego i populacji ryb w jego wodach to sie trzeba pozbyc ale kłusoli i rybaków którzy walą kilometrami siat ile wlezie całym rokiem i wtedy starczy ryb i dla ptaków i dla ludzi
Tak masz rację trzeba się pozbyć i kormoranów i rybaków z kłusolami. Bo inaczej coroczne 200 zł. (w przyszłym roku raczej więcej) znając pazerność PZW leci w błocko.
Koledzy ,mam pytanko ,czy kormoran żywi się tatarakiem i innymi roślinkami wodnymi?????
jak jest jaroszem to i owszem:)
Ja bym go dubeltówką nakarmił.
Ja bym go dubeltówką nakarmił.
no coś ty nie lubisz przyrody????ja proszę o poważne odpowiedzi
Panowie śrótu to on na pewno nie je
http://www.pzw.org.pl/opw/cms/4810/kormoran_czarny
poczytaj sobie co kormorany lubią
Kolego Hansie!!! Jest to pytanie z rodzaju, czym się żywi niedziedż poalrny. Cukinią, czy kabaczkiem ??? Pozdrawiam za niepoprawny optymizm. hej.
Według mojej skromnej wiedzy kormorany żywią się najszlachetniejszymi gatunkami ryb. Przysmakiem jest węgorz. Śtednio dziennie kormoran zjada ok. 800 g ryb. Gniazdowanie na naszych terenach ok. 200 dni w roku. Łatwo obliczyć ile jeden kormoran pożera ryb rocznie - 160 kg!!!
Ile ryb ubywa z jeź. o pow. 300 ha gdzie stado liczy 50 osobników???
Koledzy ,mam pytanko ,czy kormoran żywi się tatarakiem i innymi roślinkami wodnymi?????
Tatarak i grążel to podstawa diety kormorana. Dla lepszego trawienia czasem zagryza torebką foliową, plastikową butelką a najlepiej puszką.
Kolego Hansie!!! Jest to pytanie z rodzaju, czym się żywi niedziedż poalrny. Cukinią, czy kabaczkiem ??? Pozdrawiam za niepoprawny optymizm. hej.
Pytanie moje jest jak najbardziej na czasie :)))))))))postanowiłem się spytać fachowców co sądzą o tym :))))))przecież nażeka wielu wędkarzy że nie ma ryb ,następna grupa twierdzi że populacja kormorana rośnie:))))))to się zastanawiam czy przypadkiem kormoran nie żre roślinek :)))))
Według mojej skromnej wiedzy kormorany żywią się najszlachetniejszymi gatunkami ryb. Przysmakiem jest węgorz. Śtednio dziennie kormoran zjada ok. 800 g ryb. Gniazdowanie na naszych terenach ok. 200 dni w roku. Łatwo obliczyć ile jeden kormoran pożera ryb rocznie - 160 kg!!!
Ile ryb ubywa z jeź. o pow. 300 ha gdzie stado liczy 50 osobników???
Jak jak kocham te idiotyczne statystyki .... Praktyki tego rodzaju przywodzą na myśl telewizyjne wróżki Kassandry , co to wróżą z kart i ideogramów szczęścia a naiwniakom sprzedają filtry miłosne. - Skąd ty możesz wiedzieć czy kormoran gustuje akurat w "najszlachetniejszych gatunkach ryb "? Po pierwsze , zacznijmy od tego , że takie stwierdzenie to durny sofizmat - w rzeczywistości bowiem , nie ma w przyrodzie " podziału kastowego na chwasty i zupełnie im przeciwstawną , doskonałą "rasę szlachecką ". Każdy gatunek spełnia określoną funkcję w przyrodzie . Podziały na to co pożyteczne i szkodliwe w przyrodzie - tworzą tylko ludzie. Żaden gatunek stworzenia , jakie spotykamy nad wodą - to nie jest dopust boży , lecz gatunek ogromnie potrzebny w ekosystemie . I co podkreślić należy : potrzebny nam wszystkim , jest jako twór samoistny , a nie poddany regulacji ludzkiej. Powyższa wypowiedż , przypomina mi de facto - proste zadanie tekstowe ,którego nijak nie można rozwiązać . Na jakiej podstawie może uzyskać wynik gdy :wszystkie dane i szukane są bzdurne i błędne ? "Przysmakiem jest węgorz " - moczykij , skory do wyznań mówi prawdę - bo chyba po pijanemu . Twoim przysmakiem na pewno jest węgorz i to pewne , ale czy kormoran , ptaszek cokolwiek sympatyczny - "zagina parol " akurat na węgorze ? Nastawia anteny wyłącznie na urojone w ludzkich głowach "gatunki szlachetne"? Diablo , odpowiedz im , bo ja już nie wytrzymuję.
