Ja osobiście,filet z dorsza sole i pieprze pieprzem cytrynowym,obtaczam w mące i smażę na głębokim tłuszczu.Zamiast mąki można filet obtoczyć w jajku i bułce tartej.Pychota i prostota.
Przepis na dorsza ( nie znam ) ale okoń i leszcz, lekko posolić i posypać suszonym koperkiem, lub dodać świeżo posiekanego koperku, owinąć w folie aluminiową i na około dwadzieścia minut na rozgrzanego grila .
Zaczęło sie, jak zwykle przed obiadem głodomory :)))) A co do dorsza, to jego ceny w sklepach przechodzą już wszelkie granice rozsądku. I jeśli ktoś uwielbia jeść ryby, w tym szczególnie dorsza, to jak ma być NO"KILL-erem.... A dorsz smażony na chrupko w jajku z mlekiem i przyprawami, bułce tartej jak schaboszczak, potem pokropiony cytrynką, to wystarczający powód do ślinotoku i pognania na ryby, albo chociaż do rybnego.
Zaczęło sie, jak zwykle przed obiadem głodomory :)))) A co do dorsza, to jego ceny w sklepach przechodzą już wszelkie granice rozsądku. I jeśli ktoś uwielbia jeść ryby, w tym szczególnie dorsza, to jak ma być NO"KILL-erem.... A dorsz smażony na chrupko w jajku z mlekiem i przyprawami, bułce tartej jak schaboszczak, potem pokropiony cytrynką, to wystarczający powód do ślinotoku i pognania na ryby, albo chociaż do rybnego.
a powiedziec ci cos kolego mastiff ja mam sklep rybny razem z monopolowym takze w taki upał do obiadku małe piwko to dopiero powód do ślinotoku
a powiedziec ci cos kolego mastiff ja mam sklep rybny razem z monopolowym takze w taki upał do obiadku małe piwko to dopiero powód do ślinotoku
A mówił Ci juz ktoś, że poprostu powinieneś za to szczęście walić do kościoła z dzękczynną gromnicą? Do tego jeszcze mieszkać na przycumowanej do brzegu jakiejś rzeki barce i można codziennie płakać ze szczęścia.
a powiedziec ci cos kolego mastiff ja mam sklep rybny razem z monopolowym takze w taki upał do obiadku małe piwko to dopiero powód do ślinotoku
A mówił Ci juz ktoś, że poprostu powinieneś za to szczęście walić do kościoła z dzękczynną gromnicą? Do tego jeszcze mieszkać na przycumowanej do brzegu jakiejś rzeki barce i można codziennie płakać ze szczęścia.
ach pięknie by było mieszkać w takim domku na barce. a chodze chodze i dziekuje z to szczescie jakie mnie spotkało
Filet z dorsza lub każdej innej ryby posypać solą i pieprzem, może być również przyprawa do ryby. Ułożyć na folii aluminiowej, skropić sokiem z cetryny, dodać odrobinę masła oraz koperek lub natkę pietruszki. Zawinąć folią tak by przy przekładaniu na drugą stronę nie wyciekał sos. Ja zazwyczaj przygotowuję tak każdą rybę dzień wcześniej by dobrze przeszła aromatami w lodówce, ale można kłaść na grilla od razu. W zależnoscie od grubości fileta piec po ok. 3-4 min. z każdej strony. Już mi ślinka cieknie. Smacznego.
Witam. Same smaczne przepisy. jeżeli chodzi o dorsza to z powodzeniem można zastosować przepis jak na leszcza i inne. Folia alu, tylko ja dorsza trzymam około 3 h w cebuli pokrojonej na talarki i obsypanej przyprawami bez soli ( wyciąga wodę), solę dopiero przed pieczeniem.
Będąc na zawodach morskich we Władysławowie miałem okazję jeść tatar z dorsza, co ciekawe byłem przekonany że jem tatar z wołowiny, zmylił mnie dodany keczup. Dorsz musi być świeżo złowiony.
