W grudniowym wydaniu WW w dziale FORUM, na stronie 56, oficjalnie ustosunkowano się do problemu wcześniej zgłaszanego i szeroko dyskutowanego na forum wedkuje.pl dotyczącego "Przechowywania złowionych ryb".
Tym wątkiem pragnę zwrócić uwagę Kolegów na końcową część wypowiedzi autora dotyczącą podmieniania złowionych ryb przechowywanych w siatce.
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
W naszym Okręgu i Okręgu rzeszowskim już od trzech lat to
jest obowiązkowe .
To znaczy ryba w siatce nie podlega wymianie . złowisz ,
decydujesz czy do siatki , czy do wypuszczenia . Po umieszczeniu ryby w siatce
i zapisaniu w rejestrze ryba nie podlega wymianie .
Tego od nas na Zamojszczvźnie i i Rzeszowszczyźnie wymagają
już od kilku lat ,
i już my(wędkarze)
do tego żeśmy się przyzwyczaili , dlatego nie rozumiem problemu .
Kolego Kazimierzu. Żaden problem. Jest jednoznaczne stanowisko, odpowiedż na zadane kiedyś pytanie. Jeżeli ktoś miał jakieś wątpliwość, to obecnie ma jednoznaczną interpretację prawnika i chyba o to chodzi i o nic więcej. Serdecznie pozdrawiam.
Mam nadzieję że się zrozumieliśmy . głównym uchwałodawcą jest PZW i dla
mnie rzecznik i jego wyjaśnienia więcej znaczą niż jakiś tam prawnik . Chyba że
sprawa zostanie osądzona i zapadł konkretny wyrok . wtedy mógł bym się zgodzić
z kolegą , a tak to każdy może pisać co mu na języku leży i jak myśli . Przepraszam za ton wypowiedzi .
Wszystko Kolego Kazimierzu jest O.K. Mam nadzieję, że autor Pan Cezary Szczepaniak i Rzecznik PZW uzgodnili zeznania, które na obecną chwilę są zbieżne. Pozdrawiam.
Nikt nikomu nie zabroni zwrócić wolność rybie, i w te miejsce wziąć większą lub miejszą (bo tej większej by całej nie zjadł i część jej by się zmarnowała, a marnotrawstwo to prawdziwy grzech), do puki nie zapisze jej w rejestrze. Patrz na to z tej strony, łowisz ryby które mają limit wagowy. Rybki pięknie brały, kilka- kilkanaście trafiło do siatki. Po zakończonym wędkowaniu ważysz połów, okazuje że masz ich za dużo. To co nie możesz zrobić selekcji i wypuścić część z nich.
Pomijając rzeczy sporne. Jeśli złowił bym drugą rybę i w zamian chciał bym uwolnić tą złowioną wcześniej, która była by okazem zdrowia, i za to by chciał mnie ukarać strażnik. To zapytam się po co nakaz przetrzymywania ryb w miękkiej siatce, która jak wiadomo ma za zadanie utrzymać ryby w jak najlepszej kondycji by potem taka rybka mogła wrócić do wody (jak to jest praktykowane na zawodach -po zważeniu i przeliczeniu rybka wraca do widy). Jak też sam strażnik, czy miał by sumienie mnie ukarać za to że wcześniej złowionej rybie zwracam wolność. Wypuściłem szczupaczka 1,1 kg wagi, a zabrałem takiego 2,5 kg. Mogłem zabrać oba bo limit pozwala, ale ja wolałem zabrać tylko jednego na kolacją dla całej rodzinki. Bo wystarcza mi 2 kg ryby, i nie chcę do lodówki chować tego mniejszego (niech żyje i się rozmnaża).
Niech tu mi odpowie ten prawniczek. Bo ustawodawca jako podmianę opisał to że nie wolno podmieniać się rybami między wędkarzami czy rybakami. To znaczy jak ktoś złowi ponad limit to nie może odstąpić temu co złowił mniej części swojego połowu, bądź odać część swego połowu w zamian za jego cześć połowu innego gatunku ryb.
Każdy prawnik ma prawo inaczej interpretować prawo, i mylnie je rozumieć. Tyle że jak stanie przed sądem to za jego błędną interpretację przepisów odpowiada jego mocodawca (czyli osoba którą reprezentuje przed sądem). Bo wyrokiem Sądu Najwyższego to właśnie reprezentowana osoba odpowiada za znajomość i interpretację przepisów przez swego obrońcę). Przekonałem się na własnej skórze...
Wybacz, że powiem, iż takie dywagacje są raczej w mojej ocenie zbędne i do niczego po raz kolejny nie doprowadzą. Zaznaczam, że nie jest to mój wymysł, ani jakiegoś tam, jak to obrażliwie określasz, prawniczyny. Należy przyjąć , że takie jest stanowisko PZW.
Pięknie tą sprawę opisał Kolega Kazik. Ryba przeznaczona do zabrania, jest zapisana w rejestrze i nie ma mowy o podmiankach.
Ja bynajmniej tak to odbieram i będę się do tego stosował, zresztą jak dotychczas. Jeżeli nie przyjmujesz takich argumentów, to już tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
W każdym bądż razie serdecznie pozdrawiam i do usłyszenia.
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu.
Dla mnie to jest jasne jak słońce.
Żywe ryby, (poza pstrągiem i lipieniem, które uśmiercamy od razu), mają być w sadzu.
Mogę również złowione ryby (wpisać do rejestru te, które tego wymagają), uśmiercić i trzymać na brzegu choćby w porannej gazecie.
A co do podmieniania. Podmiana, to podmiana i nie ważne moje na moje, czy moje na sąsiada. W dodatku regulamin mówi, że nie wolno swoich ryb trzymać w sadzu sąsiada.
Wybacz, że powiem, iż takie dywagacje są raczej w mojej ocenie zbędne
i do niczego po raz kolejny nie doprowadzą. Zaznaczam, że nie jest to
mój wymysł, ani jakiegoś tam, jak to obrażliwie określasz, prawniczyny.
Należy przyjąć , że takie jest stanowisko PZW.
Pięknie tą sprawę opisał Kolega Kazik. Ryba przeznaczona do zabrania, jest zapisana w rejestrze i nie ma mowy o podmiankach.
Ja bynajmniej tak to odbieram i będę się do tego stosował, zresztą
jak dotychczas. Jeżeli nie przyjmujesz takich argumentów, to już tylko i
wyłącznie Twoja sprawa.
W każdym bądż razie serdecznie pozdrawiam i do usłyszenia.
Zgadzam się z Tobą Marku , przecież to już dawno było wiadomym , że wędkarz , który decyduje się do zabrania rybki do domu , to ją wkłada do siatki miękkiej i wpisuje w rejestr...to znaczy , że wędkarz zdecydował się rybę zabrać do domu .... a na zawodach wędkarskich jest inny regulamin ( różnie w innych Okręgach z tym wpisywaniem jest ) , wędkarz nie może podmienić ryby na inną ---------- bo nawet przetrzymywana w miękkiej siatce , ryba się męczy i ociera i takie podmienianie jest wykroczeniem.
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują
podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba
podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2,
lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Jacku w niektórych Okręgach ( jak w Płocko-Włocławskim , Mazowieckim ) , wędkarz wpisuje tylko datę i nazwę łowiska , reszta po zakończeniu łowienia.... , a w innych też datę , nazwę łowiska i tylko ryby drapieżne , reszta potem ........... , jeszcze w innych Okręgach wędkarz musi wypełniać wszystko na łowisku , ryba za rybą trzeba wpisać w rejestr ............................ A jeżeli wędkarz decyduje się wziąć rybkę , to wkłada ją do siatki miękkiej i nie można jej podmieniać na inną większą lub mniejszą , jeżeli złowisz rybkę , to Ty decydujesz , czy chcesz ją zabrać ( czytaj włożyć do siatki ) ...... a jeżeli złowisz rybkę i chcesz ją uwolnić , to ją delikatnie wypuszczasz do wody , bo po co ryba ma cierpieć ??? , ocierać się o oczka siatki lub inne ryby i ma jeszcze problemy z oddychaniem .
Jeżeli ktoś z Was nie rozumie , to proszę wejść na stronę główną PZW i zadać to pytanie.
W grudniowym wydaniu WW w dziale FORUM, na stronie 56, oficjalnie ustosunkowano się do problemu wcześniej zgłaszanego i szeroko dyskutowanego na forum wedkuje.pl dotyczącego "Przechowywania złowionych ryb".
Tym wątkiem pragnę zwrócić uwagę Kolegów na końcową część wypowiedzi autora dotyczącą podmieniania złowionych ryb przechowywanych w siatce.
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Pozdrawiam
Rozumiem że chodzi o ryby już wpisane do rejestru?
