Witam wędkuje na zbiorniku Leukermeer w Holandii przeważają piękne okazy Okoni,Sandał je przeganiał pod mostem 1,gdzie wyżej jest zapora.Ja najczęściej zaczynam w pkt.2 czasem przejde się gdzie wpływa Mass i dłuższe chwile w bezwietrznym kąciku gdzie ciągałem po 2 naraz Garbusy,ale chodzi o Sandacza sprzętu na tą piękną rybkę nakupiłem próbuje na prawie wszystkie sposoby (żywiec,trupek odpada) no i z brzegu.Wrzucam wszystko co w skrzynce mam gumy,kopyta,woblery,obrotówki,wahadłówki co tylko mam i po dnie ciągnę przynętę,podbijam na jakiś metr od dna,agresywnie,spokojnie.Już brakuje mi pomysłów, wiadomo że są tam piękne okazowe drapieżniki.Po zakupie karty na całą Holandię z desperacji zjadę to całe państewko za Sandaczem lub zacznę dłuższy czas spędzać na Massie.Panowie poradźcie coś... Pozdrawiam
faktycznie spróbuj na koguty, ale bardziej skupiłbym się na łowiniu w okreslonych porach dnia, spróbuj kiedys zacząć wędkowanie w trakcie zachodu juz tuż po nim i poświęc na to 2-3 godzinek, z mojego jakiegoś tam doświadczenia wynika, że sandacze bardzo często biorą po zmierzchu, mimo że w trakcie dnia potrafia pogonić drobnicę ( mam wrażenie,że bardziej przeganiają niż żerują )...no chyba, że próbowałeś już w takich godzinach to moja rada nic nie wnosi ;-).
Jeśli chodzi o sposób połowu to mogę tylko Tobie podpowiedzieć, że mam wrażenie, że łowienie z opadu, podbijanie i jakikolwiek inny agresor lepiej sprawdze się latem, jesienią łowię bardziej spokojnie, na wleczonego po dnie. Wynika to z tego, że drobnica jesienią jest bardziej ospała i porusza się troszkę inaczej. Ale to tylko moje zdanie...
Znajdź miejsce gdzie dno jest piaszczysto-kamieniste, najlepiej jakiś spad w pobliżu którego znajduje się blacik. Przestań ciągać przynęty po dnie - łów na klasyczny opad i energiczne podwójne podbicie, opad na napiętej plecionce. Załóż porządne 9cm kopyto w kolorach narybku, który dominuje w jeziorze, do tego główka w zależności od głębokości: skoro ryby na ciąganie po dnie nie reagują, to sprawdź agresywny opad. W związku z tym proponuję dobrać obciążenie w następujący sposób: 5-10m - 15-20g, 10-15m - 20-25g, 15-20m - od 25-30g, na większych głębokościach musisz eksperymentować, kombinuj tak, żeby po podwójnym pobiciu przynęta dotknęła dna po ok. 2 sekundach. Spróbuj łowić o świcie/zmierzchu, a najlepiej przeznacz trochę czasu na obserwację wody.
Więcej bez specyfiki łowiska nie jestem w stanie Ci zaproponować.
Koguty też latały.dzięki za rady.Podejrzewam że dno jest czyste i głębokiee bo czasem zdarzy się tam barkę na środku zacumowaną spotkać.Dzięki to jutro po karte i modlić się żeby nie było wichury,ani deszczu.Dziękówka Panowie;) Pozdro
wejdź na stronę TV Trwam tam jest program wędkarski "z wędką nad wodę" i są odcinki w których często łowią sandacze i jest wiele informacji napawano coś z nich wyłowisz co ci się przyda. połamania życzę
Kombinuj z czasem i miejscem. Sandacz ma krótkie, a niekiedy bardzo krótkie okresy aktywności. Poza tym, to że widziałeś jak gania drobnicę, wcale nie musi oznaczać, że akurat żeruje. Zmieniaj też rozmiary przynęt. Powodzonka :)
Kolego Robercie sandacz nie jest rybą którą ot tak na zawołanie sie łapie. To trudny, bardzo chimeryczny przeciwnik. Dla pocieszenie a może lekkiego podłamania;) napiszę Tobie iż mi zajęło blisko 1,5 sezonu nauczenie się łapania sandaczy. Łaziłem ze spinem, łowiłem na grunt na filet, martwą rybkę, żywca i nic. Aż w końcu padł pierwszy wymiarek na grunt a zaraz potem na spina i poszło z górki. Nie pozostaje Tobie nic innego jak próbować , próbować i jeszcze raz próbować. Co mogę polecić? Przede wszystkim metody spinningowe. Szybki agresywny opad, wolny, na wleczonego. Generalnie im więcej technik będziesz stosować, gramatur główek i przynęt tym więcej nabierzesz doświadczenia i będziesz miał lepsze przygotowanie do połowu tej ryby. No i jak masz okazję to podpatruj starych wyjadaczy;) Naprawdę można się od nich dużo nauczyć.
