Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
30 cm glonojada wsadziłeś do niewiele większego akwarium od niego samego? Może stres go wykończył i brak tlenu.
Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
30 cm glonojada wsadziłeś do niewiele większego akwarium od niego samego? Może stres go wykończył i brak tlenu.
kolego, w szkole miał akwarium na 20l to może w moim 112l było mu lepiej, nieprawdaż?
Witam ! Tu raczej o jakiejś przyniesionej chorobie z glonojadem raczej niema mowy , za szybko pozdychały , ja osobiście bym stawiał na brak tlenu , jak by nie patrząc to kawał rybki a akwarium niezbyt duże .
Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
30 cm glonojada wsadziłeś do niewiele większego akwarium od niego samego? Może stres go wykończył i brak tlenu.
kolego, w szkole miał akwarium na 20l to może w moim 112l było mu lepiej, nieprawdaż?
20 litrów ? taki glonojad ! no to pogratulować szkole !
kolego, w szkole miał akwarium na 20l to może w moim 112l było mu lepiej, nieprawdaż?
Nie ogłaszaj tego publicznie że szkoła trzymała go w 20l akwa. Albo sobie jaja robisz. To jest znęcanie się nad zwierzętami, i na to jest paragraf. TVN juz raz nie dawno wyemitowała reportaż o szkole która w drastycznych warunkach trzymała płazy, gady i ryby. Może to o Twojej szkole?
Co do jego zgonu i innych ryb, za mało informacji, co do temperatury, transportu ryby, tlenu w wodzie, składu chemicznego wody, filtracji itp.
Przyczyn może byc cała masa,ale za mało wiadomo z twojego opisu co i jak żeby jakis wnioski wyciągac.Wygląda że ,albo wlałeś z glonojadem jakieś dziadostwo,albo brak natlenienia i wysoka tempratura w akwarium.
myślę że brak natlenienia i wysoką temperature możemy wykluczyć ponieważ była niezmienna, a trzymam w takich warunkach rybki od prawie roku a dopiero po incydencie z glonojadem zaczęły sie dziać takie rzeczy
rybki karmiłem i karmię pokarmem z firmy tropical ichtio-vit dla wszystkich ryb akwariowych, powtarzam, żadne zmiany nie zaszły w pokarmie, temperaturze itp.
nie wiem przyjacielu jakie wymiary nie mierzyłem go, wiem tylko że miało 20l a ten biedy glonojad praktycznie leżąc na dnie głowę miał przy jednym boku akwarium a ogon po prezciwnym boku, tego glonojada do szkoły za punkty przyniosło jakies dziecko, często przynosilismy rybki ale bez przesady, nauczycielka sie zgodziła, niepotrzebnie.
Bo z moich skromnych obliczeń wynika, że akwarium o wymiarach 30x30x30 w którym mieściłby się na styk nie mówiąc o pływaniu ma litrów 27. To może trzeba było go włożyć do puszki po konserwie? Coś kolego ściemniasz. A skoro ściemniasz to jak mamy Ci pomóc?
Wydaje mi się ,że wpuściłeś ryby do wody o innych parametrach -trzeba było zmierzyć w akwa w szkole głownie pH i twardość .Twardość wody to pół biedy natomiast dla rybek najgorsze są właśnie wahania pH.
A to rozumiem, że była tam tymczasowo? Moja diagnoza jest taka. Glonojad źle zniósł transport a przy tym nabawił się pleśniawki (to zdarza się dość często gdy ryby wyjmuje się z wody lub transportuje). Efektem stresu jaki przeżył było to, że zdechł natomiast inne rybki zarażone chorobą także powoli zaczęły padać. Wymień wodę, rybki wyłów do odrębnego pojemnika (inkubatora) tam podaj lek i czekaj aż wyzdrowieją. Do akwarium zaś kub rybki ze sklepu zoologicznego.
Nonda mało prawdopodobne aby ryby zarażone pleśniawką od glonojada zdechły na drugi dzień.Pytałem już dwukrotnie autora tematu o zachowanie rybek i o to czy mają jakieś objawy ale odpowiedzi się nie doczekałem. Pozdrawiam Trygław
Założyciel tematu twierdzi że wszystko było ok,woda natleniona,zero zanieczyszczeń,wszystko cacy....a ryby padły na drugi dzień.....myśle że nie znamy szczegułów i gdzieś tam są rozbieżności.
gdybym znał szczegóły to bym napisał, napisałem tyle ile wiem, nie zaobserwowałem dziwnego zachowania ryb, z wyjątkiem tego że gdy wpuściłem glonojada, reszta ryb stroniła od niego jak by sie go bały, ale czy to ma coś do rzeczy?
