Witam Mam zamiar w tym roku zacząć preparowanie niektórych ze swoich okazów ryb(nie głów tylko całych ryb) lecz nie bardzo wiem od czego mam zacząć .Mam więc pytanie do Was forumowiczów może ktoś z Was preparował swój okaz a jak nie to może wie jak to się robi i co jest potrzebne?
Mam kilka spreparowanych głów ,ale chciałbym spróbować spreparować rybę w całości.
Nie znalazłem ,żadnego info. Czy to polega na tym ,że wstrzykuje się jakąś formalinę czy coś ,potem lakier ,czy jak? Ma ktoś doświadczenie ?
Cześć . Skontaktuj sie z tym panem on ma to opanowane do perfekcji
Gunther von Hagens, który wynalazł tzw. plastynację. Plastynacja to
zabieg polegający na usunięciu z ludzkich zwłok wody i tłuszczu, które
po śmieci podlegają procesom gnilnym odpowiedzialnym za rozkład zwłok.
Spalcie Go na stosie! Grzecznie Adam pyta, a Wy co! Zamiast pomóc, to jakieś DURNE komentarze. Powiedzcie mi, dlaczego nie miałby sobie ryby (okazu ) spreparować. Sam widziałem mnóstwo ptaków, ssaków i owadów spreparowanych, wypchanych itd. Powiedzcie mi w czym problem!
Myśle że Adam nie pogniewa sie, troche my se pożartowali . Ale te łby mógłbyś pokazać :) Ja to, po takiej pomocy, nawet bym nie pokazał, drugiej strony przewodu pokarmowego.
Niutek, zadałam proste i nie durne pytanie, bo mogę nie rozumieć, jak to pogodzić. Czy może jest moda umieszczać "C&R" w profilowym opisie ? Olu dokładnie wiem co napisałaś , ale Adam w profilu ma dokładnie napisane " więc większość moich ryb wraca do wody , zwłaszcza drapieżniki" Kurna nie czepiajmy się takich pierdół! Druga sprawa i tu się z Tobą zgodzę, albo się jest C&R albo nie. Mi chodzi o, to proste pytanie Jak spreparować rybę!!
I jeszcze jedno ! Byłeś w jego galerii Niutek ? Ja byłam. Ma piękne zdjęcia z rybami. Dlaczego mamy na portalu wędkarskim oglądać padlinę ? Ależ nikt, Ci nie każe nawet wręcz o, to nie prosi, abyś Oglądała jego galerię jego i tylko jego sprawa co ma w galerii. Tak czy nie? Chce kolega spreparować rybę , to też Jego i tylko jego wola.
No i rozgorzała dyskusja dość nerwowa, nie potrzebnie. Sądzę że preparowanie to nazwał bym jakąś modą która minęla już bezpowrotnie ok 15-20 lat temu. Wtenczas prawie każdy wędkarz, myśliwy chciał mieć okaz swoich polowań na ścianie, dziś przy wspaniałej technice foto(telefony-aparaty) można zrobic sobie galerię w kompie co jest bardziej humanitarne. Ale trudno jeżeli ktoś sobie upodobał aby taki okaz spreparowany mieć dla siebie to jego sprawa lecz na forum to jednak trochę jest niezbyt mile postrzegana chyba przez dużą cześć użytkowników.
Kiedyś był opis preparacji w WW jakieś 20 lat temu... Z tego co pamiętam trzeba zrobić "negatyw" ryby ,tzn. odbić każdy bok w piasku a później w to miejsce wlać płynny gips.Rybę rozciąć z jednego boku , wybrać cały środek,w to miejsce wstawić wykonane z gipsu "pozytywy",całość zszyć i pomalować lakierem.W opisie może proste,a w naturze gorsze do wykonania. w 1992 roku złapałem Szczupaka 110 cm i chodziła mi po głowie jego preparacja. Skończyło się tylko na głowie i wątpliwym mięsie.Niestety jak ma się 14 lat to takim osiągnięciem chce się każdemu pochwalić.Dzisiaj fotka z telefonu i do następnego widzenia szczególnie z takimi okazami. Pozdrawiam.
Widzę ,że nawiązała się niezła dyskusja , zostałem zlinczowany na forum za to ,że nie wypuszczam wszystkich ryb. A co do moich głów to mam tego kilkanaście sztuk , myślę ,że 10 szczupaków ,które wziąłem na 200-300 złowionych to nie jest dużo. A ryby ,które mam na zdjęciach prawdopodobnie dalej pływają i dobrze się mają.
A co do preparacji ,czyli głównego tematu forum ,to chcę zacząc właśnie od płotek , karasi ,okoni. Ogólnie od drobnicy. Dziękuję tym co udzielili porad , i współczuję tym ,którzy są naprawdę chorzy i przewrażliwieni na punkcie C&R.
Jak pogodzisz to co masz w opisie na profilu "Jestem zwolennikiem C&R " z preparowaniem ryb ?
Żle odczytujecie.. C&R - Ciach&Rach/Rach&Ciach.. a później wyprawić, spreparować itd... ;)
Kolego, kiedyś czytałem o sposobie preparowania ryb za pomocą nastrzykiwania roztworami z rozrzedzonego gipsu i formaliny, ale nie potrafię podać namiarów na ten artykuł. Na pewno ryba tak "uwieczniona" będzie swoistą pamiątką.
"Niuciu proszę ,tu też są zwłoki. I wyglądają gorzej niż zwłoki ......" Czesiu , te fotki które wkleiłeś, to tak naprawdę nie mają nic wspólnego z normalnym preparowaniem. Tak właściwie wyglądają zwierzęta jak ktoś, nie ma pojęcia o preparowaniu, lub się dopiero uczy!! Zresztą kiedyś każdy musi się tego nauczyć (oczywiście ten kto chce sie tym zajmować). Pooglądaj sobie zdjęcia porządnie spreparowanych zwierząt. Też mógłbym powklejać, tu pełno zdjęć porządnie zrobionej preparacji, tylko poco. Zresztą @ RuchPalikota2 wkleił fajny link powyżej.
Widzę ,że nawiązała się niezła dyskusja , zostałem zlinczowany na forum za to ,że nie wypuszczam wszystkich ryb. A co do moich głów to mam tego kilkanaście sztuk , myślę ,że 10 szczupaków ,które wziąłem na 200-300 złowionych to nie jest dużo. A ryby ,które mam na zdjęciach prawdopodobnie dalej pływają i dobrze się mają.
A co do preparacji ,czyli głównego tematu forum ,to chcę zacząc właśnie od płotek , karasi ,okoni. Ogólnie od drobnicy. Dziękuję tym co udzielili porad , i współczuję tym ,którzy są naprawdę chorzy i przewrażliwieni na punkcie C&R. Osobiście znałem dwie osoby, które to robiły, niestety już od jakiegoś czasu nie mam z nimi kontaktu. To co potrafiły zrobić ze zwierzętami po prawdziwe arcydziełka. Trzecia osoba, to tylko owady (głównie motyle i ważki) i głowy ryb robiła. niestety nie pomogę Ci, z żadną z nich nie mam już jakiegokolwiek kontaktu.
Dziękuję jeszcze raz za porady i tym co poświęcili czas ,żeby się odezwać. A co do linków to tam nie ma nic szczególnie pomocnego. Jedynie mogę popatrzeć na dzieła, ale to jest zawodowstwo :) Pozdrawiam
Dziękuję jeszcze raz za porady i tym co poświęcili czas ,żeby się odezwać. A co do linków to tam nie ma nic szczególnie pomocnego. Jedynie mogę popatrzeć na dzieła, ale to jest zawodowstwo :) Pozdrawiam Dokładnie, sam chciałem się czegoś dowiedzieć. Normalnie kamfora nic nie ma, z drugiej strony Adasiu wiadomo. Tajemnica zawodowa ;(
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora.
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora.