Cześć marek- dębicki tu okonek, marku czy u was w rejestrze wpisuję się wymiar ryby czy tylko sztukę , sory jeśli nie mam wpisanego wymiaru to mogę przykładowo większą wrzucić do siatki a mniejszej darować życie tzn. wypuścić do wody. pozdrawiam
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują
podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba
podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2,
lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Jacku w niektórych Okręgach ( jak w Płocko-Włocławskim , Mazowieckim ) , wędkarz wpisuje tylko datę i nazwę łowiska , reszta po zakończeniu łowienia.... , a w innych też datę , nazwę łowiska i tylko ryby drapieżne , reszta potem ........... , jeszcze w innych Okręgach wędkarz musi wypełniać wszystko na łowisku , ryba za rybą trzeba wpisać w rejestr ............................ A jeżeli wędkarz decyduje się wziąć rybkę , to wkłada ją do siatki miękkiej i nie można jej podmieniać na inną większą lub mniejszą , jeżeli złowisz rybkę , to Ty decydujesz , czy chcesz ją zabrać ( czytaj włożyć do siatki ) ...... a jeżeli złowisz rybkę i chcesz ją uwolnić , to ją delikatnie wypuszczasz do wody , bo po co ryba ma cierpieć ??? , ocierać się o oczka siatki lub inne ryby i ma jeszcze problemy z oddychaniem .
Jeżeli ktoś z Was nie rozumie , to proszę wejść na stronę główną PZW i zadać to pytanie.
Dobrze by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie .Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry :systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep .PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi kończyć? Pozdrawiam kumatych
Wierzę w jedną rzecz. Każdy z nas, który oficjalnie zabiera głoś na forum w przedmiotowej sprawie, ma do tego święte prawo. Po raz kolejny okazuje się, że niby prosty zapis jest różnie w naszmy środowisku wędkarskim interpretowany. Myślę więc, że warto jeszcze przed nowym sezonem wyjaśnić braci wędkarskiej wszelkie zawiłości. Ważne jest, aby kolejny rok 2012 obdarzył nas pięknymi okazami, a przede wszystkim, aby przepisy i regulaminy na wodach PZW były proste, czytelne i jednoznaczne.
Wpisuje się datę,ilość złowionych ryb i wagę. Na zakańczenie wędkowania ogólną wagę płoci, wzdręgi, leszcza. Natomiast karp, szczupak, sandacz zaraz po złowieniu i włożeniu do siatki.
cierpliwy1
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują
podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba
podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2,
lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Dobrze
by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje
zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu
koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał
rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie
.Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry
:systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać
również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać
wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep
.PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie
żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi
kończyć? Pozdrawiam kumatych
Oj były vice -prezesie Koła , oraz były strażniku jesteś w błędzie i nie nadążasz za przepisami,bo byłeś wysokim działaczem , lecz teraz jesteś "wędkarzem zwyczajnym " , proszę mi udowodnić , że żądałem sprawdzenia rejestru połowu ryb ( to PSR ,wali mandaty wędkarzom za brak wpisu daty i nazwy łowiska ) ................ , A swoją drogą , jako Społeczny strażnik PZW mogę kontrolować egzekwowanie rejestru połowu ryb ................ polecam dobrze przeczytać RAPR , a jak nie zrozumiesz to idź do radcy prawnego .
Czy ty zawsze musisz się czepiać wszystkiego , co ja napiszę , a może gdy widzisz mój post , komentarz .......... to nie możesz się opanować , może dostajesz orgazmu ???
W moim okręgu jest taki regulamin wypełniania rejestru :
INSTRUKCJA
PROWADZENIA REJESTRU
1.
Wpisu należy dokonać długopisem czytelnie, bez skreśleń
przed przystąpieniem do wędkowania.
2.
W rubryce „data” należy wpisać datę rozpoczęcia połowu przy
czym po godz. 00.00 dokonujemy wpisu nowej daty.
3.
W rubryce „rzeka/zbiornik” należy wpisać nazwę rzeki,
zbiornika na których dokonywany jest połów np. Tanew, Bug itp.
4.
Złowione ryby przeznaczone do zabrania, bez względu na gatunek
należy natychmiast wpisać do rejestru, wypełniając przeznaczone do tego rubryki.
W przypadku ryb objętych wymiarem ochronnym należy dokonać wpisu dla każdej
ryby w oddzielnej rubryce podając długość ryby w cm i jeżeli jest taka
możliwość to również wagę. W przypadku ryb nie objętych wymiarem ochronnym
wpisujemy pierwsze zabierane ryby, wymieniając gatunek ryby, a po zakończeniu
połowu ostateczną liczbę – dotyczy to również okonia.
5.
W rejestrze mogą być dokonywane adnotacje dot. prowadzenia
rejestracji przez służby uprawnione do kontroli tj. Policja, SG, PSR, SSR, SOW
PZW.
6.
Wędkarze wykupujący pozwolenia okresowe muszą posiadać
zezwolenie i rejestr okresowy, które są do pobrania ze strony internetowej www.pzw.org.pl/56 . Rejestry okresowe należy odesłać listownie na adres Okręgu PZW lub
elektronicznie na adres: zamosc@pzw.pl .
7.
Wędkarzy z innych Okręgów PZW obowiązują na naszych wodach
rejestry Okręgu zamojskiego.
Taki regulamin już u nas
obowiązuje od trzech lat i w tym roku SSR szczególnie zwraca uwagę na wypełnianie , nawet mierząc ryby
przechowywane w siatce .
Już nikogo to nie dziwi i nikt
nie protestuje , bo żeśmy się przyzwyczaili .
Ciekawy jestem jakie te regulaminy
są w innych okręgach . Może koledzy również by się nimi pochwalili , zamiast
pusto pisać .
cierpliwy1
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują
podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba
podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2,
lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Dobrze
by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje
zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu
koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał
rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie
.Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry
:systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać
również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać
wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep
.PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie
żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi
kończyć? Pozdrawiam kumatych
Oj były vice -prezesie Koła , oraz były strażniku jesteś w błędzie i nie nadążasz za przepisami,bo byłeś wysokim działaczem , lecz teraz jesteś "wędkarzem zwyczajnym " , proszę mi udowodnić , że żądałem sprawdzenia rejestru połowu ryb ( to PSR ,wali mandaty wędkarzom za brak wpisu daty i nazwy łowiska ) ................ , A swoją drogą , jako Społeczny strażnik PZW mogę kontrolować egzekwowanie rejestru połowu ryb ................ polecam dobrze przeczytać RAPR , a jak nie zrozumiesz to idź do radcy prawnego .
Czy ty zawsze musisz się czepiać wszystkiego , co ja napiszę , a może gdy widzisz mój post , komentarz .......... to nie możesz się opanować , może dostajesz orgazmu ???
Czyli ja jutro nim pojadę po chleb muszę się konsultować z prawnikiem jak to zrobić? "Wędkarz zwyczajny "jak to określiłeś to fundament tego kiepskiego związku.
cierpliwy1
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują
podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba
podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2,
lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Dobrze
by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje
zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu
koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał
rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie
.Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry
:systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać
również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać
wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep
.PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie
żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi
kończyć? Pozdrawiam kumatych
Oj były vice -prezesie Koła , oraz były strażniku jesteś w błędzie i nie nadążasz za przepisami,bo byłeś wysokim działaczem , lecz teraz jesteś "wędkarzem zwyczajnym " , proszę mi udowodnić , że żądałem sprawdzenia rejestru połowu ryb ( to PSR ,wali mandaty wędkarzom za brak wpisu daty i nazwy łowiska ) ................ , A swoją drogą , jako Społeczny strażnik PZW mogę kontrolować egzekwowanie rejestru połowu ryb ................ polecam dobrze przeczytać RAPR , a jak nie zrozumiesz to idź do radcy prawnego .
Czy ty zawsze musisz się czepiać wszystkiego , co ja napiszę , a może gdy widzisz mój post , komentarz .......... to nie możesz się opanować , może dostajesz orgazmu ???
Ja o niebie a sekretarz o chlebie . Nikt nie neguje możliwości sprawdzania przez SSR rejestrów,chodzi tylko o to że nie wiesz jakie są wymogi prowadzenia rejestru w swoim Okręgu.Nie wiesz też ,że PSR odstąpiła od nakładania kar za brak wpisu przed przystąpieniem do wędkowania ,dotyczy to naszego Okręgu.Ty wyjątkowy strażnik SSR często w swoich postach piszesz ,że w twoim Okręgu przed przystąpieniem do łowienia trzeba dokonać wpisu . jurekAle nawet jeżeli nie zabrałeś
złowionych ryb , tylko je wypuściłeś , to w/g Nowej Ustawy musisz na
początku wędkowania wpisać datę i nazwę łowiska , bo PSR --- walnie
mandat na 100 % --------- do tego obliguje Nas Ustawa Państwowa
Takich i podobnych wpisów znalazłem kilkanaście, więc coś tu nie tak .To żadna złośliwość tylko proszę o sensowne wyjaśnienie "nadzwyczajny wędkarzu"
a) Kolumny "Data" i "Numer Łowiska" wypełniamy przed rozpoczęciem wędkowania.
b) Wszystkie pozostałę dane wpisujemy po zakończeniu wędkowania.
Resztę pominę, bo nie ma to znaczenia w wątku i nie chce mi się przepisywać.
