Reklama
  • Forum wedkuje.pl2011-12-19 11:24:19

    Temat dotyczy Wisły. Tak właśnie ; rzeki nazywanej niejako mimochodem "Królową Polskich Rzek ". Wisła płynie , odcinając na mapie poły regionów często od siebie bardzo odległych. Nierzadko też a rzekłbym nawet, iż najczęściej - przepływa przez duże aglomeracje miejskie. Odcinki wielkomiejskie tej rzeki nie cieszą zbytnio oka  - kiedy bowiem leniwie , toczą swe mętne i niezbyt czyste wody w okowach betonu i gliniastych skarp , w niczym nie przypominają "Królowej ". Pomimo tego  - należy zauważyć jednak , że Wisła ciągle żyje . Jakże często mogą przekonać się o tym wędkarze korzystający z darów oferowanych im przez rzekę a którymi nadzwyczaj często okazują się  być dorodne leszcze ( zwłaszcza te spod burzowców ) , sandacze, klenie ,jazie a nawet sumy czy brzany ( kto , by pomyślał , że coś się jeszcze ostało ). I tutaj  - w związku z żelazną , jasną logiką mych wywodów - rodzi się pytanie adresowane do wielkomiejskich wędkarzy , tak chętnie okupujących brzegi w poszukiwaniu ryb. Bardzo proszę o wyjaśnienie : jak to w końcu jest z Wisłą : skoro jest ona dla was taka ważna , to jak można przyglądać się krajobrazowi przebudowanemu tak aby wyłącznie  wam ludziom z miasta  żyło  się łatwo i dobrze ? Od dawna wiadome jest , że pewne cokolwiek wstydliwe sprawy , z miejskiego podwórka - załatwia się ( dosłownie i w rzeczy samej ) dzięki rzece ? Niezorientowanym naprędce tłumaczę w czym rzecz .Rzeka , która nie utraciła jeszcze do szczętu zdolności filtracyjnych (choć na wielu odcinkach szczególnie tych miejskich , zaiste  stała się już tylko  zdegradowanym kanałem  ) codziennie przyjmuje to co wydala duże miasto... Wisła , u której brzegów majaczą dziesiątki burzowców - to co otrzyma w prezencie od miasta - szybko homogenizuje , rozdrabnia i w krótkim czasie po wstydliwym problemie zostaje już tylko  charakterystyczna  sino -bura piana na powierzchni. Mnie to absolutnie nie dziwi - ogrom wody jaki przepływa jej nurtem , sprawia ,że taka rzeka potrafi znieść bardzo dużo.  Natomiast jest w zaistniałej sytuacji coś co mnie nie tylko zaskakuje ale i wprawia w niemałą konsternację i szok. Skoro rzeka Wisła stanowi obiekt pożądania setek , tysięcy polskich wędkarzy , to na Miły Bóg - jak można patrzyć na tę postępującą degrengoladę krajobrazu ? Jak wróg kormoranów , wydr , bobrów  - skończony hipokryta wykrzykujący pod ich adresem  najgorsze z możliwych obelgi - może  biernie przyglądać się burzowcom  regularnie zatruwającym środowisko życia ryb i wielu innych organizmów wodnych i nadwodnych ? Przeciwniku przyrody - spójrz tam , na Wisłę . Nie możesz wymazać jej ze swojego sumienia. Nie możesz też "zmyć sumienia " , więc czemu służy ten zakłamany bełkot jakiemu dajesz upust na forum ? Spójrz tam , na Wisłę , rzeki nie oczyścisz  , sumitując się we właściwy dla siebie sposób :"że przecież wszyscy , tak , że przecież od razu nic się nie stanie , że przecież tak wszyscy robią ". Cóż , wygląda na to , że poruszyłem doprawdy frapującą kwestię .