"Tatara z łososia robimy ze schłodzonych filetów, które mielimy, a dodajemy do
nich marynowany zielony pieprz, cebulkę, skórkę z cytryny, sok cytrynowy,
żółtka, oliwę i dużą ilość koperku. Podobny tatar możemy zrobić z filetów z
dorsza. Wtedy jednak dodajemy do niego kapary i cebulę, a zamiast koperku dajemy
posiekaną natkę pietruszki i oczywiście żółtka. Musimy pamiętać zawsze o
schłodzeniu tatara przed podaniem. Wszystkie smaki zharmonizują się i smak mięsa
nabierze pełni". Pozdrawiam i smacznego
Ja podzielę się tym czego doświadczyłem będąc nie raz na moskiej wyprawie na dorsze. Bylem z kolegami któży dość często jezdżą. Jeden z kolegów zaskoczył mnie bo pierwszy raz się z tym rarytaskiem spotkałem i wszystkim polecam chodź raz spróbować. Mówię o wątróbce z dorsza w zalewie octowej. Nie stety nie znam przepisu. Na pewno bym się podzielił. Ja mogę powiedzieć krótko,podniebienie moje zostało przyjemnie połachotane :))))). Może któryś z kolegów ma przepis? Pozdrawiam a tym którzy nie próbowali - smacznego.
Wątróbki umyć, osuszyć na papierowym ręczniku. W rondlu rozgrzać olej, dodać
liść laurowy, ziele angielskie, nie obrane ząbki czosnku, sól i pieprz, chwilę
smażyć bardzo powoli uważając aby nie przyrumienić ząbków czosnku. Gdy przyprawy
zaczną pachnieć olej przecedzić. Wątróbki dorsza nabić na widelec, na minute
zanurzyć we wrzątku, układać w sterylnie czystym słoju. Słoik napełnić do 3/4
wysokości i zalać wrzącym, aromatycznym olejem. Słój zamknąć szczelnie.
Wątróbkę z dorsza solę lekko, a wcześniej płuczę w zimnej wodzie, i układam
w słoiku. Właściwie posypuję leciutko solą wówczas kiedy układam ją do
słoika. Dorzucam (na słoik 0,25 - 0, 33 l) 1/2 listka laurowego i 1 ziarenko
ziela angielskiego. Czasem posypię ciut (małą szczyptę) pieprzu, ale nie jet
to konieczne, bo podostrzyć wątróbkę pieprzem można już na talerzu. Słoik
zakręcam (wypełniony do 1/3) i wstawiam do garnka z zimną wodą sięgającą
najwyżej do tej 1/3 słoika) i zagotowuję. Kiedy woda lekko się zacznie
gotować (musi tylko mrużyć, a jeśli gwałtownie zaczyna bulgotać dolewam ciut
zimnej wody ) gotuję 30 minut. Odstawiam z ognia razem z garnkiem, by stygły
słoiki powoli. Potem przenoszę do ciemnej, chłodnej piwnicy lub trzymam na
dole w lodówce.
Smacznego
Witam kolegów.
Ja podzielę się tym czego doświadczyłem będąc nie raz na moskiej wyprawie na dorsze. Bylem z kolegami któży dość często jezdżą. Jeden z kolegów zaskoczył mnie bo pierwszy raz się z tym rarytaskiem spotkałem i wszystkim polecam chodź raz spróbować. Mówię o wątróbce z dorsza w zalewie octowej. Nie stety nie znam przepisu. Na pewno bym się podzielił. Ja mogę powiedzieć krótko,podniebienie moje zostało przyjemnie połachotane :))))). Może któryś z kolegów ma przepis? Pozdrawiam a tym którzy nie próbowali - smacznego.
hej koledzy wędkarz, proszę o dobry przepis na dorsza.
Ja osobiście,filet z dorsza sole i pieprze pieprzem cytrynowym,obtaczam w mące i smażę na głębokim tłuszczu.Zamiast mąki można filet obtoczyć w jajku i bułce tartej.Pychota i prostota.
a znacie jakiś przepis na dorsza z grilla?
