Przechowywanie robaków ... wiadomo lodówka i niespokojna żona ;)
Mam jednak pytanie co do pudełek. Zakupiłem takie do przechowywania żywności, robaki chcę przechowywać przez tydzień lub dwa. Czy należy wywiercić malutkie otwory dla czerwonych i dla białych robaków? Po jakim czasie zginą w hermetycznym pudełku?
hermetycznym? nie warto. Krótko pociągną. Co do pytania z tematu. W WŚ był artykuł. Najlepsza będzie lodówka turystyczna... ale kto by kupował lodówkę żeby robaki wozić? ja NIE! Był tam też moim zdaniem fajny przykład. Bierzesz bawełniany woreczek, napychasz do środka:a)trawyb)ziemii to trzymasz w cieniu trzymać. Wtedy pociągną trochę... tydzień da powinny być ok, tylko ich nie ugotuj na słońcu!
białych na pewno bym nie trzymał 2 tygodnie w lodówce czy pudełko będzie miało otworki czy nie przewiduje w 90% że i tak się kokony zrobią , mi nieraz po 3/4 dniach już niektóre brązowiały nie wiem jak czerwone czy dadzą rade ale prawdopodobnie z nich to się flaczki zrobią. Polecam kupować zawszę świeże robaczki dzień, dwa przed wyjazdem, robaki są tanie nie opłaca ich się przechowywać tyle czasu po 2 nie ma to jak coś świeżego :) Dodam że dobrze jest białe albo pinkę przed wyjazdem, na 1 noc , przesiać z trocinek i wsypać trochę zanęty albo atraktor o odpowiednim zapachu do zanęty znacznie poprawia to brania :)
dodam jeszcze że jeżeli chodzi o długi wyjazd pod namiot w jakieś odludzie gdzie daleko do jakiegoś sklepu to ja wykopywałem dołek w ziemi pod samochodem dziurki w pudełkach oczywiście były w wierzch dołka przykrywałem bawełnianą szmatką parę dni pociągną co jest jeszcze zależne od pogody
Jeżeli chodzi o robaki czerwone. Każde w miarę chłodne miejsce z umiarkowaną wilgotnością. Warunki takie może spełniać w miarę chłodna piwnica. Ziemia w pojemniku przekładane warstwami papieru toaletowego. Najprostszego nie zapachowego. Nawilżamy zaparzoną i schłodzoną kawą zbożową razem z fusami. Sposób sprawdzony w każdyej porze roku. Trawa nie jest najlepszym rozwiązaniem. Można robaki zaparzyć!!! Natomiast na białe stosuję jeden sposób. Chłodne miejsce typu lodówka. Spowolni procesy przemiany i przez kilka dni można spokojnie białe (pinkę) przechować. W szczelnie zamykanym pojemniku otworki malenkie, maluczkie napewno nie zaszkodzą.
W młodym wieku jak jezdziłem pod namiot kopaliśmy dołek ok.60-70 cm wkładaliśmy tam pudełka (oczywiście z otworami -do oddychania).Na wierzch trochę zielska i darnina.Ponad 3 tygodnie wszystko było świeżutkie i żywe.Dołek oczywiście był w miejscu gdzie słońce nie zaglądało
JA CZERWONE TRZYMAM W WIADERKU pelnym ziemi i tak zyja mi wiele tyg co jakis czas wystawiam wiaderko na chwilke na deszcz lub poprostu polewam je woda wiaderko stoi w ciemnym chlodnym miejscy biale sa tanie wiec kupuje je na bierzaca pozdrawiam
jam mam taki sposób skrzynkę po owocach wyłożyłem styropianem 5, najpierw spód potem boki wszystko na ścisk dociąłem styropian od przykrycia też na ścisk rano przed wyjazdem wkładam w to dwie zamrożone butelki po wodzie takie 1,5 litra obkładam je pomiętymi gazetami i na to pudełka z robakami. jeżeli takiej skrzyneczki nie połóżcie na słońcu to do 48 godzin potrafi utrzymać temperaturę około 0 stopi. Co jakiś czas na zasiadce się to ustrojstwo otwiera wyjmuje tyle robaczków ile potrzeba i spokój. Aby wydłużyć działanie takiej lodówki można ja cesze szczelnie owinąć np. kołderka ja wykorzystałem kołdrę z łuseczka dziecięcego ( oczywiście mójsyn już z niej nie korzystał jak ja adoptowałem do takich celów)
Przechowywanie robaków ... wiadomo lodówka i niespokojna żona ;)
Mam jednak pytanie co do pudełek. Zakupiłem takie do przechowywania żywności, robaki chcę przechowywać przez tydzień lub dwa. Czy należy wywiercić malutkie otwory dla czerwonych i dla białych robaków? Po jakim czasie zginą w hermetycznym pudełku?
hermetycznym? nie warto. Krótko pociągną. Co do pytania z tematu. W WŚ był artykuł. Najlepsza będzie lodówka turystyczna... ale kto by kupował lodówkę żeby robaki wozić? ja NIE! Był tam też moim zdaniem fajny przykład. Bierzesz bawełniany woreczek, napychasz do środka:a)trawyb)ziemii to trzymasz w cieniu trzymać. Wtedy pociągną trochę... tydzień da powinny być ok, tylko ich nie ugotuj na słońcu!
białych na pewno bym nie trzymał 2 tygodnie w lodówce czy pudełko będzie miało otworki czy nie przewiduje w 90% że i tak się kokony zrobią , mi nieraz po 3/4 dniach już niektóre brązowiały nie wiem jak czerwone czy dadzą rade ale prawdopodobnie z nich to się flaczki zrobią.
