Witam! Mój problem polega na tym że gdy kręce rączką od kołowrotka to ona sie luzuje ponieważ z drugiej strony odkręca się jakaś śrubka. I tu jest moje pytanie co zrobić by się rączka nie luzowała. Proszę o jak najszybszą odp.
Ta śrubka musi się kręcić razem z korbką. Ale w Twoim przypadku musisz podłożyć podkładkę pod śrubkę. Zaznaczyłem to zieloną strzałką i zielonym napisem. Pozdrawiam Bogdan
Może wskazówka okazać się super idiotyczna ale czy ty kręcisz kołowrotkiem w odpowiednią stronę? Możesz mi wieżyć lub nie ale kiedyś podobny przypadek widziałem nad wodą i pomogłem chłopakowi :-)
Jacek! Kręcenie kołowrotkiem w drugą stronę nic w tym przypadku nie zmienia. Korbka sama nie może się odkręcać, (kręcąc korbką w drugą stronę to ona by się zakręciła na "amen") i nie można by było ruszyć ani w jedna stronę ani w drugą. Po prostu brakuje jej dystansu (czytaj podkładki) i jej pewna część opiera się o (dekielek) pokrywę kołowrotka i dlatego się odkręca. Tak jak już pisałem wystarczy zwiększyć dystans czyli podłożyć jeszcze jedną (jeżeli jedna jest) podkładkę w miejscu wskazanym zieloną strzałką na zdjęciu powyżej.
Bogdan w starych Delfinach przykręcałeś rączkę w zależności od strony usuwając zaślepiającą nakrętkę i o tym napisałem. A to że żyłka układała się "super dokładnie" to już inna bajka. Foty, które wstawiłeś są jak najbardziej OK ale nadal nie wiemy jaki to tajemniczy element jego miejsce ulega ciągłemu odkręcaniu.
Myślę, że teraz w każdym kołowrotku jest śruba dokręcająca (taka jak na zdjęciu). i nie ma korbek z gwintem zewnętrznym , tylko z wewnętrznym. Napisałem również, że:: tajemniczym elementem odkręcania jest: Cytuje zdanie z mojego wpisu powyżej: Po prostu brakuje jej dystansu (czytaj podkładki) i jej pewna część
opiera się o (dekielek) pokrywę kołowrotka i dlatego się odkręca.
Tutaj pokazuje korbki. Z numerem 1 jest to korbka od Delfina, nr 3 jest to korbka od DAM Quick FIGNTER 30, Natomiast korbka z numerem 2 jest już stosowana chyba we wszystkich kołowrotkach. Pozdrawiam Bogdan
Tutaj pokazuje korbki. Z numerem 1 jest to korbka od Delfina, nr 3 jest to korbka od DAM Quick FIGNTER 30, Natomiast korbka z numerem 2 jest już stosowana chyba we wszystkich kołowrotkach. Pozdrawiam Bogdan
Dodam jeszcze, że korbka nr 1 i nr 3 ma prawo się odkręcić jeżeli będziemy kręcili "w lewo", dlatego, że w tych korbkach jest LEWY gwint, ale korbka nr 3 (obecnie stosowana chyba we wszystkich kołowrotkach) nie ma prawa się odkręcić. Chyba, że brakuje dystansu (podkładki) o czym już wspomniałem.
Kol. Szczupak prawdopodobnie ma racje. Miałem ten sam problem w nowiutkim kołowrotku . Mnóstwo nerwów mnie to kosztowało zanim zorientowałem sie o co chodzi . Użyłem dociążenia spławika (takie podkładeczki), pasowała idealnie. Co za ulga :)))
Witam!
Mój problem polega na tym że gdy kręce rączką od kołowrotka to ona sie luzuje ponieważ z drugiej strony odkręca się jakaś śrubka. I tu jest moje pytanie co zrobić by się rączka nie luzowała.
Proszę o jak najszybszą odp.
Dokręc tą jakąś śrubkę.