Tak. Jak będę chciał sobie spreparować np. Szczupaka to polecę, do marszałka województwa:))I co mu powiem ,że mam zwłoki lub padlinę, jak to Sama określiłaś? Olu gdzieś są granice! Te przepisiątka, które przytoczyłaś,to nic. Jakieś tam kolejne przepisy jakich wiele. Powiem krótko, nie Masz zielonego pojęcia o preferowaniu zwierząt i po jakiego gwinta porozpierdzielasz ten wątek. Co chcesz udowodnić? Powtórzę jeszcze raz, kolega grzecznie się spytał i prosił o poradę.....i co?
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora.
Popieram :) Jedzeniem nie wolno się bawić ! A kto Ci się nim karze bawić.
Niutek ! Nie po to zabieram głos w wątku, żeby się z Tobą kłócić, zwyczajnie - nie cierpię zakłamania i pozoranctwa. Mogę nie mieć pojęcia o preparowaniu, bo nie jest mi ta wiedza potrzebna. Chcę to sobie złowię i zjem, nie - to wypuszczę. Jaka jest Twoja pomoc ? Podawanie linków do zdjęć ? ...daruj sobie. W czym pomogła, w wpisaniu za kolegą hasła do wyszukiwarki "Preparowanie" ? Tak jak kilka lat temu obcinanie psom ogonów i uszu było dozwolone, tak i preparowanie zwierząt, a teraz jest inaczej. Chcesz się cofać do tyłu, to rób to Niutek sam z kolegą preparatorem, ale nie czepiaj się tego, co ja piszę.
Nawet ustąpię i usunę ze swojego opisu "jestem zwolennikiem C&R" Bo skoro zdarza mi się wziąć płoteczkę ,albo rybę ,która nie nadaje się do wypuszczenia bo za głęboko połknęła to nie mam prawa należeć do ludzi ,którzy wyznają C&R :)
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora. Olu jeśli się nie mylę ów przepis dotyczy gatunków chronionych prawem lub ich części (np. poroże) bo dochodzą do tego artykułu przepisy szczegółowe.
Tomku, szczerze mówiąc - to mam to w "nosie". Zadałam proste pytanie, a to dostałam w odpowiedzi - "... współczuję tym ,którzy są naprawdę chorzy i przewrażliwieni na punkcie C&R. " Teraz czytam, że jednak doszedł do tego o co chodzi... Lepiej późno jak wcale. " Nawet ustąpię i usunę ze swojego opisu "jestem zwolennikiem C&R" Bo skoro zdarza mi się wziąć płoteczkę ,albo rybę ,która nie nadaje się do wypuszczenia bo za głęboko połknęła to nie mam prawa należeć do ludzi ,którzy wyznają C&R "
Mam pytanie jeszcze do zwolenników C&R , czy jeżeli macie szczupaka 10kg w stawie ,który zjada wszystko jak leci ,albo złowicie okonia ,który przynętę ma w żołądku. To szczupaka zostawiacie w spokoju ,a okonia wyrzucacie do wody nawet jeżeli ważyłby 1 kg. Bo z wypowiedzi na forum wynika ,że tak.
Niutek ! Nie po to zabieram głos w wątku, żeby się z Tobą kłócić, zwyczajnie - nie cierpię zakłamania i pozoranctwa. Mogę nie mieć pojęcia o preparowaniu, bo nie jest mi ta wiedza potrzebna. Chcę to sobie złowię i zjem, nie - to wypuszczę. Jaka jest Twoja pomoc ? Podawanie linków do zdjęć ? ...daruj sobie. W czym pomogła, w wpisaniu za kolegą hasła do wyszukiwarki "Preparowanie" ? Tak jak kilka lat temu obcinanie psom ogonów i uszu było dozwolone, tak i preparowanie zwierząt, a teraz jest inaczej. Chcesz się cofać do tyłu, to rób to Niutek sam z kolegą preparatorem, ale nie czepiaj się tego, co ja piszę.
Eeeeeeeech Olu, ja również nie nam zamiaru się z Tobą kłócić, ale na miłość boską porównywanie pięknie spreparowanych zwierząt do zwłok, czy padliny, to chyba coś nie halo!! Druga sprawa co do C&R, to przyznałem Ci racje (pamiętasz) albo się nim jest, albo nie! Chociaż Adam wyraźnie w profilu ma napisane większość wypuszcza! Po trzecie przecież wyraźnie napisałem ,że niestety pomóc nie mogę, bo osoby które się preparowaniem zajmowały. Ja już z nimi nie mam żadnego kontaktu i również napisałem, że w necie nic nie znalazłem. Więc proszę nie wyjeżdżaj mi z takim tekstem, że tylko wkleiłem linka (ważne ,że Ty pomogłaś:) ). Właśnie jego po to go wkleiłem, by ludzie którzy nigdy nie widzieli spreparowanych "zwłok" Mieli jakiekolwiek pojęcie o czym piszą Między innymi Ty. Po czwarte ten przykład z obcinaniem Uszu i ogonów (psy pewnie masz na myśli). Ni jak ma się do preparowania "padliny" Po piąte, nie sądzę abyś, to Ty była odpowiednią osobą, by osądzać mnie jak i kolegę Adama o cofanie się w czasie. Oczywiście Olu, możemy sobie nadal pisać "uprzejmości" I podejrzewam, że co dzień, by były na wyższym poziomie:( Ja ze swej strony, kończę pisanie w tym wątku, Olu Ty pozostaniesz przy swoim, a ja przy swoim! Niestety za bardzo koledze nie pomogliśmy, widziałem Tomek wkleił kolejnego linka, ale to nie to, ciężko cokolwiek w tym, temacie znaleźć. Oleńko wszystkiego dobrego;)
Mam pytanie jeszcze do zwolenników C&R , czy jeżeli macie szczupaka 10kg w stawie ,który zjada wszystko jak leci ,albo złowicie okonia ,który przynętę ma w żołądku. To szczupaka zostawiacie w spokoju ,a okonia wyrzucacie do wody nawet jeżeli ważyłby 1 kg. Bo z wypowiedzi na forum wynika ,że tak.
Twoimi słowami. Odpuśc sobie zlosliwość i zgryźliwość bo tacy krótko żyją /ponoć -apopleksja/. Jak ci brakuje argumentów to załatwiasz to ironią. Tak sie nie da. Nie musisz wygrywać ani po chamsku ani po dobroci. Spróbuj na argumenty i rozsądek. Jeszcze. W księdze Nut jest jak się mumifikowało władców w Egipcie.
TAK PREPARUJĘ RYBIE GŁOWYPopularnym sposobem utrwalania sukcesów wędkarskich jest preparowanie rybiej głowy. Preparować można zarówno głowy ryb drapieżnych, jak i spokojnego żeru. Szczególnie efektownie prezentują się głowy szczupaków, sandaczy, troci, okoni, głowacic, pstrągów, boleni i karpi.
Przystępując do preparowania trzeba najpierw rybę oczyścić ze śluzu wycierając ją lnianą ściereczką lub papierowym ręcznikiem. Łuski pozostawiamy w stanie nienaruszonym.
Głowę od tułowia odcina się 3 - 4 cm za pokrywą skrzelową, prostopadle (linia A-A) lub skośnie (linia B-B) do osi tułowia (rys. l). Prostopadle odcina się wówczas, kiedy głowa będzie wisieć na ścianie na wysokości wzroku oglądającego, skośnie natomiast, kiedy znajdzie się wyżej niż 1,7 m.
