Dokładnie wędkarze też mogą napisać jakie spotkały ich przygody związane z kłusownictwem i w jaki sposób zareagowali, lub chcą po prostu zapytać jak zareagować w danym przypadku .Chętnie podpowiemy:)
Temat fajny, ale niestety z moich doświadczeń widzę że wędkarze zazwyczaj nie reagują widząc kłusownictwo albo rażące wykroczenia popełniane przez innych kolegów. Przydała by sie kampania sfinansowana przez Państwo która by uczyła i zakorzeniała pewne odruchy społeczeństwa. Niestety spora część wędkarzy łamiąc przepisy i widząc brak reakcji otoczenia pozwala sobie na to częściej i bardziej nachalnie. Sam byłem świadkiem jak dwa lata temu po przybyciu na nowe łowisko dwóch panów łowiło na 10 wędek łącznie a wędkarzy dookoła było około 12 i nikt nic nie zrobił. Mało tego widząc brak sprzeciwu wyjęli jeszcze spinningi i zaczęli nimi rzucać.. Niestety i ja nic z tym nie zrobiłem bo nie wiedziałem do kogo dzwonić i co robić. Widziałem kila takich i innych rażących sytuacji a to dało mi do myślenia, co mogę zrobić żeby coś zmienić. No i coś udało mi się zrobić aby wędkarze którzy traktują wędkowanie jako hobby mieli co łowić, mieć równe szanse i spokojnie bez nerwów spędzać czas nad wodą.
Temat fajny, ale niestety z moich doświadczeń widzę że wędkarze zazwyczaj nie reagują widząc kłusownictwo albo rażące wykroczenia popełniane przez innych kolegów. Przydała by sie kampania sfinansowana przez Państwo która by uczyła i zakorzeniała pewne odruchy społeczeństwa. Niestety spora część wędkarzy łamiąc przepisy i widząc brak reakcji otoczenia pozwala sobie na to częściej i bardziej nachalnie. Sam byłem świadkiem jak dwa lata temu po przybyciu na nowe łowisko dwóch panów łowiło na 10 wędek łącznie a wędkarzy dookoła było około 12 i nikt nic nie zrobił. Mało tego widząc brak sprzeciwu wyjęli jeszcze spinningi i zaczęli nimi rzucać.. Niestety i ja nic z tym nie zrobiłem bo nie wiedziałem do kogo dzwonić i co robić. Widziałem kila takich i innych rażących sytuacji a to dało mi do myślenia, co mogę zrobić żeby coś zmienić. No i coś udało mi się zrobić aby wędkarze którzy traktują wędkowanie jako hobby mieli co łowić, mieć równe szanse i spokojnie bez nerwów spędzać czas nad wodą.
To co opisałeś Kolego nazywa się cichym przyzwoleniem na łamanie prawa . Państwo powinno przeprowadzić jakiś program wśród społeczeństwa (wędkarzy) edukując ich jak mogą przeciwdziałać takim zachowaniom. uważam, że wędkarze i tak już lepiej reagują na łamanie prawa nad wodą przynajmniej na moim terenie , do oceny dobrej jeszcze daleko lecz po woli wszystko idzie w dobrą stronę...
A Wy macie jakieś fajne i sprawdzone sposoby jak przeciągać wędkarzy na stronę "prawa" tak aby Was czy inne służby powiadamiali widząc jakieś wykroczenia? Wiem, że to ciężka sprawa bo każdy który był ukarany przez SSR czy PSR jest już mega negatywnie nastawiono i tylko szuka dziury w całym a inni podjudzani ich opiniami też się zrażają.
A Wy macie jakieś fajne i sprawdzone sposoby jak przeciągać wędkarzy na stronę "prawa" tak aby Was czy inne służby powiadamiali widząc jakieś wykroczenia? Wiem, że to ciężka sprawa bo każdy który był ukarany przez SSR czy PSR jest już mega negatywnie nastawiono i tylko szuka dziury w całym a inni podjudzani ich opiniami też się zrażają.