No tak.
Ryb nie ma,a kormorany wciąż takie nażarte że tylko o rozmnażaniu się myślą.To daje do myślenia.:)
Kolego Hansie!!! Jest to pytanie z rodzaju, czym się żywi niedziedż poalrny. Cukinią, czy kabaczkiem ??? Pozdrawiam za niepoprawny optymizm. hej.
Pytanie moje jest jak najbardziej na czasie :)))))))))postanowiłem się spytać fachowców co sądzą o tym :))))))przecież nażeka wielu wędkarzy że nie ma ryb ,następna grupa twierdzi że populacja kormorana rośnie:))))))to się zastanawiam czy przypadkiem kormoran nie żre roślinek :)))))
Zapomniałeś dodać że według niektórych również bóbr żywi się rybami i na dobre mu to wyszło bo bobra też zatrzęsienie ostatnio:)
Według mojej skromnej wiedzy kormorany żywią się najszlachetniejszymi gatunkami ryb. Przysmakiem jest węgorz. Śtednio dziennie kormoran zjada ok. 800 g ryb. Gniazdowanie na naszych terenach ok. 200 dni w roku. Łatwo obliczyć ile jeden kormoran pożera ryb rocznie - 160 kg!!!
Ile ryb ubywa z jeź. o pow. 300 ha gdzie stado liczy 50 osobników???
Jak jak kocham te idiotyczne statystyki .... Praktyki tego rodzaju przywodzą na myśl telewizyjne wróżki Kassandry , co to wróżą z kart i ideogramów szczęścia a naiwniakom sprzedają filtry miłosne. - Skąd ty możesz wiedzieć czy kormoran gustuje akurat w "najszlachetniejszych gatunkach ryb "? Po pierwsze , zacznijmy od tego , że takie stwierdzenie to durny sofizmat - w rzeczywistości bowiem , nie ma w przyrodzie " podziału kastowego na chwasty i zupełnie im przeciwstawną , doskonałą "rasę szlachecką ". Każdy gatunek spełnia określoną funkcję w przyrodzie . Podziały na to co pożyteczne i szkodliwe w przyrodzie - tworzą tylko ludzie. Żaden gatunek stworzenia , jakie spotykamy nad wodą - to nie jest dopust boży , lecz gatunek ogromnie potrzebny w ekosystemie . I co podkreślić należy : potrzebny nam wszystkim , jest jako twór samoistny , a nie poddany regulacji ludzkiej. Powyższa wypowiedż , przypomina mi de facto - proste zadanie tekstowe ,którego nijak nie można rozwiązać . Na jakiej podstawie może uzyskać wynik gdy :wszystkie dane i szukane są bzdurne i błędne ? "Przysmakiem jest węgorz " - moczykij , skory do wyznań mówi prawdę - bo chyba po pijanemu . Twoim przysmakiem na pewno jest węgorz i to pewne , ale czy kormoran , ptaszek cokolwiek sympatyczny - "zagina parol " akurat na węgorze ? Nastawia anteny wyłącznie na urojone w ludzkich głowach "gatunki szlachetne"? Diablo , odpowiedz im , bo ja już nie wytrzymuję.
Głównym "składnikiem" pokarmowym kormoranów są płocie później okonie następnie krąpie i leszcze. Węgorze, miętusy, pstrągi, klenie, liny to tylko ślepy traf przy polowaniu.
Kormoran z pewnością pochłania rośliny choćby takie jak rośliny niedoskonałe ( fitoplankton ) czy grzyby ( wyłączone z królestwa , a dziś konsekwentnie zaliczane do innej grupy : jądrowców ). Dostają się one do organizmu : wraz z pokarmem , wodą itp !
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
To mogą być amury, zmieniające się środowisko, zmiana pory roku i zarybienia, lub inne zwierzęta, ale na pewno nie kormorany :)
To mogą być amury, zmieniające się środowisko, zmiana pory roku i zarybienia, lub inne zwierzęta, ale na pewno nie kormorany :)
A no co Pan opowiada,kormoran uwielbia trzciny i moczarkę ,płotka ,leszcz czy inna ryba to ślepy traf w zielsko,amur natomiast uwielbia kormorany ....wszystko przekręciliście....