Jest wiele sposobów preparowania rybich głów. Niemal wszystkie z nich polegają na moczeniu głowy przez 3 - 4 tygodnie w dużej ilości 5-procentowej formaliny. Znacznie prostsza i wielokrotnie sprawdzona przeze mnie metoda przyspieszona pozwala na skrócenie tego długotrwałego procesu. Do przeprowadzenia całej operacji niezbędne będą: strzykawka lekarska, kilka igieł weterynaryjnych, 40-procentowa formalina, gips, terpentyna i lakier bezbarwny. Odciętą głowę należy oczyścić z mięsa. Na karku, bokach i podbrzuszu mięśnie oddzielają się od skóry i kości dość dobrze, przy czym nie należy ich odrywać kawałkami, lecz w całości (tak będzie łatwiej), pomagając sobie ostrym nożykiem. Pozostałe przy kościach strzępki mięśni wyrywa się cążkami do paznokci. Następnie trzeba głowę solidnie umyć pod silnym strumieniem wody (z użyciem miękkiej szczoteczki). Wszystkie zakamarki, gdzie gromadzi się dużo śluzu (szczególnie skrzela, zęby) muszą być dokładnie wymyte i wypłukane.
Przystępujemy do preparowania oka. W tym celu, od strony paszczy, wykonuje się pod okiem cięcie długości 1 - 1,5 cm, a następnie, przytrzymując palcem oko z zewnątrz, przecina nożyczkami twardówkę. Za pomocą waty i pęsety usuwa się ciało szkliste i soczewkę, a na ich miejsce wciska czarny koralik o tak dobranej wielkości, aby wypełniał całe oko. Przytrzymując oko palcem od strony paszczy wyciska się bańki powietrza, które znajdą się między rogówką a koralikiem. Aby podczas schnięcia oko się nie zapadło, w miejsce przecięcia wciskamy watę, modelując w ten sposób jego ułożenie.
Teraz przystępujemy do rozwierania rybiej paszczy (rys. 2). Aby nadać głowie wygląd bardziej naturalny i żywy, pokrywy skrzelowe nieco odchylamy podkładając pod nie cienkie listewki (a). Jeśli preparujemy głowę ryby spokojnego żeru, powinniśmy zwrócić uwagę, by szpara między pokrywą skrzelową a podbrzuszem nie była zbyt szeroka. Paszczę ryby otwiera się wkładając między górną i dolną wargą patyczek (b). Tę rozpórkę należy w połowie naciąć, żeby później łatwiej ją było wyjąć. Paszcza nie może być rozwarta zbyt szeroko, bo to zdeformuje kształt głowy. Żeby mięsista część żuchwy się nie zapadła, lekko podnosimy język i podkładamy pod niego patyczek oparty na krawędziach warg. Boczne płytki szczęki rozpieramy patyczkiem (c). Między tylną część języka a podniebienie wkładamy rozpórkę (d). Nada to głowie bardziej drapieżny wygląd. Na zakończenie formujemy płetwy piersiowe. Wkładamy je między dwa kawałki bristolu (może to być karton z bloku technicznego), które łączymy biurowymi spinaczami (e). Żeby się płetwy do niego nie przyklejały, można go wcześniej natłuścić, na przykład olejem.
Teraz do warg, języka, otworów nosowych, w okolicę oczu i we wszystkie inne miejsca, z których nie udało się nam usunąć mięśni, wstrzykujemy (strzykawką) 40-procentową formalinę. Trzeba to robić w przewiewnym pomieszczeniu, bo opary formaliny są bardzo szkodliwe. Naszemu preparowanemu trofeum musimy jeszcze nadać odpowiedni kształt. Od strony karku jest tam bowiem sporo luźnej skóry, która wysychając, będzie się marszczyć. Aby temu zapobiec, wypełniamy ją tężejącym gipsem (rys. 3). W gips wciskamy jeden lub dwa drewniane kołeczki. Posłużą nam później do mocowania głowy na deseczce.
Tak przygotowana głowa musi się wysuszyć. Trwa to - zależnie od wielkości głowy i temperatury otoczenia - od kilku dni do 2 - 3 tygodni. Latem można głowę umieścić na przykład na strychu, a zimą w pobliżu pieca lub innego źródła ciepła. Wysuszoną głowę, po usunięciu kartonów i rozpórek, moczymy w terpentynie. Uzyska dzięki temu wygląd podobny do pergaminu. Gdy terpentyna wyschnie (potrwa to 1 - 2 dni), wszystkie dostępne miejsca, łącznie z płetwami, pociągamy bezbarwnym lakierem. Gotową głowę przytwierdzamy wkrętami do deseczki (rys. 4). Dobrze jest pokryć ją jeszcze raz bezbarwnym lakierem, razem z deseczką.
Deseczkę można zrobić ze sklejki albo plastra drewna (z korą lub bez), nadając jej wybrany kształt (rys. 5, a - f). Niektórzy samą deseczkę też preparują, „postarzają”. W tym celu drewno trzeba pomalować ciemną, rzadką bejcą, a następnie opalić, na przykład lampą lutowniczą. Potem opaloną powierzchnię czyści się drucianą szczotką - dzięki temu jasne drewno będzie się odbijało od ciemniejszych słojów - naciera woskiem i poleruje miękką szmatką. Do „postarzania” nadaje się raczej drewno okorowane. Deseczkę nieokorowaną maluje się jasną bejcą i opala. Można ją też pomalować na czarno, a potem pociągnąć bezbarwnym lakierem.
Tadeusz BarowiczPREPAROWANIE RYBICH ŁBÓW
Najpierw bardzo staranie z łba usuwamy luz. Najlepiej użyć do tego celu miękkiej szczoteczki do zębów i wymyć łeb ryby w bardzo słonej wodzie. Niedokładne oczyszczenie skóry ze luzu prowadzi do pojawienia się w tych miejscach (po skończeniu preparowania) pstrokatych plam. Następnie ładnie rozkładamy płetwy piersiowe naszego trofeum i dla każdej z nich wycinamy dwa szablony usztywniajce z grubej tektury. Każd z płetw wkładamy pomiędzy tekturki, sprawdzamy jeszcze, czy dobrze się tam rozłożyły i całoć ciskamy kilkoma klamerkami. Pokrywy skrzelowe powinny być lekko rozchylone, aby jednak nie wygldało to nienaturalnie, odchylamy je jedynie na 10-15 mm. Najlepiej podłożyć pod pokrywy skrzelowe kilka pasków z piankowego tworzywa sztucznego. Na osobach podziwiajcych pó?niej nasze wiszce na cianie trofeum, największe wrażenie robi zawsze uzębiona paszcza drapieżnika. Dlatego też doć często popełniamy błd i preparujemy łeb z maksymalnie rozdziawion paszcz. Paszczę preparowanego drapieżnika rozwieramy tylko na jedn trzeci jego możliwoci. Wyglda to bardzo naturalnie, a i tak doskonale widać prawie wszystkie zębiska. W zależnoci od wielkoci wkładamy mu do paszczy odpowiedni klocek z drewna, który wycigam w dzień po zakończeniu kpieli w roztworze konserwujcym, gdy żuchwa ?zastygła" już w wybranym położeniu. Pó?niej, po całkowitym wyschnięciu łba ryby, wyjęcie drewnianej rozpórki jest znacznie trudniejsze, a siłowe próby zazwyczaj kończ się wyłamaniem przynajmniej kilku zębów.