Większość wędkarzy jest etyczna-nie ma z nimi żadnych problemów ale jak zawsze zdarzają się czarne owce jak w każdym środowisku. U nas gdy kontrolujemy łowiska rozdajemy wędkarzom wizytówki z numerami telefonów do nas. W 2011 roku rozdaliśmy ponad 200 wizytówek. Efekt był widoczny bo wędkarze anonimowo często zgłaszali fakty łamania prawa i dzięki takim informacjom udało się ustalić kłusoli. Bardzo pomocna jest taka współpraca ze strony wędkarzy z nami bo w końcu wszystkim nam zależy aby wszystko było w porządku (sami jesteśmy wędkarzami). Tutaj link z jednej akcji gdzie rozdawaliśmy wizytówki: http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=29&Itemid=51 a tutaj dzięki takim wizytówkom podam jeden z przypadków gdzie dzięki wędkarzowi udało się ująć kłusoli: http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=45&Itemid=67 jak przeczytasz ten ostatni link ten wędkarz , który wykazał się postawą zostanie wyróżniony za swoja postawę na Walnym Zebraniu.
Dokładnie wędkarze też mogą napisać jakie spotkały ich przygody związane z kłusownictwem i w jaki sposób zareagowali, lub chcą po prostu zapytać jak zareagować w danym przypadku .Chętnie podpowiemy:)
Łowiłem sobie (miałem zarzucone 2 wędki z gruntu) obok łowiło chyba z 5 wędkarzy i niedaleko mój komendant z SSR. Facet na robala ma delikatne branie zacina jest okoń taki z 15cm. wymiar na zbiorniku 18 ale odczepił go i z całej siły sru jak najdalej na wodę,przedstawiłem się legitymacja SSR i Blacha i mówię czy tak by pan chciał być potraktowany tym rzutem a facet z ryjem i że on na SSR kładzie !!!!!! puściłem sygnał kom. do kolegi a że inni to widzieli i naszą sprzeczkę to miałem świadków.Kolega przyszedł panowie wędkarze potwierdzili moje spostrzeżenia i sprzeczkę i prosta sprawa skończyła się grzywną wymierzoną przez Sąd Grodzki byłem z tego faktu sam ze siebie zadowolony przy następnym takim rzucie facet chyba się zastanowi i wypuści rybę z ręki do wody a nie rzutem jak kamieniem pozdrawiam
meridianon- sprzęt macie, że kopara mi opadła... Widać, że jesteście dobrze zorganizowani i sprawnie działacie. A co do rozdawania wizytówek to dobry pomysł i pewnie u nas też to postaramy się wprowadzić. No i nagrodzenie odważnego wędkarza to ważna rola w motywacji jego i innych. Gdyby moje koło było większe i zamożniejsze to pewnie można by było zrobić konkurs z nagrodami na stronie na temat zapobiegania kłusownictwu i przy okazji wyrobić pewnie odruchy u wędkarzy oraz zostawić im coś w głowie;) A czy ktoś z Was robił jakieś akcje/warsztaty dla wędkarzy z tematem walki z kłusolami?
Cześć...:) A pewno że warsztaty są:) zawsze na zebraniach tym bardziej na walnych gdzie przychodzi trochę więcej wędkarzy ,,są strażnicy i mówią proszą informują! cacy...jest:) Tylko nie liczni biorą to sobie do serca a inni pytajną w których miesiącach i dniach są planowe kontrole straży..:)
meridianon- sprzęt macie, że kopara mi opadła... Widać, że jesteście dobrze zorganizowani i sprawnie działacie. A co do rozdawania wizytówek to dobry pomysł i pewnie u nas też to postaramy się wprowadzić. No i nagrodzenie odważnego wędkarza to ważna rola w motywacji jego i innych. Gdyby moje koło było większe i zamożniejsze to pewnie można by było zrobić konkurs z nagrodami na stronie na temat zapobiegania kłusownictwu i przy okazji wyrobić pewnie odruchy u wędkarzy oraz zostawić im coś w głowie;) A czy ktoś z Was robił jakieś akcje/warsztaty dla wędkarzy z tematem walki z kłusolami?
Tu kolego w pełni się z Tobą zgadzam niedługo u nas Walne Zgromadzenie poruszę ten temat przynajmniej wizytówek. Myślę że jakby a na pewno większość wędkarzy będzie stać i wysupła złotówkę albo 2 to trochę tego by się wydrukowało pozdrawiam Miks.
Każde działanie przynosi jakiś efekt, wystarczy trochę pokombinować, porozmawiać z samorządem itp. zawsze gdzieś coś się uzyska-wymaga to trochę poświęcenia ale przynosi to często efekt.
