Zakupiłem dzisiaj kilka słoiczków kulek proteinowych (ochotka, krab itp.) i moje pytanie brzmi jak teraz je przechować bo na miśki wybieram się około 20 marca, a coraz cieplej się robi więc nie chciałbym aby mi te kulasy się zmarnowały...czy za każdym razem trzeba zamrażać czy jest jakiś inny sposób na kilkutygodniowe, a nawet kilkumiesięczne przechowywanie (wyjazdy co tydzień jednodniowe zasiadki)
Witam - jesli je kupiłeś w sklepie to one już są w sobie konserwowane tak że jeśli są w słoiku to nie musisz nic robic napewno sie nie zepsują,musza byc tylko dobrze zamkniete.Pozdro
Suszenie kulek
Proces suszenia kulek proteinowych jest bardzo prosty, pod warunkiem, że
będziemy przestrzegać kilku istotnych zasad. Najważniejszą sprawą jest
zapewnienie kulkom optymalnych warunków podczas suszenia. Najlepszym
sposobem jest wysypanie kulek zaraz po ugotowaniu na duże sito lub
włożenie ich do worka uszytego z siateczki o dużych oczkach (wystarczy
worek zrobiony ze starej firany lub worek karpiowy) i pozostawienie ich w
przewiewnym miejscu. Worek z kulkami najlepiej powiesić na balkonie
lub, jeśli jesteśmy nad wodą na najbliższym drzewie. Do suszenia używam
również maty karpiowej, która świetnie się do tego nadaje, zwłaszcza,
jeśli jesteśmy na zasiadce. Możemy również suszyć kulki wysypując je na
ręcznik lub ściereczkę. Tutaj jednak trzeba bardzo uważać, ponieważ
ręcznik zatrzymuje wilgoć i kulki mogą nam pleśnieć. Aby tak się nie
stało wystarczy przynajmniej raz na dobę (lub częściej) zmienić ręcznik
na suchy. Należy również pamiętać, aby nasze kulki suszyć w cieniu i nie
wystawiać bezpośrednio na słońce, ponieważ kulki mogą nam popękać.
Najlepiej jest suszyć kulki w temperaturze pokojowej i w pomieszczeniach
z małą wilgotnością powietrza. Po wieloletnich doświadczeniach z
kulkami, uważam, że najlepsze warunki są podczas trwania sezonu
grzewczego, bo to właśnie wówczas mamy ciepłe i dość suche mieszkanie.
Dlatego moją największą ilość kulek zawsze robię podczas zimy, czyli
wtedy, kiedy są optymalne warunki.
Długość suszenia kulek powinna wynosić minimum 5 dni, ale ja dla
pewności zawsze suszę kulki przez tydzień, dzięki czemu jestem pewien,
że podczas ich składowania nie zaczną się psuć. Również bardzo ważna
jest sprawa przechowywania kulek. Najlepiej po tygodniowym suszeniu
włożyć kulki do kartonowych pudełek (sam używam pudełek po butach) i
schować je np. do szafki. W takiej postaci kulki można przechowywać
nieskończenie długo, pod warunkiem, że nie dostanie się do nich wilgoć.
Wysuszone kulki bardzo dobrze wchłaniają aromaty (takie kulki najlepiej
przed nęceniem skropić aromatem i pozostawić na ok.3 godziny w szczelnym
zamknięciu), a w wodzie podczas procesu pęcznienia również dobrze je
oddają, co zwiększa siłę wabienia karpi. Gorzej ma się sprawa nęcenia,
ponieważ kulki pozbawione wilgoci nie polecą nam tak daleko jak świeże,
dlatego polecam je miłośnikom wywożenia zanęty. Takie kulki świetnie
nadają się do nęcenia na mulistym dnie, bo dzięki małemu ciężarowi,
swobodnie osiadają na mule nie zapadając się w nim. Jeśli chodzi o
skuteczność to nie ustępują innym kulkom, a wręcz przeciwnie czasem są
znacznie lepsze.
Dodatki do kulek
Wszelkie dodatki do kulek mają swoich stałych zwolenników, ale i również
przeciwników. Jedni sądzą, że takie substancje są zupełnie
niepotrzebne, a inni wręcz nie wyobrażają sobie kulek bez tych
dopalaczy. Natomiast sam uważam, że należy je stosować, choć
niekoniecznie muszą to być specjalistyczne dodatki firm karpiowych. Mogą
to być wszelkie przyprawy, jakie znamy z naszej codziennej kuchni
domowej, które poprawiają smak naszych potraw. Wystarczy tylko zajrzeć
do własnej kuchni, aby stwierdzić, że takich dodatków mamy całe mnóstwo.