Na tym zakończylimy przygotowania. Naczynie do kpieli formalinowej musi być tak duże, aby w płynie był zanurzony cały łeb z rozwart paszcz. Poza tym powinno być ono także zamykane, gdyż opary formaliny s żrce, a przez to bardzo szkodliwe dla oczu oraz dróg oddechowych. Trzymana w zamknięciu formalina dłużej zachowuje swe właciwoci i możemy jej używać prawie przez dwa lata. W zależnoci od wielkoci używanego pojemnika, kupujemy w aptece odpowiednio duż butelkę koncentratu formaldehydu (stężenie 35-40 %) i rozcieńczamy go w domu tak iloci wody aż uzyskamy 10-procentowy roztwór formaliny. Łeb ryby wkładamy do naczynia z formalin i uważamy, aby cały schował się w cieczy. Po 24 godzinach wycigamy nasze trofeum z kpieli preparatorskiej i spłukujemy je zimn wod. Czynnoć tę, a także następne zabiegi wykonujemy w gumowych rękawiczkach, aby nie uszkodzić sobie skóry na rękach. Skalpelem lub bardzo ostrym nożem usuwamy od tyłu mięso, pozostałe jeszcze wnętrznoci oraz resztki kręgosłupa. Podczas tej czynnoci musimy uważać, aby od rodka nie pozostały przy skórze żadne resztki mięsa. W przeciwnym razie, skóra w takich miejscach pomarszczy się. Zaszywamy gardziel drapieżnika, zalewamy tak powstał przestrzeń płynn mas gipsow i czekamy aż gips stwardnieje. W przypadku preparowania dużego trofeum, wskazane jest rozłożenie zalewania mas gipsow na kilka etapów, gdyż duże iloci gipsu mog podczas twardnienia zniekształcić naturalny kształt łba. Po utwardzeniu, usuwamy ostro zakończonymi nożyczkami gałki oczne i usuwamy za pomoc pensety oraz cienkiego dłuta mięnie zwieraczy żuchwy z torebek policzkowych. Starannie wyskrobujemy z powstałych otworów resztki mięni oraz włókien, a następnie zalewamy je gipsem aż do oczodołów. Oczodoły pozostawiamy ?otwarte", aby masa gipsowa wypełniajca torebki policzkowe mogła lepiej wyschnć. Jeżeli preparowny łeb ryby jest odpowiednio ukształtowany i idealnie prosty, odstawiamy go do wyschnięcia w jakim przewiewnym i zacienionym miejscu na okres od dwóch do czterech tygodni. W międzyczasie powinnimy postarać się o odpowiedniej wielkoci szklane oczy do naszego trofeum. W większoci przypadków oczy te s połczone ze sob prostym kawałkiem drutu. Przecinamy drut doć krótko z obydwu stron i ze sterczcych dwucentymetrowych końców formujemy prostoktne haczyki. Oczy osadzamy w zalanych gipsem oczodołach i czekamy aż gips stwardnieje. Szczoteczk do zębów oczyszczamy z gipsu oczy oraz przybrudzone nim miejsca (podczas wciskania gałek ocznych trochę gipsu zawsze wylewa się z oczodołów). Na koniec sprawdzamy swoje umiejętnoci malarskie. Po znalezieniu na deseczce do próbownia kolorów odpowiedniego, najbardziej zbliżonego do naturalnego odcienia, zamalowujemy cieniutkim pędzelkiem widoczne wokół gałek ocznych gipsowe obwódki. Dokładnie tak samo powlekamy przezroczyst farb (tzw. laserowanie) wszystkie przyblakłe plamki i cętki na naszym trofeum. Czekajc na wyschnięcie farby zdejmujemy z płetw piersiowych szablony usztywniajce. W zaprzyja?nionym zakładzie stolarskim wyrównujemy papierem ciernym na pasowej szlifierce tył naszego trofeum, być może uda nam się tam też dopasować do łba ryby odpowiedni deskę do powieszenia na cianie. Jeżeli nie, gotow deseczkę, często nawet z wyrze?bionymi w niej motywami dekoracyjnymi, dostaniemy z cał pewnoci w sklepie myliwskim. Trofeum mocujemy do deseczki wkręcajc wkręt w zamocowany wczeniej w gipsie kołek rozporowy. Ostatni czynnoci preparowania trofeum jest lakierowanie. W zależnoci od tego, jak chcemy aby wygldała powierzchnia łba ryby, używamy lakieru caponowego lub lakieru do łodzi.
Perfekcyjnie wykonana pamitka po złowionej przez siebie rybie, to przy każdym spojrzeniu na cianę podwójny powód do satysfakcji.
Mam pytanie jeszcze do zwolenników C&R , czy jeżeli macie szczupaka 10kg w stawie ,który zjada wszystko jak leci ,albo złowicie okonia ,który przynętę ma w żołądku. To szczupaka zostawiacie w spokoju ,a okonia wyrzucacie do wody nawet jeżeli ważyłby 1 kg. Bo z wypowiedzi na forum wynika ,że tak.
Ja jestem zwolenników C&R wiec odpowiem, tak zostawil bym szczupaka w spokoju, nawet chwili bym sie nie zastanowił żeby go wypuścić, nie potrafil bym zabić tak pieknego zwierza, co do okonia to spróbował bym wyjac mu przynętę i jeśli by byla choc mala szansa na przezycie to tez nie zastanowiil bym się nawet przez chwilę, co masz na mysli pisząc ze nawet jak by okon miał 1kg???, przeciez takiego okonia tym bardziej trzeba wypuścić, choc dla mnie nie ma to znaczenia czy ryba ma pol kilo czy 15, wszystko wraca do wody.
Nawet ustąpię i usunę ze swojego opisu "jestem zwolennikiem C&R" Bo skoro zdarza mi się wziąć płoteczkę ,albo rybę ,która nie nadaje się do wypuszczenia bo za głęboko połknęła to nie mam prawa należeć do ludzi ,którzy wyznają C&R :)
Kolego bez urazy ale dobrze zrobiłeś ze usunsles ze swojego opisu C&R, jesli zabierasz nawet jak napisałeś ploteczki, szczupaki i do tego je chcesz preparowac to sorry ale mało to ma wspólnego z C&R :-))
Witam
Mam zamiar w tym roku zacząć preparowanie niektórych ze swoich okazów ryb(nie głów tylko całych ryb) lecz nie bardzo wiem od czego mam zacząć .Mam więc pytanie do Was forumowiczów może ktoś z Was preparował swój okaz a jak nie to może wie jak to się robi i co jest potrzebne?
Mam kilka spreparowanych głów ,ale chciałbym spróbować spreparować rybę w całości.
Nie znalazłem ,żadnego info. Czy to polega na tym ,że wstrzykuje się jakąś formalinę czy coś ,potem lakier ,czy jak?
Ma ktoś doświadczenie ?
Sorry za dwa posty, samo się wysłało.
Poczytaj o preparowaniu ogolnie.
Jak pogodzisz to co masz w opisie na profilu " Jestem zwolennikiem C&R " z preparowaniem ryb ?
Na początek proponuje suma, takiego ze 60 kg.
Fajnie na telewizorze sie prezentuje :))
Jak pogodzisz to co masz w opisie na profilu " Jestem zwolennikiem C&R " z preparowaniem ryb ?
Hehehehe OLU dokladnie o to samo xhcialem pytac :)
Chyba ze preparowane beda plocie, leszcze itp.
Bo kolega zwraca wolnosc drapieznikom :):)
Cześć . Skontaktuj sie z tym panem on ma to opanowane do perfekcji
Gunther von Hagens, który wynalazł tzw. plastynację. Plastynacja to zabieg polegający na usunięciu z ludzkich zwłok wody i tłuszczu, które po śmieci podlegają procesom gnilnym odpowiedzialnym za rozkład zwłok.
Na początek proponuje suma, takiego ze 60 kg.
Fajnie na telewizorze sie prezentuje :))
Żeś dowalił xD
To się dzieje na prawdę ? Chyba o kimś ewolucja zapomniała
Myśle że Adam nie pogniewa sie, troche my se pożartowali . Ale te łby mógłbyś pokazać :)
Zbynio, chcesz oglądać zwłoki ?
Spalcie Go na stosie!
Grzecznie Adam pyta, a Wy co! Zamiast pomóc, to jakieś DURNE komentarze. Powiedzcie mi, dlaczego nie miałby sobie ryby (okazu ) spreparować. Sam widziałem mnóstwo ptaków, ssaków i owadów spreparowanych, wypchanych itd. Powiedzcie mi w czym problem!
Preparowana tesciowa na telewizorze - bezcenne:-))Rybka to niech pływa.
Myśle że Adam nie pogniewa sie, troche my se pożartowali . Ale te łby mógłbyś pokazać :)
Ja to, po takiej pomocy, nawet bym nie pokazał, drugiej strony przewodu pokarmowego.