Każde działanie przynosi jakiś efekt, wystarczy trochę pokombinować, porozmawiać z samorządem itp. zawsze gdzieś coś się uzyska-wymaga to trochę poświęcenia ale przynosi to często efekt.
Marek ma rację , na Walnych Zebraniach w jednym z punktów jest debata poświęcona kłusownictwu , trwa ponad godzinę , dajemy wędkarzom swoje nr. telefonów , potem Oni dzwonią i informują nas . W tym roku każdy wędkarz uiszczając opłatę , otrzyma kartkę z numerami PSR i Komendanta Powiatowego SSR , również na kontrolach więcej czasu poświęcam wędkarzom , uświadamiając ich w nowych przepisach , tak , że nieraz koledzy mnie ponaglają .................... " Jurek już choć , bo jeszcze mamy sporo pracy "
Rozmawiałem dzisiaj z jednym z komendantów SSR z innego koła i stwierdził że !!!!! na książeczkach rejestru są podane nr,POL. PSR. i numer stacjonarny do komendanta Okręgu który pracuje do 15** A na tel. komórkowy czy nawet stacjonarny do jakiegokolwiek strażnika z SSR niestety nie ma Fakt sprawdziłem i tak jest.
Jurek u nas w okręgu nareszcie 15 02 2012 miał być NOWY Regulamin i dalej coś utknęło DUPA ZBITA cisza NIE MA
To musicie , poprawić to , ja daję etycznym wędkarzom swój prywatny numer telefonu i Panowie dzwonią często , bo wiedzą , że sprawy nie zamiecie się pod dywan
W tym wątku różni strażnicy , ale również wędkarze będą pisać , jak walczą z przejawami kłusownictwa na naszych wspólnych akwenach
Dokładnie wędkarze też mogą napisać jakie spotkały ich przygody związane z kłusownictwem i w jaki sposób zareagowali, lub chcą po prostu zapytać jak zareagować w danym przypadku .Chętnie podpowiemy:)
Temat fajny, ale niestety z moich doświadczeń widzę że wędkarze zazwyczaj nie reagują widząc kłusownictwo albo rażące wykroczenia popełniane przez innych kolegów. Przydała by sie kampania sfinansowana przez Państwo która by uczyła i zakorzeniała pewne odruchy społeczeństwa. Niestety spora część wędkarzy łamiąc przepisy i widząc brak reakcji otoczenia pozwala sobie na to częściej i bardziej nachalnie. Sam byłem świadkiem jak dwa lata temu po przybyciu na nowe łowisko dwóch panów łowiło na 10 wędek łącznie a wędkarzy dookoła było około 12 i nikt nic nie zrobił. Mało tego widząc brak sprzeciwu wyjęli jeszcze spinningi i zaczęli nimi rzucać.. Niestety i ja nic z tym nie zrobiłem bo nie wiedziałem do kogo dzwonić i co robić. Widziałem kila takich i innych rażących sytuacji a to dało mi do myślenia, co mogę zrobić żeby coś zmienić. No i coś udało mi się zrobić aby wędkarze którzy traktują wędkowanie jako hobby mieli co łowić, mieć równe szanse i spokojnie bez nerwów spędzać czas nad wodą.
Temat fajny, ale niestety z moich doświadczeń widzę że wędkarze zazwyczaj nie reagują widząc kłusownictwo albo rażące wykroczenia popełniane przez innych kolegów. Przydała by sie kampania sfinansowana przez Państwo która by uczyła i zakorzeniała pewne odruchy społeczeństwa. Niestety spora część wędkarzy łamiąc przepisy i widząc brak reakcji otoczenia pozwala sobie na to częściej i bardziej nachalnie. Sam byłem świadkiem jak dwa lata temu po przybyciu na nowe łowisko dwóch panów łowiło na 10 wędek łącznie a wędkarzy dookoła było około 12 i nikt nic nie zrobił. Mało tego widząc brak sprzeciwu wyjęli jeszcze spinningi i zaczęli nimi rzucać.. Niestety i ja nic z tym nie zrobiłem bo nie wiedziałem do kogo dzwonić i co robić. Widziałem kila takich i innych rażących sytuacji a to dało mi do myślenia, co mogę zrobić żeby coś zmienić. No i coś udało mi się zrobić aby wędkarze którzy traktują wędkowanie jako hobby mieli co łowić, mieć równe szanse i spokojnie bez nerwów spędzać czas nad wodą.