No to albo amurów za mało albo kormoranów za dużo coś w tym jest
No godom wom,trza by było więcej amura wpuścić i trzciny zlikwidować .Bo kormoran lubi amurowi w trzciny uciec .
Chyba że amura w klatce potrzymać,troche trzciny na podpucha dla kormorana wyłożyć i czekać ,jak kormoran zacznie mielić trzcine w pysku to szybko amura wypuścić i po gadzie--czy owadzie -zależy jaki kormoran.
trza kombinować a nie narzekać że amurów ,czy kormoranów za dużo--już żech zapomniał czego jest więcej i co tępimy.
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Koledzy ,mam pytanko ,czy kormoran żywi się tatarakiem i innymi roślinkami wodnymi???
Zadziwiasz mnie coraz bardziej, tak jest jaroszem, twoich składek
amen!!!
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany
Człowiek to po prostu ( wybacz @Chewbacca) zwierzę !Podstępnie i z nienawiścią morduje pluskwy i karaluchy oraz inne insekty o gryzoniach nie wspominając. Veto Veto Veto !!! Przecież człowiek podstępnie zawładnął ich terenem zasiedlając wykopane przez nie norki i inne schronienia. Żądam zwrotu norek !!!!Nie od dziś wiadomo, że na terenie aktualnej Polski bytowały termity ! Ale to człowiek najpierw je zeżarł a następnie zamieszkał w ich kopcach (nieznacznie je modyfikując).Żądam zwrotu termitier !!!!Osobiście poprę wprowadzenie stanu termitierowego na terenie całego kraju !Opuszczających termitiery zobowiązani są do zabrania z sobą sprzętu komputerowego i rtv.Insekty i tak nie czytają manifestów @Chewbaccy, a sprzęt miejsce zajmuje....Dalej to mam problem bo nie wiem, gdzie się mamy jako ludzkość zutylizować w sposób nieszkodliwy dla otoczenia (zwłaszcza z zabraną elektroniką...)Człowiek nie jest elementem żadnego łańcucha biologiczno - pokarmowego !!!. Jest to gatunek od początku ewolucj nastawiony na niszczenie i nienawiść. Jestem pewny, że już schodząc z drzewa kombinowaliśmy, jak by tu tym znienawidzonym kormoranom dopieprzyć. Na szczęście Ci światlejsi (co to nie zeszli a spadli), już wtedy postanowili, że jak nosorożce wymyślą internet, to gwałtownie się przeciwstawią bestialstwu Homo Sapiens !Precz z ludźmi !Niech żyją karaluchy !Niech żyje @Chewbacca !!!! (i tu mam dylemacik.....chyba mnie poniosło....?)pozdrawiamT.P.S. @Chewbacca. Od dziś obiecuję, że jeśli znajdę (wątpliwą) ochotę odniesienia się do jakiegoś Twojego posta, to uczynię to w formie którą sam stosujesz.
Opuszczających termitiery zobowiązani są
(przepraszam - nie potrafię edytować tekstu na tym portalu. Albo mam coś wyłączone albo jeszcze schodzę z wysokiego drzewa;) ) Miało być:
* Opuszczających termitiery zobowiązuje się T
CześćMój profil-posty-edytuj:-)Masz możliwość zmiany w ciągu godziny.JK
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany
CześćA ja widziałem sandacze po ok 30cm - kormorany bardzo gustowały w tych rybach.JK
Człowiek to po prostu ( wybacz @Chewbacca) zwierzę !Podstępnie i z nienawiścią morduje pluskwy i karaluchy oraz inne insekty o gryzoniach nie wspominając. Veto Veto Veto !!! Przecież człowiek podstępnie zawładnął ich terenem zasiedlając wykopane przez nie norki i inne schronienia. Żądam zwrotu norek !!!!Nie od dziś wiadomo, że na terenie aktualnej Polski bytowały termity ! Ale to człowiek najpierw je zeżarł a następnie zamieszkał w ich kopcach (nieznacznie je modyfikując).Żądam zwrotu termitier !!!!Osobiście poprę wprowadzenie stanu termitierowego na terenie całego kraju !Opuszczających termitiery zobowiązani są do zabrania z sobą sprzętu komputerowego i rtv.Insekty i tak nie czytają manifestów @Chewbaccy, a sprzęt miejsce zajmuje....Dalej to mam problem bo nie wiem, gdzie się mamy jako ludzkość zutylizować w sposób nieszkodliwy dla otoczenia (zwłaszcza z zabraną elektroniką...)Człowiek nie jest elementem żadnego łańcucha biologiczno - pokarmowego !!!. Jest to gatunek od początku ewolucj nastawiony na niszczenie i nienawiść. Jestem pewny, że już schodząc z drzewa kombinowaliśmy, jak by tu tym znienawidzonym kormoranom dopieprzyć. Na szczęście Ci światlejsi (co to nie zeszli a spadli), już wtedy postanowili, że jak nosorożce wymyślą internet, to gwałtownie się przeciwstawią bestialstwu Homo Sapiens !Precz z ludźmi !Niech żyją karaluchy !Niech żyje @Chewbacca !!!! (i tu mam dylemacik.....chyba mnie poniosło....?)pozdrawiamT.P.S. @Chewbacca. Od dziś obiecuję, że jeśli znajdę (wątpliwą) ochotę odniesienia się do jakiegoś Twojego posta, to uczynię to w formie którą sam stosujesz.