Zbynio, chcesz oglądać zwłoki ?
Olu proszę, tu są zwłoki. Zwłoki sarny,dokładniej jego, koziołka. Wygląda jak zwłoki...
Niutek, zadałam proste i nie durne pytanie, bo mogę nie rozumieć, jak to pogodzić.
Czy może jest moda umieszczać "C&R" w profilowym opisie ?
I jeszcze jedno ! Byłeś w jego galerii Niutek ? Ja byłam. Ma piękne zdjęcia z rybami. Dlaczego mamy na portalu wędkarskim oglądać padlinę ?
Niutek, zadałam proste i nie durne pytanie, bo mogę nie rozumieć, jak to pogodzić.
Czy może jest moda umieszczać "C&R" w profilowym opisie ?
Olu dokładnie wiem co napisałaś , ale Adam w profilu ma dokładnie napisane " więc większość moich ryb wraca do wody , zwłaszcza drapieżniki" Kurna nie czepiajmy się takich pierdół! Druga sprawa i tu się z Tobą zgodzę, albo się jest C&R albo nie. Mi chodzi o, to proste pytanie Jak spreparować rybę!!
I jeszcze jedno ! Byłeś w jego galerii Niutek ? Ja byłam. Ma piękne zdjęcia z rybami. Dlaczego mamy na portalu wędkarskim oglądać padlinę ?
Ależ nikt, Ci nie każe nawet wręcz o, to nie prosi, abyś Oglądała jego galerię jego i tylko jego sprawa co ma w galerii. Tak czy nie? Chce kolega spreparować rybę , to też Jego i tylko jego wola.
No i rozgorzała dyskusja dość nerwowa, nie potrzebnie. Sądzę że preparowanie to nazwał bym jakąś modą która minęla już bezpowrotnie ok 15-20 lat temu. Wtenczas prawie każdy wędkarz, myśliwy chciał mieć okaz swoich polowań na ścianie, dziś przy wspaniałej technice foto(telefony-aparaty) można zrobic sobie galerię w kompie co jest bardziej humanitarne. Ale trudno jeżeli ktoś sobie upodobał aby taki okaz spreparowany mieć dla siebie to jego sprawa lecz na forum to jednak trochę jest niezbyt mile postrzegana chyba przez dużą cześć użytkowników.
Zbynio, chcesz oglądać zwłoki ?
Olu proszę, tu są zwłoki. Zwłoki sarny,dokładniej jego, koziołka. Wygląda jak zwłoki...
Niuciu proszę ,tu też są zwłoki. I wyglądają gorzej niż zwłoki ......
a spreparować w domowych warunkach całą rybę ,żeby ładnie wyglądała na telewizorze jest na prawdę trudno .Są firmy zajmujące się tym "procederem" ;)
Sum z Wisły ;)
Niutek, zadałam proste i nie durne pytanie, bo mogę nie rozumieć, jak to pogodzić.
Czy może jest moda umieszczać "C&R" w profilowym opisie ?
Jeżeli się nie mylę to nazywa się hipokryzją.
Kiedyś był opis preparacji w WW jakieś 20 lat temu...
Z tego co pamiętam trzeba zrobić "negatyw" ryby ,tzn. odbić każdy bok w piasku a później w to miejsce wlać płynny gips.Rybę rozciąć z jednego boku , wybrać cały środek,w to miejsce wstawić wykonane z gipsu "pozytywy",całość zszyć i pomalować lakierem.W opisie może proste,a w naturze gorsze do wykonania.
w 1992 roku złapałem Szczupaka 110 cm i chodziła mi po głowie jego preparacja. Skończyło się tylko na głowie i wątpliwym mięsie.Niestety jak ma się 14 lat to takim osiągnięciem chce się każdemu pochwalić.Dzisiaj fotka z telefonu i do następnego widzenia szczególnie z takimi okazami.
Pozdrawiam.
C&R brawo hehehe
Odsylam do http://preparowanie.eu/porady.html
Nie przejmuj się zleć to jakiejś firmie najlepiej :http://preparowanie.eu/index.html
Widzę ,że nawiązała się niezła dyskusja , zostałem zlinczowany na forum za to ,że nie wypuszczam wszystkich ryb. A co do moich głów to mam tego kilkanaście sztuk , myślę ,że 10 szczupaków ,które wziąłem na 200-300 złowionych to nie jest dużo.
A ryby ,które mam na zdjęciach prawdopodobnie dalej pływają i dobrze się mają.
A co do preparacji ,czyli głównego tematu forum ,to chcę zacząc właśnie od płotek , karasi ,okoni. Ogólnie od drobnicy. Dziękuję tym co udzielili porad , i współczuję tym ,którzy są naprawdę chorzy i przewrażliwieni na punkcie C&R.
Jak pogodzisz to co masz w opisie na profilu "Jestem zwolennikiem C&R " z preparowaniem ryb ?
Żle odczytujecie.. C&R - Ciach&Rach/Rach&Ciach.. a później wyprawić, spreparować itd... ;)
Kolego, kiedyś czytałem o sposobie preparowania ryb za pomocą nastrzykiwania roztworami z rozrzedzonego gipsu i formaliny, ale nie potrafię podać namiarów na ten artykuł. Na pewno ryba tak "uwieczniona" będzie swoistą pamiątką.
"Niuciu proszę ,tu też są zwłoki. I wyglądają gorzej niż zwłoki ......"
Czesiu , te fotki które wkleiłeś, to tak naprawdę nie mają nic wspólnego z normalnym preparowaniem. Tak właściwie wyglądają zwierzęta jak ktoś, nie ma pojęcia o preparowaniu, lub się dopiero uczy!! Zresztą kiedyś każdy musi się tego nauczyć (oczywiście ten kto chce sie tym zajmować). Pooglądaj sobie zdjęcia porządnie spreparowanych zwierząt. Też mógłbym powklejać, tu pełno zdjęć porządnie zrobionej preparacji, tylko poco. Zresztą @ RuchPalikota2 wkleił fajny link powyżej.
Widzę ,że nawiązała się niezła dyskusja , zostałem zlinczowany na forum za to ,że nie wypuszczam wszystkich ryb. A co do moich głów to mam tego kilkanaście sztuk , myślę ,że 10 szczupaków ,które wziąłem na 200-300 złowionych to nie jest dużo.
A ryby ,które mam na zdjęciach prawdopodobnie dalej pływają i dobrze się mają.
A co do preparacji ,czyli głównego tematu forum ,to chcę zacząc właśnie od płotek , karasi ,okoni. Ogólnie od drobnicy. Dziękuję tym co udzielili porad , i współczuję tym ,którzy są naprawdę chorzy i przewrażliwieni na punkcie C&R.
Osobiście znałem dwie osoby, które to robiły, niestety już od jakiegoś czasu nie mam z nimi kontaktu. To co potrafiły zrobić ze zwierzętami po prawdziwe arcydziełka. Trzecia osoba, to tylko owady (głównie motyle i ważki) i głowy ryb robiła. niestety nie pomogę Ci, z żadną z nich nie mam już jakiegokolwiek kontaktu.
Dziękuję jeszcze raz za porady i tym co poświęcili czas ,żeby się odezwać. A co do linków to tam nie ma nic szczególnie pomocnego. Jedynie mogę popatrzeć na dzieła, ale to jest zawodowstwo :)
Pozdrawiam
Tu jeszcze link, dla zainteresowanych tą tematyką.
http://www.preparowanie.pl/galeria.html
Dziękuję jeszcze raz za porady i tym co poświęcili czas ,żeby się odezwać. A co do linków to tam nie ma nic szczególnie pomocnego. Jedynie mogę popatrzeć na dzieła, ale to jest zawodowstwo :)
Pozdrawiam
Dokładnie, sam chciałem się czegoś dowiedzieć. Normalnie kamfora nic nie ma, z drugiej strony Adasiu wiadomo. Tajemnica zawodowa ;(
Nie ma, bo tym zajmują się osoby mające na to pozwolenie.
http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2013-856
Art.22a. Pozyskiwanie zwierząt wolno żyjących (dzikich) w celu tworzenia kolekcji spreparowanych zwłok tych zwierząt wymaga zgody marszałka województwa właściwego ze względu na miejsce tworzenia takiej kolekcji.
http://przyroda.opracowania.pl/zwierz%C4%99ta_wodne/
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora.
