Reklama
  • gorall2013-06-13 21:48:28

    PRZEDWYBORCZE DYLEMATY


    Zbliża się czas,gdy delegaci wybrani przez związkową społeczność zadecydują o przyszłości PZW. Oddając swoje głosy na poszczególnych kandydatów,delegaci powinni posiadać określoną wiedzę na ich temat dotyczącą również ich dotychczasowej działalności. Bardzo istotną kwestią jest podział środków pochodzących ze sprzedaży znaków okręgowych. Środki te kiedyś odebrane kołom na podstawie uchwały Zarządu Okręgu numer 5/12 z roku 2005 muszą do nas wrócić. Sprawy te były poruszane w zasadzie tylko przez koło nr.4.To,że nasze koło było osamotnione w tych działaniach w znacznym stopniu wynikało z braku zrozumienia tej sprawy przez działaczy z innych kół. Sprzyjało temu niewątpliwie nazewnictwo zastosowane przez autorów ustawy. Słowa -wypłata diet dla skarbników w żadnym razie nie oznaczały,że są to środki przeznaczone tylko dla skarbników. Oznaczają całość środków pozyskiwanych przez koła na działalność statutową, a wpłaty dla skarbników stanowią tylko pewną ich część. Nasuwa się pytanie:Dlaczego Zarząd Okręgu robi wszystko by nie dopuścić do poprzedniego stanu rzeczy. Same okoliczności pozbawienia nas tych środków są delikatnie mówiąc niejasne. Nie ma na ten temat żadnego dokumentu. Podobno Prezesi kół dobrowolnie zrzekli się tych pieniędzy wykazując zrozumienie dla trudnej sytuacji finansowej Okręgu i na określony czas przychylili się do prośby Prezydium Okręgu. Taki stan trwa od roku 2005.Jak długo to jeszcze można tolerować. Podział środków ze sprzedaży znaków okręgowych zgodnie z uchwałą Krajowego Zjazdu Delegatów zależy tylko i wyłącznie od naszych przedstawicieli w Zarządzie Okręgu .Dlaczego tak skutecznie uniemożliwiają przekazanie części tych środków dla kół?TO SIĘ MUSI ZMIENIĆ. Pieniądze te muszą do kół wrócić. W najmniejszych kołach sytuacja finansowa jest wręcz dramatyczna. Działacze tego szczebla często prowadzą działalność statutową pokrywając koszty działalności ze swoich pieniędzy (rachunki za paliwo,rozmowy telefoniczne itd.). A tymczasem na co idą nasze wspólne pieniądze w okręgu.? Spróbujmy się temu przyjrzeć. Pod koniec marca tego roku Prezes naszego koła próbował uzyskać od działaczy okręgu sprawozdanie finansowe za rok 2012.Poinformowano Go,że dokument ten jako całość nie jest udostępniany,a dostęp do niego mają tylko członkowie Zarządu Okręgu. Przyjąłem tę informację z niedowierzaniem. Wychodzę z założenia,że każdy członek PZW,zwłaszcza,że przedwyborczy czas sprzyja wystawianiu ocen dotychczasowym władzom związku musi mieć dostęp do tych informacji. Dlatego 08.04.2013 wystosowałem do Prezesa Leszka Orzechowskiego pismo z prośbą o udostępnienie tego dokumentu. Pan Prezes w swoim stylu wykazując się arogancją i nieznajomością statutu PZW nie był łaskaw udzielić mi odpowiedzi na żadne z zadanych pytań. Z powodu braku danych za rok 2012 zajrzałem do sprawozdania finansowego za rok 2011 i uznałem,że wiedza ta może być dla kolegów interesująca. Przyjrzyjmy się niektórym wydatkom.

    Pod pozycją sport widnieje kwota 219 260.00.

    Pod pozycja sport okręgowy kwota 29 670.00

    Pod pozycja sport młodzieżowy kwota 36 190.00 co daje łączną kwotę ponad 285 000.00