Wygląda na to ,że fabularyzowany esej z termitami (skądinąd bardzo pożytecznymi z biologicznego punktu widzenia ), nosorożcami , karaluchami ( notabene bardzo interesującymi owadami ) , odrobinkę się nie udał... Z niewiadomych względów do skrzętnie pisanych wersalików wkradł się chochlik i zamiast naprawdę światłych wersalików wyszły "wesraliki ". Wiedziałem ,że ruszy taśma życzeń tych ,którzy po prostu muszą pleść różne glupoty .Ale żeby już dzisiaj ? Przecież Wigilia dopiero jutro ....
Opuszczających termitiery zobowiązani są
(przepraszam - nie potrafię edytować tekstu na tym portalu. Albo mam coś wyłączone albo jeszcze schodzę z wysokiego drzewa;) ) Miało być:
* Opuszczających termitiery zobowiązuje się T
Tekst i linijka pod spodem .A później : "przepraszam , nie potrafię edytować tekstu na tym portalu " . Niee - bo pęknę ze śmiechu. Wesołych Świąt . Czy kupiłeś już dobry Pedigree Pall dla swojego pupila ( mam na myśli tego kundelka ze zdjęcia ) ?
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany
CześćA ja widziałem sandacze po ok 30cm - kormorany bardzo gustowały w tych rybach.JK
Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje sandacze ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego sandacza ?
Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje sandacze ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego sandacza ?
Święte słowa na temat pieniądza
CześćA gdzie powiedziałem, że sandacze są moje?A tu odpowiedź w Twoim stylu:http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,813644.html
Cytat aczkolwiek troszkę przerobiony:
"Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje kormorany ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego kormorana ? "JK
Nieprawda . Piszesz nieprawdę . Nikogo nigdy nie cytuję . Marchew pocięta w talarki to utopijne wyobrażenie pieniądza . Nigdy nikogo nie cytuję . Nie oskarżaj mnie o coś czego nie robię . Daruj sobie takie zarzuty... To nie jest żaden cytat , ponieważ nie mam w zwyczaju przeprowadzać trawestacji bądź przeróbek cudzych tekstów. To nie leży w mojej naturze . Chyba już zdążyłeś się o tym przekonać , w czasie mojej krótkiej bytności na tym forum .
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,813644.html . I gdzie Kolego Januszu , dopatrzyłeś się cytowania przeze mnie tekstu ? To co przelewam na karty w istocie nie jest zbyt ważkie. Wiedz jednak ,że nie cytuję , nie publikuję cudzych myśli jako swoich.
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,813644.html . I gdzie Kolego Januszu , dopatrzyłeś się cytowania cudzych słów ? Przecież to jest artykuł na temat wartości odżywczych marchewki ... Wierz mi na słowo , że nie mam w zwyczaju cytować , publikować cudzych słów jako swoich. Możesz się czepiać wszystkiego , obśmiać mnie wraz z "całym dorobkiem na tym forum " , ale jednego zarzucić mi nie możesz : plagiatorstwa . To coś czym się brzydzę , podobnie jak w równym niemal stopniu nie cierpię tego typu prowokacji jak Twoja : wkleiłeś link do artykułu o marchewce i walorach odżywczych , utożsamiając go jednocześnie z moimi słowami... Gdybym wkleił artykuł (bez podania źródła i zgody autora ) - popełniłbym przestępstwo i poniósł konsekwencje ... Sprytne , ale na szczęście ja też nie jestem aż taki głupi , jakby to komuś mogło się wydawać.Na szczęście - nie daję się nabierać na takie sztuczki.
