chciałem się zwrócić z prośbą do Administracji portalu Wędkuję. Chodzi mi o poświęcenie większej uwagi galerii zdjęć. Sporą część stanowią zdjęcia pięknych ryb, nierzadko rekordowych i w przepięknym otoczeniu łowiska. Jednak całokształt psują zdjęcia np. w łazience czy też na tle reklamówki itd. Moją propozycją jest to, aby zdjęcia ryb poza łowiskiem zrobione przykładowo w piwnicy, czy zdjęcia ukazujące po prostu martwe ryby były usuwane z galerii. To psuje całokształt galerii. Nie mam nic do osób które zabierają rybki, ale prezentowanie ich z dumą na tle kafelek jest dla mnie co najmniej niesmaczne- o wiele lepiej ogląda się rybę w naturalnym otoczeniu czyli na łowisku czy też bezpośrednio z łowcą na tle łowiska. W końcu chyba chodzi o pokazanie piękna prawda?
A jak ktoś jak ja chodzi na ryby sam i nie ma mi kto zrobić fotki na tle natury? Tylko w domu, po powrocie mogę otrzymać pomocną dłoń...
Generalnie apel ten jest totalną bzdurą a wręcz dyskrymianacją osób takich jak ja. Skoro złowiłem fajną rybę to mam mieć prawo się z nią sfotografować, nieprawdaż? Tło nie powinno być w ogóle brane pod uwagę bo najważniejszy jest łowca i jego zdobycz. Reszta to tylko wypełnienie. Choć owszem ładniejsze są zdjęcia ryb znad wody lecz nie zawsze się takowe uda zrobić. I co wtedy? Zakaz publikacji, a jak już to ostrzeżenia czy ban?! Śmieszne. I jeszcze ten głupi tekst:
"...czy zdjęcia ukazujące po prostu martwe ryby były usuwane z galerii."
Póki co prawo zezwala zabijać ryby na konsumpcję więc i ja sobie czasem utłukę jakąś dobrą rybkę. Bo lubię. Choż z drugiej strony mam też pomysł: może przestańmy ryby łowić na haczyki, to też może spowodować ich śmierć...
Popieram Draq. Sądzę że zdjęcia ryb na tel kafelek/w łazience etc.. powinny być usuwane, lecz jest to moje skromne zdanie które pewnie nie będzie brane stanowczo pod uwagę. Przeważnie wędkuję sam i w obrębie nie ma kogoś kto mógłby mi zrobić zdjęcie i jakoś radzę sobie sam.
Kolejna bzdura fanatyka C&R. Wędkarstwo to nie tylko C&R! Są regulaminy, ale jest też zdrowy rozsądek, może nie u wszystkich (zarówno jedno jak i drugie - niestety). Jak ktoś złowi fajną rybkę i zabierze ją do domu i tam, jak już może to pstryknie fotkę - dlaczego nie. Sam co jakiś czas biorę sobie rybki do domu, ale większość wypuszczam. Poza tym, czasami hak lub kotwica tak parszywie się wbije, że ryba praktycznie będzie dętka...
Bardzo mi się nie podobają zdjęcia z rybkami w kuchni , garażu czy łazience ale każdy ma prawo robić je gdzie zechce i nie wolno mu tego w żaden sposób zabraniać .
Każdy tylko pisze "mam prawo to, mam prawo sramto" ale nikt nie pisze o tym jakie ma obowiązki. Swoje prawo łatwo się egzekwuje natomiast obowiązków już nie bardzo się chce wypełniać. "Fajna rybkę" można sobie kupić w sklepie za niewielkie pieniądze ze zbiorników hodowlanych (np. z certyfikatem MSC dającym gwarancje, że ryba pochodzi z odłowów nie zagrażającym populacji na wolności) i dać trochę odpocząć przyrodzie i zregenerować się. Problemem jest brak prewencji, edukacji o konsekwencjach. Każdy ma w dupie no bo przecież inni i tak będą to robić więc nie będę idiotą i też ubiję coś do domu a z takim podejściem nie ma się co czarować lepiej nie będzie.
Każdy tylko pisze "mam prawo to, mam prawo sramto" ale nikt nie pisze o tym jakie ma obowiązki. Swoje prawo łatwo się egzekwuje natomiast obowiązków już nie bardzo się chce wypełniać. "Fajna rybkę" można sobie kupić w sklepie za niewielkie pieniądze ze zbiorników hodowlanych (np. z certyfikatem MSC dającym gwarancje, że ryba pochodzi z odłowów nie zagrażającym populacji na wolności) i dać trochę odpocząć przyrodzie i zregenerować się. Problemem jest brak prewencji, edukacji o konsekwencjach. Każdy ma w dupie no bo przecież inni i tak będą to robić więc nie będę idiotą i też ubiję coś do domu a z takim podejściem nie ma się co czarować lepiej nie będzie.
Czyli zabranie ryby złowionej na wędkę zagraża populacji ryb na wolności a kupienie ryby z ton ryb każdego dnia z tych samych wód PZW jest gospodarcze i prawe ?
Każdy tylko pisze "mam prawo to, mam prawo sramto" ale nikt nie pisze o tym jakie ma obowiązki. Swoje prawo łatwo się egzekwuje natomiast obowiązków już nie bardzo się chce wypełniać. "Fajna rybkę" można sobie kupić w sklepie za niewielkie pieniądze ze zbiorników hodowlanych (np. z certyfikatem MSC dającym gwarancje, że ryba pochodzi z odłowów nie zagrażającym populacji na wolności) i dać trochę odpocząć przyrodzie i zregenerować się. Problemem jest brak prewencji, edukacji o konsekwencjach. Każdy ma w dupie no bo przecież inni i tak będą to robić więc nie będę idiotą i też ubiję coś do domu a z takim podejściem nie ma się co czarować lepiej nie będzie.
Czyli zabranie ryby złowionej na wędkę zagraża populacji ryb na wolności a kupienie ryby z ton ryb każdego dnia z tych samych wód PZW jest gospodarcze i prawe ?
