Witam wszystkich. Jestem zapalonym spinningistą i mam już dość tej zimy(a dopiero się zaczęła)!!! Już nie mogę spokojnie wysiedzieć w domu do ciągnie nad wodę aby pobiegać z kijem... Aby zrekompensować sobie to, wziąłem się za robienie woblerków i tu powstał problem bo chciało by się je wypróbować nad wodą a się nie da. A jak u was panowie w tym czasie...?
A nie masz nigdzie na podorędziu żadnego pstragowego ciurka? wszędzie takie są przecie...Półtora metra szerokości,wody do kolan i już mozna połowić do bólu,no chyba że pizga i mróz ostry trzyma to wtedy lipa-zamarznie toto.Wystarczy jednak 3-4 dni z odwilżą i nurt bez problemu poradzi sobie z lodową skorupą.Ja gdy jestem uziemniony,co zdarza się nader rzadko,to dłubie przy sprzęcie,a to wobki jakieś poprawiam,a to spinnerbaita skręcę,a to wachadełka poprzerabiam...i tak jakoś leci.Buszuję też w sieci szukając jakiś cudownych,tajemnych rozwiązań czy dziwacznych przynęt,jak znajdę to podrabiam i tak w kółko...Teraz własnie główkuję nad akustyczną obrotówką dedykowaną metnookim i główką jigową na bazie zestawu Carolina,na stałe,ma dzwonić podczas podbijania.Kogucika z choinkowej lamety skręcić można...jedno wielkie kombinowanie.
Powoli acz systematycznie staram się kompletować sprzęt na przyszły sezon. Nie mniej jednak nie wytrzymuję powoli. Się wścieknę to w pojadę w styczniu albo lutym do Słupska czy gdzieś na łososiowate (chociaż o ich łowieniu nie mam bladego pojęcia).
Najciekawsze zimowo-kleniowe odcinki rzeki zamarznięte,sezon pstrągowy od 1 lutego,więc po raz kolejny sprawdzam kołowrotki,wędziska (złączki i przelotki) czy przypadkiem kilka dni temu robiąc to samo czegoś nie pominąłem.Grzebię w pudełkach i przeglądam wszystkie kółeczka łącznikowe i ostrość kotwic(w końcu przez tydzień mogło się coś zmienić).Przebieram gumy i te zniszczone odkładam do przetopienia na nowe.Strugam woblerki,kręcę muszki i czekam na odwilż.
Mnie już korci nad Wieprz. Ale na razie zajmę się robieniem wobków. Będę to robił pierwszy raz ale zobaczymy jak wyjdzie. Ja jak kol.kaban też grzebie w pudełkach. Mam blachę to spróbuje zrobić obrotówkę. Jakoś tak leci. Aby do roztopów. Pozdro Damian
Wiem kolego co czujesz :) Sam dłubię woblerki. Jeśli tylko będziesz pamiętał o kilku zasadach wykonując te przynęty to nie trzeba ich sprawdzać, działać będą jak należy. Drobnych korekt pracy mogą wymagać tuż przed samym łowieniem, mam na myśli ustawienie przedniego oczka.
witam oj jak juz by czlowiek chcial zeby wiosna byla maly wypad na rybki z dala od tej codziennosci i sluchania w domu glendzenia kobiety panowie jeszcze troche i znuw bendziemy wolni az milo mi powspominac zeszly sezon cuz mam nadzieje ze ten sezon bedzie ruwnie udany jak poprzedni czego wszystkim rzycze.pozdrawiam
Mnie nosi i od kilku dni robie blaszki,przegladam sprzęt,szukam czegoś ciekawego w sklepach internetowych , oglądam Filmy wędkarkie np wmh, i przede wszystkim całymi dniami jestem na portalu... Już nie mogę wytrzymać i np
w tamtym tygodniu układałem w pudełkach z 5 razy wiem że to troche chorę ale tak już mam:)
Ja to dostaje kręćka,tylko mam wolna chwile od obowiazków domowych -zaraz szperam po swoich pudelkach-przekładam układam itp,grzebie w sieci za nowościami noi zaczełam produkcje własnych spinnerbit-ów.Wisze po kilkanaście razy w oknie ciesząc sie z każdego kawałka suchego chodnika,i medytuje kiedy sie skończy ta piekielna zima.Z jednej strony mam komfort bo mam od groma czasu na wędkowanie i nie musze sie martwic o dzień wolny w pracy -wiec wiosny czekam jak zbawienia:)
Witam wszystkich. Jestem zapalonym spinningistą i mam już dość tej zimy(a dopiero się zaczęła)!!!