Jest ich tak wiele, że możemy bez problemu doprawić wszystkie nasze
mieszanki bazowe, tworząc przy tym wszelkie smaki. Nasze kulki w
zależności od upodobań karpi mogą być słodkie, słone, ostre lub nawet
mieszane np. słono-ostre itp. Kombinacji jest tak wiele ile mamy tylko
wyobraźni (i przypraw w kuchni), ale trzeba z tym uważać żeby nie
przesadzić, bo lepiej jest kulki mniej doprawić niż za mocno.
Najpopularniejszymi dodatkami będą przede wszystkim słodziki zwłaszcza
te w tabletkach (wystarczy je tylko zmielić) oraz glukoza czy cukier
puder. Na uwagę zasługuje również sól spożywcza oraz pieprz, ale nie
tylko czarny, ale również biały i czerwony. Polecić mogę jeszcze chili
czy wszelkie odmiany papryki (słodka,ostra), gałkę muszkatołową oraz
cynamon.
Z gotowych przypraw szczególną uwagę należy zwrócić na magii, a także na
wegetę czy kucharka itp. Jeśli chodzi o ziołowe dodatki w postaci
nasion czy ziół to należy tu wymienić kminek, oregano, kolendrę, a
przede wszystkim nasiona anyżu. Szczególnie polecam anyż, który jest
środkiem przyspieszającym trawienie, a także intensywnym aromatem, który
dobrze sprawdza się w zanieczyszczonych wodach. Anyż możemy kupić w
sklepach zielarskich w postaci nasion, które przed dodaniem do mieszanki
należy drobno zmielić. Takich ziołowych dodatków jest naprawdę bardzo
dużo, dlatego szukając jakiegokolwiek nowego zioła zwracam uwagę przede
wszystkim na jego właściwości, czyli intensywność aromatu oraz czy
przyspiesza trawienie. Jeśli spełnia te dwa warunki jest godny mojego
zainteresowania. Dodatki ziołowe są poza tym w stu procentach naturalne,
co zdecydowanie przemawia za ich stosowaniem w pierwszej kolejności.
Cześć Twój geniusz jest niewyobrażalny. Chłopie natychmiast pisz do Pawła Szewca i wyspowiadaj się, że wkleiłeś wszystko jak leci: http://www.carpplanet.eu/news.php?readmore=45 Janusz JKarp PS Wyszukanie zajęło 30 sekund !!!!!!!!!!!!!
Ja zauważyłem, że moje kulki zakupione rok temu zmniejszyły się nieznacznie, przechowywane były w oryginalnym słoiczku. Myślę że warto zadbać by kulki były przechowywane w suchym i chłodnym miejscu (tak jak zazwyczaj jest napisane na wszelkiego rodzaju artykułach żywnościowych). Moje truskawkowe kulki TRAPERa skurczyły się prawdopodobnie od nadmiaru wilgoci (zapomniałem je zabrać z garażu) ale nie ma na nich śladu pleśni czy zmiany intensywności zapachu. Co do kulkek wyrabianych domowym sposobem to według mnie jeśli nie dodało się do nich konserwantów to może pojawić się na nich pleśń (warto zadbać o dokładne wysuszenie ich i przechowywanie w suchym i ciepłym miejscu).
Zakupiłem dzisiaj kilka słoiczków kulek proteinowych (ochotka, krab itp.) i moje pytanie brzmi jak teraz je przechować bo na miśki wybieram się około 20 marca, a coraz cieplej się robi więc nie chciałbym aby mi te kulasy się zmarnowały...czy za każdym razem trzeba zamrażać czy jest jakiś inny sposób na kilkutygodniowe, a nawet kilkumiesięczne przechowywanie (wyjazdy co tydzień jednodniowe zasiadki)
z góry dzieki za odpowiedzi
Stawiasz słoiczek na półkę(może być w pokoju) i niech sobie stoją .Kulki firmowe mają w sobie tyle konserwantów że i kilka miesięcy można je przechowywać.Ja mam jeszcze ze 3 kilo z tamtego roku.Przechowuje je na półce w piwnicy.