To co opisałeś Kolego nazywa się cichym przyzwoleniem na łamanie prawa . Państwo powinno przeprowadzić jakiś program wśród społeczeństwa (wędkarzy) edukując ich jak mogą przeciwdziałać takim zachowaniom. uważam, że wędkarze i tak już lepiej reagują na łamanie prawa nad wodą przynajmniej na moim terenie , do oceny dobrej jeszcze daleko lecz po woli wszystko idzie w dobrą stronę...
A Wy macie jakieś fajne i sprawdzone sposoby jak przeciągać wędkarzy na stronę "prawa" tak aby Was czy inne służby powiadamiali widząc jakieś wykroczenia? Wiem, że to ciężka sprawa bo każdy który był ukarany przez SSR czy PSR jest już mega negatywnie nastawiono i tylko szuka dziury w całym a inni podjudzani ich opiniami też się zrażają.
A Wy macie jakieś fajne i sprawdzone sposoby jak przeciągać wędkarzy na stronę "prawa" tak aby Was czy inne służby powiadamiali widząc jakieś wykroczenia? Wiem, że to ciężka sprawa bo każdy który był ukarany przez SSR czy PSR jest już mega negatywnie nastawiono i tylko szuka dziury w całym a inni podjudzani ich opiniami też się zrażają.
Większość wędkarzy jest etyczna-nie ma z nimi żadnych problemów ale jak zawsze zdarzają się czarne owce jak w każdym środowisku. U nas gdy kontrolujemy łowiska rozdajemy wędkarzom wizytówki z numerami telefonów do nas. W 2011 roku rozdaliśmy ponad 200 wizytówek. Efekt był widoczny bo wędkarze anonimowo często zgłaszali fakty łamania prawa i dzięki takim informacjom udało się ustalić kłusoli. Bardzo pomocna jest taka współpraca ze strony wędkarzy z nami bo w końcu wszystkim nam zależy aby wszystko było w porządku (sami jesteśmy wędkarzami). Tutaj link z jednej akcji gdzie rozdawaliśmy wizytówki: http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=29&Itemid=51
a tutaj dzięki takim wizytówkom podam jeden z przypadków gdzie dzięki wędkarzowi udało się ująć kłusoli: http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=45&Itemid=67
jak przeczytasz ten ostatni link ten wędkarz , który wykazał się postawą zostanie wyróżniony za swoja postawę na Walnym Zebraniu.
Dokładnie wędkarze też mogą napisać jakie spotkały ich przygody związane z kłusownictwem i w jaki sposób zareagowali, lub chcą po prostu zapytać jak zareagować w danym przypadku .Chętnie podpowiemy:)
Łowiłem sobie (miałem zarzucone 2 wędki z gruntu) obok łowiło chyba z 5 wędkarzy i niedaleko mój komendant z SSR. Facet na robala ma delikatne branie zacina jest okoń taki z 15cm. wymiar na zbiorniku 18 ale odczepił go i z całej siły sru jak najdalej na wodę,przedstawiłem się legitymacja SSR i Blacha i mówię czy tak by pan chciał być potraktowany tym rzutem a facet z ryjem i że on na SSR kładzie !!!!!! puściłem sygnał kom. do kolegi a że inni to widzieli i naszą sprzeczkę to miałem świadków.Kolega przyszedł panowie wędkarze potwierdzili moje spostrzeżenia i sprzeczkę i prosta sprawa skończyła się grzywną wymierzoną przez Sąd Grodzki
byłem z tego faktu sam ze siebie zadowolony przy następnym takim rzucie facet chyba się zastanowi i wypuści rybę z ręki do wody a nie rzutem jak kamieniem
pozdrawiam
SSR Rysiek
Prawidłowa reakcja Kolego mikser nie można tolerować takiego zachowania:)
meridianon- sprzęt macie, że kopara mi opadła... Widać, że jesteście dobrze zorganizowani i sprawnie działacie. A co do rozdawania wizytówek to dobry pomysł i pewnie u nas też to postaramy się wprowadzić. No i nagrodzenie odważnego wędkarza to ważna rola w motywacji jego i innych. Gdyby moje koło było większe i zamożniejsze to pewnie można by było zrobić konkurs z nagrodami na stronie na temat zapobiegania kłusownictwu i przy okazji wyrobić pewnie odruchy u wędkarzy oraz zostawić im coś w głowie;) A czy ktoś z Was robił jakieś akcje/warsztaty dla wędkarzy z tematem walki z kłusolami?