Już nie mogę spokojnie wysiedzieć w domu do ciągnie nad wodę aby pobiegać z kijem... Aby zrekompensować sobie to, wziąłem się za robienie woblerków i tu powstał problem bo chciało by się je wypróbować nad wodą a się nie da. A jak u was panowie w tym czasie...?
u mnie nie ma problemu mieszkam 100m od rzeki
A nie masz nigdzie na podorędziu żadnego pstragowego ciurka? wszędzie takie są przecie...Półtora metra szerokości,wody do kolan i już mozna połowić do bólu,no chyba że pizga i mróz ostry trzyma to wtedy lipa-zamarznie toto.Wystarczy jednak 3-4 dni z odwilżą i nurt bez problemu poradzi sobie z lodową skorupą.Ja gdy jestem uziemniony,co zdarza się nader rzadko,to dłubie przy sprzęcie,a to wobki jakieś poprawiam,a to spinnerbaita skręcę,a to wachadełka poprzerabiam...i tak jakoś leci.Buszuję też w sieci szukając jakiś cudownych,tajemnych rozwiązań czy dziwacznych przynęt,jak znajdę to podrabiam i tak w kółko...Teraz własnie główkuję nad akustyczną obrotówką dedykowaną metnookim i główką jigową na bazie zestawu Carolina,na stałe,ma dzwonić podczas podbijania.Kogucika z choinkowej lamety skręcić można...jedno wielkie kombinowanie.
u mnie to samo choc mieszkam 300 m od 3 stawow po 14 ha to w domu nie moge wysiedziec
Ja czekając na sezon oglądam filmy wędkarskie na VHS, DVD i dostaję ślinotoku.
Powoli acz systematycznie staram się kompletować sprzęt na przyszły sezon. Nie mniej jednak nie wytrzymuję powoli. Się wścieknę to w pojadę w styczniu albo lutym do Słupska czy gdzieś na łososiowate (chociaż o ich łowieniu nie mam bladego pojęcia).
Najciekawsze zimowo-kleniowe odcinki rzeki zamarznięte,sezon pstrągowy od 1 lutego,więc po raz kolejny sprawdzam kołowrotki,wędziska (złączki i przelotki) czy przypadkiem kilka dni temu robiąc to samo czegoś nie pominąłem.Grzebię w pudełkach i przeglądam wszystkie kółeczka łącznikowe i ostrość kotwic(w końcu przez tydzień mogło się coś zmienić).Przebieram gumy i te zniszczone odkładam do przetopienia na nowe.Strugam woblerki,kręcę muszki i czekam na odwilż.
Mnie już korci nad Wieprz. Ale na razie zajmę się robieniem wobków. Będę to robił pierwszy raz ale zobaczymy jak wyjdzie. Ja jak kol.kaban też grzebie w pudełkach. Mam blachę to spróbuje zrobić obrotówkę. Jakoś tak leci. Aby do roztopów. Pozdro Damian
Wiem kolego co czujesz :) Sam dłubię woblerki. Jeśli tylko będziesz pamiętał o kilku zasadach wykonując te przynęty to nie trzeba ich sprawdzać, działać będą jak należy. Drobnych korekt pracy mogą wymagać tuż przed samym łowieniem, mam na myśli ustawienie przedniego oczka.
witam oj jak juz by czlowiek chcial zeby wiosna byla maly wypad na rybki z dala od tej codziennosci i sluchania w domu glendzenia kobiety panowie jeszcze troche i znuw bendziemy wolni az milo mi powspominac zeszly sezon cuz mam nadzieje ze ten sezon bedzie ruwnie udany jak poprzedni czego wszystkim rzycze.pozdrawiam
moja przerwa trwała 3 tygodnie , odkąd zamarzły szczupakowe rzeki i jeziora,
wczoraj byłem na trociach :)
wyjazd udany:)
Witam.
Mnie nosi i od kilku dni robie blaszki,przegladam sprzęt,szukam czegoś ciekawego w sklepach internetowych , oglądam Filmy wędkarkie np wmh, i przede wszystkim całymi dniami jestem na portalu... Już nie mogę wytrzymać i np
w tamtym tygodniu układałem w pudełkach z 5 razy wiem że to troche chorę ale tak już mam:)
Pozdrawiam.:D
Ja to dostaje kręćka,tylko mam wolna chwile od obowiazków domowych -zaraz szperam po swoich pudelkach-przekładam układam itp,grzebie w sieci za nowościami noi zaczełam produkcje własnych spinnerbit-ów.Wisze po kilkanaście razy w oknie ciesząc sie z każdego kawałka suchego chodnika,i medytuje kiedy sie skończy ta piekielna zima.Z jednej strony mam komfort bo mam od groma czasu na wędkowanie i nie musze sie martwic o dzień wolny w pracy -wiec wiosny czekam jak zbawienia:)