Witam Właśnie zaczynam przygodę z wędkarstwem gruntowym i mam problem z zestawem.Otóż podczas rzutu kilka razy zdarzyło mi się że żyłka urwała mi się poprzez zaplątanie wokół kołowrotka lub sam koszyk urywał się z agrafki. Trudno mi też wykonać daleki rzut bo trudno mi przytrzymać żyłkę z całym zestawem palcem. Te rzeczy żeby ładnie powiedzieć bardzo mnie zdenerwowały więc proszę o pomoc. Łowię na wędkę rico marina, kołowrotek mistrall 4000, żyłka 0,27 magnum super mach, i zazwyczaj mój koszyk wazy 60 g bo łowię na Odrze.
To zależy kolego jaki ma ciężar wyrzutu wędka, ja kiedyś kiedyś też miałem z tym problemy że zdarzało mi się urwać zestaw. Tylko że ja urywałem ponieważ łowiłem na małym zbiorniku i aby za daleko nie leciał hamowałem go palcem co oczywiscie w konsekwencji kończyło się urwaniem zestawu. ;) Poleciłbym Ci ewentualnie wymianę żyłki lub też sprawdzenie tego ciężaru wyrzutowego. Oraz popróbowanie z lekkim zestawem.
Proszę wziac pod uwage to ze jesli sie machnie kijem to żylka sie napręza i to bardzo jak kolega powyzej powiedzial 60g to troszke sporo hehe. na moje to kij ma za slaby wyrzut.
zmien zylke. zylka match przystosowana jest do metody odleglosciowej. gdy zarzucasz upewnij sie, czy zylka nie jest nigdzie zaplatana. wybierz sie nad jakies jezioro i porzucaj troche lzejszym koszyczkiem, aby dojsc do wprawy. wiedz tez, ze twoj koszyk wazy wiecej niz 60g, gdy dolozysz do niego zanete. polamania.
Witam Właśnie zaczynam przygodę z wędkarstwem gruntowym i mam problem z zestawem.Otóż podczas rzutu kilka razy zdarzyło mi się że żyłka urwała mi się poprzez zaplątanie wokół kołowrotka lub sam koszyk urywał się z agrafki. Trudno mi też wykonać daleki rzut bo trudno mi przytrzymać żyłkę z całym zestawem palcem. Te rzeczy żeby ładnie powiedzieć bardzo mnie zdenerwowały więc proszę o pomoc. Łowię na wędkę rico marina, kołowrotek mistrall 4000, żyłka 0,27 magnum super mach, i zazwyczaj mój koszyk wazy 60 g bo łowię na Odrze.
Jeśli żyłka plącze Ci sie wokół kołowrotka to mogą być tego dwa powody. Zbyt dużo żyłki na kołowrotku na skutek czego sama z niego schodzi zwojami plącząc się lub zła technika zarzucania. Podpatrz kogoś doświadczonego jak zarzuca lub potrenuj na "sucho"
Tak jak przedmówcy... + możliwość zrywki przez to że kołowrotek źle układa żyłkę(kiepski młynek),masz uszkodzony kabłąk(zamyka się w czasie rzutu) lub żyłka "zapamiętała" kształt i supli się...Przyczyny oczywiście mogą być inne ale staram się podpowiedzieć Ci co może być nie tak...Mam nadzieję,że rozwiążesz problem i w końcu bezstresowo połowisz rybki...
JA mam podobny problem co autor . Podczas rzutu urywa mi się zestaw gruntowy (rurka anty/kosz/krętlik/haczyk) nie wiem jaki jest problem bo łapie na stawie koszyk 20g + zanęta . A i żyłka nie plącze mi się na kołowrotku ani nie mam za dużo nawinietej żyłki.
Chciałbym podpowiedzieć jak ja rzucam koszykami do 180g i nie mam problemów:1. między rurkę antysplątaniową i krętlik dodaję plastikowy koralik i duży gumowy stoper - to zabezpiecza najsłabszy punkt - czyli węzeł.2. po odciągnięciu kabłąka lekko luzuję żyłkę, tzn. obracam szpulkę tak max.1/4 obrotu - przeciwdziała to zakleszczeniu żyłki na szpulce, żyłka ładnie schodzi ze szpuli - szczególnie ważne przy ciężkich koszykach.Żyłki jakich używam to 0,22 - 0,25.