Jeśli rady kolegów nie pomogą, to spróbuj nocą. Znajdź wypłycenie gdzie sandacze zaganiają narybek - wymaga to poświęcenia troch czasu - i podaj im woblera Rapali 7 - 9 cm. Ważne żeby był zbliżony do kolorów gonionego narybku, myślę, że wszelkie jasne kolory będą dobre. Sandacz podchodzi podczas polowania do samego brzegu i tam możesz go dostać. Swoja drogą samo dochodzenie do tego jak go przechytrzyć i złowić jest najpiękniejsze.
Witam wędkuje na zbiorniku Leukermeer w Holandii przeważają piękne okazy Okoni,Sandał je przeganiał pod mostem 1,gdzie wyżej jest zapora.Ja najczęściej zaczynam w pkt.2 czasem przejde się gdzie wpływa Mass i dłuższe chwile w bezwietrznym kąciku gdzie ciągałem po 2 naraz Garbusy,ale chodzi o Sandacza sprzętu na tą piękną rybkę nakupiłem próbuje na prawie wszystkie sposoby (żywiec,trupek odpada) no i z brzegu.Wrzucam wszystko co w skrzynce mam gumy,kopyta,woblery,obrotówki,wahadłówki co tylko mam i po dnie ciągnę przynętę,podbijam na jakiś metr od dna,agresywnie,spokojnie.Już brakuje mi pomysłów, wiadomo że są tam piękne okazowe drapieżniki.Po zakupie karty na całą Holandię z desperacji zjadę to całe państewko za Sandaczem lub zacznę dłuższy czas spędzać na Massie.Panowie poradźcie coś... Pozdrawiam
Jak faktycznie są tam sandacze to :
- plecionka na kołowrotek - kup sobie kilka kogutów w różnej gramaturze - no i z opadu się nimi pobaw (tak ja na filmie)
Witam wędkuje na zbiorniku Leukermeer w Holandii przeważają piękne okazy Okoni,Sandał je przeganiał pod mostem 1,gdzie wyżej jest zapora.Ja najczęściej zaczynam w pkt.2 czasem przejde się gdzie wpływa Mass i dłuższe chwile w bezwietrznym kąciku gdzie ciągałem po 2 naraz Garbusy,ale chodzi o Sandacza sprzętu na tą piękną rybkę nakupiłem próbuje na prawie wszystkie sposoby (żywiec,trupek odpada) no i z brzegu.Wrzucam wszystko co w skrzynce mam gumy,kopyta,woblery,obrotówki,wahadłówki co tylko mam i po dnie ciągnę przynętę,podbijam na jakiś metr od dna,agresywnie,spokojnie.Już brakuje mi pomysłów, wiadomo że są tam piękne okazowe drapieżniki.Po zakupie karty na całą Holandię z desperacji zjadę to całe państewko za Sandaczem lub zacznę dłuższy czas spędzać na Massie.Panowie poradźcie coś... Pozdrawiam
Witaj. Jak nic nie działa może warto spróbować na koguty?
Witaj,
faktycznie spróbuj na koguty, ale bardziej skupiłbym się na łowiniu w okreslonych porach dnia, spróbuj kiedys zacząć wędkowanie w trakcie zachodu juz tuż po nim i poświęc na to 2-3 godzinek, z mojego jakiegoś tam doświadczenia wynika, że sandacze bardzo często biorą po zmierzchu, mimo że w trakcie dnia potrafia pogonić drobnicę ( mam wrażenie,że bardziej przeganiają niż żerują )...no chyba, że próbowałeś już w takich godzinach to moja rada nic nie wnosi ;-).
Jeśli chodzi o sposób połowu to mogę tylko Tobie podpowiedzieć, że mam wrażenie, że łowienie z opadu, podbijanie i jakikolwiek inny agresor lepiej sprawdze się latem, jesienią łowię bardziej spokojnie, na wleczonego po dnie. Wynika to z tego, że drobnica jesienią jest bardziej ospała i porusza się troszkę inaczej. Ale to tylko moje zdanie...
pozdrawiam
Nie wiem na ile ci to pomoże ale w TV chyba na NAT Geo Wild widziałem jak łowili w Holandii na jeziorze sandacze na głębokości 70m.