Na to kolego wychodzi . Apeluje do was ludzie , nie kupujcie ryb na bazarach , odpustach w sklepach rybnych to pozbędziemy się kłusownictwa.;-)
Yba nie na to wychodzi bo w swoim poście pisałem właśnie, żeby wybierać rybę świadomie ze źródła nie zagrażającego populacji ryb np. z hodowli, z gospodarstw posiadających certyfikaty zrównoważonego rybołówstwa itd. jest trochę tych narzędzi :) ale podpisuję się pod twoim apelem!
Jędrula bo to jedno z drugim się łączy - np znalazłem profil gościa który w sezonie mnóstwo (kilkadziesiąt) zdjęć ma z pięknymi szczupakami (nawet ok 1 m), sandaczami i okoniami i oczywiście 90% w kuchni
Kolejna bzdura fanatyka C&R. Wędkarstwo to nie tylko C&R! Są regulaminy, ale jest też zdrowy rozsądek, może nie u wszystkich (zarówno jedno jak i drugie - niestety). Jak ktoś złowi fajną rybkę i zabierze ją do domu i tam, jak już może to pstryknie fotkę - dlaczego nie. Sam co jakiś czas biorę sobie rybki do domu, ale większość wypuszczam. Poza tym, czasami hak lub kotwica tak parszywie się wbije, że ryba praktycznie będzie dętka...
Tutaj nie chodzi o C&R tylko o wygląd naszych galerii! Zabierasz rybę do domu, Twoja sprawa, nie jesteś w stanie zrobić zdjęć nad wodą ok można to zrozumieć ale nie lepiej po przyjściu do domu poprosić kogoś o pstryknięcie foty na podwórzu? Nie będzie to lepsze od zdjęć w łazienkowej scenerii z szamponami w tle?? ;) A teraz wyobraz sobie wszystkich myślących podobnie do Ciebie i oczami wyobrazni spójrz na nasze galerie....rzygać się chce.
nie chodzi tylko o kwestię legalności źródła ale i pochodzenia. Nie widzę problemu w kupnie np. pstrąga jeśli pochodzi z hodowli co jest na etykiecie nawet jeśli hodowla jest związana z PZW. Natomiast nie popieram kupna ryb z odłowu chyba, że posiadają np. certyfikat zrównoważonego rybołówstwa. Populacja ryb się zmniejsza a bagatelizowanie tego faktu nie pomaga.
Spokojnie panowie. Niektórzy ( choćby i ja ) żyją już kilka lat i łowili wielkie ryby, gdy łatwiej było o okazałą rybę niż o aparat. I zachowało się u mnie kilka "zabytkowych" zdjęć, robionych u przyjaciół. Wolałem wydać kasę ( niewielką, bo nauczycielską ) na wędkarstwo, niż na aparat. Nie zakładałem, że będę łowić medalowe ryby i chwalić się nimi, bo i tak nie było gdzie. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że telefony komórkowe z kamerkami nie wynaleziono 30 lat temu...
Spokojnie panowie. Niektórzy ( choćby i ja ) żyją już kilka lat i łowili wielkie ryby, gdy łatwiej było o okazałą rybę niż o aparat. I zachowało się u mnie kilka "zabytkowych" zdjęć, robionych u przyjaciół. Wolałem wydać kasę ( niewielką, bo nauczycielską ) na wędkarstwo, niż na aparat. Nie zakładałem, że będę łowić medalowe ryby i chwalić się nimi, bo i tak nie było gdzie. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że telefony komórkowe z kamerkami nie wynaleziono 30 lat temu...
nie chodzi tylko o kwestię legalności źródła ale i pochodzenia. Nie widzę problemu w kupnie np. pstrąga jeśli pochodzi z hodowli co jest na etykiecie nawet jeśli hodowla jest związana z PZW. Natomiast nie popieram kupna ryb z odłowu chyba, że posiadają np. certyfikat zrównoważonego rybołówstwa. Populacja ryb się zmniejsza a bagatelizowanie tego faktu nie pomaga.
Zmniejsza się to prawda ale trudno by było inaczej w takim kraju ubogim w wody a presja wędkarska ogromna. Widziałem to najlepiej w sobotnie popołudnie co krok auto nad wodą. Kłusownictwo kwitnie, tyle sprzętu kłusowniczego ile znalazłem w wodzie w tym roku dzięki niskiemu stanowi wody nie widziałem prze ostatnie 10 lat. Gospodarz wody zaś nie istnieje.
Ryba pięknie wygląda tylko w wodzie, ewentualnie wypuszczana.
Jak ktoś potrafi wrzucić fotę z ucioraną w mule, błocie albo przed stodołą to i tak niczego nie zrozumie. Kwestia poczucia estetyki i szacunku dla zwierzęcia i oglądających.
Oczywiście się da wywalić takie śmiecio-zdjecią, na wielu forach wędkarskich tak jest, wystarczy punkt w regulaminie i moderator, ale wyraźnie wedkuje.pl to miejsce dla mięsiarzy i prostaków.
Jeżeli już jest poruszany temat zdjęć to problemów jest wiele. Jeżeli ktoś np. dodaje rekordowy okaz to powinna to być fotka ryby i łowcy.
Znając życie to i tak będą kombinację. Jakiś czas temu grupka spinningistów złowiła pięknego klenia. Oczywiście każdy zrobił sobie fotkę oczywiście na innym tle ;-).
Jeżeli już jest poruszany temat zdjęć to problemów jest wiele. Jeżeli ktoś np. dodaje rekordowy okaz to powinna to być fotka ryby i łowcy.
Znając życie to i tak będą kombinację. Jakiś czas temu grupka spinningistów złowiła pięknego klenia. Oczywiście każdy zrobił sobie fotkę oczywiście na innym tle ;-).
Tu się nie przyznaje medali czy tytułów to tylko zabawa więc w jakim celu tworzyć takie zasady ?
Niniejszym pragnę stanowczo zaprotestować przeciwko krzewieniu chorych poglądów dotyczących estetyki i piękna. Jeżeli obraz "Krzyk" Muncha jest kojarzony z estetyka i pięknem, to ryba na tle kafelków tez może być piękna - jak dla kogo, mnie to nie ziębi i nie parzy.