Sory, że wpadam do wątku z marnym stażem forumowym, ale chciałbym napisać od siebie, że ta interpretacja prawnika WW odnośnie podmiany i dalsze wnioski na ten temat to rozmyślania o przysłowiowej dupie Maryni. Pomijając już fakt, że taka interpretacja zabija sens stosowania siatki (przecież ryby do zabrania można i nawet powinno się od razu uśmiercić), to nikt rozsądny nie przestanie podmieniać, bo tak orzekł prawnik WW. Przechowywanie ryb w siatce służy późniejszej selekcji i ewentualnemu podmienianiu, bo czemu więcej. Mówienie tu o jakimkolwiek wykroczeniu nie służy niczemu prócz stworzenia następnego powodu dla strażnika-służbisty, by mógł zedrzeć kapustę z nieświadomego wędkarza.
W moim Okręgu na pierwszej stronie zezwolenia w punkcie 8. Rejestr połowu ryb -obowiązkowo Strona 16 nawiązuje do uchwały Krajowego Zjazdu Delegatów PZW oraz Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi i przypomina o wypełnianiu rejestru,systematycznie,rzetelnie i czytelnie.To wszystko na temat prowadzenia rejestru.W nowym roku rejestry we wszystkich Okręgach mają być ujednolicone
Biorąc pod uwagę przepisy dotyczące mojego okręgu toruńskiego interpretacja tego prawnika jest niestety nieprawidłowa, niestety dla niego. U mnie jest jedynie zapis o obowiązkowym wypełnieniu rejestru jeśli chodzi o datę i numer łowiska. Reszta powinna być wypełniana "2.regularnie (systematycznie), nie powinno się wypełniać rejestru w "ostatniej chwili" przed jego zwrotem". Zwracam szczególną uwagę na podkreślone słowa. Więc śmiało mogę stwierdzić iż podmiana ryby w okręgu toruńskim JEST CAŁKOWICIE LEGALNA ponieważ nie ma nic o wpisywaniu długości i gatunku ryby NA ŁOWISKU. Co automatycznie oznacza iż mamy do dyspozycji tylko limit bez ww. obwarowania. Więc łapiąc np. 10 wymiarowych szczupaków, u mnie to 50-85 cm, możemy je dowolnie podmieniać w siatce. Jedyny warunek przy tej operacji jest taki iż w siatce mogą JEDNOCZEŚNIE pływać tylko dwie sztuki. Reszta musi być wypuszczona. Przynajmniej do dnia 31.12.2011r. I piszę to z pełną odpowiedzialnością. PS. Jeśli teoretycznie któryś strażnik próbował komukolwiek wlepić mandat za podmiankę proponuje prosić o wniosek do sądu. Broń Boże przyjmować mandat. I nie trzeba być prawnikiem aby sprawę wygrać w cuglach. Nie nabijajmy kabzy fiskusowi bo państwo i tak z nas ładnie zdziera. No i uczmy się walczyć o nasze prawa. Pozdrawiam.
Niestety, ale nie wszędzie tak jest.
Są łowiska PZW, na których po zatrzymaniu dwóch limitowanych ryb, należy zakończyć łowienie.
Kolego "kolter" tu bardzo się mylisz. Nigdzie nikt nie ma prawa Tobie zabronić łowienia nawet gdy wyczerpiesz swój limit. Łowienia nie można zabronić , jedynie zabierania ryb. A to jest kolosana różnica. Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo takie przepisy mogą być jedynie na łowiskach komercyjnych gdzie jest zakaz wypuszczania ryb ale na wodach PZW takowego nie ma.
Niestety, ale nie wszędzie tak jest.
Są łowiska PZW, na których po zatrzymaniu dwóch limitowanych ryb, należy zakończyć łowienie.
Kolego "kolter" tu bardzo się mylisz. Nigdzie nikt nie ma prawa Tobie zabronić łowienia nawet gdy wyczerpiesz swój limit. Łowienia nie można zabronić , jedynie zabierania ryb. A to jest kolosana różnica. Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo takie przepisy mogą być jedynie na łowiskach komercyjnych gdzie jest zakaz wypuszczania ryb ale na wodach PZW takowego nie ma.
Zapisz się do mojego koła to się przekonasz.
"PZW Wieliczka", serdecznie zapraszam.
Zezwolenie niniejsze uprawnia do dokonywania amatorskiego połowu
ryb na wodach użytkowanych przez Koło PZW Wieliczka zgodnie z
załączonym wykazem wód udostępnionych do amatorskiego połowu ryb,
stanowiącym integralną część zezwolenia zezwolenia Zał.Nr.1Zezwolenie zabezpieczone hologramem ważne jest wraz z kartą wędkarską i legitymacją członkowską PZW.Warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb reguluje Ustawa o
Rybactwie Śródlądowym z 18.04.1985r. Z późniejszymi zmianami oraz
przepisy wydane na jej podstawie. Regulamin amatorskiego połowu ryb
uchwalony przez Zarząd Główny PZW w Warszawie w sprawach nie
uregulowanych w zezwoleniu na amatorski połów ryb.PZW Koło Wieliczka zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w
ciągu roku do niniejszego zezwolenia bez prawa do odszkodowania, w
razie zaistnienia przyczyn od niego nie zależnych.Otrzymanie zezwolenia jest równoznaczne z akceptacją powyższych warunków.
Podstawowe warunki dokonywania amatorskiego połowu ryb.
Rodzaje wód i przynęt określa załącznik nr 1, do niniejszego zezwolenia.
Wody nie wymienione w załączniku nr.1 nie są udostępnione do amatorskiego połowu ryb.
Na wodach
użytkowanych przez PZW Koło Wieliczka obowiązuje rejestr połowu ryb
tabela nr.1. Rejestr ten musi być prowadzony zgodnie z instrukcją
prowadzenia rejestru połowu ryb.
Nie dozwolony
jest połów ryb, których długość mierzona od początku głowy do
najdalszego końca płetwy ogonowej nie przekracza wymiaru gospodarczego,
który wynosi dla: amur, sandacz, szczupak, węgorz – 50 cm., palia, lin –
30 cm., sum, jesiotr – 70 cm., karp, leszcz, jaź – 35 cm.
Roczny
limit złowionych ryb wynosi 30 szt. Po wyczerpaniu limitu zezwolenie
traci ważność. Leszcz i pstrąg nie wchodzi w limit roczny. Wszystkie
zatrzymane ryby przechowujemy tylko w regulaminowych siatkach od
początku do końca połowu. Po złowieniu i zatrzymaniu dwóch ryb
limitowanych kończymy łowienie. Ryba zatrzymana w siatce nie podlega
wymianie. Na zbiornikach obowiązuje strefa ciszy. Każdy wędkarz ma prawo
i obowiązek kontroli drugiego wędkarza w razie widocznego łamania
regulaminu.
Roczny limit złowionych ryb wynosi 30 szt . Po wyczerpaniu limitu zezwolenie traci ważność. Leszcz i pstrąg nie wchodzi w limit roczny. Wszystkie zatrzymane ryby przechowujemy tylko w regulaminowych siatkach od początku do końca połowu. Po złowieniu i zatrzymaniu dwóch ryb limitowanych kończymy łowienie. Ryba zatrzymana w siatce nie podlega wymianie. Na zbiornikach obowiązuje strefa ciszy. Każdy wędkarz ma prawo i obowiązek kontroli drugiego wędkarza w razie widocznego łamania regulaminu.
Masakra.......... To na czerwono (szczególnie słowa- WSZYSTKIE ZATRZYMANE)powinno być tak sprecyzowane w RAPR, to nie byłoby głupich nadinterpretacji. A to na niebiesko jest odważne....
Jak już pisałem to są niektóre łowiska tzw."specjalne". Będąc członkiem PZW można łowić też na innych łowiskach PZW. Dzięki tym zasadom i systematycznemu zarybianiu, zawsze mam pewność, że tam sobie połowię do woli. Co do ilości członków, to ich nie brakuje i ciągle przybywa. Przepis o samokontroli dotyczy ewidentnego łamania regulaminu i na pewno są tu tacy, którzy pamiętają taki zapis w RAPR.
Łowić przestajesz po zatrzymaniu ryb. Brań i wypuszczonych ryb nikt nie liczy.
Otóż to - ja w tym roku zabrałem ( zatrzymałem ) trzy ( 3 !! ) sztuki ryb ujętych w limicie łowisk Koła , a konkretnie karpi . Idąc na ryby , idę się pobawić wędkowaniem , czyli na ryby , a nie po ryby.
Heniu, byli tu (niedobitki jeszcze są) na forum tacy, którzy nawet kontrole strażników mieli w .........głębokim poważaniu, a co dopiero gdyby chciał mu ktoś z wędkarzy siatkę skontrolować. Dla jednego tu strażnicy to niedouki, dekle, chamy itd, to wyobraź sobie co by napisał (bo tylko w gębie jest mocny) o wędkarzu proszącym o coś tam na łowisku (karta, siatka, ilość, wymiar etc). Ja jestem za tym wszystkim o czym piszecie z Olą, tylko biorąc pod uwagę wypowiedzi stricte mięsiarzy, nie tych co zabierają kilka rybek na jedną kolację, ale tych co zabierają na szesnaście kolacji dla siebie i dwadzieścia osiem dla sąsiadów, szwagra, teściowej i czternastu kotów i stąd moja uwaga o ilości chętnych członków tego koła.