Znajdź miejsce gdzie dno jest piaszczysto-kamieniste, najlepiej jakiś spad w pobliżu którego znajduje się blacik. Przestań ciągać przynęty po dnie - łów na klasyczny opad i energiczne podwójne podbicie, opad na napiętej plecionce. Załóż porządne 9cm kopyto w kolorach narybku, który dominuje w jeziorze, do tego główka w zależności od głębokości: skoro ryby na ciąganie po dnie nie reagują, to sprawdź agresywny opad. W związku z tym proponuję dobrać obciążenie w następujący sposób: 5-10m - 15-20g, 10-15m - 20-25g, 15-20m - od 25-30g, na większych głębokościach musisz eksperymentować, kombinuj tak, żeby po podwójnym pobiciu przynęta dotknęła dna po ok. 2 sekundach. Spróbuj łowić o świcie/zmierzchu, a najlepiej przeznacz trochę czasu na obserwację wody.
Więcej bez specyfiki łowiska nie jestem w stanie Ci zaproponować.
Koguty też latały.dzięki za rady.Podejrzewam że dno jest czyste i głębokiee bo czasem zdarzy się tam barkę na środku zacumowaną spotkać.Dzięki to jutro po karte i modlić się żeby nie było wichury,ani deszczu.Dziękówka Panowie;) Pozdro
wejdź na stronę TV Trwam tam jest program wędkarski "z wędką nad wodę" i są odcinki w których często łowią sandacze i jest wiele informacji napawano coś z nich wyłowisz co ci się przyda. połamania życzę
możesz spróbować też sposobu sum/sandacz czyli spławik około 2g może być 3 na haczyk filet z rosówką (sprawdzone w mojej okolicy)
Kombinuj z czasem i miejscem. Sandacz ma krótkie, a niekiedy bardzo krótkie okresy aktywności. Poza tym, to że widziałeś jak gania drobnicę, wcale nie musi oznaczać, że akurat żeruje. Zmieniaj też rozmiary przynęt. Powodzonka :)
FILET Z ROSÓWKĄ sprawdzi się na 80%
Kolego Robercie sandacz nie jest rybą którą ot tak na zawołanie sie łapie. To trudny, bardzo chimeryczny przeciwnik. Dla pocieszenie a może lekkiego podłamania;) napiszę Tobie iż mi zajęło blisko 1,5 sezonu nauczenie się łapania sandaczy. Łaziłem ze spinem, łowiłem na grunt na filet, martwą rybkę, żywca i nic. Aż w końcu padł pierwszy wymiarek na grunt a zaraz potem na spina i poszło z górki. Nie pozostaje Tobie nic innego jak próbować , próbować i jeszcze raz próbować. Co mogę polecić? Przede wszystkim metody spinningowe. Szybki agresywny opad, wolny, na wleczonego. Generalnie im więcej technik będziesz stosować, gramatur główek i przynęt tym więcej nabierzesz doświadczenia i będziesz miał lepsze przygotowanie do połowu tej ryby. No i jak masz okazję to podpatruj starych wyjadaczy;) Naprawdę można się od nich dużo nauczyć.
Jeśli rady kolegów nie pomogą, to spróbuj nocą. Znajdź wypłycenie gdzie sandacze zaganiają narybek - wymaga to poświęcenia troch czasu - i podaj im woblera Rapali 7 - 9 cm. Ważne żeby był zbliżony do kolorów gonionego narybku, myślę, że wszelkie jasne kolory będą dobre. Sandacz podchodzi podczas polowania do samego brzegu i tam możesz go dostać.
Swoja drogą samo dochodzenie do tego jak go przechytrzyć i złowić jest najpiękniejsze.
Witam wędkuje na zbiorniku Leukermeer w Holandii przeważają piękne okazy Okoni,Sandał je przeganiał pod mostem 1,gdzie wyżej jest zapora.Ja najczęściej zaczynam w pkt.2 czasem przejde się gdzie wpływa Mass i dłuższe chwile w bezwietrznym kąciku gdzie ciągałem po 2 naraz Garbusy,ale chodzi o Sandacza sprzętu na tą piękną rybkę nakupiłem próbuje na prawie wszystkie sposoby (żywiec,trupek odpada) no i z brzegu.Wrzucam wszystko co w skrzynce mam gumy,kopyta,woblery,obrotówki,wahadłówki co tylko mam i po dnie ciągnę przynętę,podbijam na jakiś metr od dna,agresywnie,spokojnie.Już brakuje mi pomysłów, wiadomo że są tam piękne okazowe drapieżniki.Po zakupie karty na całą Holandię z desperacji zjadę to całe państewko za Sandaczem lub zacznę dłuższy czas spędzać na Massie.Panowie poradźcie coś... Pozdrawiam
Jak faktycznie są tam sandacze to :
- plecionka na kołowrotek
- kup sobie kilka kogutów w różnej gramaturze
- no i z opadu się nimi pobaw (tak ja na filmie)
http://www.youtube.com/watch?v=ZRFlHkqI3Bs
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=JOPlPjBQE14