Przepis na dorsza ( nie znam ) ale okoń i leszcz, lekko posolić i posypać suszonym koperkiem, lub dodać świeżo posiekanego koperku, owinąć w folie aluminiową i na około dwadzieścia minut na rozgrzanego grila .
Smacznego........
aaa okon z grilla to poezja tylko ja oprocz koperku dodaje szczypiorek albo młoda cebulke
mniam , mniam :) hehe
Dorsza z grila nie znam zazwyczaj łowię na Odrze lub komercyjnym a tam go nie ma..hehehehe
Zaczęło sie, jak zwykle przed obiadem głodomory :)))) A co do dorsza, to jego ceny w sklepach przechodzą już wszelkie granice rozsądku. I jeśli ktoś uwielbia jeść ryby, w tym szczególnie dorsza, to jak ma być NO"KILL-erem.... A dorsz smażony na chrupko w jajku z mlekiem i przyprawami, bułce tartej jak schaboszczak, potem pokropiony cytrynką, to wystarczający powód do ślinotoku i pognania na ryby, albo chociaż do rybnego.
Zaczęło sie, jak zwykle przed obiadem głodomory :)))) A co do dorsza, to jego ceny w sklepach przechodzą już wszelkie granice rozsądku. I jeśli ktoś uwielbia jeść ryby, w tym szczególnie dorsza, to jak ma być NO"KILL-erem.... A dorsz smażony na chrupko w jajku z mlekiem i przyprawami, bułce tartej jak schaboszczak, potem pokropiony cytrynką, to wystarczający powód do ślinotoku i pognania na ryby, albo chociaż do rybnego.
a powiedziec ci cos kolego mastiff ja mam sklep rybny razem z monopolowym takze w taki upał do obiadku małe piwko to dopiero powód do ślinotoku
a powiedziec ci cos kolego mastiff ja mam sklep rybny razem z monopolowym takze w taki upał do obiadku małe piwko to dopiero powód do ślinotoku
A mówił Ci juz ktoś, że poprostu powinieneś za to szczęście walić do kościoła z dzękczynną gromnicą? Do tego jeszcze mieszkać na przycumowanej do brzegu jakiejś rzeki barce i można codziennie płakać ze szczęścia.
a powiedziec ci cos kolego mastiff ja mam sklep rybny razem z monopolowym takze w taki upał do obiadku małe piwko to dopiero powód do ślinotoku
A mówił Ci juz ktoś, że poprostu powinieneś za to szczęście walić do kościoła z dzękczynną gromnicą? Do tego jeszcze mieszkać na przycumowanej do brzegu jakiejś rzeki barce i można codziennie płakać ze szczęścia.
ach pięknie by było mieszkać w takim domku na barce. a chodze chodze i dziekuje z to szczescie jakie mnie spotkało
Filet z dorsza lub każdej innej ryby posypać solą i pieprzem, może być również przyprawa do ryby. Ułożyć na folii aluminiowej, skropić sokiem z cetryny, dodać odrobinę masła oraz koperek lub natkę pietruszki. Zawinąć folią tak by przy przekładaniu na drugą stronę nie wyciekał sos. Ja zazwyczaj przygotowuję tak każdą rybę dzień wcześniej by dobrze przeszła aromatami w lodówce, ale można kłaść na grilla od razu. W zależnoscie od grubości fileta piec po ok. 3-4 min. z każdej strony. Już mi ślinka cieknie. Smacznego.
Witam. Same smaczne przepisy. jeżeli chodzi o dorsza to z powodzeniem można zastosować przepis jak na leszcza i inne. Folia alu, tylko ja dorsza trzymam około 3 h w cebuli pokrojonej na talarki i obsypanej przyprawami bez soli ( wyciąga wodę), solę dopiero przed pieczeniem.
Rybe myjemy,osuszamy i skrapiamy sokiem z cytryny tylko nie za dużo.Pozostawiamy na 10 minut i solimy.rybe wkładamy w ciepłe miejsce.
Będąc na zawodach morskich we Władysławowie miałem okazję jeść tatar z dorsza, co ciekawe byłem przekonany że jem tatar z wołowiny, zmylił mnie dodany keczup. Dorsz musi być świeżo złowiony.