Powiem jeszcze, że jak mi obrzydnie naiwne i bezczynne siedzenie nad Dunajcem, albo zbiornikami zaporowymi, to szybko tam wracam i humor mi się od razu poprawia.
Heniu, byli tu (niedobitki jeszcze są) na forum tacy, którzy nawet kontrole strażników mieli w .........głębokim poważaniu, a co dopiero gdyby chciał mu ktoś z wędkarzy siatkę skontrolować. Dla jednego tu strażnicy to niedouki, dekle, chamy itd, to wyobraź sobie co by napisał (bo tylko w gębie jest mocny) o wędkarzu proszącym o coś tam na łowisku (karta, siatka, ilość, wymiar etc). Ja jestem za tym wszystkim o czym piszecie z Olą, tylko biorąc pod uwagę wypowiedzi stricte mięsiarzy, nie tych co zabierają kilka rybek na jedną kolację, ale tych co zabierają na szesnaście kolacji dla siebie i dwadzieścia osiem dla sąsiadów, szwagra, teściowej i czternastu kotów i stąd moja uwaga o ilości chętnych członków tego koła.
Nie uznałem pytania o ilość członków za jakąś uszczypliwość.
Naprawdę życzę innym wędkarzom tak zadbanych łowisk jakie my mamy.
Bo wiem co to znaczy "łowić" na ogólnych wodach PZW.
Moi koledzy wiedzą, że gdyby chcieli przy mnie kłusować, to przestaliby być moimi kumplami i wędkarzami, bo pierdzielę takich kolegów.
Tak naprawdę tylko samokontrola jest w stanie zwalczyć kłusownictwo, przynajmniej w gronie wędkarzy.
Oburzamy się jak ktoś nas znieważa i jesteśmy nawet w stanie dać w mordę, to dlaczego kłusowania w naszej obecności też nie traktujemy jak zniewagi?
Mnie 30szt. limitowanych ryb w roku, w zupełności wystarczy, a jak komuś nie wystarczy, to wykupuje zezwolenie na następne 30szt.i po sprawie.
No to kolego "kolter" bardzo mocno mnie zaskoczyłeś że PZW ma tego typu wody. Lecz jak widać są to specjalne łowiska zarządzane przez dane koła a nie ogólnodostępne wody a o takie mi chodziło. Mimo to zwracam honor;) Choć sam zapis mi się nie podoba. Natomiast wielki ukłon za wprowadzenie przepisu o samokontroli wśród wędkarzy. Tylko w ten sposób można wyeliminować kłusoli z grona wędkarzy bo jest to najskuteczniejsza metoda. Wiadomo dlaczego:)
Ja jak już jestem pewien, że rybka zmieści się na patelni i ją zabieram to ją zabijam, uśmiercam itp.
Nie trzymam jej w siadce do czasu "ubicia" a ty jak to robisz?
Każdą wrzucasz do "worka" i każdą zabierasz?
Każdą wpisałeś ale tak naprawdę ile zabrałeś ryb z łowiska?
Prosze o odpowiedz?
Do siatki wędkarskiej wpuszczasz tylko ryby przeznaczone do zabrania. Na terenie całej Polski powinien być jeden przepis oznaczający że co jest w siatce wędkarskiej to jest i w rejestrze.
Wędkarz może uśmiercić rybę ( a
nawet musi to zrobić ) po skończonym wędkowaniu.
Ryby należy przechowywać wyłącznie
w siatkach, a już tłumaczę dlaczego;
Człowiek jest istotą, która może
popełnić błąd i znajdując się na łowisku np.;
gdzie wymiar ochronny jest zaostrzony i
taka ryba zostaje uśmiercona – jest to poważne wykroczenie
traktowane jak przestępstwo ( wierzcie mi takie przypadki się
zdarzają ).
Podam drugi przykład: wędkarz jest na
stanowisku i niedaleko niego w trzcinie leży szczupak
np.; 40cm – wędkarz twierdzi,że to
nie jest ryba przez niego złowiona …. jak się to ma do
eliminowania kłusownictwa?
Pamiętajcie siatka i w niej ryba jest
do was przypisana.
Są łowiska na których np. lin ma
wymiar ochronny 30cm zabijając taką rybę popełniamy przestępstwo
natomiast, jeżeli ta sama ryba będzie w siatce i po kontroli przez
strażnika
zostanie uwolniona będzie to
wykroczenie i konsekwencje takiego czynu nieporównywalnie mniejsze.
Zwróćcie uwagę, że na lodzie
również ryby muszą być przechowywane w pojemniku
i wtedy wędkarz i pojemnik są do
siebie „przypisani”.
Zawsze to co jest w siatce musi być
również w rejestrze.
Koleżanko "Roxola" właśnie nie zawsze ryby będące w siatce muszą być wpisane do rejestru "od razu" Tak jest np. w moim okręgu gdzie rejestr wypełnia się jedynie "rzetelnie a nie na ostatnią chwilę przed jego oddaniem". Powinno być ujednolicenie przepisów aby nie było niepotrzebnych spięć pomiędzy wędkarzami a strażnikami.
"Ryby należy przechowywać wyłącznie
w siatkach," Tu również Koleżanka się myli bo wędkarz ma prawo a nie przymus przechowywać ryby w siatce. Może je również uśmiercić i schować np. do plecaka. Grunt aby strażnik miał możliwość sprawdzenia połowu na miejscówce wędkarza. Zresztą ten temat już został wyjaśniony przez WW w artykuje dot. siatek i przechowywania ryb co było już na tym forum poruszone. Oczywiście opisuję wody ogólnodostępne gdzie koła nie nakładają dodatkowych obostrzeń.
W grudniowym wydaniu WW w dziale FORUM, na stronie 56, oficjalnie ustosunkowano się do problemu wcześniej zgłaszanego i szeroko dyskutowanego na forum wedkuje.pl dotyczącego "Przechowywania złowionych ryb".
Tym wątkiem pragnę zwrócić uwagę Kolegów na końcową część wypowiedzi autora dotyczącą podmieniania złowionych ryb przechowywanych w siatce.
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Pozdrawiam
W naszym Okręgu i Okręgu rzeszowskim już od trzech lat to jest obowiązkowe .
To znaczy ryba w siatce nie podlega wymianie . złowisz , decydujesz czy do siatki , czy do wypuszczenia . Po umieszczeniu ryby w siatce i zapisaniu w rejestrze ryba nie podlega wymianie .
Tego od nas na Zamojszczvźnie i i Rzeszowszczyźnie wymagają już od kilku lat ,
i już my(wędkarze) do tego żeśmy się przyzwyczaili , dlatego nie rozumiem problemu .
Kolego Kazimierzu. Żaden problem. Jest jednoznaczne stanowisko, odpowiedż na zadane kiedyś pytanie. Jeżeli ktoś miał jakieś wątpliwość, to obecnie ma jednoznaczną interpretację prawnika i chyba o to chodzi i o nic więcej. Serdecznie pozdrawiam.
No cóż kolego ,,marek-debicki” z wielkim szacunkiem odnoszę się do kolegi wątpliwości słowami rzecznika ZG PZW , tu link do odpowiedzi :
http://forum.wedkuje.pl/post/interptacja-przepisu-311-rozdzia-iv-zasady-we/357144/0
Mam nadzieję że się zrozumieliśmy . głównym uchwałodawcą jest PZW i dla mnie rzecznik i jego wyjaśnienia więcej znaczą niż jakiś tam prawnik . Chyba że sprawa zostanie osądzona i zapadł konkretny wyrok . wtedy mógł bym się zgodzić z kolegą , a tak to każdy może pisać co mu na języku leży i jak myśli . Przepraszam za ton wypowiedzi .Wszystko Kolego Kazimierzu jest O.K. Mam nadzieję, że autor Pan Cezary Szczepaniak i Rzecznik PZW uzgodnili zeznania, które na obecną chwilę są zbieżne. Pozdrawiam.
Nikt nikomu nie zabroni zwrócić wolność rybie, i w te miejsce wziąć większą lub miejszą (bo tej większej by całej nie zjadł i część jej by się zmarnowała, a marnotrawstwo to prawdziwy grzech), do puki nie zapisze jej w rejestrze.
Patrz na to z tej strony, łowisz ryby które mają limit wagowy. Rybki pięknie brały, kilka- kilkanaście trafiło do siatki. Po zakończonym wędkowaniu ważysz połów, okazuje że masz ich za dużo. To co nie możesz zrobić selekcji i wypuścić część z nich.
Pomijając rzeczy sporne. Jeśli złowił bym drugą rybę i w zamian chciał bym uwolnić tą złowioną wcześniej, która była by okazem zdrowia, i za to by chciał mnie ukarać strażnik. To zapytam się po co nakaz przetrzymywania ryb w miękkiej siatce, która jak wiadomo ma za zadanie utrzymać ryby w jak najlepszej kondycji by potem taka rybka mogła wrócić do wody (jak to jest praktykowane na zawodach -po zważeniu i przeliczeniu rybka wraca do widy). Jak też sam strażnik, czy miał by sumienie mnie ukarać za to że wcześniej złowionej rybie zwracam wolność. Wypuściłem szczupaczka 1,1 kg wagi, a zabrałem takiego 2,5 kg. Mogłem zabrać oba bo limit pozwala, ale ja wolałem zabrać tylko jednego na kolacją dla całej rodzinki. Bo wystarcza mi 2 kg ryby, i nie chcę do lodówki chować tego mniejszego (niech żyje i się rozmnaża).
