Witam! Natrafiłem na bardzo ciekawy serwis (www.kalbra.pl ), który informuję o aktualnych braniach wędkarskich które są uzależnione od aktualnych warunków pogodowych. Informacje aktualizowane są kilka razy dziennie.Co o tym myślicie ? www.kalbra.pl Pozdrawiam.
W sumie....., to ja jadę ,,,"mogę też i pieszo",,na ryby powędkować a nie, po ryby,,a takie se mam hobby,kontakt mam z przyrodą i fajnie jest ,nie zawsze muszę coś złowić,a jak złowie to oczywiście że cieszy":) ...Nie,nie,kalendarzyka brań nie stosuje:),tym bardziej że on rzekomo zależny jest od pogody. ..w ciemno ,w ciemno się łowi,czy słonce czy deszcz to frajda jest:)
Ja tam wczoraj miałem branie i ma to związek z kalendarzem byłem w domu :-).Kalendarz brań to bzdura nigdy nie zwracam uwagi mam czas jadę nie mam czasu nie jadę.Liczy się miejsce zanęta przynęta i szczęście. A tak w ogóle to ja jeżdżę na ryby a nie po ryby. Największą frajde sprawia mi komponowanie atraktorów mój hicior to syrop z ochotki ,białego ,krewetki ,miks sumowo sandaczowy.
Witam!
Natrafiłem na bardzo ciekawy serwis (www.kalbra.pl ), który informuję o aktualnych braniach wędkarskich które są uzależnione od aktualnych warunków pogodowych. Informacje aktualizowane są kilka razy dziennie.Co o tym myślicie ? www.kalbra.pl
Pozdrawiam.
przyznam, ze zaczolem łowić na wiosnę tego roku, zajarałem się, ale znawcą nie jestem. To info mi sie przyda
"Aktualizowane kilka razy dziennie". :)
Jakaś wróżka przewiduje kiedy zaczynają brać a kiedy robią sobie przerwę ?
Ściema do kwadratu.
Na temat czynników wpływających na "brania" ryb można by napisać pracę doktorską. To są jedynie losowo wygenerowane cyferki.
Witam!
Wyraźnie jest napisane, że brania są uzależnione od warunków atmosferycznych.Trzeba to sprawdzić na wiosnę i zobaczymy.
Witam!
Wyraźnie jest napisane, że brania są uzależnione od warunków atmosferycznych.Trzeba to sprawdzić na wiosnę i zobaczymy.
Ja mogę napisać że brania są uzależnione od tego co było na obiad.
Wieprzowina -bardzo dobre
kurczak - średnie
jajka - złe
Wyraźnie jest napisane ?
Kalendarzyk wędkarski nie ma wpływu na to, czy będę łowiła, czy też się powstrzymam... i pozostanę w domu.
W sumie....., to ja jadę ,,,"mogę też i pieszo",,na ryby powędkować a nie, po ryby,,a takie se mam hobby,kontakt mam z przyrodą i fajnie jest ,nie zawsze muszę coś złowić,a jak złowie to oczywiście że cieszy":)
...Nie,nie,kalendarzyka brań nie stosuje:),tym bardziej że on rzekomo zależny jest od pogody.
..w ciemno ,w ciemno się łowi,czy słonce czy deszcz to frajda jest:)
Kalendarzyk wędkarski nie ma wpływu na to, czy będę łowiła, czy też się powstrzymam... i pozostanę w domu.
Ale pewnie inny już tak :)
Ja tam wczoraj miałem branie i ma to związek z kalendarzem byłem w domu :-).Kalendarz brań to bzdura nigdy nie zwracam uwagi mam czas jadę nie mam czasu nie jadę.Liczy się miejsce zanęta przynęta i szczęście. A tak w ogóle to ja jeżdżę na ryby a nie po ryby. Największą frajde sprawia mi komponowanie atraktorów mój hicior to syrop z ochotki ,białego ,krewetki ,miks sumowo sandaczowy.