Kupiłem nawy kołowrotek z okumy i przy nawinięciu żyłki okazało się że jest strasznie poskręcana, nie nadająca się do łowienia. Pomyślałem że wina żyłki, to kupiłem inną i się okazało że dzieje się to samo. Nigdy nie miałem takich problemów z nawijaniem żyłki. Chciałem się zapytać czy tak się dzieje z mojej winy, czy jest to możliwe że to wina kołowrotka??
Kurde Travertine Ci skręca żyłkę? To dla mnie wręcz niemożliwe, sam mam dwie sztuki w wielkości 55 i nie mam żadnych z nimi problemów a żyłkę czy plećkę nawija wręcz wzorowo, jak na kręcioł tej klasy oczywiście. Wydaje mi sie , że jednak to Ty coś źle robisz. A jak nawijasz linkę ze szplki? Bo prawodłowo powinno sie trzymać ją w pionie na długopisie lub czymś innym okrągłym i powinna być odkręcana od Twojej strony, z dołu. Nie polecam kładzenia na podłodze czy w wiadrze z wodą bo wtedy na bank będzie "na dzień dobry" lżej lub mocniej ale zawsze poskręcana.
Czasami tak się dzieje jak nie kręci się rolka, sprawdź ją, może byś dość ciasno dokręcona. I jeśli nawijasz jak kolega opisuje to nie twoja wina lecz felerny kołowrotek. Możesz jeszcze spróbować przewinąć żyłkę przeciągając przez wilgotny wacik.
Nawijałem tak że szpula była w wiaderku. Czytałem na forum że tak się nawija. Da się to jeszcze naprawić? Czyli odkręcić poskręcaną żyłkę??
Niestety jest to praktycznie niemożliwe:( I ZAWSZE nawijaj tak jak ja to opisałem bo tak sugerują producenci a im nie na rękę zwroty z powodu skręconych linek.
Idź do punktu gdzie go kupiłeś i oddaj albo wymienią ci jeśli to jakaś wada w kołowrotku mi nigdy się tak nie działo pozdrawiam
Skoro Kolega fazim nawijał żyłkę we wiadrze to oznacza, iż jej skręcanie to tylko i wyłącznie jego wina nie wadliwego kołowrotka. Swoją drogą żyłka też nie mogła być wysokich lotów bo dobre żyłki, bez pamięci kształtu, tak szybko się nie skręcają.
Kupiłem nawy kołowrotek z okumy i przy nawinięciu żyłki okazało się że jest strasznie poskręcana, nie nadająca się do łowienia. Pomyślałem że wina żyłki, to kupiłem inną i się okazało że dzieje się to samo. Nigdy nie miałem takich problemów z nawijaniem żyłki. Chciałem się zapytać czy tak się dzieje z mojej winy, czy jest to możliwe że to wina kołowrotka??
Kurde Travertine Ci skręca żyłkę? To dla mnie wręcz niemożliwe, sam mam dwie sztuki w wielkości 55 i nie mam żadnych z nimi problemów a żyłkę czy plećkę nawija wręcz wzorowo, jak na kręcioł tej klasy oczywiście. Wydaje mi sie , że jednak to Ty coś źle robisz. A jak nawijasz linkę ze szplki? Bo prawodłowo powinno sie trzymać ją w pionie na długopisie lub czymś innym okrągłym i powinna być odkręcana od Twojej strony, z dołu. Nie polecam kładzenia na podłodze czy w wiadrze z wodą bo wtedy na bank będzie "na dzień dobry" lżej lub mocniej ale zawsze poskręcana.
Czasami tak się dzieje jak nie kręci się rolka, sprawdź ją, może byś dość ciasno dokręcona. I jeśli nawijasz jak kolega opisuje to nie twoja wina lecz felerny kołowrotek. Możesz jeszcze spróbować przewinąć żyłkę przeciągając przez wilgotny wacik.
To tylko przedmiot, okuma dobra firma ale nie bezbłędna, reklamuj kołowrotek, to zapewne jego wina, po prostu miałeś niefart.
Pozdro
Nawijałem tak że szpula była w wiaderku. Czytałem na forum że tak się nawija. Da się to jeszcze naprawić? Czyli odkręcić poskręcaną żyłkę??
Nawijałem tak że szpula była w wiaderku. Czytałem na forum że tak się nawija. Da się to jeszcze naprawić? Czyli odkręcić poskręcaną żyłkę??
Niestety jest to praktycznie niemożliwe:( I ZAWSZE nawijaj tak jak ja to opisałem bo tak sugerują producenci a im nie na rękę zwroty z powodu skręconych linek.
Idź do punktu gdzie go kupiłeś i oddaj albo wymienią ci jeśli to jakaś wada w kołowrotku mi nigdy się tak nie działo pozdrawiam
Idź do punktu gdzie go kupiłeś i oddaj albo wymienią ci jeśli to jakaś wada w kołowrotku mi nigdy się tak nie działo pozdrawiam
Skoro Kolega fazim nawijał żyłkę we wiadrze to oznacza, iż jej skręcanie to tylko i wyłącznie jego wina nie wadliwego kołowrotka. Swoją drogą żyłka też nie mogła być wysokich lotów bo dobre żyłki, bez pamięci kształtu, tak szybko się nie skręcają.
Nawijałem dwie różne żyłki żeby sprawdzić czy to wina żyłki. Pierwsza trabucco a druga stroft. Obydwie nawijałem z wiadra.