Niech tu mi odpowie ten prawniczek. Bo ustawodawca jako podmianę opisał to że nie wolno podmieniać się rybami między wędkarzami czy rybakami. To znaczy jak ktoś złowi ponad limit to nie może odstąpić temu co złowił mniej części swojego połowu, bądź odać część swego połowu w zamian za jego cześć połowu innego gatunku ryb.
Każdy prawnik ma prawo inaczej interpretować prawo, i mylnie je rozumieć. Tyle że jak stanie przed sądem to za jego błędną interpretację przepisów odpowiada jego mocodawca (czyli osoba którą reprezentuje przed sądem). Bo wyrokiem Sądu Najwyższego to właśnie reprezentowana osoba odpowiada za znajomość i interpretację przepisów przez swego obrońcę). Przekonałem się na własnej skórze...
Kolego Arturze!
Wybacz, że powiem, iż takie dywagacje są raczej w mojej ocenie zbędne i do niczego po raz kolejny nie doprowadzą. Zaznaczam, że nie jest to mój wymysł, ani jakiegoś tam, jak to obrażliwie określasz, prawniczyny. Należy przyjąć , że takie jest stanowisko PZW.
Pięknie tą sprawę opisał Kolega Kazik. Ryba przeznaczona do zabrania, jest zapisana w rejestrze i nie ma mowy o podmiankach.
Ja bynajmniej tak to odbieram i będę się do tego stosował, zresztą jak dotychczas. Jeżeli nie przyjmujesz takich argumentów, to już tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
W każdym bądż razie serdecznie pozdrawiam i do usłyszenia.
Zapis w regulaminie.
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy
uśmiercić bezpośrednio po złowieniu.
Dla mnie to jest jasne jak słońce.
Żywe ryby, (poza pstrągiem i lipieniem, które uśmiercamy od razu), mają być w sadzu.
Mogę również złowione ryby (wpisać do rejestru te, które tego wymagają), uśmiercić i trzymać na brzegu choćby w porannej gazecie.
A co do podmieniania.
Podmiana, to podmiana i nie ważne moje na moje, czy moje na sąsiada.
W dodatku regulamin mówi, że nie wolno swoich ryb trzymać w sadzu sąsiada.
marek-debicki
Kolego Arturze!
Wybacz, że powiem, iż takie dywagacje są raczej w mojej ocenie zbędne i do niczego po raz kolejny nie doprowadzą. Zaznaczam, że nie jest to mój wymysł, ani jakiegoś tam, jak to obrażliwie określasz, prawniczyny. Należy przyjąć , że takie jest stanowisko PZW.
Pięknie tą sprawę opisał Kolega Kazik. Ryba przeznaczona do zabrania, jest zapisana w rejestrze i nie ma mowy o podmiankach.
Ja bynajmniej tak to odbieram i będę się do tego stosował, zresztą jak dotychczas. Jeżeli nie przyjmujesz takich argumentów, to już tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
W każdym bądż razie serdecznie pozdrawiam i do usłyszenia.
Zgadzam się z Tobą Marku , przecież to już dawno było wiadomym , że wędkarz , który decyduje się do zabrania rybki do domu , to ją wkłada do siatki miękkiej i wpisuje w rejestr...to znaczy , że wędkarz zdecydował się rybę zabrać do domu .... a na zawodach wędkarskich jest inny regulamin ( różnie w innych Okręgach z tym wpisywaniem jest ) , wędkarz nie może podmienić ryby na inną ---------- bo nawet przetrzymywana w miękkiej siatce , ryba się męczy i ociera i takie podmienianie jest wykroczeniem.
Dochodzimy do sedna sprawy.
Już kiedyś pisaliśmy razem w podobnym wątku.
Jeszcze raz przestrzegam "rok się jeszcze nie zakończył" w moim zezwoleniu, rejestrze i sposobie jego wypełniania czytam:
-rubryki data numer łowiska wypełniamy przed rozpoczęciem wędkowania
-wszystkie pozostałe rubryki po zakończeniu łowienia
-wagę można wpisać w domu
-w rubryce długość wypełniamy (ryby pstrąg, lipień ect
-w rubryce waga podajemy ogólną masę danego gatunku ...
DLACZEGO MAM WPISYWAĆ WSZYSTKIE RYBY, KTÓRE SĄ W SIADCE DO REJESTRU !!!
Zakładam, że mam dwie jedną zabieram to co z wody joko pożytek zabieram dwie czy jedną?
Może mam 3 żadna nie nadaje się na patelnię bo myślałem, że będzie co najmniej 5 wypuszczam wszystko to jest to pożytek??
J
Dochodzimy do sedna sprawy.
Już kiedyś pisaliśmy razem w podobnym wątku.
Jeszcze raz przestrzegam "rok się jeszcze nie zakończył" w moim zezwoleniu, rejestrze i sposobie jego wypełniania czytam:
-rubryki data numer łowiska wypełniamy przed rozpoczęciem wędkowania
-wszystkie pozostałe rubryki po zakończeniu łowienia
-wagę można wpisać w domu
-w rubryce długość wypełniamy (ryby pstrąg, lipień ect
-w rubryce waga podajemy ogólną masę danego gatunku ...
DLACZEGO MAM WPISYWAĆ WSZYSTKIE RYBY, KTÓRE SĄ W SIADCE DO REJESTRU !!!
Zakładam, że mam dwie jedną zabieram to co z wody joko pożytek zabieram dwie czy jedną?
Może mam 3 żadna nie nadaje się na patelnię bo myślałem, że będzie co najmniej 5 wypuszczam wszystko to jest to pożytek??
J
Przechowywanie złowionych ryb prawnik WW radzi
Cy do takich podstaw prawa trzeba porad prawnika?Dla mnie żart.:))
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Jacku w niektórych Okręgach ( jak w Płocko-Włocławskim , Mazowieckim ) , wędkarz wpisuje tylko datę i nazwę łowiska , reszta po zakończeniu łowienia.... , a w innych też datę , nazwę łowiska i tylko ryby drapieżne , reszta potem ........... , jeszcze w innych Okręgach wędkarz musi wypełniać wszystko na łowisku , ryba za rybą trzeba wpisać w rejestr ............................ A jeżeli wędkarz decyduje się wziąć rybkę , to wkłada ją do siatki miękkiej i nie można jej podmieniać na inną większą lub mniejszą , jeżeli złowisz rybkę , to Ty decydujesz , czy chcesz ją zabrać ( czytaj włożyć do siatki ) ...... a jeżeli złowisz rybkę i chcesz ją uwolnić , to ją delikatnie wypuszczasz do wody , bo po co ryba ma cierpieć ??? , ocierać się o oczka siatki lub inne ryby i ma jeszcze problemy z oddychaniem .
Jeżeli ktoś z Was nie rozumie , to proszę wejść na stronę główną PZW i zadać to pytanie.
Jurek to mam pytanie?
Do czego ma służyć siatka wędkarska?
Ja jak już jestem pewien, że rybka zmieści się na patelni i ją zabieram to ją zabijam, uśmiercam itp.
Nie trzymam jej w siadce do czasu "ubicia" a ty jak to robisz?
Każdą wrzucasz do "worka" i każdą zabierasz?
Każdą wpisałeś ale tak naprawdę ile zabrałeś ryb z łowiska?
Prosze o odpowiedz?
W grudniowym wydaniu WW w dziale FORUM, na stronie 56, oficjalnie ustosunkowano się do problemu wcześniej zgłaszanego i szeroko dyskutowanego na forum wedkuje.pl dotyczącego "Przechowywania złowionych ryb".
Tym wątkiem pragnę zwrócić uwagę Kolegów na końcową część wypowiedzi autora dotyczącą podmieniania złowionych ryb przechowywanych w siatce.
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Pozdrawiam
Rozumiem że chodzi o ryby już wpisane do rejestru?
A co wobec tego jak ryba do rejestru nie była wpisana?
No może wreszcie w 2012 coś da się ujednolicić.
Bo ja dalej stoję na własnym stanowisku popartym przez regulamin i metodę wypłniania rejestru "nikt mi nie będzie wmawiał, że białe jest białe"
Cześć marek- dębicki tu okonek, marku czy u was w rejestrze wpisuję się wymiar ryby czy tylko sztukę , sory jeśli nie mam wpisanego wymiaru to mogę przykładowo większą wrzucić do siatki a mniejszej darować życie tzn. wypuścić do wody. pozdrawiam
Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Jacku w niektórych Okręgach ( jak w Płocko-Włocławskim , Mazowieckim ) , wędkarz wpisuje tylko datę i nazwę łowiska , reszta po zakończeniu łowienia.... , a w innych też datę , nazwę łowiska i tylko ryby drapieżne , reszta potem ........... , jeszcze w innych Okręgach wędkarz musi wypełniać wszystko na łowisku , ryba za rybą trzeba wpisać w rejestr ............................ A jeżeli wędkarz decyduje się wziąć rybkę , to wkłada ją do siatki miękkiej i nie można jej podmieniać na inną większą lub mniejszą , jeżeli złowisz rybkę , to Ty decydujesz , czy chcesz ją zabrać ( czytaj włożyć do siatki ) ...... a jeżeli złowisz rybkę i chcesz ją uwolnić , to ją delikatnie wypuszczasz do wody , bo po co ryba ma cierpieć ??? , ocierać się o oczka siatki lub inne ryby i ma jeszcze problemy z oddychaniem .
