Witam co roku mam taki sam problem z zamarzaniem przelotki na szczytówce .Zaznaczam ,że używam delikatnego sprzętu do łowienia okoni na paproch tz. żyłka 0,12/0,14 i nie mogę sobie pozwolić na duże tarcie żyłki.Czekam na pomysły .Pozdrawiam Maras
A jeśli nasmarował byś szczytówkę woskiem ? Wosk wprawdzie zastygnie ale woda z niego będzie spływać wiec nie powinno zamarzać.Aczkolwiek to jest tylko moja sugestia wymyślona na poczekaniu nie mam pojęcia jak sprawdzi się to w praktyce. Połamania Kija [^,^]
Smarowanie czymkolwiek nic nie da bo szczytowa przelotka jest tak mała, że niemal zawsze będzie zaklejana szronem i lodem. Mokra żyłka będzie nanosić wodę podczas zwijania, która sukcesywnie będzie zamarzać. Trzymanie szczytówki w wodzie podczas prowadzenia przynęty poniekąd się sprawdza. Tylko, że wędkowanie jest wtedy mniej wygodne.
Pomagałem sobie czasem właśnie smarowaniem,ale nie przelotki szczytowej lecz żyłki.Używałem różnych środków i trudno mi powiedzieć który jest lepszy.Dodam że używałem tłuszczy spożywczych takich jak olej,margaryna dzięki pokryciu nimi żyłki nie nanosi się tak dużo wody na przelotki.Oczywiście to tylko pomoc nie całkowite rozwiązanie problemu.
Witam co roku mam taki sam problem z zamarzaniem przelotki na szczytówce .Zaznaczam ,że używam delikatnego sprzętu do łowienia okoni na paproch tz. żyłka 0,12/0,14 i nie mogę sobie pozwolić na duże tarcie żyłki.Czekam na pomysły .Pozdrawiam Maras
Musisz bez przerwy moczyć kija:) Chociaż samą końcówke
Tak, albo łowić w temp powyżej 0 stopni Celsjusza:):)
A jeśli nasmarował byś szczytówkę woskiem ?
Wosk wprawdzie zastygnie ale woda z niego będzie spływać wiec nie powinno zamarzać.Aczkolwiek to jest tylko moja sugestia wymyślona na poczekaniu nie mam pojęcia jak sprawdzi się to w praktyce.
Połamania Kija [^,^]
Nigdy się nie spodkalem z takim pytaniem.Moim zdaniem zrób jak kolega do góry;)
Smarowanie czymkolwiek nic nie da bo szczytowa przelotka jest tak mała, że niemal zawsze będzie zaklejana szronem i lodem. Mokra żyłka będzie nanosić wodę podczas zwijania, która sukcesywnie będzie zamarzać. Trzymanie szczytówki w wodzie podczas prowadzenia przynęty poniekąd się sprawdza. Tylko, że wędkowanie jest wtedy mniej wygodne.
Pomagałem sobie czasem właśnie smarowaniem,ale nie przelotki szczytowej lecz żyłki.Używałem różnych środków i trudno mi powiedzieć który jest lepszy.Dodam że używałem tłuszczy spożywczych takich jak olej,margaryna dzięki pokryciu nimi żyłki nie nanosi się tak dużo wody na przelotki.Oczywiście to tylko pomoc nie całkowite rozwiązanie problemu.
mialem dzisiaj ten sam problem,poprostu moczylem szczytowke i bylo oki
ZIMOWA PORĄ UŻYWAJ DOBREJ ŻYŁKI A NIE PLECIONKI