Cześć...:)
A pewno że warsztaty są:) zawsze na zebraniach tym bardziej na walnych gdzie przychodzi trochę więcej wędkarzy ,,są strażnicy i mówią proszą informują! cacy...jest:) Tylko nie liczni biorą to sobie do serca a inni pytajną w których miesiącach i dniach są planowe kontrole straży..:)
meridianon- sprzęt macie, że kopara mi opadła... Widać, że jesteście dobrze zorganizowani i sprawnie działacie. A co do rozdawania wizytówek to dobry pomysł i pewnie u nas też to postaramy się wprowadzić. No i nagrodzenie odważnego wędkarza to ważna rola w motywacji jego i innych. Gdyby moje koło było większe i zamożniejsze to pewnie można by było zrobić konkurs z nagrodami na stronie na temat zapobiegania kłusownictwu i przy okazji wyrobić pewnie odruchy u wędkarzy oraz zostawić im coś w głowie;) A czy ktoś z Was robił jakieś akcje/warsztaty dla wędkarzy z tematem walki z kłusolami?
Tu kolego w pełni się z Tobą zgadzam niedługo u nas Walne Zgromadzenie poruszę ten temat przynajmniej wizytówek. Myślę że jakby a na pewno większość wędkarzy będzie stać i wysupła złotówkę albo 2 to trochę tego by się wydrukowało
pozdrawiam
Miks.
Każde działanie przynosi jakiś efekt, wystarczy trochę pokombinować, porozmawiać z samorządem itp. zawsze gdzieś coś się uzyska-wymaga to trochę poświęcenia ale przynosi to często efekt.
Każde działanie przynosi jakiś efekt, wystarczy trochę pokombinować, porozmawiać z samorządem itp. zawsze gdzieś coś się uzyska-wymaga to trochę poświęcenia ale przynosi to często efekt.
pasmotrim uwidim
mikser działaj to przynosi efekty , trochę tu , trochę tam zawsze się coś znajdzie:)
Marek ma rację , na Walnych Zebraniach w jednym z punktów jest debata poświęcona kłusownictwu , trwa ponad godzinę , dajemy wędkarzom swoje nr. telefonów , potem Oni dzwonią i informują nas . W tym roku każdy wędkarz uiszczając opłatę , otrzyma kartkę z numerami PSR i Komendanta Powiatowego SSR , również na kontrolach więcej czasu poświęcam wędkarzom , uświadamiając ich w nowych przepisach , tak , że nieraz koledzy mnie ponaglają .................... " Jurek już choć , bo jeszcze mamy sporo pracy "
Rozmawiałem dzisiaj z jednym z komendantów SSR z innego koła i stwierdził że !!!!! na książeczkach rejestru są podane nr,POL. PSR. i numer stacjonarny do komendanta Okręgu który pracuje do 15** A na tel. komórkowy czy nawet stacjonarny do jakiegokolwiek strażnika z SSR niestety nie ma Fakt sprawdziłem i tak jest.
Jurek u nas w okręgu nareszcie 15 02 2012 miał być NOWY Regulamin i dalej coś utknęło DUPA ZBITA cisza
NIE MA
U nas na rejestrach też nie ma numerów do komendantów lub strażników SSR.
Ale to do komendanta do biura. On jest od razu prezesem zarządu okręgu i prezesem mojego Koła
i pracuje do 15**
U nas na rejestrach też nie ma numerów do komendantów lub strażników SSR.
na okładce z tyłu wpisów połowów
To musicie , poprawić to , ja daję etycznym wędkarzom swój prywatny numer telefonu i Panowie dzwonią często , bo wiedzą , że sprawy nie zamiecie się pod dywan
Witaj Jurku . My też rozdajemy wizytówki i większość Wędkarzy z naszego terenu ma do nas bezpośrednie numery telefonów i fajnie to wszystko działa.
Hahahahahahahahaha..........Przeczytajcie to:
http://www.pzw.org.pl/stezyca/wiadomosci/56324/60/spektakularna_akcja_stezyckiej_i_pulawskiej_ssr
No i powoli zaczynają się kłusolom dobierać do skóry , gratulacje za dobrą akcję , pewnie wpadnie też dostawca tych ryb
piękna robota:)