Ja nie widze powodu dlaczego padły.Nie wiem jakie gatunki ryb Ci padły,nie wiem jak transportowałeś glonojada,może padł bo dostał szoku,zmiana temperatury wody itd.Jakaś przyczyna musiała byc,choroba wykończyła by z czasem ....nie wiem jak Ci pomóc..
mam tam trzy skalary, dwa sumiki rekinie, jeden tem samej rasy co zdechł glonojad trochę mniejszy ok 20 cm i dwa dania- są to rybki które nadal żyją.Te które zdechły to 4 mieczyki i 5 neonków i dwie sztuki rybek jeszcze, dokładnie nie powiem zapomniałem gatunku ale też to były niewielkie rybki
moze byc tak ze skalary szykuja sie do tarla mialem kiedys akwarium i tak wlasnie sie dzialo zaczely mi wybijac inne rybki ale ten glonojad powinie im sie oprzec chociaz kto wie jesli skalar duzy to moze dal mu rade chociaz watpie
mam tam trzy skalary, dwa sumiki rekinie, jeden tem samej rasy co zdechł glonojad trochę mniejszy ok 20 cm i dwa dania- są to rybki które nadal żyją.
Te które zdechły to 4 mieczyki i 5 neonków i dwie sztuki rybek jeszcze, dokładnie nie powiem zapomniałem gatunku ale też to były niewielkie rybki
Moim zdaniem to trochę zadużo tych rybek w tym akwa. Dziwne, że skalary wcześniej nie wykończyły neonków.
Powodem śnięcia glonojada i reszty mogły być braki O2 w wodzie. W jakim miejscu masz ustawone akwarium w pokoju? Jaki masz filtr? JAk napowietrzasz? Jak często podmieniasz wodę i ile? Czy stosujesz jakąś chemię? Jakie masz oświetlenie i jak długo działa w ciągu dnia? Czy dużo masz roślin?
Piszesz, że w takich warunkach trzymasz ryby od prawie roku. Czyli w wakacje ich nie miałeś?
Czy wpuszczając glonka przyzwyczaiłeś go najpierw do temperatury, a później do parametrów wody?
Wydaje mi się ze to przerybienie w akwa tak działa na ryby. Druga moja hipoteza to reakcja zbrojnika na przenosiny. w końcu 30cm to długość dorosłego osobnika, a mała przestrzeń w szkolnym akwa i złe warunki mogly w połączeniu z nagłą zmiana środowiska wywołać jakiś wstrząs u ryby ze skutkiem śmiertelnym
wiesz co z doswiadczenia wiem ze ta rybka do akwarium tych gabarytów jest troszkę za duza a tak na marginesie to jakie tam rybki hodujesz ?.. a skoro juz nie ma tego glonojada to ja myśle ze nic złego sie juz nie stanie podmianka wody powinna wystarczyć :)))
na 200% glonojad przywlukł wirusa a ty miasłeś kiepskie parametry wody,trochę to dziwne że glonojad ci padł bo to dość wytrzymała ryba i baniak 80 cm mu nie był za mały.glonojad jest jak karaś zaszkodzić mu może tylko bardzo zimna woda
Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
Czy rybki mają jakieś plamy ,pleśniawki czy jakiekolwiek objawy?Czy zauważyłeś że jakoś "inaczej" pływają?
Zalałeś chlorowaną? Grzałka chodzi? Filtr? Pompka?
Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
30 cm glonojada wsadziłeś do niewiele większego akwarium od niego samego? Może stres go wykończył i brak tlenu.
Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
30 cm glonojada wsadziłeś do niewiele większego akwarium od niego samego? Może stres go wykończył i brak tlenu.
kolego, w szkole miał akwarium na 20l to może w moim 112l było mu lepiej, nieprawdaż?Witam ! Tu raczej o jakiejś przyniesionej chorobie z glonojadem raczej niema mowy , za szybko pozdychały , ja osobiście bym stawiał na brak tlenu , jak by nie patrząc to kawał rybki a akwarium niezbyt duże .
wszystko w akwarium pracuje normalnie, pompka, filtr, grzałka, woda taka jaka była z rybkami
Witam, ostatnio do mojego akwarium 112l przyniosłem ze szkoły na wakacje glonojada ok 30 cm aby go przetrzymać przez okres przerwy letniej. Na drugi dzień znalazłem go martwego, w tym samym dniu pozdychało mi też wiekszosc małych rybek, jak narazie duże jeszcze się trzymają, wymieniłem do połowy wodę ale nie wiem czy to cos da, nie wiem co się dzieję. Prosze o pomoc.Maciej
30 cm glonojada wsadziłeś do niewiele większego akwarium od niego samego? Może stres go wykończył i brak tlenu.
kolego, w szkole miał akwarium na 20l to może w moim 112l było mu lepiej, nieprawdaż?20 litrów ? taki glonojad ! no to pogratulować szkole !
dobrze, ale w szkole był w akwarium 20l przez parę miesięcy więc wykluczam brak tlenu
no niestety, pewnie bym własnie go nie brał ale żal mi sie go zrobiło patrzac jak sie dusi w takim małym akwarium
Czy zdechły wszystkie rybki czy tylko część?
jak narazie zdechły małe, te duże jeszcze się trzymają, nie wiem jak będzie jutro
kolego, w szkole miał akwarium na 20l to może w moim 112l było mu lepiej, nieprawdaż?
Nie ogłaszaj tego publicznie że szkoła trzymała go w 20l akwa. Albo sobie jaja robisz. To jest znęcanie się nad zwierzętami, i na to jest paragraf. TVN juz raz nie dawno wyemitowała reportaż o szkole która w drastycznych warunkach trzymała płazy, gady i ryby. Może to o Twojej szkole?
Co do jego zgonu i innych ryb, za mało informacji, co do temperatury, transportu ryby, tlenu w wodzie, składu chemicznego wody, filtracji itp.
Przyczyn może byc cała masa,ale za mało wiadomo z twojego opisu co i jak żeby jakis wnioski wyciągac.Wygląda że ,albo wlałeś z glonojadem jakieś dziadostwo,albo brak natlenienia i wysoka tempratura w akwarium.
Szlag mnie trafi z tym cytowaniem. Może ktoś mnie oświeci co robię źle.
klikam cytuj, potem raz spacja i wychodzi kaszana :-(
myślę że brak natlenienia i wysoką temperature możemy wykluczyć ponieważ była niezmienna, a trzymam w takich warunkach rybki od prawie roku a dopiero po incydencie z glonojadem zaczęły sie dziać takie rzeczy
Czym karmisz rybki,czy nie wprowadziłeś jakiegoś pokarmu z niepewnego źródła? Czy ryby zachowują się inaczej niż zwykle?
rybki karmiłem i karmię pokarmem z firmy tropical ichtio-vit dla wszystkich ryb akwariowych, powtarzam, żadne zmiany nie zaszły w pokarmie, temperaturze itp.
kolego, w szkole miał akwarium na 20l to może w moim 112l było mu lepiej, nieprawdaż?
To jakie wymiary miało to akwarium w szkole?
nie wiem przyjacielu jakie wymiary nie mierzyłem go, wiem tylko że miało 20l a ten biedy glonojad praktycznie leżąc na dnie głowę miał przy jednym boku akwarium a ogon po prezciwnym boku, tego glonojada do szkoły za punkty przyniosło jakies dziecko, często przynosilismy rybki ale bez przesady, nauczycielka sie zgodziła, niepotrzebnie.
Bo z moich skromnych obliczeń wynika, że akwarium o wymiarach 30x30x30 w którym mieściłby się na styk nie mówiąc o pływaniu ma litrów 27. To może trzeba było go włożyć do puszki po konserwie? Coś kolego ściemniasz. A skoro ściemniasz to jak mamy Ci pomóc?
Wydaje mi się ,że wpuściłeś ryby do wody o innych parametrach -trzeba było zmierzyć w akwa w szkole głownie pH i twardość .Twardość wody to pół biedy natomiast dla rybek najgorsze są właśnie wahania pH.