a mnie jeszcze zastanawia fakt że tu w niemczech jest dużo ryb i kormoranów ale znika trzcina i roślinność wodna i zastanawiam się czy kormoran jej nie pożera :))))))
Kormoran zjada duże ilości ryb drobnych np : karpiowatych żywiących się min fitoplanktonem .Z kolei człowiek odwrotnie odławia selektywnie : ryby w jego mniemaniu cenne : szczupaki , sandacze. Niedobór tych przykładowo podanych drapieżców prowadzi do wzrostu populacji ryb karpiowatych , które wydalają duże ilości odchodów co wpływa rozwojowi fitoplaktonu i suspensji ( tworzenia mieszaniny substancji budulcowych ) w wodzie - potrzebnych do rozwoju roślin pełnych ( np trzciny , pałki itp ) . Roślinność stanowi doskonałe podłoże do odbycia tarła przez karlejący białoryb - a ten rosnąc w siłę - pochłania duże ilości materii organicznej z opadłych części roślin oraz fitoplankton , który opadając zwiększa żyzność wody , lecz jednocześnie odcina światło przenikające do roślin zanurzonych , rośliny zanurzone gniją bo nie mogą przeprowadzać procesu fotosyntezy i zmienia się trofia zbiornika , która nie sprzyja zbytnio bioróżnorodności. Cóż , wygląda na to ,że wszystko jasne.
Zjada może ryby drobne koło pół kilograma, ale widziałem leszcze nawet 1,5 kilogramowe zadziobane przez kormorany
CześćA ja widziałem sandacze po ok 30cm - kormorany bardzo gustowały w tych rybach.JK
Zadam tylko pytanie : czy to są Twoje sandacze ? Czy ich życie jest też twoje ? Czy można kupić życie innego stworzenia za pieniądze ? Można ,ale tylko w mniemaniu ludzkim , między ludźmi się takimi wartościami handluje -bo tylko tam , między ludźmi - wynalazek jakim jest pieniądz ma jakąś wartość i sens.Życia nie można kupić za pieniądze ani też go wyprodukować i dotyczy to życia ludzkiego jak i bytu każdego innego stworzenia na Ziemi. To nic ,że często inne stworzenia są bezradne na Ziemi wobec poczynań ludzkich - robią miejsce dla przeludniającej tę planetę istoty. . Dla ludzi nie liczą się takie wartości : jak piękno , wdzięk ,energia należna światu przyrody . Mało co się liczy. A pieniądz - wynalazek człowieka , czy poza jego poznaniem , gnozją ślepca - która jednak nie uczy go niczego na błędach i potknięciach - pieniądz ma jakąś wartość ? Ludzie umownie między sobą - mogą nadać wartość takim przedmiotom jak choćby marchewka pocięta w talarki . Jeśli wśród ludzi tego świata przyjmie się to za środek płatniczy - ludzie będą zabijać , oszukiwać , kraść , niszczyć środowisko naturalne - dla pociętej marchewki... Czy za marchewkę kupisz życie choć jednego sandacza ?
Czyja jest kura badz jalowka biegajaca po podworku u gospodarza na wsi. Odpowiedz mi konkretnie, bez tych bzdur, jakie wypisujesz powyzej. Czy Ty placac pieniedzmi w sklepie miesnym, nie zaplaciles za ich zycie ?. I placac posrednikowi, bo to nie sprzedawca usmiercil ta kure, niejako zaplaciles temu gospodarzowi, za jej zabicie. Wiec nie gadaj farmazonow i nie moralizuj ale moze zacznij od siebie.
I mylisz sie ze zycia nie mozna wyprodukowac za pieniadze. gdyby nie pieniadze, to zaden praktycznie osrodek hodowlany (pisze o rybach) nie istnial by. Dzieki pieniadzom, dochodzi w wielu wypadkach do sztucznego zaplodnienia ikry i Ci ktorzy np. maja ochote zjesc pstraga teczowego moga go w Polskich warunkach zjesc, kupujac w hodowlach. Jemy mieso (ludzie) i nic tego nie zmieni. A Ty albo przestan gadac te glupoty albo zacznij jesc trawe. Wtedy moze bardziej powaznie pomysle o tym o czym piszesz. Bo w jesli jesz mieso zwierzece, to przemawia przez ciebie hipokryzja i nic wiecej.