  • Franek1987 2011-12-19 11:46:59

    Temat dotyczy Wisły. Tak właśnie ; rzeki nazywanej niejako mimochodem "Królową Polskich Rzek ". Wisła płynie , odcinając na mapie poły regionów często od siebie bardzo odległych. Nierzadko też a rzekłbym nawet, iż najczęściej - przepływa przez duże aglomeracje miejskie. Odcinki wielkomiejskie tej rzeki nie cieszą zbytnio oka  - kiedy bowiem leniwie , toczą swe mętne i niezbyt czyste wody w okowach betonu i gliniastych skarp , w niczym nie przypominają "Królowej ". Pomimo tego  - należy zauważyć jednak , że Wisła ciągle żyje . Jakże często mogą przekonać się o tym wędkarze korzystający z darów oferowanych im przez rzekę a którymi nadzwyczaj często okazują się  być dorodne leszcze ( zwłaszcza te spod burzowców ) , sandacze, klenie ,jazie a nawet sumy czy brzany ( kto , by pomyślał , że coś się jeszcze ostało ). I tutaj  - w związku z żelazną , jasną logiką mych wywodów - rodzi się pytanie adresowane do wielkomiejskich wędkarzy , tak chętnie okupujących brzegi w poszukiwaniu ryb. Bardzo proszę o wyjaśnienie : jak to w końcu jest z Wisłą : skoro jest ona dla was taka ważna , to jak można przyglądać się krajobrazowi przebudowanemu tak aby wyłącznie  wam ludziom z miasta  żyło  się łatwo i dobrze ? Od dawna wiadome jest , że pewne cokolwiek wstydliwe sprawy , z miejskiego podwórka - załatwia się ( dosłownie i w rzeczy samej ) dzięki rzece ? Niezorientowanym naprędce tłumaczę w czym rzecz .Rzeka , która nie utraciła jeszcze do szczętu zdolności filtracyjnych (choć na wielu odcinkach szczególnie tych miejskich , zaiste  stała się już tylko  zdegradowanym kanałem  ) codziennie przyjmuje to co wydala duże miasto... Wisła , u której brzegów majaczą dziesiątki burzowców - to co otrzyma w prezencie od miasta - szybko homogenizuje , rozdrabnia i w krótkim czasie po wstydliwym problemie zostaje już tylko  charakterystyczna  sino -bura piana na powierzchni. Mnie to absolutnie nie dziwi - ogrom wody jaki przepływa jej nurtem , sprawia ,że taka rzeka potrafi znieść bardzo dużo.  Natomiast jest w zaistniałej sytuacji coś co mnie nie tylko zaskakuje ale i wprawia w niemałą konsternację i szok. Skoro rzeka Wisła stanowi obiekt pożądania setek , tysięcy polskich wędkarzy , to na Miły Bóg - jak można patrzyć na tę postępującą degrengoladę krajobrazu ? Jak wróg kormoranów , wydr , bobrów  - skończony hipokryta wykrzykujący pod ich adresem  najgorsze z możliwych obelgi - może  biernie przyglądać się burzowcom  regularnie zatruwającym środowisko życia ryb i wielu innych organizmów wodnych i nadwodnych ? Przeciwniku przyrody - spójrz tam , na Wisłę . Nie możesz wymazać jej ze swojego sumienia. Nie możesz też "zmyć sumienia " , więc czemu służy ten zakłamany bełkot jakiemu dajesz upust na forum ? Spójrz tam , na Wisłę , rzeki nie oczyścisz  , sumitując się we właściwy dla siebie sposób :"że przecież wszyscy , tak , że przecież od razu nic się nie stanie , że przecież tak wszyscy robią ". Cóż , wygląda na to , że poruszyłem doprawdy frapującą kwestię .


    A co ja mam k…. poradzić !!!!!!!!!!!! następny nawiedzony zamiast jechać na ryby to pisze brednie umów się z Truderem i sobie pogadajcie i zmieniajcie świat bo tym pisaniem nie pomożesz Wiśle . A tylko wk…. Innych . Jeszcze nie widziałem byś założył post dotyczący wędkarstwa tylko jakieś pie….. o d …. Marynie !!!!!!!!!!!! Żgać się chce wami. Takimi Trolami jak TY

     

  • pawelz 2011-12-19 12:04:45

    Mamy zrozumiec, ze kol.Chewbacca mieszka w srodku lasu. Jezdzi tylko rowerem (choc i to nie do konca ekologiczne), prad czerpie z wiatrakow ewentualnie elektrowni slonecznych.
    Dom wybudowany tylko z wiatrlolomow. I tak mozna by jeszcze troche powyliczac.
    Nigdy chyba jeszcze tego nie napisalem na tym forum, ale czlowieku, jestes zalosny. Widzisz wszedzie spisek na nature, ale ide o zaklad, ze tam gdzie Tobie jest wygodniej, nawet nie pomyslisz o tym ile zlego wyrzadzasz przyrodzie. jestem pewien ze np chodzisz w ubraniach ze sztucznych mateiralow i masz gleboko w d..e ile syfu przedostalo sie do atmosfery przy ich produkcji. Ale na kazdym kroku bedziesz nawolywal do ochrony srodowiska. Ale tylko do momentu, poki sam na wlasnej skorze nie odczujesz skutkow tej ochrony.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-19 12:20:05

    uważam, że każdy z szanownych przedmówców powinien się cofnąć o krok, bo skądinąd ciekawy wątek, do jutra nie przeżyje :/

