Reklama
  • Rumo2011-06-01 16:06:11

    Witam kolegów! Piszę bo chciałbym zaczerpnąć rady od bardziej doświadczonych w połowach leszcza z łodzi na spławik.Mam kilka pytań ponieważ chcę go nęcić na niedużym jeziorze 10ha ale za to głębokim z twardym,nierównym dnem i przejrzystą wodą na którym ciężko złowić nawet małe leszcze.Otóż:

    -na jakiej głębokości go szukać w czerwcu?

    -ile nęcić jednorazowo(ile kg) i po czym poznać że leszcze wyjadają zanęte?

    -po ilu dniach nęcenia można spodziewać się brań? a i dodam jeszcze że do jeziora mam nie dalego i mam możliwość nęcenia codziennie! 

    Przeglądałem forum ale nie znalazłem konkretnych,zadowalających mnie odpowiedzi na te pytania! Za wszystkie rady bardzo dziękuję! :-)

  • memo1111 2011-06-01 16:37:52

    do 3kg zanęty powinno ci starczyć a nęcić to wystarczy przed samym łowieniem. Po śluzie na żyłce poznasz że jest leszcz.

  • Rumo 2011-06-01 17:33:37

    ok dzięki;) ale na tym jeziorze strasznie ciężko jest złapać leszcza tak z marszu bez dłuższego nęcenia i o takie mi właśnie chodzi tzn ile mam zanęty podać pierwszego dnia,ile drugiego itd i po czym poznać nie wędkując(przez pierwsze pare dni będę wypływał tylko nęcić) że leszcze odwiedzają to miejsce żeby nie przedobrzyć z zanętą????????? proszę o rady! ;-) 

  • Drewniack 2011-06-01 18:07:09

    do nęcenia poleciłbym ci kukurydzę. Ja sypię tylko garść kukurydzy przed samym łowieniem i wystarcza. Podchodzą wtedy również liny i płocie. Jeśli chcesz łowić większe leszcze to łap blisko dna lub z gruntu. Wybieraj głębokie łowiska. Jeśli znasz dno to możesz starać się łowić przy spadach i różnego rodzaju dołkach. Tam ryba żeruje dość często i to tam mam najwięcej brań. 

  • Reklama
  • adakus1979 2011-06-02 13:55:36

    ja zanete wrzucam do drobnej siatki wedkarskiej do przechowu ryb wkladam kilka kamieni spuszczam ja na lince przy lodzi na same dno karma sama delikatnie sie wyplukuje i fajnie neci nam rybki. wazne zeby siatka byla mocno dociazona zeby nie falowala przy dnie bo odstraszy ryby .dodaje tez gliny do zanety pokrojone czerwone robaczki pinke melasa i efekty sa.podpatrzylem to na wisle kilka lat temu miejscowi tak necili brzany w silnym nurcie .uwarzam ze warto sprubowac ,a zamiast splawika polecil bym do tej metody gruntowke 

  • adakus1979 2011-06-02 14:00:08

    przepraszam ze nie zauwarzylem ze chodzilo o jezioro .to co opisalem wyzej stosuje na rzekach.na jezioro zaneta melasa pinka makaronem podrzucac jak leszcz wejdzie w stanmowisko donecac by go przytrzymac w stanowisku,uwarzac tez z zaneta i makaronem jak nie wejdzie leszcz a zaneta zacznie kisnac to juz nic nie zlowimy



Reklama
Reklama