    W tym miejscu warto by odnieść się do działań byłego V-ce Prezesa ds. Sportu,a obecnego Prezesa Z.O Pana Leszka Orzechowskiego w kwestii utrzymywania tak zwanej reprezentacji okręgu w dyscyplinie spławikowej. Wielokrotnie pisałem,że rywalizacja sportowa w spławiku od momentu podpisania umowy sponsorskiej z firmą DRAGON jest fikcją. To za kadencji Pana Prezesa doszło do upadku sportowej rywalizacji. W tamtym czasie będąc czynnym uczestnikiem sportowych zmagań,obserwując negatywne skutki tej umowy poprosiłem wówczas v-ce Prezesa L.Orzechowskiego o udostępnienie informacji na jej temat. Wyraziłem również w swoim piśmie szereg wątpliwości dotyczących sportu kwalifikowanego. Oczywiście odpowiedzi brak. Pan Prezes chyba nie zna odpowiednich zapisów statucie PZW. W roku 2011 członkowie PZW na naszych „reprezentantów” zrzucili się na kwotę około 47 000.00 zł. Cudzysłów przy słowie reprezentanci jest o tyle zasadny,że próżno szukać w tabelach wyników z zawodów cyklu GRAND PRIX POLSKI nazwy drużyny,której nazwa wskazywała by,że reprezentuje okręg bydgoski. Znajdziemy natomiast nazwę prywatnej firmy DRAGON. Wniosek może być tylko jeden. Działacze okręgu,którzy powinni działać dla dobra wszystkich członków związku wyprowadzili z związkowej kasy na rzecz prywatnej firmy tylko w 2011 roku 47 000 zł. Koszty wyjazdów tej ekipy (hotele, startowe, tzw. kilometrówki i co ciekawe-zanętowe) ponoszą wszyscy wędkarze naszego okręgu. Celem grupy ludzi,którzy nie w wyniku sportowej rywalizacji,a układów korzystają z związkowej kasy jest wyciąganie środków na promowanie prywatnej firmy i osiągania osobistych korzyści. Wszystko to dzieje się w sytuacji gdy kołom brakuje pieniędzy na prowadzenie działalności statutowej. By definitywnie zakończyć temat Wyłanianie Reprezentacji Okręgu w spławiku panowie Orzechowski, Brążkiewicz i grupa działaczy z kapitanatu sportowego zlikwidowali ligę okręgową, które to zawody kiedyś były elementem wyłaniania kadry okręgu.W sytuacji,gdy istnieją poważne wątpliwości dotyczące startu drużyny Dragona w zawodach cyklu Grand Prix Polski mam nadzieję,że pewni ludzie zostaną rozliczeni nie tylko przez delegatów,ale również przez właściwe ciała statutowe związku. Jedno jest pewne. Z pewnością czeka nas dyskusja na temat celowości wydatków na sport wyczynowy.

    Kolejną pozycją w wydatkach okręgu jest kwota 523 923.00 dotycząca wydatków administracyjnych. Na poprzednim zebraniu delegatów kolega Pierzyński z koła nr.4 zgłosił ok.10 wniosków dotyczących szeregu istotnych dla związku spraw. Dotyczą one: reprezentatywności,nieruchomości,zmian regulaminowych,ordynacji wyborczej,podziału środków finansowych (o tym pisałem na wstępie),a także ograniczenia zgodnie z uchwałami Okręgowego Zjazdu Delegatów liczby etatów w okręgu. Niestety, zrobiono wszystko by delegaci nie zapoznali się z tymi materiałami. Widocznie dyskusja o racjonalności wydatków czy innym podziale środków finansowych była nie na rękę władzom związku. Przytoczę kilka innych pozycji ze sprawozdania za rok 2011.

    Delegacje 16 570.00

    Delegacje nieprac.komisji 85 020.00

    Diety 58 800.00

    Wyżywienie,noclegi,transport 59 540.00

    Nagrody,reklama 58 340.00

    POZOSTAWIAM TO DO OCENY KOLEGÓW.

    Powiem tylko ,że nie dopuszczanie do dyskusji na temat finansów okręgu,racjonalności wydatków,ich struktury jest co najmniej zastanawiające .Jako ciekawostkę można przytoczyć działania naszych władz w ubiegłym roku,które doszły do wniosku,że koła mają jeszcze za dużo pieniędzy i skarbnik okręgu jak sądzę na prośbę czy z też z polecenia zarządu okręgu rozpoczął przygotowania do wprowadzenia w życie tzw. kryteriów oceny działalności kół,które to w prostej linii prowadzić miały do dalszego ograniczania wpływów do kół. Nie będę tu pisał o szczegółach gdyż na szczęście znalazły się osoby,które działania pana skarbnika zablokowały,ale prace były dość daleko zaawansowane.

    Oceniając pracę Okręgu nie sposób nie poruszyć tematu wydania przez Okręg regulaminu w sprawie gromadzenia środków finansowych z tytułu pobierania dobrowolnych opłat ?na cele statutowe przez Społeczną Straż Rybacką z dnia 20.12.2010r.Prezydium Zarządu Okręgu ,które ma możliwość korzystania z usług prawniczych wydaje dokument,który najprawdopodobniej jest niezgodny z obowiązującym prawem. Wątpliwości są na tyle poważne,że Państwowa Straż Rybacka skierowała sprawę w celu jej wyjaśnienia do prokuratury. Regulamin ten podpisał prezes Orzechowski,dyr. Nicpoń i główna księgowa Okręgu. Najprawdopodobniej nakładane przez Społeczną Straż Rybacką mandaty,konfiskowanie wędkarzom sprzętu odbywało się niezgodnie z procedurami. Szereg wątpliwości,które m.in. dotyczyły tych kwestii poruszał też jeden z kolegów.