     

    pozdrawiam

  • Reklama
  • ryukon1975 2011-12-19 12:46:20

    Temat dotyczy Wisły. Tak właśnie ; rzeki nazywanej niejako mimochodem "Królową Polskich Rzek ". Wisła płynie , odcinając na mapie poły regionów często od siebie bardzo odległych. Nierzadko też a rzekłbym nawet, iż najczęściej - przepływa przez duże aglomeracje miejskie. Odcinki wielkomiejskie tej rzeki nie cieszą zbytnio oka  - kiedy bowiem leniwie , toczą swe mętne i niezbyt czyste wody w okowach betonu i gliniastych skarp , w niczym nie przypominają "Królowej ". Pomimo tego  - należy zauważyć jednak , że Wisła ciągle żyje . Jakże często mogą przekonać się o tym wędkarze korzystający z darów oferowanych im przez rzekę a którymi nadzwyczaj często okazują się  być dorodne leszcze ( zwłaszcza te spod burzowców ) , sandacze, klenie ,jazie a nawet sumy czy brzany ( kto , by pomyślał , że coś się jeszcze ostało ). I tutaj  - w związku z żelazną , jasną logiką mych wywodów - rodzi się pytanie adresowane do wielkomiejskich wędkarzy , tak chętnie okupujących brzegi w poszukiwaniu ryb. Bardzo proszę o wyjaśnienie : jak to w końcu jest z Wisłą : skoro jest ona dla was taka ważna , to jak można przyglądać się krajobrazowi przebudowanemu tak aby wyłącznie  wam ludziom z miasta  żyło  się łatwo i dobrze ? Od dawna wiadome jest , że pewne cokolwiek wstydliwe sprawy , z miejskiego podwórka - załatwia się ( dosłownie i w rzeczy samej ) dzięki rzece ? Niezorientowanym naprędce tłumaczę w czym rzecz .Rzeka , która nie utraciła jeszcze do szczętu zdolności filtracyjnych (choć na wielu odcinkach szczególnie tych miejskich , zaiste  stała się już tylko  zdegradowanym kanałem  ) codziennie przyjmuje to co wydala duże miasto... Wisła , u której brzegów majaczą dziesiątki burzowców - to co otrzyma w prezencie od miasta - szybko homogenizuje , rozdrabnia i w krótkim czasie po wstydliwym problemie zostaje już tylko  charakterystyczna  sino -bura piana na powierzchni. Mnie to absolutnie nie dziwi - ogrom wody jaki przepływa jej nurtem , sprawia ,że taka rzeka potrafi znieść bardzo dużo.  Natomiast jest w zaistniałej sytuacji coś co mnie nie tylko zaskakuje ale i wprawia w niemałą konsternację i szok. Skoro rzeka Wisła stanowi obiekt pożądania setek , tysięcy polskich wędkarzy , to na Miły Bóg - jak można patrzyć na tę postępującą degrengoladę krajobrazu ? Jak wróg kormoranów , wydr , bobrów  - skończony hipokryta wykrzykujący pod ich adresem  najgorsze z możliwych obelgi - może  biernie przyglądać się burzowcom  regularnie zatruwającym środowisko życia ryb i wielu innych organizmów wodnych i nadwodnych ? Przeciwniku przyrody - spójrz tam , na Wisłę . Nie możesz wymazać jej ze swojego sumienia. Nie możesz też "zmyć sumienia " , więc czemu służy ten zakłamany bełkot jakiemu dajesz upust na forum ? Spójrz tam , na Wisłę , rzeki nie oczyścisz  , sumitując się we właściwy dla siebie sposób :"że przecież wszyscy , tak , że przecież od razu nic się nie stanie , że przecież tak wszyscy robią ". Cóż , wygląda na to , że poruszyłem doprawdy frapującą kwestię .