Dokręć mocno tą jakąś śrubę. Najwyżej nie będziesz składał rączki kołowrotka,ale nie będzie się luzować.
Dziękuje za rady.
Skręciłem bardzo mocno ale jak ta śrubka się kręci razem z rączką kołowrotka.
Chodzi mi o to że jak kręce tą rączką to ta śruba kręci się razem z nią.
No i tak powinno być.
Ale nieważne jak bardzo ją skręce to i tak się luzuje.
Obawiam się, że bez zdjęcia i podania modelu to będziemy tylko zgadywać.
Ta śrubka musi się kręcić razem z korbką. Ale w Twoim przypadku musisz podłożyć podkładkę pod śrubkę. Zaznaczyłem to zieloną strzałką i zielonym napisem. Pozdrawiam Bogdan
Może wskazówka okazać się super idiotyczna ale czy ty kręcisz kołowrotkiem w odpowiednią stronę? Możesz mi wieżyć lub nie ale kiedyś podobny przypadek widziałem nad wodą i pomogłem chłopakowi :-)
Jacek! Kręcenie kołowrotkiem w drugą stronę nic w tym przypadku nie zmienia. Korbka sama nie może się odkręcać, (kręcąc korbką w drugą stronę to ona by się zakręciła na "amen") i nie można by było ruszyć ani w jedna stronę ani w drugą. Po prostu brakuje jej dystansu (czytaj podkładki) i jej pewna część opiera się o (dekielek) pokrywę kołowrotka i dlatego się odkręca. Tak jak już pisałem wystarczy zwiększyć dystans czyli podłożyć jeszcze jedną (jeżeli jedna jest) podkładkę w miejscu wskazanym zieloną strzałką na zdjęciu powyżej.
Bogdan w starych Delfinach przykręcałeś rączkę w zależności od strony usuwając zaślepiającą nakrętkę i o tym napisałem. A to że żyłka układała się "super dokładnie" to już inna bajka. Foty, które wstawiłeś są jak najbardziej OK ale nadal nie wiemy jaki to tajemniczy element jego miejsce ulega ciągłemu odkręcaniu.
Może w samym uchwycie?
Pozdrawiam.
Myślę, że teraz w każdym kołowrotku jest śruba dokręcająca (taka jak na zdjęciu). i nie ma korbek z gwintem zewnętrznym , tylko z wewnętrznym. Napisałem również, że:: tajemniczym elementem odkręcania jest:
Cytuje zdanie z mojego wpisu powyżej:
Po prostu brakuje jej dystansu (czytaj podkładki) i jej pewna część opiera się o (dekielek) pokrywę kołowrotka i dlatego się odkręca.
Nie mam więcej pytań lub propozycji.
Dużej ryby na haku życzę !
Tutaj pokazuje korbki. Z numerem 1 jest to korbka od Delfina, nr 3 jest to korbka od DAM Quick FIGNTER 30, Natomiast korbka z numerem 2 jest już stosowana chyba we wszystkich kołowrotkach. Pozdrawiam Bogdan
Tutaj pokazuje korbki. Z numerem 1 jest to korbka od Delfina, nr 3 jest to korbka od DAM Quick FIGNTER 30, Natomiast korbka z numerem 2 jest już stosowana chyba we wszystkich kołowrotkach. Pozdrawiam Bogdan
Dodam jeszcze, że korbka nr 1 i nr 3 ma prawo się odkręcić jeżeli będziemy kręcili "w lewo", dlatego, że w tych korbkach jest LEWY gwint, ale korbka nr 3 (obecnie stosowana chyba we wszystkich kołowrotkach) nie ma prawa się odkręcić. Chyba, że brakuje dystansu (podkładki) o czym już wspomniałem.
Kol. Szczupak prawdopodobnie ma racje. Miałem ten sam problem w nowiutkim kołowrotku . Mnóstwo nerwów mnie to kosztowało zanim zorientowałem sie o co chodzi . Użyłem dociążenia spławika (takie podkładeczki), pasowała idealnie. Co za ulga :)))