Chcę też zdementować pogłoski, jakoby zdjęcia ryb w różnych, nie zawsze naturalnych sceneriach były nieestetyczne, czy wręcz odrażające. Wielu takich ananasów jak ja, skojarzy podobne obrazy wyłącznie z nieuchronnością śmierci lub zwykłymi następstwami technicznymi złowienia ryby w celach kulinarnych. Najfajniejsze zaś zdjęcia dla mnie i wielu mnie podobnych, będą ukazywały rybę skwierczącą na patelni, bądź obłożoną plasterkami owoców na półmisku, w towarzystwie dobrego wina i świecy migoczącej jak magiczne oko kapłanki.
Tak więc wszelkie chore i przygłupie teksty o apelach do redakcji w tak durnych sprawach powinni państwo moderatorzy od razu posyłać w niebyt kosza na wirtualne śmieci, bez możliwości odgrzebania.
Pozdrawiam zjadaczy ryb i życzę wszystkiego smacznego co się haka uwiesi, oraz proszę o dzielenie się ze mną doznaniami poprzez publikowanie fotek nawet na tle zlewozmywaka, ponieważ jest to nierozerwalnie związane z rytuałami od złowienia po patelnię i talerz.
Polskie, chińskie, gujańskie, jakie to ma znaczenie? Jak ja nie chcę oglądać jakiejś fotki, to nie oglądam, a nie płaczę na cały świat, że się niesprawiedliwość dzieje.
Zazwyczaj stare dewoty które miały w życiu sto skrobanek każda, maja największe pretensje co do usuwania ciąży. Pieprzne filmy w TV są zazwyczaj oprotestowywane przez podobne istoty, przeważnie mające bogate wspomnienia zawodowe.
Tu jest tak samo. Zawsze płaczą najbardziej ci, co z wędkarstwem mają niewiele wspólnego. Tzw - "pozeria" kolego. - Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
hahaha co za pokręcona logika i pojęcie etyki. Twój post wygląda jak dobre usprawiedliwienie dla swojego działania grubego, opasłego z tłuszczem na ryju od smażonej ryby człowieczka co to jest sfrustrowany samotnością, kryzysem wieku średniego i impotencją a swoje frustracje przenosi na forum i wszystkim udowadnia, że jego zachowanie nie jest wcale takie złe. Ot tak! Tak ma wyglądać dyskusja? Piszesz do ludzi których nie znasz obrażając ich. Nie trzeba być geniuszem, żeby zrozumieć, że ryba to nie grzyb w lesie i nie urośnie co kilka dni. Jak się widzi głupotę to trzeba ją piętnować.
Bez bulwersu kolego :) Też chodzę sam na ryby, a problemu ze zrobieniem fotki czy nakręceniem filmu nie mam najmniejszego.
Zazwyczaj mamy taką opcję w aparacie lub nawet w telefonie jak samowyzwalacz. Starczy położyć telefon i kliknąć na np. 10 sekund. W tym czasie ustawiamy się do zdjęcia i gotowe. Ja tak robię i nie mam problemu podczas samotnych wpraw ze zrobieniem zdjęcia. Pozdrawiam.
kedzio Ty powinieneś wstawiać zdjęcia do "kuchenne rewolucje", a nie wędkuje.pl. z tym prosiakiem M.G. możesz się dzielić swoimi doznaniami kulinarnymi. kuwa może od razu zdjęcia ryb w occie, albo w puszce. chcesz to idź do rybnego podziwiać i tam szukaj piękna. specjalnie wstawiłem zdjęcia tych byków żywych, bo zupełnie inaczej wyglądały by martwe, ale jak dla Ciebie byłyby równie piękne martwe co żywe to masz problem kolego.
Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
Każdy sądzi według siebie. Jedni traktują rybę jak mięso, nie wiem po co im wędka i cała otoczka, inni jak żywe stworzenie. Proponuję byś nie wyrzucał kasy na opłaty i sprzęt, kup sobie mięcho od rybaka.
Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
Każdy sądzi według siebie. Jedni traktują rybę jak mięso, nie wiem po co im wędka i cała otoczka, inni jak żywe stworzenie. Proponuję byś nie wyrzucał kasy na opłaty i sprzęt, kup sobie mięcho od rybaka.
Jesz mięso ? Jesteś lepszy bo inni zabijają za Ciebie Twój obiad ?
Taka jest właśnie wsza zakichana tolerancja. Ja niby wszystkich obrażam? A co ja tu czytam pod swoim adresem?
Jesteście zwyczajnie zaślepieni. Jesteście zwykłymi demagogami. Wydaje wam się, że od rodzaju fotek na forum będzie zależał obraz polskiego wędkarstwa.
Jak ktoś jest p*da, ma miękkie neurony, to po co w ogóle wędkuje?! Po co ktoś w ogóle poluje?
Ja rybę łowię, czasem uwolnię, czasem dam jej w banię i zjem. Dla mnie to jest normalne, zwyczajne, całkowicie pojęte, że ktoś rybę uwolni, a ktoś zabije. Sam potrafię zabić kurczaka, gęś, rybę, barana, świniaka, królika - tak mnie Pan stworzył. Ilu z was złowi okonia który łyknie przynętę aż do d*y?! Hmmmm.... każdy z was odetnie wtedy rybę i wypuści -oczywiście. Kotwiczka wbita w skrzela, haczyk w odbycie, w pysku przypon wolframowy, albo 15 cm żyły, krew sie leje z pyska, ze skrzeli, ale panek dobrotliwy rybkę wypuści, bo to etyczne!
Kto wam dał prawo krytykowania ludzi, którzy potrafią coś upolować, zakatrupić, oprawić, upiec i zjeść?! Wielkie bulwersowanie sie jest przykładem pedalskiej psychiki niestety. Kiełbasa w sklepie była kiedyś świnią i soją. To było żywe stworzenie. Kiełbasa na drzewie nie urosła.
Fotka ryby w zlewie, na tle kafli kuchennych, to tylko dowód na to, że ktoś ją zabrał z łowiska.
