Ten rok ,przynajmniej u mnie ,do najlepszych nie nalezal. Bardzo dobry mialem poczatek,ale polmetek i koncowke ,niezbyt udana. Mam nadzieje ,ze jak juz zaczniemy lowic to sie polepszy. Ja mimo tego ze pierwszy raz w zeszlym roku lapalem na kogoty, nic niestety na nie nie zlapalem. Mam kupne znanego ,krecacego je ,ale sa chyba troszke przereklamowane. I to by bylo na tyle , jezeli chodzi o moje lapanie.
A gryzły różnie...trafiłem 3 dni wspaniałego żerowania w które złowiłem więcej sandaczy niż przez cały sezon w tym mój rekord 7,5 kg :)ale w większości przypadków zeszło rocznych wypraw ryby brały niesamowicie delikatnie jak gdzieś tam już jeden z kolegów wspomniał:)ja zacznę ten sezon od mocnych akcentów pstrągowych ,później zabiorę się za klenie i jazie ,następne będą bolki i na końcu rutyna Sandacze tu Sandacze tam mętny nałóg:DPozdrawiam
Rok 2011 mogę nazwać "rokiem koguta" :)... jednak wielkość ryb nie była powalająca. Nie "otarłem" się o 5kg. ryby najczęściej 1-2kg (na oko) było też trochę grubasków ok 3-4kg.
A to sa moje koguty. Niestety one nie biora udzialu w konkursie. Sa to puchowce,kupne i niestety nie lowne. A tu ,sa zdjecia z gumkami ktore ,zawsze mi towarzysza na wszystkich wypadach.
Jejku, Robercie! Obrabowałeś ze trzy sklepy wędkarskie? Moje jedno małe pudełko wygląda tak. Przyznaję, że i tak łowię tylko na kilka, reszta zalega tam od kilku lat.
pokaźne studio gum:)Ja Robercie na te puchowce miałem leszcza blisko 4kg i szczupłego,na cyblinie z kolei miałem spięcie okonia około 30cm i kilka brań równiez pasiaków na pobliskich jeziorach:)Oskrobałem głowki ,wydłużyłem skok puchacza i dają radę:)co do sandaczy ...nie było źle ale może być lepiej:)otarłem się o rekordy życiowe w tym jeden ustanowiony ...ten rok jeżeli będzie skuteczniejszy będzie ich więcej:)
Gdybym takiego zlpal ,to moze bym zmienil zdanie co do tych mych kogutkow. A tym czasem pojada ze mana na kolejny wyjazd. Moze i mi sie kiedys poszczesci. A Tobie gratuluje rybki i aby wicej takich.
miałem takiego 10-12kg sandała,no i spadł:(widziałem go całego grubo ponad metr mi się wydawał ten to pikuś przy nim po za tym po zacięciu już wiedziałem jaką rybę mam wtedy...później w grudniu taki około 80cm mi wyszedł za gumą do mnie aż pod brzeg mój błąd bo miałem połozyć gumę "spać" i miał by siedzieć może gdyż czułem skubanie zj...jak z pierwszej łapanki bym był:)kiedyś na wronkach tez takiego dużego około 1m holowałem spory czas i odczepił mi się na widoku:(przykra sprawa,ale myślę że kij był za miękki jak na niego ,po za tym wisiał za jeden grot kotwicy a ja byłem bez podbieraka ani innych gadgetów... Pozdro
miałem takiego 10-12kg sandała,no i spadł:(
widziałem go całego grubo ponad metr mi się wydawał ten to pikuś przy nim po za tym po zacięciu już wiedziałem jaką rybę mam wtedy...
później w grudniu taki około 80cm mi wyszedł za gumą do mnie aż pod brzeg mój błąd bo miałem połozyć gumę "spać" i miał by siedzieć może gdyż czułem skubanie zj...jak z pierwszej łapanki bym był:)
kiedyś na wronkach tez takiego dużego około 1m holowałem spory czas i odczepił mi się na widoku:(
przykra sprawa,ale myślę że kij był za miękki jak na niego ,po za tym wisiał za jeden grot kotwicy a ja byłem bez podbieraka ani innych gadgetów...
