Napewno nie krąp raczej jakaś nie polska ryba.Mi to osobiście troche jazia przypomina.Tak dokładnie to nie wiem co to jest ale przynajmniej sie nie wypowiadam jak nie jestem pewny
Tak wygląda jaź - pozwoliłem sobie to zdjęcie wstawić bo bardzo jest podobne do tego co kolega przedstawił...myślę że porównanie da odpowiedź Pozdrawiam..:)
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
Tak, jasne. Najłatwiej po kimś pojechać, że nie zna ryb. A przypuszczam, że bez jakiegoś atlasu też byś wszystkich ryb nie rozpoznał...
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
A mnie ciekawi, czy kolega na łowisku rozpozna wszystkie gatunki od małej do dużej sztuki. Bardzo łatwo jest rozpoznawać ryby mając atlas ryb w ręku. Czasami zza klawiatury dobrze się robi podśmiech...ki z kogoś samemu nie będąc alfą i omegą. I jeszcze takie pytanie, czy złowił kolega już każdy gatunek ryby w swoim życiu, bo ja nie a wędkuję od 1979 roku.
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
A mnie ciekawi, czy kolega na łowisku rozpozna wszystkie gatunki od małej do dużej sztuki. Bardzo łatwo jest rozpoznawać ryby mając atlas ryb w ręku. Czasami zza klawiatury dobrze się robi podśmiech...ki z kogoś samemu nie będąc alfą i omegą. I jeszcze takie pytanie, czy złowił kolega już każdy gatunek ryby w swoim życiu, bo ja nie a wędkuję od 1979 roku.
Pozdrawiam.
I wlaśnie dlatego, przyznam bez wstydu, że w skrzynce mam zawsze podręczny atlas ryb z opisami cech szczególnych - w moich lowiskach pewne gatunki występują bardzo rzadko jeśli wogóle więc przy malej drobnicy czasem bo czasem ale sie przydaje. Ryb w Polsce jesli chodzi o gatunki jest naprawdę sporo. Pewnych pewnie przez cale życie nie zobaczymy.
Choć fakt, że krąp do jazia tak bardzo podobny nie jest:)
Proszę o napisanie co to za gatunek na zdjęciu.
http://wcwi.pl/images/stories/nalejlama/blue1/08.jpg
Witaj, to jest KRĄP
Napewno nie krąp raczej jakaś nie polska ryba.Mi to osobiście troche jazia przypomina.Tak dokładnie to nie wiem co to jest ale przynajmniej sie nie wypowiadam jak nie jestem pewny
Proszę o napisanie co to za gatunek na zdjęciu.
http://wcwi.pl/images/stories/nalejlama/blue1/08.jpg
jaz nic innego
KRĄP <LOL> Jaź to jest kolego.
Czyli jednak miałem racje z tym jaziem.Ale na początku cos mi w nim nie pasowało wiec nie byłem do końca pewny.
to na jaź
Jaź ma szare oko lub oczy
Tak wygląda jaź - pozwoliłem sobie to zdjęcie wstawić bo bardzo jest podobne do tego co kolega przedstawił...myślę że porównanie da odpowiedź Pozdrawiam..:)
Jaź na bank.
Jaź, Jaź.
Bardzo ładny Jaź, chyba ok. 40-45cm.
U mnie na zbiorniku kolega zauważył takiego ok. 60 co go wydra ubiła. I to minionej nocy.
100%jaż
100%jaż
sorki 100% jaź
Witaj, to jest KRĄP
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
Witaj, to jest KRĄP
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
Tak, jasne. Najłatwiej po kimś pojechać, że nie zna ryb. A przypuszczam, że bez jakiegoś atlasu też byś wszystkich ryb nie rozpoznał...
Witaj, to jest KRĄP
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
A mnie ciekawi, czy kolega na łowisku rozpozna wszystkie gatunki od małej do dużej sztuki. Bardzo łatwo jest rozpoznawać ryby mając atlas ryb w ręku. Czasami zza klawiatury dobrze się robi podśmiech...ki z kogoś samemu nie będąc alfą i omegą. I jeszcze takie pytanie, czy złowił kolega już każdy gatunek ryby w swoim życiu, bo ja nie a wędkuję od 1979 roku.
Pozdrawiam.
Witaj, to jest KRĄP
Pozazdrościć znajomości gatunków ryb, dla niektórych najwygodniej jakby wszystkie ryby były krąpiami - bez okresu ochronnego, wymiaru i limitu - i wszystko do wora.
Swoją drogą jak można łowić i nie wiedzieć co się złowiło, to jak przestrzegać RAPR? Szczególnie przy mniejszych osobnikach trzeba zwracać uwagę co się ładuje do siaty.
A mnie ciekawi, czy kolega na łowisku rozpozna wszystkie gatunki od małej do dużej sztuki. Bardzo łatwo jest rozpoznawać ryby mając atlas ryb w ręku. Czasami zza klawiatury dobrze się robi podśmiech...ki z kogoś samemu nie będąc alfą i omegą. I jeszcze takie pytanie, czy złowił kolega już każdy gatunek ryby w swoim życiu, bo ja nie a wędkuję od 1979 roku.
Pozdrawiam.
I wlaśnie dlatego, przyznam bez wstydu, że w skrzynce mam zawsze podręczny atlas ryb z opisami cech szczególnych - w moich lowiskach pewne gatunki występują bardzo rzadko jeśli wogóle więc przy malej drobnicy czasem bo czasem ale sie przydaje. Ryb w Polsce jesli chodzi o gatunki jest naprawdę sporo. Pewnych pewnie przez cale życie nie zobaczymy.
Choć fakt, że krąp do jazia tak bardzo podobny nie jest:)