Nie ma, bo tym zajmują się osoby mające na to pozwolenie.
http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2013-856
Art.22a. Pozyskiwanie zwierząt wolno żyjących (dzikich) w celu tworzenia kolekcji spreparowanych zwłok tych zwierząt wymaga zgody marszałka województwa właściwego ze względu na miejsce tworzenia takiej kolekcji.
http://przyroda.opracowania.pl/zwierz%C4%99ta_wodne/
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora.
Popieram :) Jedzeniem nie wolno się bawić !
Tak. Jak będę chciał sobie spreparować np. Szczupaka to polecę, do marszałka województwa:))I co mu powiem ,że mam zwłoki lub padlinę, jak to Sama określiłaś? Olu gdzieś są granice! Te przepisiątka, które przytoczyłaś,to nic. Jakieś tam kolejne przepisy jakich wiele. Powiem krótko, nie Masz zielonego pojęcia o preferowaniu zwierząt i po jakiego gwinta porozpierdzielasz ten wątek. Co chcesz udowodnić? Powtórzę jeszcze raz, kolega grzecznie się spytał i prosił o poradę.....i co?
Nie ma, bo tym zajmują się osoby mające na to pozwolenie.
http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2013-856
Art.22a. Pozyskiwanie zwierząt wolno żyjących (dzikich) w celu tworzenia kolekcji spreparowanych zwłok tych zwierząt wymaga zgody marszałka województwa właściwego ze względu na miejsce tworzenia takiej kolekcji.
http://przyroda.opracowania.pl/zwierz%C4%99ta_wodne/
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora.
Popieram :) Jedzeniem nie wolno się bawić !
A kto Ci się nim karze bawić.
Niutek ! Nie po to zabieram głos w wątku, żeby się z Tobą kłócić, zwyczajnie - nie cierpię zakłamania i pozoranctwa. Mogę nie mieć pojęcia o preparowaniu, bo nie jest mi ta wiedza potrzebna. Chcę to sobie złowię i zjem, nie - to wypuszczę. Jaka jest Twoja pomoc ? Podawanie linków do zdjęć ? ...daruj sobie. W czym pomogła, w wpisaniu za kolegą hasła do wyszukiwarki "Preparowanie" ? Tak jak kilka lat temu obcinanie psom ogonów i uszu było dozwolone, tak i preparowanie zwierząt, a teraz jest inaczej. Chcesz się cofać do tyłu, to rób to Niutek sam z kolegą preparatorem, ale nie czepiaj się tego, co ja piszę.
Odpuść sobie z kobietą nie wygrasz ,ani kulturalnie, ani wulgarnie.
"Cofnijmy się do tyłu" i odpuśćmy sobie dyskusję :D
Nawet ustąpię i usunę ze swojego opisu "jestem zwolennikiem C&R" Bo skoro zdarza mi się wziąć płoteczkę ,albo rybę ,która nie nadaje się do wypuszczenia bo za głęboko połknęła to nie mam prawa należeć do ludzi ,którzy wyznają C&R :)
Może nie do końca jest to dokładna odpowiedź bo dotyczy samych łbów ale możesz spróbować to wykorzystać:)
http://archiwum.fishing.pl/article/articleview/1053/1/9/
Nie ma, bo tym zajmują się osoby mające na to pozwolenie.
http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2013-856
Art.22a. Pozyskiwanie zwierząt wolno żyjących (dzikich) w celu tworzenia kolekcji spreparowanych zwłok tych zwierząt wymaga zgody marszałka województwa właściwego ze względu na miejsce tworzenia takiej kolekcji.
http://przyroda.opracowania.pl/zwierz%C4%99ta_wodne/
A co do "przewrażliwionych na punkcie C&R" - to czytaj ze zrozumieniem, bo chodzi o ciebie nie C&R i nikt z zabierających głos w tym temacie nie ma w profilowym opisie tego symbolu, prócz samego preparatora - amatora.
Olu jeśli się nie mylę ów przepis dotyczy gatunków chronionych prawem lub ich części (np. poroże) bo dochodzą do tego artykułu przepisy szczegółowe.
Tomku, szczerze mówiąc - to mam to w "nosie".
Zadałam proste pytanie, a to dostałam w odpowiedzi - "... współczuję tym ,którzy są naprawdę chorzy i przewrażliwieni na punkcie C&R. "
Teraz czytam, że jednak doszedł do tego o co chodzi... Lepiej późno jak wcale.
" Nawet ustąpię i usunę ze swojego opisu "jestem zwolennikiem C&R" Bo skoro zdarza mi się wziąć płoteczkę ,albo rybę ,która nie nadaje się do wypuszczenia bo za głęboko połknęła to nie mam prawa należeć do ludzi ,którzy wyznają C&R "
Na forum 90% to ci co propagują C&R a rzeczywistość jest jaka jest .
Mam pytanie jeszcze do zwolenników C&R , czy jeżeli macie szczupaka 10kg w stawie ,który zjada wszystko jak leci ,albo złowicie okonia ,który przynętę ma w żołądku. To szczupaka zostawiacie w spokoju ,a okonia wyrzucacie do wody nawet jeżeli ważyłby 1 kg. Bo z wypowiedzi na forum wynika ,że tak.
Niutek ! Nie po to zabieram głos w wątku, żeby się z Tobą kłócić, zwyczajnie - nie cierpię zakłamania i pozoranctwa. Mogę nie mieć pojęcia o preparowaniu, bo nie jest mi ta wiedza potrzebna. Chcę to sobie złowię i zjem, nie - to wypuszczę. Jaka jest Twoja pomoc ? Podawanie linków do zdjęć ? ...daruj sobie. W czym pomogła, w wpisaniu za kolegą hasła do wyszukiwarki "Preparowanie" ? Tak jak kilka lat temu obcinanie psom ogonów i uszu było dozwolone, tak i preparowanie zwierząt, a teraz jest inaczej. Chcesz się cofać do tyłu, to rób to Niutek sam z kolegą preparatorem, ale nie czepiaj się tego, co ja piszę.
Eeeeeeeech Olu, ja również nie nam zamiaru się z Tobą kłócić, ale na miłość boską porównywanie pięknie spreparowanych zwierząt do zwłok, czy padliny, to chyba coś nie halo!! Druga sprawa co do C&R, to przyznałem Ci racje (pamiętasz) albo się nim jest, albo nie! Chociaż Adam wyraźnie w profilu ma napisane większość wypuszcza! Po trzecie przecież wyraźnie napisałem ,że niestety pomóc nie mogę, bo osoby które się preparowaniem zajmowały. Ja już z nimi nie mam żadnego kontaktu i również napisałem, że w necie nic nie znalazłem. Więc proszę nie wyjeżdżaj mi z takim tekstem, że tylko wkleiłem linka (ważne ,że Ty pomogłaś:) ). Właśnie jego po to go wkleiłem, by ludzie którzy nigdy nie widzieli spreparowanych "zwłok" Mieli jakiekolwiek pojęcie o czym piszą Między innymi Ty. Po czwarte ten przykład z obcinaniem Uszu i ogonów (psy pewnie masz na myśli). Ni jak ma się do preparowania "padliny" Po piąte, nie sądzę abyś, to Ty była odpowiednią osobą, by osądzać mnie jak i kolegę Adama o cofanie się w czasie.