"Tatara z łososia robimy ze schłodzonych filetów, które mielimy, a dodajemy do nich marynowany zielony pieprz, cebulkę, skórkę z cytryny, sok cytrynowy, żółtka, oliwę i dużą ilość koperku.
Podobny tatar możemy zrobić z filetów z dorsza. Wtedy jednak dodajemy do niego kapary i cebulę, a zamiast koperku dajemy posiekaną natkę pietruszki i oczywiście żółtka. Musimy pamiętać zawsze o schłodzeniu tatara przed podaniem. Wszystkie smaki zharmonizują się i smak mięsa nabierze pełni".
Pozdrawiam i smacznego
Witam kolegów.
Ja podzielę się tym czego doświadczyłem będąc nie raz na moskiej wyprawie na dorsze. Bylem z kolegami któży dość często jezdżą. Jeden z kolegów zaskoczył mnie bo pierwszy raz się z tym rarytaskiem spotkałem i wszystkim polecam chodź raz spróbować. Mówię o wątróbce z dorsza w zalewie octowej. Nie stety nie znam przepisu. Na pewno bym się podzielił. Ja mogę powiedzieć krótko,podniebienie moje zostało przyjemnie połachotane :))))). Może któryś z kolegów ma przepis? Pozdrawiam a tym którzy nie próbowali - smacznego.
Znalazłem dwa ciekawe przepisy:
Wątróbki umyć, osuszyć na papierowym ręczniku. W rondlu rozgrzać olej, dodać liść laurowy, ziele angielskie, nie obrane ząbki czosnku, sól i pieprz, chwilę smażyć bardzo powoli uważając aby nie przyrumienić ząbków czosnku. Gdy przyprawy zaczną pachnieć olej przecedzić. Wątróbki dorsza nabić na widelec, na minute zanurzyć we wrzątku, układać w sterylnie czystym słoju. Słoik napełnić do 3/4 wysokości i zalać wrzącym, aromatycznym olejem. Słój zamknąć szczelnie.
Wątróbkę z dorsza solę lekko, a wcześniej płuczę w zimnej
wodzie, i układam w słoiku. Właściwie posypuję leciutko solą wówczas
kiedy układam ją do słoika. Dorzucam (na słoik 0,25 - 0, 33 l) 1/2 listka
laurowego i 1 ziarenko ziela angielskiego. Czasem posypię ciut (małą
szczyptę) pieprzu, ale nie jet to konieczne, bo podostrzyć wątróbkę
pieprzem można już na talerzu. Słoik zakręcam (wypełniony do 1/3) i
wstawiam do garnka z zimną wodą sięgającą najwyżej do tej 1/3 słoika) i
zagotowuję. Kiedy woda lekko się zacznie gotować (musi tylko mrużyć, a
jeśli gwałtownie zaczyna bulgotać dolewam ciut zimnej wody ) gotuję 30
minut. Odstawiam z ognia razem z garnkiem, by stygły słoiki powoli. Potem
przenoszę do ciemnej, chłodnej piwnicy lub trzymam na dole w lodówce.
Smacznego
Witam kolegów.
Ja podzielę się tym czego doświadczyłem będąc nie raz na moskiej wyprawie na dorsze. Bylem z kolegami któży dość często jezdżą. Jeden z kolegów zaskoczył mnie bo pierwszy raz się z tym rarytaskiem spotkałem i wszystkim polecam chodź raz spróbować. Mówię o wątróbce z dorsza w zalewie octowej. Nie stety nie znam przepisu. Na pewno bym się podzielił. Ja mogę powiedzieć krótko,podniebienie moje zostało przyjemnie połachotane :))))). Może któryś z kolegów ma przepis? Pozdrawiam a tym którzy nie próbowali - smacznego.
Witam. Dziękuję koledze Manolo8 za przepisy. Już mi ślinka cieknie :)))) na pewno przetestuję przepisy i mam że mi wyjdą. Dzięki , pozdrawiam.