Ociekająca krwią ryba na trawie, to tylko dowód na to, że pożegnała się z życiem.
Ryba na tle jeziora, szuwarów, w objeciach etyka wędkarskiego to tylko dowód na to, że własne wrażenia, własną estetykę, uczucia, chęć usprawiedliwienia przedkłada on ponad cierpienie żywego stworzenia. Ja rybę albo wypuszczam prosto z haka, albo morduję i jem.
KTO JEST GORSZY?
Ja? No nie męczę wodnego organizmu który wytargałem z wody po stresującym holu?!!
A może ten dyndas, co targa rybę pół godziny, potem ją męczy na sesji foto, potem ją waży, mierzy, całuje i wypuszcza po długiej reanimacji?!
To któren jest gorszy w mordę? Sadysta ekolog-etyk, czy sadysta pożeracz?!
A fotki?! - cóż... bywają różne. Dla mnie to zwyczajne, normalne, przyziemne. Na ich podstawie mogę dużo powiedzieć tak o autorze, jak o rybie. Ale nie ganię, nie płaczę, nie płonę!
I tego wam fałszywi etycy życzę z całego serca, byście zrozumieli, że gorsza jest fota ( cała seria fot) ryby trzymanej przed obiektywem nad wodą, niż jedna, lub dwie foty ryby zabitej, martwej w misce.
Kto ma we łbie więcej niż tylko metr mułu, ten z łatwością pojmie, co chciałem przekazać.
Może wśród was znajdzie się ze czterech takich, co kochają polską przyrodę na równi ze mną. Ale ja jestem realistą uciekającym w magie natury, a większość tu, to osoby błądzące po krainie fałszu i obłudy, bez odwagi, bez prostej, zwykłej, ludzkiej szczerości, które tylko dla uspokojenia własnego ego uciekają do tych sfer nieziemskiego spokoju, malowniczych zakątków i cudów natury.
Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
Każdy sądzi według siebie. Jedni traktują rybę jak mięso, nie wiem po co im wędka i cała otoczka, inni jak żywe stworzenie. Proponuję byś nie wyrzucał kasy na opłaty i sprzęt, kup sobie mięcho od rybaka.
Jesz mięso ? Jesteś lepszy bo inni zabijają za Ciebie Twój obiad ?
różnica jest taka, że jego obiad stadami biega po polu albo stoi w chlewie a ryb z roku na rok mniej i wyławianie ich na potęgę nie poprawi sytuacji
Szczególnie w przypadku, kiedy kupisz rybę w markecie. Tam napisano, że ryba pochodzi z hodowli.
A nasi rybacy je hodują - dla ciebie, boś ty etyk i innej byś nie kupił jak tylko z hodowli. No i syfu w chałupie starej nie narobisz, bo rybka sterylna, oczyszczona.... hehehe. Żaaaaaal!
hahaha co za pokręcona logika i pojęcie etyki. Twój post wygląda jak dobre usprawiedliwienie dla swojego działania grubego, opasłego z tłuszczem na ryju od smażonej ryby człowieczka co to jest sfrustrowany samotnością, kryzysem wieku średniego i impotencją a swoje frustracje przenosi na forum i wszystkim udowadnia, że jego zachowanie nie jest wcale takie złe. Ot tak! Tak ma wyglądać dyskusja? Piszesz do ludzi których nie znasz obrażając ich. Nie trzeba być geniuszem, żeby zrozumieć, że ryba to nie grzyb w lesie i nie urośnie co kilka dni. Jak się widzi głupotę to trzeba ją piętnować.
Nie, dyskusja jak widać powinna wyglądać tak, jak twój post. Pełna kultura, grzeczność i etykieta! Szacuneczek koleś za wychowanie wyniesione z domu. Zwracasz sie do pięćdziesięciolatka prawie tak, jakbyś gadał z usrańcem ze swojej grupy w przedszkolu. Gratuluję ci wyczucia, obiektywizmu i tej twojej jakże błyszczącej kultury.
Jestem pełen uznania dla twojego stylu, bo bijesz m nie na głowę. Będę teraz brał z ciebie przykład. Super z ciebie mądry gość koleś. A ta elokwencja! Ałaaaaaaaa. Debeściak jezdeś!
Witajcie,
chciałem się zwrócić z prośbą do Administracji portalu Wędkuję. Chodzi mi o poświęcenie większej uwagi galerii zdjęć. Sporą część stanowią zdjęcia pięknych ryb, nierzadko rekordowych i w przepięknym otoczeniu łowiska. Jednak całokształt psują zdjęcia np. w łazience czy też na tle reklamówki itd. Moją propozycją jest to, aby zdjęcia ryb poza łowiskiem zrobione przykładowo w piwnicy, czy zdjęcia ukazujące po prostu martwe ryby były usuwane z galerii. To psuje całokształt galerii. Nie mam nic do osób które zabierają rybki, ale prezentowanie ich z dumą na tle kafelek jest dla mnie co najmniej niesmaczne- o wiele lepiej ogląda się rybę w naturalnym otoczeniu czyli na łowisku czy też bezpośrednio z łowcą na tle łowiska. W końcu chyba chodzi o pokazanie piękna prawda?
Pozdrawiam.
Świetny pomysł, jestem za ale wątpię że coś wskórasz takim wpisem, takich osób jest niestety wiele :(
A jak ktoś jak ja chodzi na ryby sam i nie ma mi kto zrobić fotki na tle natury? Tylko w domu, po powrocie mogę otrzymać pomocną dłoń...
Generalnie apel ten jest totalną bzdurą a wręcz dyskrymianacją osób takich jak ja. Skoro złowiłem fajną rybę to mam mieć prawo się z nią sfotografować, nieprawdaż? Tło nie powinno być w ogóle brane pod uwagę bo najważniejszy jest łowca i jego zdobycz. Reszta to tylko wypełnienie. Choć owszem ładniejsze są zdjęcia ryb znad wody lecz nie zawsze się takowe uda zrobić. I co wtedy? Zakaz publikacji, a jak już to ostrzeżenia czy ban?! Śmieszne.
