Powinieneś zrobić wywiad wśród znajomych, lub miejscowych, czy ktoś już tam łowił i na co, no i jakie ryby. Jeśli ryby tam są przyzwyczajone do kulek to można nęcić. Jeśli nie, to zawsze możesz zaryzykować, może akurat coś złowisz. Zawsze istnieje element ryzyka, jak to w wędkarstwie :) Pozdrawiam!
Na Twoim miejscu przeprowadziłbym śledztwo - czy nęcili, a jak tak to jakimi kulkami :p Jeżeli kilku wędkarzy nęci sobie karpia i karmi go kulkami to niewykluczone, że taki karp zainteresuje się i Twoją kulką :p Jeżeli już nęcę kulkami to używam nici pva i procy. Z zestawem leci mniej więcej 10 kulek + 1 na włosie, a później sobie strzelam z procy raz na jakiś czas :p
Ciasta z pelletu na sprężynie do metody nie używam bo to wyższy stopień wtajemniczenia, ale spokojnie :p
Wiedzieć to może i wiem to co trzeba, ale teoria od praktyki różni się bardzo. W sumie to boli mnie kwestia przyszykowania pelletu, tak aby wyszło z niego "ciasto" na "metodową" sprężynę, będę musiał popróbować, upaćkać kuchnie i zmarnować trochę pelletu, ale dam radę :p A i tak na razie na karpia rzadko poluję :p
Pozdrawiam :)
paweł szewc podawał sposób na pastę z granulatu,myślę,że z peletu też wyjdzie.zalej pelet gorącą wodą,rozmięknie i możesz robić z niego ciasto.ilość wody trzeba wybadać.lepiej mniej i potem dolać.
w orginale do wody dodawał kozieradkę(kupisz w sklepie wędkarskim) i mielone wędzone szprotki.łowiłem na to =miałem dwa karpie
Sykowanie peletu nie ma wiele wspólnego z upaćkaniem całej kuchni :).
Spines w zasadzie wyczerpał temat odnośnie peletu, ja robie to tak zalewam pelet przegotowaną gorąca wodą tzn niech chwile w czajniku postoi nie zalewaj tak od razu, robie to w kubełku z przykrywka moze byc rozne po farbie, marmoladzie itp oczywiscie umyte :)
A wiec zalewam tak żeby zalało mniej więcej mój pelet i przykrywam pokrywką, co jakiś czas zagladam ponieważ pelet wchłania w siebie wode i delikatnie dolewam żeby nie przesadzić lepiej częściej niż pozniej wszystko wyrzucić go kosza.
Trzymam to minimum około 12godzin otwieram i gniote z tego ciasto takie nie a miekie nie za twarde. Nad woda przegniatam je jeszcze raz z nasionami kukurydzy peletem zanetowym itp.
Witam. Ja na twoim miejscu uzylbym necenia punktowego znaczy worki lub siaki PVA. Najlepiej jednak zasiegnoc jezyka od miejscowych czasem necienie chociazby przez weekend daje niezle rezultaty co widac w mojej galeri :)
Ja zamiast sprężyny polecałbym ci tzw. metodę. zasada ta sama co w sprężynie ale możesz nałożyć i zapodać więcej zanęty i nie musisz rozmaczać peletu. Możesz dodać do zwykłej sypkiej, karpiowej zanęty nie moczony ale drobny 6mm lub 8 mm tyle tylko, że musisz dodać jeszcze klej żeby skleić zanętę. Dodatkowo możesz jeszcze wtedy dodać różnego rodzaju ziarna łącznie z konopiami a w zanętę ukryć hak z wystającą tylko przynętą.
pisząc -"sprężyna" mam na myśli metodę.w sumie to tylko kwestia nazwy-zasada dokładnie ta sama.sprężyny używało się od dawna,a ostatnio z angielskiego zwana jest metodą:)
pozd
Mam pytanie dotyczace nęcenia kulkami proteinowymi,czy w ogóle jest sens nimi nęcić jadąc na rybki na 12do16 godzin nie bardzo znając łowiska
Powinieneś zrobić wywiad wśród znajomych, lub miejscowych, czy ktoś już tam łowił i na co, no i jakie ryby. Jeśli ryby tam są przyzwyczajone do kulek to można nęcić. Jeśli nie, to zawsze możesz zaryzykować, może akurat coś złowisz. Zawsze istnieje element ryzyka, jak to w wędkarstwie :) Pozdrawiam!
