Witam Kolegów! Mamy w tym roku wyjątkowo lód przed Bożym Narodzeniem. Czy też macie taki problem, że co sobie zaplanujecie na bieżące dni wyjście na rybki, Wasi domownicy wymyślają Wam coraz to nowe zadania przedświąteczno-gospodarcze? Albo awanturka, że śniegu i błota na wyprany dywan naniesiecie?
Jest to chyba "problem" ogólnospołecznościowy. Mi pierwszy raz od wielu lat udało się uniknąć zabawy Sylwestrowej i właśnie w tym dniu zaplanowałem najbliższe wędkowanie i biada temu co mi te plany zechce pokrzyżować. Dla mnie będzie to takie świąteczne zakończenie sezonu szczupakowego.
Tyle reklamówek i toreb co teraz nosze od sklepu do sklepu to wielodzietna rodzina rumuńska nie taszczy.Rodzicom troszke pomagam i teściom w zakupach,to jak słysze od mojej czy pojade z nia na zakupy to robie sie blady.Nie wiem czy w ogóle cos bedzie potrzebne co moja kupuje ale mniejsza z tym.Ogólnie z wypadem na rybki to nie mam problemu,o każdej porze nocyi dnia.Okupiłem to niestety wielomiesięczna wojną,ale walczyłem do konca i sukces nadszedł .W domu zawsze cos sie znajdzie,w tamtym roku kupiłem mieszkanie i wyremontowałem,ale gdzie nie gdzie jakas listewka nie przykreconą i o to często jest kłótnia.Niestety tak juz jest że, jak czegoś w czasie remontu nie dokończysz to potem zapomnij.Świeta są fajne jak sie jest dzieciakiem,teraz to raczej latanie i obowiązki,ale mysle że bedzie czas siąść i odpocvząć.
Witam Kolegów! Mamy w tym roku wyjątkowo lód przed Bożym Narodzeniem. Czy też macie taki problem, że co sobie zaplanujecie na bieżące dni wyjście na rybki, Wasi domownicy wymyślają Wam coraz to nowe zadania przedświąteczno-gospodarcze? Albo awanturka, że śniegu i błota na wyprany dywan naniesiecie?
No to witaj w klubie :))
trzeba wcześniej planować i - z wyprzedzeniem informować o tym familie - pomaga ;)
Witam,
Jest to chyba "problem" ogólnospołecznościowy. Mi pierwszy raz od wielu lat udało się uniknąć zabawy Sylwestrowej i właśnie w tym dniu zaplanowałem najbliższe wędkowanie i biada temu co mi te plany zechce pokrzyżować. Dla mnie będzie to takie świąteczne zakończenie sezonu szczupakowego.
Tyle reklamówek i toreb co teraz nosze od sklepu do sklepu to wielodzietna rodzina rumuńska nie taszczy.Rodzicom troszke pomagam i teściom w zakupach,to jak słysze od mojej czy pojade z nia na zakupy to robie sie blady.Nie wiem czy w ogóle cos bedzie potrzebne co moja kupuje ale mniejsza z tym.Ogólnie z wypadem na rybki to nie mam problemu,o każdej porze nocyi dnia.Okupiłem to niestety wielomiesięczna wojną,ale walczyłem do konca i sukces nadszedł .W domu zawsze cos sie znajdzie,w tamtym roku kupiłem mieszkanie i wyremontowałem,ale gdzie nie gdzie jakas listewka nie przykreconą i o to często jest kłótnia.Niestety tak juz jest że, jak czegoś w czasie remontu nie dokończysz to potem zapomnij.Świeta są fajne jak sie jest dzieciakiem,teraz to raczej latanie i obowiązki,ale mysle że bedzie czas siąść i odpocvząć.