I jeszcze ten głupi tekst:
"...czy zdjęcia ukazujące po prostu martwe ryby były usuwane z galerii."
Póki co prawo zezwala zabijać ryby na konsumpcję więc i ja sobie czasem utłukę jakąś dobrą rybkę. Bo lubię. Choż z drugiej strony mam też pomysł: może przestańmy ryby łowić na haczyki, to też może spowodować ich śmierć...
Wątek stanowczo do usunięcia.
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo-zdjecia,drop-shot-alternatywa-dla-spinningu,340718?f=y
Bez bulwersu kolego :) Też chodzę sam na ryby, a problemu ze zrobieniem fotki czy nakręceniem filmu nie mam najmniejszego.
Popieram Draq. Sądzę że zdjęcia ryb na tel kafelek/w łazience etc.. powinny być usuwane, lecz jest to moje skromne zdanie które pewnie nie będzie brane stanowczo pod uwagę. Przeważnie wędkuję sam i w obrębie nie ma kogoś kto mógłby mi zrobić zdjęcie i jakoś radzę sobie sam.
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo-zdjecia,drop-shot-alternatywa-dla-spinningu,340718?f=y
Tylko tu nasrać i już będzie całokształt wizytówki dumnego łowcy
Kolejna bzdura fanatyka C&R. Wędkarstwo to nie tylko C&R! Są regulaminy, ale jest też zdrowy rozsądek, może nie u wszystkich (zarówno jedno jak i drugie - niestety). Jak ktoś złowi fajną rybkę i zabierze ją do domu i tam, jak już może to pstryknie fotkę - dlaczego nie. Sam co jakiś czas biorę sobie rybki do domu, ale większość wypuszczam. Poza tym, czasami hak lub kotwica tak parszywie się wbije, że ryba praktycznie będzie dętka...
Ja to bym proponował zamieścić tu zdjęcia z połowów rybackich może by się co niektórym oczy otworzyły ?
Bardzo mi się nie podobają zdjęcia z rybkami w kuchni , garażu czy łazience ale każdy ma prawo robić je gdzie zechce i nie wolno mu tego w żaden sposób zabraniać .
Każdy tylko pisze "mam prawo to, mam prawo sramto" ale nikt nie pisze o tym jakie ma obowiązki. Swoje prawo łatwo się egzekwuje natomiast obowiązków już nie bardzo się chce wypełniać. "Fajna rybkę" można sobie kupić w sklepie za niewielkie pieniądze ze zbiorników hodowlanych (np. z certyfikatem MSC dającym gwarancje, że ryba pochodzi z odłowów nie zagrażającym populacji na wolności) i dać trochę odpocząć przyrodzie i zregenerować się. Problemem jest brak prewencji, edukacji o konsekwencjach. Każdy ma w dupie no bo przecież inni i tak będą to robić więc nie będę idiotą i też ubiję coś do domu a z takim podejściem nie ma się co czarować lepiej nie będzie.
Każdy tylko pisze "mam prawo to, mam prawo sramto" ale nikt nie pisze o tym jakie ma obowiązki. Swoje prawo łatwo się egzekwuje natomiast obowiązków już nie bardzo się chce wypełniać. "Fajna rybkę" można sobie kupić w sklepie za niewielkie pieniądze ze zbiorników hodowlanych (np. z certyfikatem MSC dającym gwarancje, że ryba pochodzi z odłowów nie zagrażającym populacji na wolności) i dać trochę odpocząć przyrodzie i zregenerować się. Problemem jest brak prewencji, edukacji o konsekwencjach. Każdy ma w dupie no bo przecież inni i tak będą to robić więc nie będę idiotą i też ubiję coś do domu a z takim podejściem nie ma się co czarować lepiej nie będzie.
Czyli zabranie ryby złowionej na wędkę zagraża populacji ryb na wolności a kupienie ryby z ton ryb każdego dnia z tych samych wód PZW jest gospodarcze i prawe ?
jak czytasz to czytaj ze zrozumieniem to co napisałem(np. w nawiasie)
Każdy tylko pisze "mam prawo to, mam prawo sramto" ale nikt nie pisze o tym jakie ma obowiązki. Swoje prawo łatwo się egzekwuje natomiast obowiązków już nie bardzo się chce wypełniać. "Fajna rybkę" można sobie kupić w sklepie za niewielkie pieniądze ze zbiorników hodowlanych (np. z certyfikatem MSC dającym gwarancje, że ryba pochodzi z odłowów nie zagrażającym populacji na wolności) i dać trochę odpocząć przyrodzie i zregenerować się. Problemem jest brak prewencji, edukacji o konsekwencjach. Każdy ma w dupie no bo przecież inni i tak będą to robić więc nie będę idiotą i też ubiję coś do domu a z takim podejściem nie ma się co czarować lepiej nie będzie.
Czyli zabranie ryby złowionej na wędkę zagraża populacji ryb na wolności a kupienie ryby z ton ryb każdego dnia z tych samych wód PZW jest gospodarcze i prawe ?
Na to kolego wychodzi . Apeluje do was ludzie , nie kupujcie ryb na bazarach , odpustach w sklepach rybnych to pozbędziemy się kłusownictwa.;-)Hheheheh , o zdjęciach , o zdjęciach miało być Panowie roztomili :)))) heheh
Yba nie na to wychodzi bo w swoim poście pisałem właśnie, żeby wybierać rybę świadomie ze źródła nie zagrażającego populacji ryb np. z hodowli, z gospodarstw posiadających certyfikaty zrównoważonego rybołówstwa itd. jest trochę tych narzędzi :) ale podpisuję się pod twoim apelem!
Jędrula bo to jedno z drugim się łączy - np znalazłem profil gościa który w sezonie mnóstwo (kilkadziesiąt) zdjęć ma z pięknymi szczupakami (nawet ok 1 m), sandaczami i okoniami i oczywiście 90% w kuchni
jak czytasz to czytaj ze zrozumieniem to co napisałem(np. w nawiasie)
PZW to przedsiębiorstwo rybacko- wędkarskie i też na ich ryby są papiery i też zajmują się hodowlą i to w znacznej części.