Aha - bzdury powiadasz ? Bo nie wiesz już co napisać i dlatego sam teraz pitolisz jak Janko Muzykant na skrzypkach z gontu. Żyjąc w przekonaniu o produkcji i kupowaniu życia - tacy ludzie jak ty czują się nieledwie jak pół - bóg . Świat dla was spłaszcza się na skorupę - gdy pysznicie się potęgą tego podłego pieniądza... Dodam jeszcze tylko , że przykłady , które podajesz są nieadekwatne do tematu. JKarp , zrozumiał o co mi chodzi i dlatego się tak wkurzył - bo nie wiedział w danym momencie jak odpowiedzieć. I on też wie, że : nie produkuje życia ( pomijając sprawy generatywne , kwestię prokreacji własnej ), że nie kupuje życia za pieniądz nigdzie dalej jak między ludźmi , w ich umysłach... Czy to rozumiesz ? Nie chce mi się używać potężnych dawek dyskursu filozoficznego - po prostu uważam , że w przededniu świąt nie na miejscu są internetowe kłótnie z ludźmi , którym nie da się niczego wytłumaczyć.
Aha - bzdury powiadasz ? Bo nie wiesz już co napisać i dlatego sam teraz pitolisz jak Janko Muzykant na skrzypach z gontu.
Nie ma to jak prosta odpowiedz na proste pytanie. Zadalem Ci w kilku watkach kilka wydawac by sie moglo prostych pytan. Na zadne nie odpowiedziales. Tzn cos tam klepales w klawiature, ale tak jak nasi politycy. duzo belkotliwie i nie na temat.
Z mojej strony to wszystko, obiecuje ze nie bede wdawal sie z Toba w zadne dyskusje bo to nie ma sensu
Przecież ty przeczytałeś moją wypowiedź bez należytej uwagi , jaką powinno poświęcić się czytanej treści... Dzieje się tak dlatego , że w twoim światopoglądzie nie ma "ruchliwości" , nie ma tarcia .Patrzysz na świat jednostronnie i świetnie odzwierciedla ten stan , powiedzenie : "Patrzyć na czubek swego nosa ". Sięgnij człowieku dalej a zapewniam , że twoja zdolność do poprawnego rozumienia merytorycznej treści - poprawi się o 100 %. Jak na razie to równie dobrze mógłbym rozmawiać z moim bliskim rodowodowo kuzynem - uczonym szympansem i gwarantuję ,że wyniósłbym z tej relacji więcej ( wzajemna obserwacja , zabawy zwierząt itp ) niż z "pogadanki " w internecie.
ŻEGNAM. Życzę Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.
No jakoś mi się nie chce wierzyć że specjalista od kormoranów nas opuścił. Dobrze że jest tylko ewenementem. Cieszy fakt że odstrzałów kormorana jest i będzie coraz więcej. WESOŁYCH ŚWIĄT i mniej kormoranów w 2012r. na naszych łowiskach wszystkim życzę.
No jakoś mi się nie chce wierzyć że specjalista od kormoranów nas opuścił. Dobrze że jest tylko ewenementem. Cieszy fakt że odstrzałów kormorana jest i będzie coraz więcej. WESOŁYCH ŚWIĄT i mniej kormoranów w 2012r. na naszych łowiskach wszystkim życzę.
Chrześcijanin radykalny , popędzi na pasterkę - udawać aniołka ... Natomiast pojutrze to już będzie w siódmym niebie tworząc żałosną trawestację Świąt Bożego Narodzenia : żywy karp w wannie i naturalna choinka za 100 zł , w dwa dni po świętach przyjmujące znany wszystkim kształt ( karp nierzadko jeszcze tego samego dnia ). Co niektórzy widzą upadek wartości moralnych i wiedzą , że słów takich ( podyktowanych deprawacją ) nie należy brać w ogóle pod uwagę w postanowieniach wędkarskich czy ogólniej - życiowych. Mam nadzieję , że w przyszłości coraz rzadziej spotykać się będzie tego rodzaju anachronizmy jak ten powyższy: "Cieszy fakt że odstrzałów kormorana jest i będzie coraz więcej. " Jeszcze będziesz pragnął ujrzeć tego kormorana nad wodą i to pewne.