Oczywiście Olu, możemy sobie nadal pisać "uprzejmości" I podejrzewam, że co dzień, by były na wyższym poziomie:( Ja ze swej strony, kończę pisanie w tym wątku, Olu Ty pozostaniesz przy swoim, a ja przy swoim! Niestety za bardzo koledze nie pomogliśmy, widziałem Tomek wkleił kolejnego linka, ale to nie to, ciężko cokolwiek w tym, temacie znaleźć.
Oleńko wszystkiego dobrego;)
Mam pytanie jeszcze do zwolenników C&R , czy jeżeli macie szczupaka 10kg w stawie ,który zjada wszystko jak leci ,albo złowicie okonia ,który przynętę ma w żołądku. To szczupaka zostawiacie w spokoju ,a okonia wyrzucacie do wody nawet jeżeli ważyłby 1 kg. Bo z wypowiedzi na forum wynika ,że tak.
Twoimi słowami.
Odpuśc sobie zlosliwość i zgryźliwość bo tacy krótko żyją /ponoć -apopleksja/.
Jak ci brakuje argumentów to załatwiasz to ironią. Tak sie nie da.
Nie musisz wygrywać ani po chamsku ani po dobroci. Spróbuj na argumenty i rozsądek.
Jeszcze. W księdze Nut jest jak się mumifikowało władców w Egipcie.
TAK PREPARUJĘ RYBIE GŁOWYPopularnym sposobem utrwalania sukcesów wędkarskich jest preparowanie rybiej głowy. Preparować można zarówno głowy ryb drapieżnych, jak i spokojnego żeru. Szczególnie efektownie prezentują się głowy szczupaków, sandaczy, troci, okoni, głowacic, pstrągów, boleni i karpi.
Przystępując do preparowania trzeba najpierw rybę oczyścić ze śluzu wycierając ją lnianą ściereczką lub papierowym ręcznikiem. Łuski pozostawiamy w stanie nienaruszonym.
Głowę od tułowia odcina się 3 - 4 cm za pokrywą skrzelową, prostopadle (linia A-A) lub skośnie (linia B-B) do osi tułowia (rys. l). Prostopadle odcina się wówczas, kiedy głowa będzie wisieć na ścianie na wysokości wzroku oglądającego, skośnie natomiast, kiedy znajdzie się wyżej niż 1,7 m.
Jest wiele sposobów preparowania rybich głów. Niemal wszystkie z nich polegają na moczeniu głowy przez 3 - 4 tygodnie w dużej ilości 5-procentowej formaliny. Znacznie prostsza i wielokrotnie sprawdzona przeze mnie metoda przyspieszona pozwala na skrócenie tego długotrwałego procesu. Do przeprowadzenia całej operacji niezbędne będą: strzykawka lekarska, kilka igieł weterynaryjnych, 40-procentowa formalina, gips, terpentyna i lakier bezbarwny. Odciętą głowę należy oczyścić z mięsa. Na karku, bokach i podbrzuszu mięśnie oddzielają się od skóry i kości dość dobrze, przy czym nie należy ich odrywać kawałkami, lecz w całości (tak będzie łatwiej), pomagając sobie ostrym nożykiem. Pozostałe przy kościach strzępki mięśni wyrywa się cążkami do paznokci. Następnie trzeba głowę solidnie umyć pod silnym strumieniem wody (z użyciem miękkiej szczoteczki). Wszystkie zakamarki, gdzie gromadzi się dużo śluzu (szczególnie skrzela, zęby) muszą być dokładnie wymyte i wypłukane.
Przystępujemy do preparowania oka. W tym celu, od strony paszczy, wykonuje się pod okiem cięcie długości 1 - 1,5 cm, a następnie, przytrzymując palcem oko z zewnątrz, przecina nożyczkami twardówkę. Za pomocą waty i pęsety usuwa się ciało szkliste i soczewkę, a na ich miejsce wciska czarny koralik o tak dobranej wielkości, aby wypełniał całe oko. Przytrzymując oko palcem od strony paszczy wyciska się bańki powietrza, które znajdą się między rogówką a koralikiem. Aby podczas schnięcia oko się nie zapadło, w miejsce przecięcia wciskamy watę, modelując w ten sposób jego ułożenie.
Teraz przystępujemy do rozwierania rybiej paszczy (rys. 2). Aby nadać głowie wygląd bardziej naturalny i żywy, pokrywy skrzelowe nieco odchylamy podkładając pod nie cienkie listewki (a). Jeśli preparujemy głowę ryby spokojnego żeru, powinniśmy zwrócić uwagę, by szpara między pokrywą skrzelową a podbrzuszem nie była zbyt szeroka. Paszczę ryby otwiera się wkładając między górną i dolną wargą patyczek (b). Tę rozpórkę należy w połowie naciąć, żeby później łatwiej ją było wyjąć. Paszcza nie może być rozwarta zbyt szeroko, bo to zdeformuje kształt głowy. Żeby mięsista część żuchwy się nie zapadła, lekko podnosimy język i podkładamy pod niego patyczek oparty na krawędziach warg. Boczne płytki szczęki rozpieramy patyczkiem (c). Między tylną część języka a podniebienie wkładamy rozpórkę (d). Nada to głowie bardziej drapieżny wygląd. Na zakończenie formujemy płetwy piersiowe. Wkładamy je między dwa kawałki bristolu (może to być karton z bloku technicznego), które łączymy biurowymi spinaczami (e). Żeby się płetwy do niego nie przyklejały, można go wcześniej natłuścić, na przykład olejem.
Teraz do warg, języka, otworów nosowych, w okolicę oczu i we wszystkie inne miejsca, z których nie udało się nam usunąć mięśni, wstrzykujemy (strzykawką) 40-procentową formalinę. Trzeba to robić w przewiewnym pomieszczeniu, bo opary formaliny są bardzo szkodliwe. Naszemu preparowanemu trofeum musimy jeszcze nadać odpowiedni kształt. Od strony karku jest tam bowiem sporo luźnej skóry, która wysychając, będzie się marszczyć. Aby temu zapobiec, wypełniamy ją tężejącym gipsem (rys. 3). W gips wciskamy jeden lub dwa drewniane kołeczki. Posłużą nam później do mocowania głowy na deseczce.
Tak przygotowana głowa musi się wysuszyć. Trwa to - zależnie od wielkości głowy i temperatury otoczenia - od kilku dni do 2 - 3 tygodni. Latem można głowę umieścić na przykład na strychu, a zimą w pobliżu pieca lub innego źródła ciepła. Wysuszoną głowę, po usunięciu kartonów i rozpórek, moczymy w terpentynie. Uzyska dzięki temu wygląd podobny do pergaminu. Gdy terpentyna wyschnie (potrwa to 1 - 2 dni), wszystkie dostępne miejsca, łącznie z płetwami, pociągamy bezbarwnym lakierem. Gotową głowę przytwierdzamy wkrętami do deseczki (rys. 4). Dobrze jest pokryć ją jeszcze raz bezbarwnym lakierem, razem z deseczką.
Deseczkę można zrobić ze sklejki albo plastra drewna (z korą lub bez), nadając jej wybrany kształt (rys. 5, a - f). Niektórzy samą deseczkę też preparują, „postarzają”. W tym celu drewno trzeba pomalować ciemną, rzadką bejcą, a następnie opalić, na przykład lampą lutowniczą. Potem opaloną powierzchnię czyści się drucianą szczotką - dzięki temu jasne drewno będzie się odbijało od ciemniejszych słojów - naciera woskiem i poleruje miękką szmatką. Do „postarzania” nadaje się raczej drewno okorowane. Deseczkę nieokorowaną maluje się jasną bejcą i opala. Można ją też pomalować na czarno, a potem pociągnąć bezbarwnym lakierem.