Kulki proteinowe w słoiku- haczykowe można przechowywać przez bardzo długi okres czasu, ważne aby były dobrze zakręcone. Kulki zanętowe proteinowe-sprzedawane w woreczkach w większych ilościach można zabezpieczyć takim klipsem lub przetrzymywać w specjalnych pojemnikach- pokrowcach. Ja osobiście nie rozdzielam kulek na zanętówki i haczykówki, kupuje zawsze te w paczkach 1kg lub więcej.
witajcie
Zakupiłem dzisiaj kilka słoiczków kulek proteinowych (ochotka, krab itp.) i moje pytanie brzmi jak teraz je przechować bo na miśki wybieram się około 20 marca, a coraz cieplej się robi więc nie chciałbym aby mi te kulasy się zmarnowały...czy za każdym razem trzeba zamrażać czy jest jakiś inny sposób na kilkutygodniowe, a nawet kilkumiesięczne przechowywanie (wyjazdy co tydzień jednodniowe zasiadki)
z góry dzieki za odpowiedzi
Witam - jesli je kupiłeś w sklepie to one już są w sobie konserwowane tak że jeśli są w słoiku to nie musisz nic robic napewno sie nie zepsują,musza byc tylko dobrze zamkniete.Pozdro
Suszenie kulek
Proces suszenia kulek proteinowych jest bardzo prosty, pod warunkiem, że będziemy przestrzegać kilku istotnych zasad. Najważniejszą sprawą jest zapewnienie kulkom optymalnych warunków podczas suszenia. Najlepszym sposobem jest wysypanie kulek zaraz po ugotowaniu na duże sito lub włożenie ich do worka uszytego z siateczki o dużych oczkach (wystarczy worek zrobiony ze starej firany lub worek karpiowy) i pozostawienie ich w przewiewnym miejscu. Worek z kulkami najlepiej powiesić na balkonie lub, jeśli jesteśmy nad wodą na najbliższym drzewie. Do suszenia używam również maty karpiowej, która świetnie się do tego nadaje, zwłaszcza, jeśli jesteśmy na zasiadce. Możemy również suszyć kulki wysypując je na ręcznik lub ściereczkę. Tutaj jednak trzeba bardzo uważać, ponieważ ręcznik zatrzymuje wilgoć i kulki mogą nam pleśnieć. Aby tak się nie stało wystarczy przynajmniej raz na dobę (lub częściej) zmienić ręcznik na suchy. Należy również pamiętać, aby nasze kulki suszyć w cieniu i nie wystawiać bezpośrednio na słońce, ponieważ kulki mogą nam popękać. Najlepiej jest suszyć kulki w temperaturze pokojowej i w pomieszczeniach z małą wilgotnością powietrza. Po wieloletnich doświadczeniach z kulkami, uważam, że najlepsze warunki są podczas trwania sezonu grzewczego, bo to właśnie wówczas mamy ciepłe i dość suche mieszkanie. Dlatego moją największą ilość kulek zawsze robię podczas zimy, czyli wtedy, kiedy są optymalne warunki.
Długość suszenia kulek powinna wynosić minimum 5 dni, ale ja dla pewności zawsze suszę kulki przez tydzień, dzięki czemu jestem pewien, że podczas ich składowania nie zaczną się psuć. Również bardzo ważna jest sprawa przechowywania kulek. Najlepiej po tygodniowym suszeniu włożyć kulki do kartonowych pudełek (sam używam pudełek po butach) i schować je np. do szafki. W takiej postaci kulki można przechowywać nieskończenie długo, pod warunkiem, że nie dostanie się do nich wilgoć.
Wysuszone kulki bardzo dobrze wchłaniają aromaty (takie kulki najlepiej przed nęceniem skropić aromatem i pozostawić na ok.3 godziny w szczelnym zamknięciu), a w wodzie podczas procesu pęcznienia również dobrze je oddają, co zwiększa siłę wabienia karpi. Gorzej ma się sprawa nęcenia, ponieważ kulki pozbawione wilgoci nie polecą nam tak daleko jak świeże, dlatego polecam je miłośnikom wywożenia zanęty. Takie kulki świetnie nadają się do nęcenia na mulistym dnie, bo dzięki małemu ciężarowi, swobodnie osiadają na mule nie zapadając się w nim. Jeśli chodzi o skuteczność to nie ustępują innym kulkom, a wręcz przeciwnie czasem są znacznie lepsze.
Dodatki do kulek
Wszelkie dodatki do kulek mają swoich stałych zwolenników, ale i również przeciwników. Jedni sądzą, że takie substancje są zupełnie niepotrzebne, a inni wręcz nie wyobrażają sobie kulek bez tych dopalaczy. Natomiast sam uważam, że należy je stosować, choć niekoniecznie muszą to być specjalistyczne dodatki firm karpiowych. Mogą to być wszelkie przyprawy, jakie znamy z naszej codziennej kuchni domowej, które poprawiają smak naszych potraw. Wystarczy tylko zajrzeć do własnej kuchni, aby stwierdzić, że takich dodatków mamy całe mnóstwo. Jest ich tak wiele, że możemy bez problemu doprawić wszystkie nasze mieszanki bazowe, tworząc przy tym wszelkie smaki. Nasze kulki w zależności od upodobań karpi mogą być słodkie, słone, ostre lub nawet mieszane np. słono-ostre itp. Kombinacji jest tak wiele ile mamy tylko wyobraźni (i przypraw w kuchni), ale trzeba z tym uważać żeby nie przesadzić, bo lepiej jest kulki mniej doprawić niż za mocno. Najpopularniejszymi dodatkami będą przede wszystkim słodziki zwłaszcza te w tabletkach (wystarczy je tylko zmielić) oraz glukoza czy cukier puder. Na uwagę zasługuje również sól spożywcza oraz pieprz, ale nie tylko czarny, ale również biały i czerwony. Polecić mogę jeszcze chili czy wszelkie odmiany papryki (słodka,ostra), gałkę muszkatołową oraz cynamon.
