Witajcie W sobotę miałem dokończyć relację z testowania swojego kijaszka jednak muszę się wstrzymać i poprosić Was o radę. Otóż w środę łowiłem na malutkiej rzeczce Piwonii, rzucałem woblerka 4g, wahadła 12g oraz obrotówki po 10g. Praca wszystkich przynęt była doskonale wyczuwalna na dolniku. Czułem ruch blaszki obrotowe w wodzie, ruch wahadłowy wahadłówki oraz ostrą pracę woblera. W sobotę pojechaliśmy z kolega na Tyśmienicę. Wody sporo jak na tą rzekę, rzucam algę 12g i nic absolutnie nic nie czuje na blanku to samo z obrotówkami, woblerami oraz gumami. Nie wiem czym to jest spowodowane. Na małej rzece wszysko było po prostu genialnie wyczuwalne a na większej wodzie już nie :(. Wędka sprzęgnięta z kołowrotkiem Spro Passion 740 a na nim żyłka 0.24mm i chyba nie jest typowo spinningowa tylko bardziej karpiowa i może tutaj jest pies pogrzebany?. Spotkaliście się już kiedyś z taką sytuacją?.
Napisz coś o kiju. Karpiówka? Na spinning? No w przypadku braku innego rozwiązania można zastosować nawet kij od miotły lub sztycę od parasola, ale, jest ale, Piszesz o rzece i to o rzece o jakimś tam uciągu. Jaki to kij? jak praca? ma jakieś CW? Po samej nazwie kołowrotka nic ci nikt nie doradzi.
Kij to Ron Thompson Tyran Spin 2,7m 7-25g. Akcja kija to raczej szczytowa po zacięciu przechodząca w parabolę. Piwonia to rzeka maks na 10m szeroka o małym uciągu, Tyśmienica jest dwa razy większa od Piwonia, ale ze 2-3 razy mniejsza jak Wieprz czy Bug czyli jej uciąg nie jest mocny czy nawet średni.
Zazwyczaj tak jest przy tych parametrach kija, ale ciężar to nie wszystko. Liczy się też ustawienie steru w wobkach, płaszczyzna blachy w wirówkach, masa w wahadłówkach i ich kształt, co do kopyt to ja nie mam większego pojęcia, ale tu tez masa i wielkość kopyta nie będą bez znaczenia. Spróbuj użyć kilku przynęt o bardziej topornych parametrach, a sam się przekonasz jak dobierać przynęty do uciągu na tym kiju.
Witajcie
W sobotę miałem dokończyć relację z testowania swojego kijaszka jednak muszę się wstrzymać i poprosić Was o radę. Otóż w środę łowiłem na malutkiej rzeczce Piwonii, rzucałem woblerka 4g, wahadła 12g oraz obrotówki po 10g. Praca wszystkich przynęt była doskonale wyczuwalna na dolniku. Czułem ruch blaszki obrotowe w wodzie, ruch wahadłowy wahadłówki oraz ostrą pracę woblera. W sobotę pojechaliśmy z kolega na Tyśmienicę. Wody sporo jak na tą rzekę, rzucam algę 12g i nic absolutnie nic nie czuje na blanku to samo z obrotówkami, woblerami oraz gumami. Nie wiem czym to jest spowodowane. Na małej rzece wszysko było po prostu genialnie wyczuwalne a na większej wodzie już nie :(. Wędka sprzęgnięta z kołowrotkiem Spro Passion 740 a na nim żyłka 0.24mm i chyba nie jest typowo spinningowa tylko bardziej karpiowa i może tutaj jest pies pogrzebany?. Spotkaliście się już kiedyś z taką sytuacją?.
SPRO PASSION TO MATCH!
Napisz coś o kiju. Karpiówka? Na spinning? No w przypadku braku innego rozwiązania można zastosować nawet kij od miotły lub sztycę od parasola, ale, jest ale, Piszesz o rzece i to o rzece o jakimś tam uciągu. Jaki to kij? jak praca? ma jakieś CW? Po samej nazwie kołowrotka nic ci nikt nie doradzi.
Kij to Ron Thompson Tyran Spin 2,7m 7-25g. Akcja kija to raczej szczytowa po zacięciu przechodząca w parabolę. Piwonia to rzeka maks na 10m szeroka o małym uciągu, Tyśmienica jest dwa razy większa od Piwonia, ale ze 2-3 razy mniejsza jak Wieprz czy Bug czyli jej uciąg nie jest mocny czy nawet średni.
Więc przy większym nurcie (szybszym) kij będzie się zachowywał inaczej, Nie będzie taki czuły.
Hmmm może cięższe przynęty lepiej się sprawdzą w takim nurcie?
Zazwyczaj tak jest przy tych parametrach kija, ale ciężar to nie wszystko. Liczy się też ustawienie steru w wobkach, płaszczyzna blachy w wirówkach, masa w wahadłówkach i ich kształt, co do kopyt to ja nie mam większego pojęcia, ale tu tez masa i wielkość kopyta nie będą bez znaczenia. Spróbuj użyć kilku przynęt o bardziej topornych parametrach, a sam się przekonasz jak dobierać przynęty do uciągu na tym kiju.