Na Twoim miejscu przeprowadziłbym śledztwo - czy nęcili, a jak tak to jakimi kulkami :p Jeżeli kilku wędkarzy nęci sobie karpia i karmi go kulkami to niewykluczone, że taki karp zainteresuje się i Twoją kulką :p Jeżeli już nęcę kulkami to używam nici pva i procy. Z zestawem leci mniej więcej 10 kulek + 1 na włosie, a później sobie strzelam z procy raz na jakiś czas :p Ciasta z pelletu na sprężynie do metody nie używam bo to wyższy stopień wtajemniczenia, ale spokojnie :p
Pisaq, a czego nie wiesz odnośnie metody?pozdrawiam
Wiedzieć to może i wiem to co trzeba, ale teoria od praktyki różni się bardzo. W sumie to boli mnie kwestia przyszykowania pelletu, tak aby wyszło z niego "ciasto" na "metodową" sprężynę, będę musiał popróbować, upaćkać kuchnie i zmarnować trochę pelletu, ale dam radę :p A i tak na razie na karpia rzadko poluję :p Pozdrawiam :)
paweł szewc podawał sposób na pastę z granulatu,myślę,że z peletu też wyjdzie.zalej pelet gorącą wodą,rozmięknie i możesz robić z niego ciasto.ilość wody trzeba wybadać.lepiej mniej i potem dolać. w orginale do wody dodawał kozieradkę(kupisz w sklepie wędkarskim) i mielone wędzone szprotki.łowiłem na to =miałem dwa karpie
Sykowanie peletu nie ma wiele wspólnego z upaćkaniem całej kuchni :). Spines w zasadzie wyczerpał temat odnośnie peletu, ja robie to tak zalewam pelet przegotowaną gorąca wodą tzn niech chwile w czajniku postoi nie zalewaj tak od razu, robie to w kubełku z przykrywka moze byc rozne po farbie, marmoladzie itp oczywiscie umyte :) A wiec zalewam tak żeby zalało mniej więcej mój pelet i przykrywam pokrywką, co jakiś czas zagladam ponieważ pelet wchłania w siebie wode i delikatnie dolewam żeby nie przesadzić lepiej częściej niż pozniej wszystko wyrzucić go kosza. Trzymam to minimum około 12godzin otwieram i gniote z tego ciasto takie nie a miekie nie za twarde. Nad woda przegniatam je jeszcze raz z nasionami kukurydzy peletem zanetowym itp.
Witam.
Ja na twoim miejscu uzylbym necenia punktowego znaczy worki lub siaki PVA.
Najlepiej jednak zasiegnoc jezyka od miejscowych czasem necienie chociazby przez weekend daje niezle rezultaty co widac w mojej galeri :)
Dzieki panowie za rady na pewno z nich skorzystam ;))
Ja zamiast sprężyny polecałbym ci tzw. metodę. zasada ta sama co w sprężynie ale możesz nałożyć i zapodać więcej zanęty i nie musisz rozmaczać peletu. Możesz dodać do zwykłej sypkiej, karpiowej zanęty nie moczony ale drobny 6mm lub 8 mm tyle tylko, że musisz dodać jeszcze klej żeby skleić zanętę. Dodatkowo możesz jeszcze wtedy dodać różnego rodzaju ziarna łącznie z konopiami a w zanętę ukryć hak z wystającą tylko przynętą.
pisząc -"sprężyna" mam na myśli metodę.w sumie to tylko kwestia nazwy-zasada dokładnie ta sama.sprężyny używało się od dawna,a ostatnio z angielskiego zwana jest metodą:) pozd