    Władze Okręgu nie poczyniły żadnych działań,które wyjaśniły by nieprawidłowości. Wprost przeciwnie .Dyr. Okręgu A. Nicpoń podjął działania dyskredytujące człowieka,który to ujawnił i rozpowszechniał kłamliwe i nieprawdziwe informacje na jego temat,jednocześnie uniemożliwiając jemu prowadzenie działalności społecznej.

    Oceniając niektóre osoby z zarządu,które zapewne będą chciały kandydować w kolejnych wyborach chciałbym cofnąć się do wydarzeń,które miały miejsce 2011r.na Ogólnopolskich Zawodach Robinson Cap. Szczegóły tej obrzydliwej historii były wielokrotnie komentowane i opisywane w prasie i forach ogólnopolskich. Przytoczę tylko odpowiedź V-ce Wojewody Bydgoskiego,który w odpowiedzi na moje zapytanie pisze:To Okręg pismem z dn.16.05.2011r.zwrócił się z prośbą o dokonanie wspólnego patrolu o godz.10.00 podając numer ewidencyjny dokumentu L.dz.5250 N. Nie ulega żadnej wątpliwości,że pismo takie było. A o to odpowiedź przekazana mi z Prezydium Zarządu Okręgu pod którą podpisali się panowie Nicpoń,Hann i Mazurkiewicz:Zdaniem tych panów nie było żadnego pisma(donosu).Był to rutynowy patrol Państwowej i Społecznej Straży Rybackiej. Ktoś jednak ten donos na organizatorów tej ogólnopolskiej imprezy promującej nasz region i wędkarstwo napisał. Przy dobrej woli można założyć,że nawet jeżeli autorzy tej odpowiedzi nie mieli świadomości zaistnienia tego faktu to nie zrobili nic by sprawę wyjaśnić. Musiała to być jednak osoba,która miała dostęp do formularza związku i przede wszystkim pieczątek. Jeden z sygnatariuszy tej odpowiedzi Pan V-ce Prezes Mazurkiewicz publicznie oświadczył,że co prawda nie wie kto ten donos napisał,ale osobie,która doprowadziła do kontroli wręczył by medal ( w czasie tej kontroli szukano kłusowników wśród członków kadry narodowej,medalistów wielu imprez międzynarodowych i krajowych kompromitując środowisko wędkarskie naszego okręgu )Nie dziwię się,że osoba Pana V-ce Prezesa,jednocześnie działacza Zarządu Głównego straciła zaufanie kolegów w swoim kole i dokonywała karkołomnych wyczynów by ponownie mieć możliwość sprawowania ważnych funkcji związkowych ( w tym celu gorączkowo poszukiwał innego koła,które by go przyjęło ).Można by też zapytać dlaczego działacze Okręgu nic nie zrobili w sprawie komendanta Społecznej Straży Rybackiej,który do zabezpieczenia szeregu zawodów zatrudniał zamiast strażników SSR osoby z tą formacją nie związane. Dlaczego tak się działo? Ponieważ osoby te związane były więzami rodzinnymi i towarzyskimi z działaczami i pracownikami związku. Tu kryje się odpowiedź na pytanie dlaczego to towarzystwo wzajemnie się kryje i wspiera. Jak się wydaje to pan A.Nicpoń jako dyr. Okręgu musiał zatwierdzać listy wypłat przedstawione przez Pana Górkę,który jest również na etacie związku.

    Reasumując .To od Was koledzy delegaci zależy ocena dotychczasowych i wybór nowych osób. Mogę mieć tylko nadzieję,że takie osoby są. Pytanie tylko czy będą chciały naprawiać tą ułomną rzeczywistość,że nie będzie jak dotąd .Zaliczyć program przedstawiony przez stare władze,nie tracić czasu na dyskusje,zatwierdzić przedstawionych kandydatów,odebrać dietkę,zjeść obiadek i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku rozjechać się do domów.

    Mam nadzieję,że przedstawione fakty przyczynią się do dokonania trafnych wyborów.


    Życzę owocnych obrad .






    Z poważaniem

    Górny Paweł

    Koło nr.4



Reklama
Reklama