Jędrula daj sobie podrażnić kogoś z rana.:)
Hheheheh , o zdjęciach , o zdjęciach miało być Panowie roztomili :)))) heheh
chyba zdjęcia na tle przyrody wyglądają znacznie ładniej niż na patelni. jesteśmy wędkarzami anie kucharzami, czy rzeźnikami!!!
Kolejna bzdura fanatyka C&R. Wędkarstwo to nie tylko C&R! Są regulaminy, ale jest też zdrowy rozsądek, może nie u wszystkich (zarówno jedno jak i drugie - niestety). Jak ktoś złowi fajną rybkę i zabierze ją do domu i tam, jak już może to pstryknie fotkę - dlaczego nie. Sam co jakiś czas biorę sobie rybki do domu, ale większość wypuszczam. Poza tym, czasami hak lub kotwica tak parszywie się wbije, że ryba praktycznie będzie dętka...
Tutaj nie chodzi o C&R tylko o wygląd naszych galerii! Zabierasz rybę do domu, Twoja sprawa, nie jesteś w stanie zrobić zdjęć nad wodą ok można to zrozumieć ale nie lepiej po przyjściu do domu poprosić kogoś o pstryknięcie foty na podwórzu? Nie będzie to lepsze od zdjęć w łazienkowej scenerii z szamponami w tle?? ;) A teraz wyobraz sobie wszystkich myślących podobnie do Ciebie i oczami wyobrazni spójrz na nasze galerie....rzygać się chce.
nie chodzi tylko o kwestię legalności źródła ale i pochodzenia. Nie widzę problemu w kupnie np. pstrąga jeśli pochodzi z hodowli co jest na etykiecie nawet jeśli hodowla jest związana z PZW. Natomiast nie popieram kupna ryb z odłowu chyba, że posiadają np. certyfikat zrównoważonego rybołówstwa. Populacja ryb się zmniejsza a bagatelizowanie tego faktu nie pomaga.
genialne zdjęcia!
Spokojnie panowie. Niektórzy ( choćby i ja ) żyją już kilka lat i łowili wielkie ryby, gdy łatwiej było o okazałą rybę niż o aparat. I zachowało się u mnie kilka "zabytkowych" zdjęć, robionych u przyjaciół. Wolałem wydać kasę ( niewielką, bo nauczycielską ) na wędkarstwo, niż na aparat. Nie zakładałem, że będę łowić medalowe ryby i chwalić się nimi, bo i tak nie było gdzie. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że telefony komórkowe z kamerkami nie wynaleziono 30 lat temu...
Spokojnie panowie. Niektórzy ( choćby i ja ) żyją już kilka lat i łowili wielkie ryby, gdy łatwiej było o okazałą rybę niż o aparat. I zachowało się u mnie kilka "zabytkowych" zdjęć, robionych u przyjaciół. Wolałem wydać kasę ( niewielką, bo nauczycielską ) na wędkarstwo, niż na aparat. Nie zakładałem, że będę łowić medalowe ryby i chwalić się nimi, bo i tak nie było gdzie. Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że telefony komórkowe z kamerkami nie wynaleziono 30 lat temu...
ale już są. więc korzystajmy z tego jak należy.
nie chodzi tylko o kwestię legalności źródła ale i pochodzenia. Nie widzę problemu w kupnie np. pstrąga jeśli pochodzi z hodowli co jest na etykiecie nawet jeśli hodowla jest związana z PZW. Natomiast nie popieram kupna ryb z odłowu chyba, że posiadają np. certyfikat zrównoważonego rybołówstwa. Populacja ryb się zmniejsza a bagatelizowanie tego faktu nie pomaga.
Zmniejsza się to prawda ale trudno by było inaczej w takim kraju ubogim w wody a presja wędkarska ogromna. Widziałem to najlepiej w sobotnie popołudnie co krok auto nad wodą. Kłusownictwo kwitnie, tyle sprzętu kłusowniczego ile znalazłem w wodzie w tym roku dzięki niskiemu stanowi wody nie widziałem prze ostatnie 10 lat. Gospodarz wody zaś nie istnieje.
Ryba pięknie wygląda tylko w wodzie, ewentualnie wypuszczana.
Jak ktoś potrafi wrzucić fotę z ucioraną w mule, błocie albo przed stodołą to i tak niczego nie zrozumie. Kwestia poczucia estetyki i szacunku dla zwierzęcia i oglądających.
Oczywiście się da wywalić takie śmiecio-zdjecią, na wielu forach wędkarskich tak jest, wystarczy punkt w regulaminie i moderator, ale wyraźnie wedkuje.pl to miejsce dla mięsiarzy i prostaków.
Też jestem za no kill w końcu święta tuż tuż.:)
Krzysztof tak jak pisałeś "raz piórkiem, raz cegłą" takie życie. oczywiście byś nie był sobą gdybyś nie zażartował.:)))
Jeżeli już jest poruszany temat zdjęć to problemów jest wiele. Jeżeli ktoś np. dodaje rekordowy okaz to powinna to być fotka ryby i łowcy. Znając życie to i tak będą kombinację. Jakiś czas temu grupka spinningistów złowiła pięknego klenia. Oczywiście każdy zrobił sobie fotkę oczywiście na innym tle ;-).
Jeżeli już jest poruszany temat zdjęć to problemów jest wiele. Jeżeli ktoś np. dodaje rekordowy okaz to powinna to być fotka ryby i łowcy. Znając życie to i tak będą kombinację. Jakiś czas temu grupka spinningistów złowiła pięknego klenia. Oczywiście każdy zrobił sobie fotkę oczywiście na innym tle ;-).
Tu się nie przyznaje medali czy tytułów to tylko zabawa więc w jakim celu tworzyć takie zasady ?
Jak już jesteśmy przy fotkach mała prośba do Kolegów, nie wrzucajcie bardzo dużych
zdjęć - dłużej otwierają się strony.
Przy słabszy necie oczywiście.