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, ja się już kormoranów i narobionych przez nie szkód naoglądałem, i doświadczyłem. Że chociaż wspomnę puste łowiska na Zalewie Włocławskim, gdzie kiedyś zatoki tego zalewu były pełne ryb, głównie karaś , okoń. Po pojawieniu się ogromnych stad kormoranów (liczebność szacowana jest w przybliżeniu na 6 tys.) w wodach tego akwenu prócz płotki, wzdręgi, uklejki, nie złowisz nic. Dlatego jestem za poważnym ograniczeniem tego ptaka w rejonie Włocławka
Wiosną po zejściu lodu idę nad swój Bug a tam na ulubionej miejscówce brakuje jakieś 4-5m
brzegu Te wasze kormorany zeżarły burtę razem z topoląktura na niej rosła
Koledzy ,mam pytanko ,czy kormoran żywi się tatarakiem i innymi roślinkami wodnymi?????
Tatarak i grążel to podstawa diety kormorana. Dla lepszego trawienia czasem zagryza torebką foliową, plastikową butelką a najlepiej puszką.
Puszką ale pustą bo inaczej paragraf za znęcanie się....
A co byś chciał ? Jak przeciążony ponad wszelkie normy materią organiczną zbiornik ( w wyniku zrzutu ścieków i mieszania się warstw dennych z zawiesiną którą wiążą bakterie saprotroficzne , ) ; ma sprzyjać bioróżnorodności i produktywności biologicznej ? Trzeba być naprawdę tęgim naiwniakiem albo skończonym ignorantem , by w niskiej produktywności zbiornika , który w zasadzie jest "bombą ekologiczną " i wydatnym źródłem gazów gnilnych przyśpieszających efekt cieplarniany - dopatrywać się winy ... ptaków bytujących nad wodą . Typowe spojrzenie mieszczuchów - kolektywna forma uniewinniania a jednocześnie też - zrzucanie winy na inne stworzenia ... Wasze podejście przypomina mi prymitywny proceder szczucia prostej, wiejskiej dziewczyny , której "ciągle ktoś wkłada dzieci do brzucha " ... Każdy wie , że została zgwałcona ale oczywiście wina jest, PO JEJ STRONIE . Tak samo jest w przypadku kormoranów - duże miasto okalecza krajobraz i sprawia , że desperackie próby przystosowania , bytowania w tych ekstremalnych warunkach , innych stworzeń niż ludzie - jawią się wam jako "wybcowane " , "szkodliwe " , "nieznane " ! Naturalną konsekwencją takich skojarzeń , jest zawsze wrogość i agresja - co tłumaczy wasze podejście do ptaków takich jak kormoran.
Chewbacca muszę przyznać, że dawno nie czytałem tak zapalczywych tekstów na tym forum. W wielu kwestiach masz rację ale odnoszę wrażenie, że jesteś trochę nawiedzony. Gdybyś widział co robią kormorany na południu Polski to może spuściłbyś trochę z tonu. Ludzie którzy poświęcają kawałek życia na dbanie o rzekę mają prawo nie lubić kormoranów. Pewnie że to jest trudny do rozwiązania problem ale coś należy robić. Na Bobrze w okolicach Nielsetna moi koledzy przez dwa dni rozwieszali nad wodą taśmy odstraszające ptaszyska. Nie spodobało się to jakiemuś ornitologowi z okolicy i postanowił je zniszczyć. Kiedy zrozumiał że alternatywą do tasiemek jest odstrzał zmienił zdanie. Piszę to wszystko bo uważam że zbyt pochopnie osądzasz ludzi i i ich poglądy. Nie wiem jak długo żyjesz na tym świecie ale widać, że pokory to w Tobie za wiele nie ma. Nie zrozum mnie źle - ja się nie czepiam. W ogóle bardzo rzadko włączam się do dyskusji "nietechnicznych". Tym razem to zrobiłem bo poczułem, że tak trzeba. Najlepszego na Święta i Nowy Rok.
PS. W jednym miejscu bardzo pogardliwie wyrażasz się o pieniądzach a w innym mieszasz do tej dyskusji Boga. Nie wiem czy wiesz, że kiedy Sumerowie wynaleźli pieniądze uznali je za dar od Boga właśnie i darzyli wielkim szacunkiem. Negatywne nastawienie do pieniędzy utrwalili ludzie, którzy nie potrafili ich zdobyć tyle i ile pragnęli. Doskonała wymówka : "pieniądze są brudne więc ich nie potrzebuję". A w głębi duszy ciągle mało. To tak na marginesie.