Jeżeli ktoś z Was nie rozumie , to proszę wejść na stronę główną PZW i zadać to pytanie.
Dobrze by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie .Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry :systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep .PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi kończyć? Pozdrawiam kumatych
Szanowni Koledzy!
Wierzę w jedną rzecz. Każdy z nas, który oficjalnie zabiera głoś na forum w przedmiotowej sprawie, ma do tego święte prawo. Po raz kolejny okazuje się, że niby prosty zapis jest różnie w naszmy środowisku wędkarskim interpretowany. Myślę więc, że warto jeszcze przed nowym sezonem wyjaśnić braci wędkarskiej wszelkie zawiłości. Ważne jest, aby kolejny rok 2012 obdarzył nas pięknymi okazami, a przede wszystkim, aby przepisy i regulaminy na wodach PZW były proste, czytelne i jednoznaczne.
Pozdraiwm serdecznie i do usłyszenia.
Odpowiedż dla Kolegi okonek 1235
Wpisuje się datę,ilość złowionych ryb i wagę. Na zakańczenie wędkowania ogólną wagę płoci, wzdręgi, leszcza. Natomiast karp, szczupak, sandacz zaraz po złowieniu i włożeniu do siatki.
cierpliwy1 Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Dobrze by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie .Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry :systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep .PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi kończyć? Pozdrawiam kumatych
Oj były vice -prezesie Koła , oraz były strażniku jesteś w błędzie i nie nadążasz za przepisami, bo byłeś wysokim działaczem , lecz teraz jesteś "wędkarzem zwyczajnym " , proszę mi udowodnić , że żądałem sprawdzenia rejestru połowu ryb ( to PSR ,wali mandaty wędkarzom za brak wpisu daty i nazwy łowiska ) ................ , A swoją drogą , jako Społeczny strażnik PZW mogę kontrolować egzekwowanie rejestru połowu ryb ................ polecam dobrze przeczytać RAPR , a jak nie zrozumiesz to idź do radcy prawnego .
Czy ty zawsze musisz się czepiać wszystkiego , co ja napiszę , a może gdy widzisz mój post , komentarz .......... to nie możesz się opanować , może dostajesz orgazmu ???
Jack14
Jurek to mam pytanie?
Do czego ma służyć siatka wędkarska?
Ja jak już jestem pewien, że rybka zmieści się na patelni i ją zabieram to ją zabijam, uśmiercam itp.
Nie trzymam jej w siadce do czasu "ubicia" a ty jak to robisz?
Każdą wrzucasz do "worka" i każdą zabierasz?
Każdą wpisałeś ale tak naprawdę ile zabrałeś ryb z łowiska?
Prosze o odpowiedz?
Siatka miękka służy do przechowywania złowionych , żywych ryb
Jedną rybę tylko wpisałem w rejestr , bo ją zabrałem do konsumpcji i był to okoń ( około 0.7 kg )
W moim okręgu jest taki regulamin wypełniania rejestru :
INSTRUKCJA PROWADZENIA REJESTRU
1. Wpisu należy dokonać długopisem czytelnie, bez skreśleń przed przystąpieniem do wędkowania.
2. W rubryce „data” należy wpisać datę rozpoczęcia połowu przy czym po godz. 00.00 dokonujemy wpisu nowej daty.
3. W rubryce „rzeka/zbiornik” należy wpisać nazwę rzeki, zbiornika na których dokonywany jest połów np. Tanew, Bug itp.
4. Złowione ryby przeznaczone do zabrania, bez względu na gatunek należy natychmiast wpisać do rejestru, wypełniając przeznaczone do tego rubryki. W przypadku ryb objętych wymiarem ochronnym należy dokonać wpisu dla każdej ryby w oddzielnej rubryce podając długość ryby w cm i jeżeli jest taka możliwość to również wagę. W przypadku ryb nie objętych wymiarem ochronnym wpisujemy pierwsze zabierane ryby, wymieniając gatunek ryby, a po zakończeniu połowu ostateczną liczbę – dotyczy to również okonia.
5. W rejestrze mogą być dokonywane adnotacje dot. prowadzenia rejestracji przez służby uprawnione do kontroli tj. Policja, SG, PSR, SSR, SOW PZW.
6. Wędkarze wykupujący pozwolenia okresowe muszą posiadać zezwolenie i rejestr okresowy, które są do pobrania ze strony internetowej www.pzw.org.pl/56 . Rejestry okresowe należy odesłać listownie na adres Okręgu PZW lub elektronicznie na adres: zamosc@pzw.pl .
7. Wędkarzy z innych Okręgów PZW obowiązują na naszych wodach rejestry Okręgu zamojskiego.
Taki regulamin już u nas obowiązuje od trzech lat i w tym roku SSR szczególnie zwraca uwagę na wypełnianie , nawet mierząc ryby przechowywane w siatce .
Już nikogo to nie dziwi i nikt nie protestuje , bo żeśmy się przyzwyczaili .
Ciekawy jestem jakie te regulaminy są w innych okręgach . Może koledzy również by się nimi pochwalili , zamiast pusto pisać .
cierpliwy1 Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Dobrze by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie .Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry :systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep .PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi kończyć? Pozdrawiam kumatych
Oj były vice -prezesie Koła , oraz były strażniku jesteś w błędzie i nie nadążasz za przepisami, bo byłeś wysokim działaczem , lecz teraz jesteś "wędkarzem zwyczajnym " , proszę mi udowodnić , że żądałem sprawdzenia rejestru połowu ryb ( to PSR ,wali mandaty wędkarzom za brak wpisu daty i nazwy łowiska ) ................ , A swoją drogą , jako Społeczny strażnik PZW mogę kontrolować egzekwowanie rejestru połowu ryb ................ polecam dobrze przeczytać RAPR , a jak nie zrozumiesz to idź do radcy prawnego .
Czy ty zawsze musisz się czepiać wszystkiego , co ja napiszę , a może gdy widzisz mój post , komentarz .......... to nie możesz się opanować , może dostajesz orgazmu ???
Czyli ja jutro nim pojadę po chleb muszę się konsultować z prawnikiem jak to zrobić?
"Wędkarz zwyczajny "jak to określiłeś to fundament tego kiepskiego związku.
cierpliwy1 Jednoznacznie określono, że "....zezwolenia nie przewidują podmieniania złowionych ryb, a tym samym należy uznać, że osoba podmieniająca ryby dopuszcza się wykroczenia z art. 27a, ust. 1, pkt 2, lit. b) Ustawy o rybactwie śródlądowym".
Dobrze by było ,jakby wędkarz Okręgu Płocko-włocławskiego znał swoje zezwolenie a nie wspomnę ,że tak ważny strażnik i sekretarz sądu koleżeńskiego ,który przez cały rok przy kontroli kolegów wędkarzy żądał rejestrów z wpisaną datą i nazwą łowiska robił to bezprawnie .Zezwolenia naszego Okręgu mówią ,że należy prowadzić rejestry :systematycznie,rzetelnie i czytelnie .Precyzyjnie należy określać również nazwę łowiska-obwodu rybackiego.Gdzie tam masz napisane dokonać wpisu przed w czasie czy po łowieniu.To jest przykład działania na oślep .PSR w naszym Okręgu już dawno zorientowała się w sytuacji i nie żądają wpisów przed rozpoczęciem łowienia.Jak to nasz strażnik lubi kończyć? Pozdrawiam kumatych
Oj były vice -prezesie Koła , oraz były strażniku jesteś w błędzie i nie nadążasz za przepisami, bo byłeś wysokim działaczem , lecz teraz jesteś "wędkarzem zwyczajnym " , proszę mi udowodnić , że żądałem sprawdzenia rejestru połowu ryb ( to PSR ,wali mandaty wędkarzom za brak wpisu daty i nazwy łowiska ) ................ , A swoją drogą , jako Społeczny strażnik PZW mogę kontrolować egzekwowanie rejestru połowu ryb ................ polecam dobrze przeczytać RAPR , a jak nie zrozumiesz to idź do radcy prawnego .
Czy ty zawsze musisz się czepiać wszystkiego , co ja napiszę , a może gdy widzisz mój post , komentarz .......... to nie możesz się opanować , może dostajesz orgazmu ???
Ja o niebie a sekretarz o chlebie .