Niniejszym pragnę stanowczo zaprotestować przeciwko krzewieniu chorych poglądów dotyczących estetyki i piękna. Jeżeli obraz "Krzyk" Muncha jest kojarzony z estetyka i pięknem, to ryba na tle kafelków tez może być piękna - jak dla kogo, mnie to nie ziębi i nie parzy.
Chcę też zdementować pogłoski, jakoby zdjęcia ryb w różnych, nie zawsze naturalnych sceneriach były nieestetyczne, czy wręcz odrażające. Wielu takich ananasów jak ja, skojarzy podobne obrazy wyłącznie z nieuchronnością śmierci lub zwykłymi następstwami technicznymi złowienia ryby w celach kulinarnych. Najfajniejsze zaś zdjęcia dla mnie i wielu mnie podobnych, będą ukazywały rybę skwierczącą na patelni, bądź obłożoną plasterkami owoców na półmisku, w towarzystwie dobrego wina i świecy migoczącej jak magiczne oko kapłanki.
Tak więc wszelkie chore i przygłupie teksty o apelach do redakcji w tak durnych sprawach powinni państwo moderatorzy od razu posyłać w niebyt kosza na wirtualne śmieci, bez możliwości odgrzebania.
Pozdrawiam zjadaczy ryb i życzę wszystkiego smacznego co się haka uwiesi, oraz proszę o dzielenie się ze mną doznaniami poprzez publikowanie fotek nawet na tle zlewozmywaka, ponieważ jest to nierozerwalnie związane z rytuałami od złowienia po patelnię i talerz.
Howgh.
Idzie zima takich postów będzie więcej, sam dodam kilka ;-) dla sportu oczywiście;-)
Dobry pomysł. Będzie się z czego ponabijać.
jakie to polskie
Polskie, chińskie, gujańskie, jakie to ma znaczenie? Jak ja nie chcę oglądać jakiejś fotki, to nie oglądam, a nie płaczę na cały świat, że się niesprawiedliwość dzieje.
Zazwyczaj stare dewoty które miały w życiu sto skrobanek każda, maja największe pretensje co do usuwania ciąży. Pieprzne filmy w TV są zazwyczaj oprotestowywane przez podobne istoty, przeważnie mające bogate wspomnienia zawodowe.
Tu jest tak samo. Zawsze płaczą najbardziej ci, co z wędkarstwem mają niewiele wspólnego. Tzw - "pozeria" kolego. - Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
hahaha co za pokręcona logika i pojęcie etyki. Twój post wygląda jak dobre usprawiedliwienie dla swojego działania grubego, opasłego z tłuszczem na ryju od smażonej ryby człowieczka co to jest sfrustrowany samotnością, kryzysem wieku średniego i impotencją a swoje frustracje przenosi na forum i wszystkim udowadnia, że jego zachowanie nie jest wcale takie złe. Ot tak!
Tak ma wyglądać dyskusja? Piszesz do ludzi których nie znasz obrażając ich.
Nie trzeba być geniuszem, żeby zrozumieć, że ryba to nie grzyb w lesie i nie urośnie co kilka dni. Jak się widzi głupotę to trzeba ją piętnować.
Bez bulwersu kolego :) Też chodzę sam na ryby, a problemu ze zrobieniem fotki czy nakręceniem filmu nie mam najmniejszego.
Zazwyczaj mamy taką opcję w aparacie lub nawet w telefonie jak samowyzwalacz. Starczy położyć telefon i kliknąć na np. 10 sekund. W tym czasie ustawiamy się do zdjęcia i gotowe. Ja tak robię i nie mam problemu podczas samotnych wpraw ze zrobieniem zdjęcia. Pozdrawiam.
kedzio Ty powinieneś wstawiać zdjęcia do "kuchenne rewolucje", a nie wędkuje.pl. z tym prosiakiem M.G. możesz się dzielić swoimi doznaniami kulinarnymi. kuwa może od razu zdjęcia ryb w occie, albo w puszce. chcesz to idź do rybnego podziwiać i tam szukaj piękna. specjalnie wstawiłem zdjęcia tych byków żywych, bo zupełnie inaczej wyglądały by martwe, ale jak dla Ciebie byłyby równie piękne martwe co żywe to masz problem kolego.
te nie są moje.
Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
Każdy sądzi według siebie. Jedni traktują rybę jak mięso, nie wiem po co im wędka i cała otoczka, inni jak żywe stworzenie. Proponuję byś nie wyrzucał kasy na opłaty i sprzęt, kup sobie mięcho od rybaka.
Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
Każdy sądzi według siebie. Jedni traktują rybę jak mięso, nie wiem po co im wędka i cała otoczka, inni jak żywe stworzenie. Proponuję byś nie wyrzucał kasy na opłaty i sprzęt, kup sobie mięcho od rybaka.
Jesz mięso ? Jesteś lepszy bo inni zabijają za Ciebie Twój obiad ?
:)
różnica jest taka, że jego obiad stadami biega po polu albo stoi w chlewie a ryb z roku na rok mniej i wyławianie ich na potęgę nie poprawi sytuacji
różnica jest taka, że jego obiad stadami biega po polu albo stoi w chlewie a ryb z roku na rok mniej i wyławianie ich na potęgę nie poprawi sytuacji
Czyli TAMTO już nie jest traktowane jak żywe stworzenie ?
nie k...wa tamto to hamburger i parówki z kopytami. Przeczytaj ze zrozumieniem i przemyśl to o czym ja, zbyniu i kilka innych osób piszą...
Na ryby Panowie , na ryby , bo nerwowo , zamiast na ryby szuka się dziury w całym jak to mówią .
Taka jest właśnie wsza zakichana tolerancja. Ja niby wszystkich obrażam? A co ja tu czytam pod swoim adresem?
Jesteście zwyczajnie zaślepieni. Jesteście zwykłymi demagogami. Wydaje wam się, że od rodzaju fotek na forum będzie zależał obraz polskiego wędkarstwa.
Jak ktoś jest p*da, ma miękkie neurony, to po co w ogóle wędkuje?! Po co ktoś w ogóle poluje?