W moim odczuciu przyczyn może być kilka: Po pierwsze zyłka: - zbyt cienka - zlezała i przez to pekająca jak nić - byle jaka jakościowo Po drugie technika rzutu - szarpnięcie przy rzucie, zamiast płynnego przyspieszenia powoduje naprawdę duże przeciążenia Po trzecie węzeł - jesli jest nieprawidlowy, niedbale zawiązany, a do tego jeszce nie zwilzony przed zaciągnieciem, wytrzymalośc zylki na węźle potrafi spaśc i do 30 % poczatkowej wartości. Po czwarte kołowrotek ( a dokładnie jego sposób nawijania ) - Źle nawijający kołowrotek potrafi "zakleszczyć" zwoje żyłki między sobą, co powoduje szarpnięcie przy wyrzucie i w rezultacie zerwanie żyłki.
Co robić ? Jestem zdania, ze stosowanie zbyt cienkich żyłek w wędkartwie gruntowym mija się z celem Przy koszyczku powiedzmy 30 g ( pełnym ) uzywanie zyłki o srednicy ponizej 0,26-0,28 może przy silnych rzutach powodowac zrywanie zyłki. Jesli nie chcemy wymieniać całej zyłki, mozna założyc tzw przypon strzałowy, czyli dowiązany na koncu zyłki głównej odcinek z grubszej zyłki ( np 0,35 czy 0.40 ) o długości mnie więcej dwukrotnej dlugości wędziska. Przez wiązaniem zyłek radze dobrze poszukac jakie węzły się stosuje :-) Uwaga, przypon strzalowy nie sprawdzi się w przypadku feedera, z uwagi na bardzo mała srednicę przelotek szczytowych !!! A jak nie chcemy nic zmieniac.. pozostaje rzucać łagodniej i blizej :-)
Witam Właśnie zaczynam przygodę z wędkarstwem gruntowym i mam problem z zestawem.Otóż podczas rzutu kilka razy zdarzyło mi się że żyłka urwała mi się poprzez zaplątanie wokół kołowrotka lub sam koszyk urywał się z agrafki. Trudno mi też wykonać daleki rzut bo trudno mi przytrzymać żyłkę z całym zestawem palcem. Te rzeczy żeby ładnie powiedzieć bardzo mnie zdenerwowały więc proszę o pomoc. Łowię na wędkę rico marina, kołowrotek mistrall 4000, żyłka 0,27 magnum super mach, i zazwyczaj mój koszyk wazy 60 g bo łowię na Odrze.
To zależy kolego jaki ma ciężar wyrzutu wędka, ja kiedyś kiedyś też miałem z tym problemy że zdarzało mi się urwać zestaw. Tylko że ja urywałem ponieważ łowiłem na małym zbiorniku i aby za daleko nie leciał hamowałem go palcem co oczywiscie w konsekwencji kończyło się urwaniem zestawu. ;)
Poleciłbym Ci ewentualnie wymianę żyłki lub też sprawdzenie tego ciężaru wyrzutowego.
Oraz popróbowanie z lekkim zestawem.
Proszę wziac pod uwage to ze jesli sie machnie kijem to żylka sie napręza i to bardzo jak kolega powyzej powiedzial 60g to troszke sporo hehe. na moje to kij ma za slaby wyrzut.
zmien zylke. zylka match przystosowana jest do metody odleglosciowej. gdy zarzucasz upewnij sie, czy zylka nie jest nigdzie zaplatana. wybierz sie nad jakies jezioro i porzucaj troche lzejszym koszyczkiem, aby dojsc do wprawy. wiedz tez, ze twoj koszyk wazy wiecej niz 60g, gdy dolozysz do niego zanete. polamania.