    Jeśli jednak nie jestem przeciwnikiem przyrody?
    Gdzie w takim przypadku mam patrzeć?
    Oświeć mnie,proroku,decydencie i dyktatorze.:)))

  • Franek1987 2011-12-19 12:53:34

    uważam, że każdy z szanownych przedmówców powinien się cofnąć o krok, bo skądinąd ciekawy wątek, do jutra nie przeżyje :/

     

    pozdrawiam



    Następna ulubienica piep….. rozśmieszasz mnie

  • JOPEK1971 2011-12-19 12:56:53

    Ja widziałem Wisłę 30lat temu,to co widze teraz to istna katastrofa ekologiczna,wiem że nie wygramy z koncernami produkującymi syf który bez przerwy jest pompowany do Wisełki,ale czasami przynosi ulgę wygadanie się,"otoczak" wiślany był kiedyś czyściutki jak łza,brzana miała gdzie się wytrzec,teraz w tych miejscach może się wytrzec co najwyżej karaś,ach...szkoda mych palców.Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowych i wesołych świąt.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-19 13:06:22

    uważam, że każdy z szanownych przedmówców powinien się cofnąć o krok, bo skądinąd ciekawy wątek, do jutra nie przeżyje :/

     

    pozdrawiam



    Następna ulubienica piep….. rozśmieszasz mnie


     


    ... z uśmiechem łatwiej iść przez życie

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-12-19 14:51:42

    Sory ale ten portal schodzi na psy, po co odpowiadacie na takie posty, jeżeli nikt   by nieodpowiadał  na rozważania kolegi od kormoranów napewno by mu się w końcu znudziło , kolego daj spokój to nie jest forum dla ciebie , a wy koledzy nie dajcie się prowokowac.

  • piotrcarp 2011-12-19 21:37:10

    Popieram kolege lin66 to forum wedkarskie a nie ekologiczne

  • ryukon1975 2011-12-20 06:01:25

    Popieram kolege lin66 to forum wedkarskie a nie ekologiczne



    Wędkarstwo i ekologia.
    Wędkarz i przyroda.
    Jedno związane z drugim jak sznurówka z butem.Możemy a nawet musimy poruszać temat ekologi na forum.Chyba każdy wędkarz z otwartym umysłem widzi co się dzieje w wodzie i nad wodą w temacie ekologi.
    Temat trzeba jednak traktować w sposób rzeczowy,realny i praktyczny, a nie robić z niego kabaret jak kolega Chewbacca.

  • kazik 2011-12-20 06:18:20

      W pewnym sensie też jesteśmy ekologami , a nie tylko wędkarzami , bo w RAPR

    Jest napisane : Rozdział III – obowiązki wędkującego

     

     Punkt .6. - Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w

    promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem

    połowu.

     

    Punkt.8. -   W przypadku zauważenia zanieczyszczenia wody lub jego skutków, jak np. śnięte

    ryby, zmiana koloru wody, plamy olejowe, nienaturalny zapach, wędkarz ma

    obowiązek natychmiast zawiadomić o tym zarząd najbliższego koła lub okręgu PZW,

    policję albo najbliższy organ administracji publicznej.

     

     

    Kolega ,, Chewbacca” jak sądzę chciał sprowokować do rozmowy i na temat ochrony środowiska w którym wędkujemy .   

  • Reklama
  • piotrcarp 2011-12-20 08:14:07

    Witam kol. hefeed8 oczywiscie ze wedkarstwo jest zwiazane z przyroda i kazdy wedkarz chce zeby rzeki i jeziora byly czyste i powinno sie poruszac takie tematy ale jak wiekszosc na forum widzi to chewbacca pisze tylko poto zeby na forum robily sie sprzeczki praktycznie w kazdym jego poscie tak sie dzieje i oto jemu chodzi zeby zrobic troche zadymy tak jak z kormoranami

  • ryukon1975 2011-12-20 08:21:59

    Witam kolego piotrcarp.Dokładnie o to mi chodzi,znaczy że się rozumiemy.
    Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2011-12-20 20:55:26


  • Marek Tczew 2011-12-20 21:17:31

    I takim nalezy sie chwila uwagi. A co do poruszonego tematu to inna rzecz.  Pozdrawiam .

  • halski021 2011-12-21 10:11:10

    Koledzy co się burzycie!?Na forum jest chyba wolność słowa?Jak wam temat nie pasuje to go nie czytajcie,a pisać każdy może,aby nie obrażał tylko innych.

  • Reklama


Reklama
Reklama