Ja rybę łowię, czasem uwolnię, czasem dam jej w banię i zjem. Dla mnie to jest normalne, zwyczajne, całkowicie pojęte, że ktoś rybę uwolni, a ktoś zabije. Sam potrafię zabić kurczaka, gęś, rybę, barana, świniaka, królika - tak mnie Pan stworzył. Ilu z was złowi okonia który łyknie przynętę aż do d*y?! Hmmmm.... każdy z was odetnie wtedy rybę i wypuści -oczywiście. Kotwiczka wbita w skrzela, haczyk w odbycie, w pysku przypon wolframowy, albo 15 cm żyły, krew sie leje z pyska, ze skrzeli, ale panek dobrotliwy rybkę wypuści, bo to etyczne!
Kto wam dał prawo krytykowania ludzi, którzy potrafią coś upolować, zakatrupić, oprawić, upiec i zjeść?! Wielkie bulwersowanie sie jest przykładem pedalskiej psychiki niestety. Kiełbasa w sklepie była kiedyś świnią i soją. To było żywe stworzenie. Kiełbasa na drzewie nie urosła.
Fotka ryby w zlewie, na tle kafli kuchennych, to tylko dowód na to, że ktoś ją zabrał z łowiska.
Ociekająca krwią ryba na trawie, to tylko dowód na to, że pożegnała się z życiem.
Ryba na tle jeziora, szuwarów, w objeciach etyka wędkarskiego to tylko dowód na to, że własne wrażenia, własną estetykę, uczucia, chęć usprawiedliwienia przedkłada on ponad cierpienie żywego stworzenia. Ja rybę albo wypuszczam prosto z haka, albo morduję i jem.
KTO JEST GORSZY?
Ja? No nie męczę wodnego organizmu który wytargałem z wody po stresującym holu?!!
A może ten dyndas, co targa rybę pół godziny, potem ją męczy na sesji foto, potem ją waży, mierzy, całuje i wypuszcza po długiej reanimacji?!
To któren jest gorszy w mordę? Sadysta ekolog-etyk, czy sadysta pożeracz?!
A fotki?! - cóż... bywają różne. Dla mnie to zwyczajne, normalne, przyziemne. Na ich podstawie mogę dużo powiedzieć tak o autorze, jak o rybie. Ale nie ganię, nie płaczę, nie płonę!
I tego wam fałszywi etycy życzę z całego serca, byście zrozumieli, że gorsza jest fota ( cała seria fot) ryby trzymanej przed obiektywem nad wodą, niż jedna, lub dwie foty ryby zabitej, martwej w misce.
Kto ma we łbie więcej niż tylko metr mułu, ten z łatwością pojmie, co chciałem przekazać.
Może wśród was znajdzie się ze czterech takich, co kochają polską przyrodę na równi ze mną. Ale ja jestem realistą uciekającym w magie natury, a większość tu, to osoby błądzące po krainie fałszu i obłudy, bez odwagi, bez prostej, zwykłej, ludzkiej szczerości, które tylko dla uspokojenia własnego ego uciekają do tych sfer nieziemskiego spokoju, malowniczych zakątków i cudów natury.
TO KTO JEST GORSZY?!
Patrzcie... jaki ja jestem wspaniały! Patrzcie, jakie mam zasady! A pod tym tynkiem zwykły, mały człowieczek z nożem i zakrwawionymi rączkami i pustym brzuszkiem.
Każdy sądzi według siebie. Jedni traktują rybę jak mięso, nie wiem po co im wędka i cała otoczka, inni jak żywe stworzenie. Proponuję byś nie wyrzucał kasy na opłaty i sprzęt, kup sobie mięcho od rybaka.
Jesz mięso ? Jesteś lepszy bo inni zabijają za Ciebie Twój obiad ?
:)
Właśnie skapowałeś o czym mówię. Szacun!
różnica jest taka, że jego obiad stadami biega po polu albo stoi w chlewie a ryb z roku na rok mniej i wyławianie ich na potęgę nie poprawi sytuacji
Szczególnie w przypadku, kiedy kupisz rybę w markecie. Tam napisano, że ryba pochodzi z hodowli. A nasi rybacy je hodują - dla ciebie, boś ty etyk i innej byś nie kupił jak tylko z hodowli. No i syfu w chałupie starej nie narobisz, bo rybka sterylna, oczyszczona.... hehehe. Żaaaaaal!
hahaha co za pokręcona logika i pojęcie etyki. Twój post wygląda jak dobre usprawiedliwienie dla swojego działania grubego, opasłego z tłuszczem na ryju od smażonej ryby człowieczka co to jest sfrustrowany samotnością, kryzysem wieku średniego i impotencją a swoje frustracje przenosi na forum i wszystkim udowadnia, że jego zachowanie nie jest wcale takie złe. Ot tak!
Tak ma wyglądać dyskusja? Piszesz do ludzi których nie znasz obrażając ich.
Nie trzeba być geniuszem, żeby zrozumieć, że ryba to nie grzyb w lesie i nie urośnie co kilka dni. Jak się widzi głupotę to trzeba ją piętnować.
Nie, dyskusja jak widać powinna wyglądać tak, jak twój post. Pełna kultura, grzeczność i etykieta! Szacuneczek koleś za wychowanie wyniesione z domu. Zwracasz sie do pięćdziesięciolatka prawie tak, jakbyś gadał z usrańcem ze swojej grupy w przedszkolu. Gratuluję ci wyczucia, obiektywizmu i tej twojej jakże błyszczącej kultury. Jestem pełen uznania dla twojego stylu, bo bijesz m nie na głowę. Będę teraz brał z ciebie przykład. Super z ciebie mądry gość koleś. A ta elokwencja! Ałaaaaaaaa. Debeściak jezdeś!
dokładnie tak robię! i jajek oznaczonych 3 też nie kupuje!
Jesz mięso ? Jesteś lepszy bo inni zabijają za Ciebie Twój obiad ?
:)
Jasne, że jem, ryby też jem, nawet czasem te, które sam złowię, kilka w roku, ale jednak.
Tu nie piszemy o C&R, tylko o zdjęciach, ich estetyce.
Trup na zdjęciu wygląda źle, to chyba proste nawet dla prostego.