Z gotowych przypraw szczególną uwagę należy zwrócić na magii, a także na wegetę czy kucharka itp. Jeśli chodzi o ziołowe dodatki w postaci nasion czy ziół to należy tu wymienić kminek, oregano, kolendrę, a przede wszystkim nasiona anyżu. Szczególnie polecam anyż, który jest środkiem przyspieszającym trawienie, a także intensywnym aromatem, który dobrze sprawdza się w zanieczyszczonych wodach. Anyż możemy kupić w sklepach zielarskich w postaci nasion, które przed dodaniem do mieszanki należy drobno zmielić. Takich ziołowych dodatków jest naprawdę bardzo dużo, dlatego szukając jakiegokolwiek nowego zioła zwracam uwagę przede wszystkim na jego właściwości, czyli intensywność aromatu oraz czy przyspiesza trawienie. Jeśli spełnia te dwa warunki jest godny mojego zainteresowania. Dodatki ziołowe są poza tym w stu procentach naturalne, co zdecydowanie przemawia za ich stosowaniem w pierwszej kolejności.
Cześć
Twój geniusz jest niewyobrażalny.
Chłopie natychmiast pisz do Pawła Szewca i wyspowiadaj się, że wkleiłeś wszystko jak leci:
http://www.carpplanet.eu/news.php?readmore=45
Janusz JKarp
PS
Wyszukanie zajęło 30 sekund !!!!!!!!!!!!!
Skasowałem post kol ..bykus1 ponieważ został wklejony tu artykuł o kulkach i suszeniu bez zezwolenia.
Panie bykus1 jeżeli chcemy pomóc w temacie wklejamy link do materiału, chyba, że oczarujesz nas własnym zdaniem.
LLINK
http://www.carpplanet.eu/news.php?readmore=45
Ja zauważyłem, że moje kulki zakupione rok temu zmniejszyły się nieznacznie, przechowywane były w oryginalnym słoiczku. Myślę że warto zadbać by kulki były przechowywane w suchym i chłodnym miejscu (tak jak zazwyczaj jest napisane na wszelkiego rodzaju artykułach żywnościowych). Moje truskawkowe kulki TRAPERa skurczyły się prawdopodobnie od nadmiaru wilgoci (zapomniałem je zabrać z garażu) ale nie ma na nich śladu pleśni czy zmiany intensywności zapachu.
Co do kulkek wyrabianych domowym sposobem to według mnie jeśli nie dodało się do nich konserwantów to może pojawić się na nich pleśń (warto zadbać o dokładne wysuszenie ich i przechowywanie w suchym i ciepłym miejscu).
witajcie
Zakupiłem dzisiaj kilka słoiczków kulek proteinowych (ochotka, krab itp.) i moje pytanie brzmi jak teraz je przechować bo na miśki wybieram się około 20 marca, a coraz cieplej się robi więc nie chciałbym aby mi te kulasy się zmarnowały...czy za każdym razem trzeba zamrażać czy jest jakiś inny sposób na kilkutygodniowe, a nawet kilkumiesięczne przechowywanie (wyjazdy co tydzień jednodniowe zasiadki)
z góry dzieki za odpowiedzi
Stawiasz słoiczek na półkę(może być w pokoju) i niech sobie stoją .Kulki firmowe mają w sobie tyle konserwantów że i kilka miesięcy można je przechowywać.Ja mam jeszcze ze 3 kilo z tamtego roku.Przechowuje je na półce w piwnicy.
Kulki proteinowe w słoiku- haczykowe można przechowywać przez bardzo długi okres czasu, ważne aby były dobrze zakręcone. Kulki zanętowe proteinowe-sprzedawane w woreczkach w większych ilościach można zabezpieczyć takim klipsem lub przetrzymywać w specjalnych pojemnikach- pokrowcach. Ja osobiście nie rozdzielam kulek na zanętówki i haczykówki, kupuje zawsze te w paczkach 1kg lub więcej.