Zła żyłka ta którą stosujesz służy do odległościówki nie do gruntu
Witam Właśnie zaczynam przygodę z wędkarstwem gruntowym i mam problem z zestawem.Otóż podczas rzutu kilka razy zdarzyło mi się że żyłka urwała mi się poprzez zaplątanie wokół kołowrotka lub sam koszyk urywał się z agrafki. Trudno mi też wykonać daleki rzut bo trudno mi przytrzymać żyłkę z całym zestawem palcem. Te rzeczy żeby ładnie powiedzieć bardzo mnie zdenerwowały więc proszę o pomoc. Łowię na wędkę rico marina, kołowrotek mistrall 4000, żyłka 0,27 magnum super mach, i zazwyczaj mój koszyk wazy 60 g bo łowię na Odrze.
Jeśli żyłka plącze Ci sie wokół kołowrotka to mogą być tego dwa powody. Zbyt dużo żyłki na kołowrotku na skutek czego sama z niego schodzi zwojami plącząc się lub zła technika zarzucania. Podpatrz kogoś doświadczonego jak zarzuca lub potrenuj na "sucho"
Tak jak przedmówcy... + możliwość zrywki przez to że kołowrotek źle układa żyłkę(kiepski młynek),masz uszkodzony kabłąk(zamyka się w czasie rzutu) lub żyłka "zapamiętała" kształt i supli się...Przyczyny oczywiście mogą być inne ale staram się podpowiedzieć Ci co może być nie tak...Mam nadzieję,że rozwiążesz problem i w końcu bezstresowo połowisz rybki...
Połamania...
JA mam podobny problem co autor . Podczas rzutu urywa mi się zestaw gruntowy (rurka anty/kosz/krętlik/haczyk) nie wiem jaki jest problem bo łapie na stawie koszyk 20g + zanęta . A i żyłka nie plącze mi się na kołowrotku ani nie mam za dużo nawinietej żyłki.
Chciałbym podpowiedzieć jak ja rzucam koszykami do 180g i nie mam problemów:1. między rurkę antysplątaniową i krętlik dodaję plastikowy koralik i duży gumowy stoper - to zabezpiecza najsłabszy punkt - czyli węzeł.2. po odciągnięciu kabłąka lekko luzuję żyłkę, tzn. obracam szpulkę tak max.1/4 obrotu - przeciwdziała to zakleszczeniu żyłki na szpulce, żyłka ładnie schodzi ze szpuli - szczególnie ważne przy ciężkich koszykach.Żyłki jakich używam to 0,22 - 0,25.
W moim odczuciu przyczyn może być kilka:
Po pierwsze zyłka:
- zbyt cienka
- zlezała i przez to pekająca jak nić
- byle jaka jakościowo
Po drugie technika rzutu
- szarpnięcie przy rzucie, zamiast płynnego przyspieszenia powoduje naprawdę duże przeciążenia
Po trzecie węzeł
- jesli jest nieprawidlowy, niedbale zawiązany, a do tego jeszce nie zwilzony przed zaciągnieciem, wytrzymalośc zylki na węźle potrafi spaśc i do 30 % poczatkowej wartości.
Po czwarte kołowrotek ( a dokładnie jego sposób nawijania )
- Źle nawijający kołowrotek potrafi "zakleszczyć" zwoje żyłki między sobą, co powoduje szarpnięcie przy wyrzucie i w rezultacie zerwanie żyłki.
Co robić ?
Jestem zdania, ze stosowanie zbyt cienkich żyłek w wędkartwie gruntowym mija się z celem
Przy koszyczku powiedzmy 30 g ( pełnym ) uzywanie zyłki o srednicy ponizej 0,26-0,28 może przy silnych rzutach powodowac zrywanie zyłki.
Jesli nie chcemy wymieniać całej zyłki, mozna założyc tzw przypon strzałowy, czyli dowiązany na koncu zyłki głównej odcinek z grubszej zyłki ( np 0,35 czy 0.40 ) o długości mnie więcej dwukrotnej dlugości wędziska.
Przez wiązaniem zyłek radze dobrze poszukac jakie węzły się stosuje :-)
Uwaga, przypon strzalowy nie sprawdzi się w przypadku feedera, z uwagi na bardzo mała srednicę przelotek szczytowych !!!
A jak nie chcemy nic zmieniac.. pozostaje rzucać łagodniej i blizej :-)