Nara.
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, ja się już kormoranów i narobionych przez nie szkód naoglądałem, i doświadczyłem. Że chociaż wspomnę puste łowiska na Zalewie Włocławskim, gdzie kiedyś zatoki tego zalewu były pełne ryb, głównie karaś , okoń. Po pojawieniu się ogromnych stad kormoranów (liczebność szacowana jest w przybliżeniu na 6 tys.) w wodach tego akwenu prócz płotki, wzdręgi, uklejki, nie złowisz nic. Dlatego jestem za poważnym ograniczeniem tego ptaka w rejonie Włocławka
Co do zalewu włocławskiego i populacji ryb w jego wodach to sie trzeba pozbyc ale kłusoli i rybaków którzy walą kilometrami siat ile wlezie całym rokiem i wtedy starczy ryb i dla ptaków i dla ludzi
Chewbacca muszę przyznać, że dawno nie czytałem tak zapalczywych tekstów na tym forum. W wielu kwestiach masz rację ale odnoszę wrażenie, że jesteś trochę nawiedzony. Gdybyś widział co robią kormorany na południu Polski to może spuściłbyś trochę z tonu. Ludzie którzy poświęcają kawałek życia na dbanie o rzekę mają prawo nie lubić kormoranów. Pewnie że to jest trudny do rozwiązania problem ale coś należy robić. Na Bobrze w okolicach Nielsetna moi koledzy przez dwa dni rozwieszali nad wodą taśmy odstraszające ptaszyska. Nie spodobało się to jakiemuś ornitologowi z okolicy i postanowił je zniszczyć. Kiedy zrozumiał że alternatywą do tasiemek jest odstrzał zmienił zdanie. Piszę to wszystko bo uważam że zbyt pochopnie osądzasz ludzi i i ich poglądy. Nie wiem jak długo żyjesz na tym świecie ale widać, że pokory to w Tobie za wiele nie ma. Nie zrozum mnie źle - ja się nie czepiam. W ogóle bardzo rzadko włączam się do dyskusji "nietechnicznych". Tym razem to zrobiłem bo poczułem, że tak trzeba. Najlepszego na Święta i Nowy Rok.
PS. W jednym miejscu bardzo pogardliwie wyrażasz się o pieniądzach a w innym mieszasz do tej dyskusji Boga. Nie wiem czy wiesz, że kiedy Sumerowie wynaleźli pieniądze uznali je za dar od Boga właśnie i darzyli wielkim szacunkiem. Negatywne nastawienie do pieniędzy utrwalili ludzie, którzy nie potrafili ich zdobyć tyle i ile pragnęli. Doskonała wymówka : "pieniądze są brudne więc ich nie potrzebuję". A w głębi duszy ciągle mało. To tak na marginesie.
Nara.
Rafał jestem bardzo mile zaskoczony Twoim postem.Jesteś bardzo mądry i taktowny facet.W dyskusji tego typu ,taki post to rarytas.Nakarmiłęś wilka i ocaliłeś owce ....
Wilk Kormoran na tym forum jest ślepy i bardzo głodny,tak więc ja moge nacieszyć oko Twoją wypowiedzią,ale do adresata i tak nie dotrze.
Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz, ja się już kormoranów i narobionych przez nie szkód naoglądałem, i doświadczyłem. Że chociaż wspomnę puste łowiska na Zalewie Włocławskim, gdzie kiedyś zatoki tego zalewu były pełne ryb, głównie karaś , okoń. Po pojawieniu się ogromnych stad kormoranów (liczebność szacowana jest w przybliżeniu na 6 tys.) w wodach tego akwenu prócz płotki, wzdręgi, uklejki, nie złowisz nic. Dlatego jestem za poważnym ograniczeniem tego ptaka w rejonie Włocławka
Co do zalewu włocławskiego i populacji ryb w jego wodach to sie trzeba pozbyc ale kłusoli i rybaków którzy walą kilometrami siat ile wlezie całym rokiem i wtedy starczy ryb i dla ptaków i dla ludzi
Tak masz rację trzeba się pozbyć i kormoranów i rybaków z kłusolami. Bo inaczej coroczne 200 zł. (w przyszłym roku raczej więcej) znając pazerność PZW leci w błocko.
Szkoda że kormoran nie zje wydry albo odwrotnie. Problem byłby z głowy:)