Źródło : Wiadomości Wędkarskie 6/2012 Autor : Cezary Szczepaniak Temat : Prawnik radzi - Prawnik radzi - Biwak nad wodą (cz.I)
Nadchodzą, jak należy mieć nadzieję, ciepłe miesiące. Nic zatem dziwnego, że do redakcji zaczęto kierować zapytania o możliwość biwakowania nad wodą. Nie ukrywam, że temat jest bardzo obszerny, stąd już na wstępie postanowiłem go podzielić na dwie części. Jest to też temat dość trudny i z góry uprzedzam, że raczej nie uda mi się opisać wszystkich sytuacji i problemów, z jakimi może się zetknąć biwakujący nad wodą wędkarz.
Regulacje dotyczące biwakowania można znaleźć w aktach prawa powszechnie obowiązującego (ustawach), przepisach gminnych czy też wewnętrznych regulaminach łowisk (także Polskiego Związku Wędkarskiego). Wokół biwakowania narosło także wiele mitów, takich jak np.: jeśli namiot nie ma podłogi, to nie obowiązuje zakaz rozbijania namiotów albo – zakaz rozpalania ognisk nie oznacza zakazu rozpalania grilla. Samo biwakowanie może trwać zarówno kilka godzin, jak i 2–3 dni. W przypadku biwaków 2–3-dniowych będziemy mieli do czynienia z „produkcją śmieci”, koniecznością załatwiania potrzeb fizjologicznych czy też przygotowywaniem ciepłych posiłków. Wbrew pozorom, wszystkie te czynności znajdują swoje odzwierciedlenie w obowiązujących przepisach prawa.
Podejmując temat biwakowania nad wodą, należy na wstępie zdefiniować samo pojęcie biwakowania. W Słowniku języka polskiego PWN „biwak” oznacza obozowanie, zwykle pod namiotem, pod gołym niebem, zaś „biwakowanie” – rozkładanie biwaku, obozowanie. Z tych definicji wynika, że biwak/biwakowanie to odpoczynek, obozowanie pod gołym niebem, które może, lecz nie musi, odbywać się pod namiotem. Biwakować można i bez namiotu, na kocu, krześle, łóżku karpiowym czy też pod szałasem. Warto także zwrócić uwagę na fakt, że nie ma znaczenia, czy będziemy nad wodą przebywać kilka godzin, czy kilka dni, za każdym razem, skoro obozujemy nad wodą, to oznacza, że biwakujemy.
Przechodząc do analizy przepisów prawa, zacznę od regulacji związanych z wodami bezpośrednio graniczącymi z lasami. W tym bowiem przypadku wędkarza obowiązywać będzie szereg różnych zakazów, których złamanie może skończyć się wysoką grzywną. Proponuję, aby wędkarze przed udaniem się na wędkarski biwak po prostu skontaktowali się z właściwym nadleśnictwem i dowiedzieli się, czy mogą biwakować nad wodą w wybranym przez siebie miejscu, a jeśli tak, to z jakimi ograniczeniami się tam mogą spotkać (np. zakaz używania otwartego ognia, spuszczania psów ze smyczy). Skorzystanie z tego bardzo prostego zabiegu pozwoli nam w pełni cieszyć się odpoczynkiem.
Obowiązująca ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach wskazuje w art. 30 szereg zakazów mających związek z opisywanym przeze mnie tematem. W lasach zabrania się m.in.:
1) zanieczyszczania gleby i wód;
2) zaśmiecania;
3) rozkopywania gruntu;
4) niszczenia lub uszkadzania drzew, krzewów lub innych roślin;
5) rozgarniania i zbierania ściółki;
6) biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
7) puszczania psów luzem;
8) rozniecania ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
9) korzystania z otwartego płomienia.
Pominąłem tu zakazy związane ze zwykłym wandalizmem czy też niszczeniem gniazd ptaków, nor i mrowisk, uznając, że są to sprawy oczywiste. Pozostałe zakazy jak najbardziej mogą dotyczyć sytuacji wędkarskiego biwaku, szczególnie gdy będzie on trwał nie kilka godzin, ale 2–3 dni. Dodatkową kwestię stanowi wjazd do lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone albo pozostawienie pojazdu w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, co stanowi wykroczenie z art. 161 Kodeksu wykroczeń.
Sankcje za złamanie opisanych zakazów regulują wskazane poniżej przepisy Kodeksu wykroczeń:
Art. 148. § 1. Kto:
1) dokonuje w nienależącym do niego lesie wyrębu gałęzi, korzeni lub krzewów, niszczy je lub uszkadza albo karczuje pniaki,
2) zabiera z nienależącego do niego lasu wyrąbane gałęzie, korzenie lub krzewy albo wykarczowane pniaki, podlega karze grzywny.
Art. 153. § 1. Kto w nienależącym do niego lesie:
1) wydobywa żywicę lub sok brzozowy, obrywa szyszki, zdziera korę, nacina drzewo lub w inny sposób je uszkadza,
2) zbiera mech lub ściółkę,
3) zbiera gałęzie, korę, wióry, trawę, wrzos, szyszki lub zioła albo zdziera darń, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
Art. 154. § 1. Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym (...) kopie dół lub rów, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
Art. 162. § 1. Kto w lasach zanieczyszcza glebę lub wodę albo wyrzuca do lasu kamienie, śmieci, złom, padlinę lub inne nieczystości, albo w inny sposób zaśmieca las, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 166. Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany. Jak wynika z powyższego, nieprzestrzeganie zakazów ustanowionych w ustawie o lasach może słono kosztować.