Nikt nie neguje możliwości sprawdzania przez SSR rejestrów,chodzi tylko o to że nie wiesz jakie są wymogi prowadzenia rejestru w swoim Okręgu.Nie wiesz też ,że PSR odstąpiła od nakładania kar za brak wpisu przed przystąpieniem do wędkowania ,dotyczy to naszego Okręgu.Ty wyjątkowy strażnik SSR często w swoich postach piszesz ,że w twoim Okręgu przed przystąpieniem do łowienia trzeba dokonać wpisu .
jurek Ale nawet jeżeli nie zabrałeś złowionych ryb , tylko je wypuściłeś , to w/g Nowej Ustawy musisz na początku wędkowania wpisać datę i nazwę łowiska , bo PSR --- walnie mandat na 100 % --------- do tego obliguje Nas Ustawa Państwowa
Takich i podobnych wpisów znalazłem kilkanaście, więc coś tu nie tak .To żadna złośliwość tylko proszę o sensowne wyjaśnienie "nadzwyczajny wędkarzu"
U mnie jest:
a) Kolumny "Data" i "Numer Łowiska" wypełniamy przed rozpoczęciem wędkowania.
b) Wszystkie pozostałę dane wpisujemy po zakończeniu wędkowania.
Resztę pominę, bo nie ma to znaczenia w wątku i nie chce mi się przepisywać.
Sory, że wpadam do wątku z marnym stażem forumowym, ale chciałbym napisać od siebie, że ta interpretacja prawnika WW odnośnie podmiany i dalsze wnioski na ten temat to rozmyślania o przysłowiowej dupie Maryni. Pomijając już fakt, że taka interpretacja zabija sens stosowania siatki (przecież ryby do zabrania można i nawet powinno się od razu uśmiercić), to nikt rozsądny nie przestanie podmieniać, bo tak orzekł prawnik WW. Przechowywanie ryb w siatce służy późniejszej selekcji i ewentualnemu podmienianiu, bo czemu więcej. Mówienie tu o jakimkolwiek wykroczeniu nie służy niczemu prócz stworzenia następnego powodu dla strażnika-służbisty, by mógł zedrzeć kapustę z nieświadomego wędkarza.
W moim Okręgu na pierwszej stronie zezwolenia w punkcie
8. Rejestr połowu ryb -obowiązkowo
Strona 16 nawiązuje do uchwały Krajowego Zjazdu Delegatów PZW oraz Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi i przypomina o wypełnianiu rejestru,systematycznie,rzetelnie i czytelnie.To wszystko na temat prowadzenia rejestru.W nowym roku rejestry we wszystkich Okręgach mają być ujednolicone
Ten zapis o podmianie ryb jest dlatego, ponieważ wędkarz po złowieniu limitu dobowego
nie musi opuścić stanowiska i może łowić w dalszym ciągu.
Lecz nie może ryb podmieniać jeżeli złowi okaz ciekawszy dla swojego podniebienia.
Limit wykorzystał na dobę i w dalszym ciągu łowi ryby jedynie rekreacyjnie.
Biorąc pod uwagę przepisy dotyczące mojego okręgu toruńskiego interpretacja tego prawnika jest niestety nieprawidłowa, niestety dla niego. U mnie jest jedynie zapis o obowiązkowym wypełnieniu rejestru jeśli chodzi o datę i numer łowiska. Reszta powinna być wypełniana "2.regularnie (systematycznie), nie powinno się wypełniać rejestru w "ostatniej chwili" przed jego zwrotem". Zwracam szczególną uwagę na podkreślone słowa. Więc śmiało mogę stwierdzić iż podmiana ryby w okręgu toruńskim JEST CAŁKOWICIE LEGALNA ponieważ nie ma nic o wpisywaniu długości i gatunku ryby NA ŁOWISKU. Co automatycznie oznacza iż mamy do dyspozycji tylko limit bez ww. obwarowania. Więc łapiąc np. 10 wymiarowych szczupaków, u mnie to 50-85 cm, możemy je dowolnie podmieniać w siatce. Jedyny warunek przy tej operacji jest taki iż w siatce mogą JEDNOCZEŚNIE pływać tylko dwie sztuki. Reszta musi być wypuszczona. Przynajmniej do dnia 31.12.2011r. I piszę to z pełną odpowiedzialnością. PS. Jeśli teoretycznie któryś strażnik próbował komukolwiek wlepić mandat za podmiankę proponuje prosić o wniosek do sądu. Broń Boże przyjmować mandat. I nie trzeba być prawnikiem aby sprawę wygrać w cuglach. Nie nabijajmy kabzy fiskusowi bo państwo i tak z nas ładnie zdziera. No i uczmy się walczyć o nasze prawa. Pozdrawiam.
Ten zapis o podmianie ryb jest dlatego, ponieważ wędkarz po złowieniu limitu dobowego
nie musi opuścić stanowiska i może łowić w dalszym ciągu.
Lecz nie może ryb podmieniać jeżeli złowi okaz ciekawszy dla swojego podniebienia.
Limit wykorzystał na dobę i w dalszym ciągu łowi ryby jedynie rekreacyjnie.
Niestety, ale nie wszędzie tak jest. Są łowiska PZW, na których po zatrzymaniu dwóch limitowanych ryb, należy zakończyć łowienie.
I właśnie.... Ponieważ RAPR jest na całą Polskę taki sam, ale.....
Poszczególne Okręgi jak również Koła mogą go zaostrzyć,
natomiast NIE MOGĄ regulaminu złagodzić.
I dlatego w jednym końcu naszego kraju wędkarz może łowić
po wcześniejszym złowieniu limitu ilościowego
natomiast w drugim już nie.
Zarówno jeden jak i drugi ryb nie może podmieniać.
Jeden w swoim kole ma limit 3szt a drugi np. tylko 2szt
ponieważ ma zaostrzony regulamin.
Niestety, ale nie wszędzie tak jest. Są łowiska PZW, na których po zatrzymaniu dwóch limitowanych ryb, należy zakończyć łowienie.
Kolego "kolter" tu bardzo się mylisz. Nigdzie nikt nie ma prawa Tobie zabronić łowienia nawet gdy wyczerpiesz swój limit. Łowienia nie można zabronić , jedynie zabierania ryb. A to jest kolosana różnica. Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo takie przepisy mogą być jedynie na łowiskach komercyjnych gdzie jest zakaz wypuszczania ryb ale na wodach PZW takowego nie ma.
Niestety, ale nie wszędzie tak jest. Są łowiska PZW, na których po zatrzymaniu dwóch limitowanych ryb, należy zakończyć łowienie.
Kolego "kolter" tu bardzo się mylisz. Nigdzie nikt nie ma prawa Tobie zabronić łowienia nawet gdy wyczerpiesz swój limit. Łowienia nie można zabronić , jedynie zabierania ryb. A to jest kolosana różnica. Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo takie przepisy mogą być jedynie na łowiskach komercyjnych gdzie jest zakaz wypuszczania ryb ale na wodach PZW takowego nie ma.
Zapisz się do mojego koła to się przekonasz.
"PZW Wieliczka", serdecznie zapraszam.
Zezwolenie niniejsze uprawnia do dokonywania amatorskiego połowu ryb na wodach użytkowanych przez Koło PZW Wieliczka zgodnie z załączonym wykazem wód udostępnionych do amatorskiego połowu ryb, stanowiącym integralną część zezwolenia zezwolenia Zał.Nr.1Zezwolenie zabezpieczone hologramem ważne jest wraz z kartą wędkarską i legitymacją członkowską PZW.Warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb reguluje Ustawa o Rybactwie Śródlądowym z 18.04.1985r. Z późniejszymi zmianami oraz przepisy wydane na jej podstawie. Regulamin amatorskiego połowu ryb uchwalony przez Zarząd Główny PZW w Warszawie w sprawach nie uregulowanych w zezwoleniu na amatorski połów ryb.PZW Koło Wieliczka zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w ciągu roku do niniejszego zezwolenia bez prawa do odszkodowania, w razie zaistnienia przyczyn od niego nie zależnych.Otrzymanie zezwolenia jest równoznaczne z akceptacją powyższych warunków.
Podstawowe warunki dokonywania amatorskiego połowu ryb.
Rodzaje wód i przynęt określa załącznik nr 1, do niniejszego zezwolenia.
Wody nie wymienione w załączniku nr.1 nie są udostępnione do amatorskiego połowu ryb.
Na wodach użytkowanych przez PZW Koło Wieliczka obowiązuje rejestr połowu ryb tabela nr.1. Rejestr ten musi być prowadzony zgodnie z instrukcją prowadzenia rejestru połowu ryb.
Nie dozwolony jest połów ryb, których długość mierzona od początku głowy do najdalszego końca płetwy ogonowej nie przekracza wymiaru gospodarczego, który wynosi dla: amur, sandacz, szczupak, węgorz – 50 cm., palia, lin – 30 cm., sum, jesiotr – 70 cm., karp, leszcz, jaź – 35 cm.
Limit dobowy złowionych i zatrzymanych ryb: palia, karp, leszcz, jaź, lin, pstrąg – 2 szt., sum, amur, sandacz, szczupak, węgorz – 1 szt., jesiotr – 1 szt. tygodniowo.
Roczny limit złowionych ryb wynosi 30 szt. Po wyczerpaniu limitu zezwolenie traci ważność. Leszcz i pstrąg nie wchodzi w limit roczny. Wszystkie zatrzymane ryby przechowujemy tylko w regulaminowych siatkach od początku do końca połowu. Po złowieniu i zatrzymaniu dwóch ryb limitowanych kończymy łowienie. Ryba zatrzymana w siatce nie podlega wymianie. Na zbiornikach obowiązuje strefa ciszy. Każdy wędkarz ma prawo i obowiązek kontroli drugiego wędkarza w razie widocznego łamania regulaminu.