A to rozumiem, że była tam tymczasowo? Moja diagnoza jest taka. Glonojad źle zniósł transport a przy tym nabawił się pleśniawki (to zdarza się dość często gdy ryby wyjmuje się z wody lub transportuje). Efektem stresu jaki przeżył było to, że zdechł natomiast inne rybki zarażone chorobą także powoli zaczęły padać. Wymień wodę, rybki wyłów do odrębnego pojemnika (inkubatora) tam podaj lek i czekaj aż wyzdrowieją. Do akwarium zaś kub rybki ze sklepu zoologicznego.
Nonda mało prawdopodobne aby ryby zarażone pleśniawką od glonojada zdechły na drugi dzień.Pytałem już dwukrotnie autora tematu o zachowanie rybek i o to czy mają jakieś objawy ale odpowiedzi się nie doczekałem.
Pozdrawiam
Trygław
Założyciel tematu twierdzi że wszystko było ok,woda natleniona,zero zanieczyszczeń,wszystko cacy....a ryby padły na drugi dzień.....myśle że nie znamy szczegułów i gdzieś tam są rozbieżności.
gdybym znał szczegóły to bym napisał, napisałem tyle ile wiem, nie zaobserwowałem dziwnego zachowania ryb, z wyjątkiem tego że gdy wpuściłem glonojada, reszta ryb stroniła od niego jak by sie go bały, ale czy to ma coś do rzeczy?
Ja nie widze powodu dlaczego padły.Nie wiem jakie gatunki ryb Ci padły,nie wiem jak transportowałeś glonojada,może padł bo dostał szoku,zmiana temperatury wody itd.Jakaś przyczyna musiała byc,choroba wykończyła by z czasem ....nie wiem jak Ci pomóc..
A co tam masz w tym swoim 112l?
mam tam trzy skalary, dwa sumiki rekinie, jeden tem samej rasy co zdechł glonojad trochę mniejszy ok 20 cm i dwa dania- są to rybki które nadal żyją.Te które zdechły to 4 mieczyki i 5 neonków i dwie sztuki rybek jeszcze, dokładnie nie powiem zapomniałem gatunku ale też to były niewielkie rybki
moze byc tak ze skalary szykuja sie do tarla mialem kiedys akwarium i tak wlasnie sie dzialo zaczely mi wybijac inne rybki ale ten glonojad powinie im sie oprzec chociaz kto wie jesli skalar duzy to moze dal mu rade chociaz watpie
mam tam trzy skalary, dwa sumiki rekinie, jeden tem samej rasy co zdechł glonojad trochę mniejszy ok 20 cm i dwa dania- są to rybki które nadal żyją. Te które zdechły to 4 mieczyki i 5 neonków i dwie sztuki rybek jeszcze, dokładnie nie powiem zapomniałem gatunku ale też to były niewielkie rybki
Moim zdaniem to trochę zadużo tych rybek w tym akwa. Dziwne, że skalary wcześniej nie wykończyły neonków.
Powodem śnięcia glonojada i reszty mogły być braki O2 w wodzie. W jakim miejscu masz ustawone akwarium w pokoju? Jaki masz filtr? JAk napowietrzasz? Jak często podmieniasz wodę i ile? Czy stosujesz jakąś chemię? Jakie masz oświetlenie i jak długo działa w ciągu dnia? Czy dużo masz roślin?
Piszesz, że w takich warunkach trzymasz ryby od prawie roku. Czyli w wakacje ich nie miałeś?
Czy wpuszczając glonka przyzwyczaiłeś go najpierw do temperatury, a później do parametrów wody?
Wydaje mi się ze to przerybienie w akwa tak działa na ryby. Druga moja hipoteza to reakcja zbrojnika na przenosiny. w końcu 30cm to długość dorosłego osobnika, a mała przestrzeń w szkolnym akwa i złe warunki mogly w połączeniu z nagłą zmiana środowiska wywołać jakiś wstrząs u ryby ze skutkiem śmiertelnym
wiesz co z doswiadczenia wiem ze ta rybka do akwarium tych gabarytów jest troszkę za duza a tak na marginesie to jakie tam rybki hodujesz ?.. a skoro juz nie ma tego glonojada to ja myśle ze nic złego sie juz nie stanie podmianka wody powinna wystarczyć :)))
na 200% glonojad przywlukł wirusa a ty miasłeś kiepskie parametry wody,trochę to dziwne że glonojad ci padł bo to dość wytrzymała ryba i baniak 80 cm mu nie był za mały.glonojad jest jak karaś zaszkodzić mu może tylko bardzo zimna woda