witam wszystkich zainteresowanych kolegów dużo czytałem na forum o zanętach i chce kilka sposobów wypróbować z tym że często w waszych zanętach jest prażona bułka tarta jak to zrobić aby było dobrze (na patelni czy w piekarniku czy coś jeszcze trzeba dodać i tak w ogóle ) z góry dziękuję i pozdrawiam
Sam osobiście robię to w piekarniku. Cienką warstwę nasypuję do blaszek i wstawiam do piekarnika 80 -100 st. Trzeba mieszać aby się nie przypaliło, bo będzie do wyrzucenia. Trochę trwa zanim nabierze koloru lekkiej herbatki. Pozdrawiam
W piekarniku jeszcze nie prażyłem ale na patelni jak najbardziej wiadomo na suchą patelnie sypiesz bułkę tarta i na małym ogniu mieszasz wiadomo zeby nie przypalić musi ładnie zrobić sie złoto brązowa powodzenia ;)
"Prażenie" wędkarskie ma wiele zastosowań w zależności co prażymy. Prażenie pieczywa, a w szczególności bułki tartej, ma za zadanie usunięcie wody podczas prażenia, a następnie zmniejszenie absorbcji wody z zanęty. Zmienia się podczas prażenia smak pieczywa, staje się ono bardziej przyswajalne dla ryb, a ponadto takie pieczywo w zanecie tworzy część chmury zanętowej. Praży się wiele składników zanęty: arachidy, łupiny arachidów, nasiona strączkowe, słonecznik łuskany i niełuskany, konopie itp. W wielu przypadkach, drogą zdobywania doświadczeń poprzez eksperymentowanie, doszli zawodowi wędkarze do spostrzeżeń , iż pewne gatunki ryb inaczej odbierają smak pieczywa prażonego i nie prażonego. Prażenie dokonuje się również celem zabezpieczenia składników zanętowych przed zbyt szybkim pleśnieniem , gniciem oraz jełczeniem. Warto poeksperymentować z "bułką tarta" jeszcze przed starciem je na okruszki. Na przykład weźmy kromki czerstwego chleba słonecznikowego w które wcieramy po ząbku czosnku. następnie podsuszmy te kromki na patelni z minimalną ilością oleju z orzechów arachidowych. Takie grzanki zmielmy w maszynce do mięsa, wsypmy na patelnię i jeszcze chwilkę prażmy, uważając aby nie doprowadzić bułki tartej do przypalenia bo nastapi zgorzknienie bułki. Proponuję potem dodać ten cymes do zanęty leszczowej, posypać makaron przynętowy kilka godzin przed łowieniem. Inny przykład to posmarowanie czerstwego pieczywa cieniutką warstwą miodu, podprażenie odwrotną stroną na patelni /miód wsiąknie w pieczywo/, wystudzenie "grzanek", zmielenie ich i dodanie do zanęty na karpia, lina ...
Przepraszam, ale zapomniałem uzasadnić sens prażenia dla celów wędkarskich pod kątem ryb :) prażenie wzbogaca smak prażonych składników, nadaje ich specyficzny aromat, umożliwia wytworzenie się subtelnych feromonów wabiacych a pochodzenia roślinnego.
witam wszystkich zainteresowanych kolegów
dużo czytałem na forum o zanętach i chce kilka sposobów wypróbować z tym że często w waszych zanętach jest prażona bułka tarta jak to zrobić aby było dobrze (na patelni czy w piekarniku czy coś jeszcze trzeba dodać i tak w ogóle ) z góry dziękuję i pozdrawiam
Sam osobiście robię to w piekarniku. Cienką warstwę nasypuję do blaszek i wstawiam do piekarnika 80 -100 st. Trzeba mieszać aby się nie przypaliło, bo będzie do wyrzucenia. Trochę trwa zanim nabierze koloru lekkiej herbatki.
Pozdrawiam
W piekarniku jeszcze nie prażyłem ale na patelni jak najbardziej wiadomo na suchą patelnie sypiesz bułkę tarta i na małym ogniu mieszasz wiadomo zeby nie przypalić musi ładnie zrobić sie złoto brązowa powodzenia ;)
a ja nie prażę i jest dobrze:)
Ja prażę bułkę tartą na patelni
a dlaczego się prazy ?
"Prażenie" wędkarskie ma wiele zastosowań w zależności co prażymy. Prażenie pieczywa, a w szczególności bułki tartej, ma za zadanie usunięcie wody podczas prażenia, a następnie zmniejszenie absorbcji wody z zanęty. Zmienia się podczas prażenia smak pieczywa, staje się ono bardziej przyswajalne dla ryb, a ponadto takie pieczywo w zanecie tworzy część chmury zanętowej.
Praży się wiele składników zanęty: arachidy, łupiny arachidów, nasiona strączkowe, słonecznik łuskany i niełuskany, konopie itp.
W wielu przypadkach, drogą zdobywania doświadczeń poprzez eksperymentowanie, doszli zawodowi wędkarze do spostrzeżeń , iż pewne gatunki ryb inaczej odbierają smak pieczywa prażonego i nie prażonego.
Prażenie dokonuje się również celem zabezpieczenia składników zanętowych przed zbyt szybkim pleśnieniem , gniciem oraz jełczeniem.
Warto poeksperymentować z "bułką tarta" jeszcze przed starciem je na okruszki.
Na przykład weźmy kromki czerstwego chleba słonecznikowego w które wcieramy po ząbku czosnku. następnie podsuszmy te kromki na patelni z minimalną ilością oleju z orzechów arachidowych. Takie grzanki zmielmy w maszynce do mięsa, wsypmy na patelnię i jeszcze chwilkę prażmy, uważając aby nie doprowadzić bułki tartej do przypalenia bo nastapi zgorzknienie bułki. Proponuję potem dodać ten cymes do zanęty leszczowej, posypać makaron przynętowy kilka godzin przed łowieniem.
Inny przykład to posmarowanie czerstwego pieczywa cieniutką warstwą miodu, podprażenie odwrotną stroną na patelni /miód wsiąknie w pieczywo/, wystudzenie "grzanek", zmielenie ich i dodanie do zanęty na karpia, lina ...
Przepraszam, ale zapomniałem uzasadnić sens prażenia dla celów wędkarskich pod kątem ryb :)
prażenie wzbogaca smak prażonych składników, nadaje ich specyficzny aromat, umożliwia wytworzenie się subtelnych feromonów wabiacych a pochodzenia roślinnego.
dziękuję kolegom