O tym właśnie pisała Roxola.
No to jest przykre :-(
Np. Szykujesz się na wędkowanie min do południa jedziesz rano dwa brania i już do domciu.
Strasznie mi przykro :-(
Więcej nie możesz łowić.
I jeszcze "prawo, obowązek" do kontrolowania innych.
Przepraszam ale "wysiadam".
Łowić przestajesz po zatrzymaniu ryb.
Brań i wypuszczonych ryb nikt nie liczy.
Roczny limit złowionych ryb wynosi 30 szt . Po wyczerpaniu limitu zezwolenie traci ważność. Leszcz i pstrąg nie wchodzi w limit roczny. Wszystkie zatrzymane ryby przechowujemy tylko w regulaminowych siatkach od początku do końca połowu. Po złowieniu i zatrzymaniu dwóch ryb limitowanych kończymy łowienie. Ryba zatrzymana w siatce nie podlega wymianie. Na zbiornikach obowiązuje strefa ciszy. Każdy wędkarz ma prawo i obowiązek kontroli drugiego wędkarza w razie widocznego łamania regulaminu.
Masakra.......... To na czerwono (szczególnie słowa- WSZYSTKIE ZATRZYMANE) powinno być tak sprecyzowane w RAPR, to nie byłoby głupich nadinterpretacji. A to na niebiesko jest odważne....
Trzeba zaznaczyć, że jest to regulamin wewnętrzny koła
No tak, rozumiem. Dziwię się, ze to koło ma jeszcze członków :)
Takie regulaminy często obowiązują w Sekcjach Wędkarskich.
Z mojej strony pytań brak.
Jak już pisałem to są niektóre łowiska tzw."specjalne".
Będąc członkiem PZW można łowić też na innych łowiskach PZW.
Dzięki tym zasadom i systematycznemu zarybianiu, zawsze mam pewność, że tam sobie połowię do woli.
Co do ilości członków, to ich nie brakuje i ciągle przybywa.
Przepis o samokontroli dotyczy ewidentnego łamania regulaminu i na pewno są tu tacy, którzy pamiętają taki zapis w RAPR.
Łowić przestajesz po zatrzymaniu ryb.
Brań i wypuszczonych ryb nikt nie liczy.
Otóż to - ja w tym roku zabrałem ( zatrzymałem ) trzy ( 3 !! ) sztuki ryb ujętych w limicie łowisk Koła , a konkretnie karpi . Idąc na ryby , idę się pobawić wędkowaniem , czyli na ryby , a nie po ryby.
Heniu, byli tu (niedobitki jeszcze są) na forum tacy, którzy nawet kontrole strażników mieli w .........głębokim poważaniu, a co dopiero gdyby chciał mu ktoś z wędkarzy siatkę skontrolować. Dla jednego tu strażnicy to niedouki, dekle, chamy itd, to wyobraź sobie co by napisał (bo tylko w gębie jest mocny) o wędkarzu proszącym o coś tam na łowisku (karta, siatka, ilość, wymiar etc). Ja jestem za tym wszystkim o czym piszecie z Olą, tylko biorąc pod uwagę wypowiedzi stricte mięsiarzy, nie tych co zabierają kilka rybek na jedną kolację, ale tych co zabierają na szesnaście kolacji dla siebie i dwadzieścia osiem dla sąsiadów, szwagra, teściowej i czternastu kotów i stąd moja uwaga o ilości chętnych członków tego koła.
Powiem jeszcze, że jak mi obrzydnie naiwne i bezczynne siedzenie nad Dunajcem, albo zbiornikami zaporowymi, to szybko tam wracam i humor mi się od razu poprawia.
Heniu, byli tu (niedobitki jeszcze są) na forum tacy, którzy nawet kontrole strażników mieli w .........głębokim poważaniu, a co dopiero gdyby chciał mu ktoś z wędkarzy siatkę skontrolować. Dla jednego tu strażnicy to niedouki, dekle, chamy itd, to wyobraź sobie co by napisał (bo tylko w gębie jest mocny) o wędkarzu proszącym o coś tam na łowisku (karta, siatka, ilość, wymiar etc). Ja jestem za tym wszystkim o czym piszecie z Olą, tylko biorąc pod uwagę wypowiedzi stricte mięsiarzy, nie tych co zabierają kilka rybek na jedną kolację, ale tych co zabierają na szesnaście kolacji dla siebie i dwadzieścia osiem dla sąsiadów, szwagra, teściowej i czternastu kotów i stąd moja uwaga o ilości chętnych członków tego koła.
Nie uznałem pytania o ilość członków za jakąś uszczypliwość. Naprawdę życzę innym wędkarzom tak zadbanych łowisk jakie my mamy. Bo wiem co to znaczy "łowić" na ogólnych wodach PZW. Moi koledzy wiedzą, że gdyby chcieli przy mnie kłusować, to przestaliby być moimi kumplami i wędkarzami, bo pierdzielę takich kolegów. Tak naprawdę tylko samokontrola jest w stanie zwalczyć kłusownictwo, przynajmniej w gronie wędkarzy. Oburzamy się jak ktoś nas znieważa i jesteśmy nawet w stanie dać w mordę, to dlaczego kłusowania w naszej obecności też nie traktujemy jak zniewagi? Mnie 30szt. limitowanych ryb w roku, w zupełności wystarczy, a jak komuś nie wystarczy, to wykupuje zezwolenie na następne 30szt.i po sprawie.
No to kolego "kolter" bardzo mocno mnie zaskoczyłeś że PZW ma tego typu wody. Lecz jak widać są to specjalne łowiska zarządzane przez dane koła a nie ogólnodostępne wody a o takie mi chodziło. Mimo to zwracam honor;) Choć sam zapis mi się nie podoba. Natomiast wielki ukłon za wprowadzenie przepisu o samokontroli wśród wędkarzy. Tylko w ten sposób można wyeliminować kłusoli z grona wędkarzy bo jest to najskuteczniejsza metoda. Wiadomo dlaczego:)
Jurek to mam pytanie?
Do czego ma służyć siatka wędkarska?
Ja jak już jestem pewien, że rybka zmieści się na patelni i ją zabieram to ją zabijam, uśmiercam itp.
Nie trzymam jej w siadce do czasu "ubicia" a ty jak to robisz?
Każdą wrzucasz do "worka" i każdą zabierasz?
Każdą wpisałeś ale tak naprawdę ile zabrałeś ryb z łowiska?
Prosze o odpowiedz?
Do siatki wędkarskiej wpuszczasz tylko ryby przeznaczone do zabrania.
Na terenie całej Polski powinien być jeden przepis oznaczający że co jest w siatce wędkarskiej to jest i w rejestrze.
Wędkarz może uśmiercić rybę ( a nawet musi to zrobić ) po skończonym wędkowaniu.
Ryby należy przechowywać wyłącznie w siatkach, a już tłumaczę dlaczego;
Człowiek jest istotą, która może popełnić błąd i znajdując się na łowisku np.;
gdzie wymiar ochronny jest zaostrzony i taka ryba zostaje uśmiercona – jest to poważne wykroczenie traktowane jak przestępstwo ( wierzcie mi takie przypadki się zdarzają ).
Podam drugi przykład: wędkarz jest na stanowisku i niedaleko niego w trzcinie leży szczupak
np.; 40cm – wędkarz twierdzi,że to nie jest ryba przez niego złowiona …. jak się to ma do eliminowania kłusownictwa?
Pamiętajcie siatka i w niej ryba jest do was przypisana.
Są łowiska na których np. lin ma wymiar ochronny 30cm zabijając taką rybę popełniamy przestępstwo natomiast, jeżeli ta sama ryba będzie w siatce i po kontroli przez strażnika
zostanie uwolniona będzie to wykroczenie i konsekwencje takiego czynu nieporównywalnie mniejsze.
Zwróćcie uwagę, że na lodzie również ryby muszą być przechowywane w pojemniku
i wtedy wędkarz i pojemnik są do siebie „przypisani”.
Zawsze to co jest w siatce musi być również w rejestrze.
Koleżanko "Roxola" właśnie nie zawsze ryby będące w siatce muszą być wpisane do rejestru "od razu" Tak jest np. w moim okręgu gdzie rejestr wypełnia się jedynie "rzetelnie a nie na ostatnią chwilę przed jego oddaniem". Powinno być ujednolicenie przepisów aby nie było niepotrzebnych spięć pomiędzy wędkarzami a strażnikami.
"Ryby należy przechowywać wyłącznie w siatkach,"
Tu również Koleżanka się myli bo wędkarz ma prawo a nie przymus przechowywać ryby w siatce. Może je również uśmiercić i schować np. do plecaka. Grunt aby strażnik miał możliwość sprawdzenia połowu na miejscówce wędkarza. Zresztą ten temat już został wyjaśniony przez WW w artykuje dot. siatek i przechowywania ryb co było już na tym forum poruszone. Oczywiście opisuję wody ogólnodostępne gdzie koła nie nakładają dodatkowych obostrzeń.