Polecam kupować zawszę świeże robaczki dzień, dwa przed wyjazdem, robaki są tanie nie opłaca ich się przechowywać tyle czasu po 2 nie ma to jak coś świeżego :)
Dodam że dobrze jest białe albo pinkę przed wyjazdem, na 1 noc , przesiać z trocinek i wsypać trochę zanęty albo atraktor o odpowiednim zapachu do zanęty znacznie poprawia to brania :)
tak jak napisał kolega i tak sie zrobia kastery a co do białych to ja w lodówce trzymam i zyja smiało 2 tygodnie
przepraszam co do czerwonych to zyja 2 tygodnie
dodam jeszcze że jeżeli chodzi o długi wyjazd pod namiot w jakieś odludzie gdzie daleko do jakiegoś sklepu to ja wykopywałem dołek w ziemi pod samochodem dziurki w pudełkach oczywiście były w wierzch dołka przykrywałem bawełnianą szmatką parę dni pociągną co jest jeszcze zależne od pogody
Jeżeli chodzi o robaki czerwone. Każde w miarę chłodne miejsce z umiarkowaną wilgotnością. Warunki takie może spełniać w miarę chłodna piwnica. Ziemia w pojemniku przekładane warstwami papieru toaletowego. Najprostszego nie zapachowego. Nawilżamy zaparzoną i schłodzoną kawą zbożową razem z fusami. Sposób sprawdzony w każdyej porze roku. Trawa nie jest najlepszym rozwiązaniem. Można robaki zaparzyć!!!
Natomiast na białe stosuję jeden sposób. Chłodne miejsce typu lodówka. Spowolni procesy przemiany i przez kilka dni można spokojnie białe (pinkę) przechować. W szczelnie zamykanym pojemniku otworki malenkie, maluczkie napewno nie zaszkodzą.
[quote]robaki są tanie nie opłaca ich się przechowywać[/quote]
10 rosówek za 7,50 zł to wcale nie tak tanio :(
Gdzieś kiedyś na forum czytałem, że białe robaki można przetrzymywać w butelce po jakimś energetyku. Podobno wtedy pociągną o wiele wiele dłużej.
Gdzieś kiedyś na forum czytałem, że białe robaki można przetrzymywać w butelce po jakimś energetyku. Podobno wtedy pociągną o wiele wiele dłużej.
no tak po redbull-u ! To muszą zapylać na tym haczyku :P
to o dendrobeny ci chyba chodzi :/
czerwone u mnie po 2,50zł w ciul ich jest
W młodym wieku jak jezdziłem pod namiot kopaliśmy dołek ok.60-70 cm wkładaliśmy tam pudełka (oczywiście z otworami -do oddychania).Na wierzch trochę zielska i darnina.Ponad 3 tygodnie wszystko było świeżutkie i żywe.Dołek oczywiście był w miejscu gdzie słońce nie zaglądało
JA CZERWONE TRZYMAM W WIADERKU pelnym ziemi i tak zyja mi wiele tyg co jakis czas wystawiam wiaderko na chwilke na deszcz lub poprostu polewam je woda wiaderko stoi w ciemnym chlodnym miejscy biale sa tanie wiec kupuje je na bierzaca pozdrawiam
Serafin rosówki tyle kosztują!!!!! U mnie 6 zł paka(10 szt. w styropianie)
Dendobrena (nr.4) u mnie kosztują 4 złocisze i jest ich 15 szt.
Czerwone robaki ( to nr. 3 i 2, kolejno 25 i 40 szt) nie są aż tak drogie. Wydatek rzędu 2-3zł.
jam mam taki sposób skrzynkę po owocach wyłożyłem styropianem 5, najpierw spód potem boki wszystko na ścisk dociąłem styropian od przykrycia też na ścisk rano przed wyjazdem wkładam w to dwie zamrożone butelki po wodzie takie 1,5 litra obkładam je pomiętymi gazetami i na to pudełka z robakami. jeżeli takiej skrzyneczki nie połóżcie na słońcu to do 48 godzin potrafi utrzymać temperaturę około 0 stopi. Co jakiś czas na zasiadce się to ustrojstwo otwiera wyjmuje tyle robaczków ile potrzeba i spokój. Aby wydłużyć działanie takiej lodówki można ja cesze szczelnie owinąć np. kołderka ja wykorzystałem kołdrę z łuseczka dziecięcego ( oczywiście mój syn już z niej nie korzystał jak ja adoptowałem do takich celów)