Tadeusz BarowiczPREPAROWANIE RYBICH ŁBÓWNajpierw bardzo staranie z łba usuwamy luz. Najlepiej użyć do tego celu miękkiej szczoteczki do zębów i wymyć łeb ryby w bardzo słonej wodzie. Niedokładne oczyszczenie skóry ze luzu prowadzi do pojawienia się w tych miejscach (po skończeniu preparowania) pstrokatych plam. Następnie ładnie rozkładamy płetwy piersiowe naszego trofeum i dla każdej z nich wycinamy dwa szablony usztywniajce z grubej tektury. Każd z płetw wkładamy pomiędzy tekturki, sprawdzamy jeszcze, czy dobrze się tam rozłożyły i całoć ciskamy kilkoma klamerkami. Pokrywy skrzelowe powinny być lekko rozchylone, aby jednak nie wygldało to nienaturalnie, odchylamy je jedynie na 10-15 mm. Najlepiej podłożyć pod pokrywy skrzelowe kilka pasków z piankowego tworzywa sztucznego. Na osobach podziwiajcych pó?niej nasze wiszce na cianie trofeum, największe wrażenie robi zawsze uzębiona paszcza drapieżnika. Dlatego też doć często popełniamy błd i preparujemy łeb z maksymalnie rozdziawion paszcz. Paszczę preparowanego drapieżnika rozwieramy tylko na jedn trzeci jego możliwoci. Wyglda to bardzo naturalnie, a i tak doskonale widać prawie wszystkie zębiska. W zależnoci od wielkoci wkładamy mu do paszczy odpowiedni klocek z drewna, który wycigam w dzień po zakończeniu kpieli w roztworze konserwujcym, gdy żuchwa ?zastygła" już w wybranym położeniu. Pó?niej, po całkowitym wyschnięciu łba ryby, wyjęcie drewnianej rozpórki jest znacznie trudniejsze, a siłowe próby zazwyczaj kończ się wyłamaniem przynajmniej kilku zębów.
Na tym zakończylimy przygotowania. Naczynie do kpieli formalinowej musi być tak duże, aby w płynie był zanurzony cały łeb z rozwart paszcz. Poza tym powinno być ono także zamykane, gdyż opary formaliny s żrce, a przez to bardzo szkodliwe dla oczu oraz dróg oddechowych. Trzymana w zamknięciu formalina dłużej zachowuje swe właciwoci i możemy jej używać prawie przez dwa lata. W zależnoci od wielkoci używanego pojemnika, kupujemy w aptece odpowiednio duż butelkę koncentratu formaldehydu (stężenie 35-40 %) i rozcieńczamy go w domu tak iloci wody aż uzyskamy 10-procentowy roztwór formaliny. Łeb ryby wkładamy do naczynia z formalin i uważamy, aby cały schował się w cieczy. Po 24 godzinach wycigamy nasze trofeum z kpieli preparatorskiej i spłukujemy je zimn wod. Czynnoć tę, a także następne zabiegi wykonujemy w gumowych rękawiczkach, aby nie uszkodzić sobie skóry na rękach. Skalpelem lub bardzo ostrym nożem usuwamy od tyłu mięso, pozostałe jeszcze wnętrznoci oraz resztki kręgosłupa. Podczas tej czynnoci musimy uważać, aby od rodka nie pozostały przy skórze żadne resztki mięsa. W przeciwnym razie, skóra w takich miejscach pomarszczy się. Zaszywamy gardziel drapieżnika, zalewamy tak powstał przestrzeń płynn mas gipsow i czekamy aż gips stwardnieje. W przypadku preparowania dużego trofeum, wskazane jest rozłożenie zalewania mas gipsow na kilka etapów, gdyż duże iloci gipsu mog podczas twardnienia zniekształcić naturalny kształt łba. Po utwardzeniu, usuwamy ostro zakończonymi nożyczkami gałki oczne i usuwamy za pomoc pensety oraz cienkiego dłuta mięnie zwieraczy żuchwy z torebek policzkowych. Starannie wyskrobujemy z powstałych otworów resztki mięni oraz włókien, a następnie zalewamy je gipsem aż do oczodołów. Oczodoły pozostawiamy ?otwarte", aby masa gipsowa wypełniajca torebki policzkowe mogła lepiej wyschnć. Jeżeli preparowny łeb ryby jest odpowiednio ukształtowany i idealnie prosty, odstawiamy go do wyschnięcia w jakim przewiewnym i zacienionym miejscu na okres od dwóch do czterech tygodni. W międzyczasie powinnimy postarać się o odpowiedniej wielkoci szklane oczy do naszego trofeum. W większoci przypadków oczy te s połczone ze sob prostym kawałkiem drutu. Przecinamy drut doć krótko z obydwu stron i ze sterczcych dwucentymetrowych końców formujemy prostoktne haczyki. Oczy osadzamy w zalanych gipsem oczodołach i czekamy aż gips stwardnieje. Szczoteczk do zębów oczyszczamy z gipsu oczy oraz przybrudzone nim miejsca (podczas wciskania gałek ocznych trochę gipsu zawsze wylewa się z oczodołów). Na koniec sprawdzamy swoje umiejętnoci malarskie. Po znalezieniu na deseczce do próbownia kolorów odpowiedniego, najbardziej zbliżonego do naturalnego odcienia, zamalowujemy cieniutkim pędzelkiem widoczne wokół gałek ocznych gipsowe obwódki. Dokładnie tak samo powlekamy przezroczyst farb (tzw. laserowanie) wszystkie przyblakłe plamki i cętki na naszym trofeum. Czekajc na wyschnięcie farby zdejmujemy z płetw piersiowych szablony usztywniajce. W zaprzyja?nionym zakładzie stolarskim wyrównujemy papierem ciernym na pasowej szlifierce tył naszego trofeum, być może uda nam się tam też dopasować do łba ryby odpowiedni deskę do powieszenia na cianie. Jeżeli nie, gotow deseczkę, często nawet z wyrze?bionymi w niej motywami dekoracyjnymi, dostaniemy z cał pewnoci w sklepie myliwskim. Trofeum mocujemy do deseczki wkręcajc wkręt w zamocowany wczeniej w gipsie kołek rozporowy. Ostatni czynnoci preparowania trofeum jest lakierowanie. W zależnoci od tego, jak chcemy aby wygldała powierzchnia łba ryby, używamy lakieru caponowego lub lakieru do łodzi.
Perfekcyjnie wykonana pamitka po złowionej przez siebie rybie, to przy każdym spojrzeniu na cianę podwójny powód do satysfakcji.
Mam pytanie jeszcze do zwolenników C&R , czy jeżeli macie szczupaka 10kg w stawie ,który zjada wszystko jak leci ,albo złowicie okonia ,który przynętę ma w żołądku. To szczupaka zostawiacie w spokoju ,a okonia wyrzucacie do wody nawet jeżeli ważyłby 1 kg. Bo z wypowiedzi na forum wynika ,że tak.
Ja jestem zwolenników C&R wiec odpowiem, tak zostawil bym szczupaka w spokoju, nawet chwili bym sie nie zastanowił żeby go wypuścić, nie potrafil bym zabić tak pieknego zwierza, co do okonia to spróbował bym wyjac mu przynętę i jeśli by byla choc mala szansa na przezycie to tez nie zastanowiil bym się nawet przez chwilę, co masz na mysli pisząc ze nawet jak by okon miał 1kg???, przeciez takiego okonia tym bardziej trzeba wypuścić, choc dla mnie nie ma to znaczenia czy ryba ma pol kilo czy 15, wszystko wraca do wody.
Nawet ustąpię i usunę ze swojego opisu "jestem zwolennikiem C&R" Bo skoro zdarza mi się wziąć płoteczkę ,albo rybę ,która nie nadaje się do wypuszczenia bo za głęboko połknęła to nie mam prawa należeć do ludzi ,którzy wyznają C&R :)
Kolego bez urazy ale dobrze zrobiłeś ze usunsles ze swojego opisu C&R, jesli zabierasz nawet jak napisałeś ploteczki, szczupaki i do tego je chcesz preparowac to sorry ale mało to ma wspólnego z C&R :-))