Źródło : Wiadomości Wędkarskie 6/2012
Autor : Cezary Szczepaniak
Temat : Prawnik radzi - Prawnik radzi - Biwak nad wodą (cz.I)
Nadchodzą, jak należy mieć nadzieję, ciepłe miesiące. Nic zatem dziwnego, że do redakcji zaczęto kierować zapytania o możliwość biwakowania nad wodą. Nie ukrywam, że temat jest bardzo obszerny, stąd już na wstępie postanowiłem go podzielić na dwie części. Jest to też temat dość trudny i z góry uprzedzam, że raczej nie uda mi się opisać wszystkich sytuacji i problemów, z jakimi może się zetknąć biwakujący nad wodą wędkarz.
Regulacje dotyczące biwakowania można znaleźć w aktach prawa powszechnie obowiązującego (ustawach), przepisach gminnych czy też wewnętrznych regulaminach łowisk (także Polskiego Związku Wędkarskiego). Wokół biwakowania narosło także wiele mitów, takich jak np.: jeśli namiot nie ma podłogi, to nie obowiązuje zakaz rozbijania namiotów albo – zakaz rozpalania ognisk nie oznacza zakazu rozpalania grilla. Samo biwakowanie może trwać zarówno kilka godzin, jak i 2–3 dni. W przypadku biwaków 2–3-dniowych będziemy mieli do czynienia z „produkcją śmieci”, koniecznością załatwiania potrzeb fizjologicznych czy też przygotowywaniem ciepłych posiłków. Wbrew pozorom, wszystkie te czynności znajdują swoje odzwierciedlenie w obowiązujących przepisach prawa.
Podejmując temat biwakowania nad wodą, należy na wstępie zdefiniować samo pojęcie biwakowania. W Słowniku języka polskiego PWN „biwak” oznacza obozowanie, zwykle pod namiotem, pod gołym niebem, zaś „biwakowanie” – rozkładanie biwaku, obozowanie. Z tych definicji wynika, że biwak/biwakowanie to odpoczynek, obozowanie pod gołym niebem, które może, lecz nie musi, odbywać się pod namiotem. Biwakować można i bez namiotu, na kocu, krześle, łóżku karpiowym czy też pod szałasem. Warto także zwrócić uwagę na fakt, że nie ma znaczenia, czy będziemy nad wodą przebywać kilka godzin, czy kilka dni, za każdym razem, skoro obozujemy nad wodą, to oznacza, że biwakujemy.
Przechodząc do analizy przepisów prawa, zacznę od regulacji związanych z wodami bezpośrednio graniczącymi z lasami. W tym bowiem przypadku wędkarza obowiązywać będzie szereg różnych zakazów, których złamanie może skończyć się wysoką grzywną. Proponuję, aby wędkarze przed udaniem się na wędkarski biwak po prostu skontaktowali się z właściwym nadleśnictwem i dowiedzieli się, czy mogą biwakować nad wodą w wybranym przez siebie miejscu, a jeśli tak, to
z jakimi ograniczeniami się tam mogą spotkać (np. zakaz używania otwartego ognia, spuszczania psów ze smyczy). Skorzystanie z tego bardzo prostego zabiegu pozwoli nam w pełni cieszyć się odpoczynkiem.
Obowiązująca ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach wskazuje w art. 30 szereg zakazów mających związek z opisywanym przeze mnie tematem. W lasach zabrania się m.in.:
1) zanieczyszczania gleby i wód;
2) zaśmiecania;
3) rozkopywania gruntu;
4) niszczenia lub uszkadzania drzew, krzewów lub innych roślin;
5) rozgarniania i zbierania ściółki;
6) biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
7) puszczania psów luzem;
8) rozniecania ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
9) korzystania z otwartego płomienia.
Pominąłem tu zakazy związane ze zwykłym wandalizmem czy też niszczeniem gniazd ptaków, nor i mrowisk, uznając, że są to sprawy oczywiste. Pozostałe zakazy jak najbardziej mogą dotyczyć sytuacji wędkarskiego biwaku, szczególnie gdy będzie on trwał nie kilka godzin, ale 2–3 dni. Dodatkową kwestię stanowi wjazd do lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone albo pozostawienie pojazdu w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, co stanowi wykroczenie z art. 161 Kodeksu wykroczeń.
Sankcje za złamanie opisanych zakazów regulują wskazane poniżej przepisy Kodeksu wykroczeń:
Art. 148. § 1. Kto:
1) dokonuje w nienależącym do niego lesie wyrębu gałęzi, korzeni lub krzewów, niszczy je lub uszkadza albo karczuje pniaki,
2) zabiera z nienależącego do niego lasu wyrąbane gałęzie, korzenie lub krzewy albo wykarczowane pniaki, podlega karze grzywny.
Art. 153. § 1. Kto w nienależącym do niego lesie:
1) wydobywa żywicę lub sok brzozowy, obrywa szyszki, zdziera korę, nacina drzewo lub w inny sposób je uszkadza,
2) zbiera mech lub ściółkę,
3) zbiera gałęzie, korę, wióry, trawę, wrzos, szyszki lub zioła albo zdziera darń, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
Art. 154. § 1. Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym (...) kopie dół lub rów, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
Art. 162. § 1. Kto w lasach zanieczyszcza glebę lub wodę albo wyrzuca do lasu kamienie, śmieci, złom, padlinę lub inne nieczystości, albo w inny sposób zaśmieca las, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Art. 166. Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Jak wynika z powyższego, nieprzestrzeganie zakazów ustanowionych w ustawie o lasach może słono kosztować.