Pozdro
Nawet nie wiesz Tomku jak zazdroszczę tych metrówek na kiju! Ja takiej ryby jeszcze nie widziałem na swojej wędce choć katuję jeziora niemiłosiernie. U mnie nie ma takich potworów bo jak by były to wyjechały by bez jęknięcia ;) Pozostaje Warta, ale tyle godzin co Ty to nad nią nie spędzę bo mam ciut za daleko:( no i jeszcze trzeba umieć na niej łowić.
Lepiej Robercie nie pokazuj tych pudełek z gumami bo jeszcze ktoś się włamie i je ukradnie:) tyle to ja przez całe życie chyba nie miałem w swoich co ty tutaj pokazałeś.
Nawet nie wiesz Tomku jak zazdroszczę tych metrówek na kiju! Ja takiej ryby jeszcze nie widziałem na swojej wędce choć katuję jeziora niemiłosiernie. U mnie nie ma takich potworów bo jak by były to wyjechały by bez jęknięcia ;) Pozostaje Warta, ale tyle godzin co Ty to nad nią nie spędzę bo mam ciut za daleko:( no i jeszcze trzeba umieć na niej łowić.
Zapraszam Ciebie Irku z Tomkiem na początku czerwca do mnie na jezioro spróbujemy ukłuć metrówkę będzie to okres najlepszy na spotkanie z nimi...P:))
Bardzo chętnie Andrzeju! :) będę katował kogutem do skutku aż coś się zdenerwuje i udeży:) i nie musi to być od razu metrówka... każdy pstryk do dla mnie wielka frajda.:)
Bardzo chętnie Andrzeju! :) będę katował kogutem do skutku aż coś się zdenerwuje i udeży:) i nie musi to być od razu metrówka... każdy pstryk do dla mnie wielka frajda.:)
No to jesteśmy umówieni a muszę Ci Irku powiedzieć że kogutów na tej wodzie raczej sandacze nie znają:)).
zadowolę się każdym walecznym sandaczem w granicach 3-4kg to już rybka którą czuć na kiju:)Fakt Irku spędzam bardzo dużo czasu nad "moją" wodą:)mam nadzieje że będzie Ci dane złowić jakiegos metrowego kloca z Warty:)Mnie jak na razie powalały...ale bogatszy o błędy poznane na wodzie kolejny raz będę bardziej cwany i trudniejszy do pokonania:)będę je śledził znów od czerwca do grudnia licząc na spotkanie z nim...mętnookim:)Pozdro:) Ps.ja mam marne wyniki w porównaniu do Twoich Irku:)
Pomijajac dzisiejszy dzien ,pozostaly tylko dwa dni na roztrzygniecie konkursu, w ktorym do wygrania sa koguty ,rekodzielo Irka. Wklejajcie zdjecia bo czasu zostalo coraz mniej. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych.
heh wszyscy skapitulowali przed Irkiem;)Jedna osoba się tylko poświęciła i wystawiła foty:)Ja niestety nie kręcę więc mogę podziwiać tylko kunszt kręcenia kfc:)
heh wszyscy skapitulowali przed Irkiem;)Jedna osoba się tylko poświęciła i wystawiła foty:)Ja niestety nie kręcę więc mogę podziwiać tylko kunszt kręcenia kfc:)
Niestety Tomku. Tylko nam to pozostalo, przygladac sie. Widac ze nikt z mistrzem nie chce rywalizowac. Jak sie umie to sie robi. :)
Eee tam, gdybyście zobaczyli pierwszego "koguta" jakiego zrobiłem to była by kupa śmiechu na forum:) wyglądał jak postrzępione sznurowadło ale jakiś tam okonek dał się złowić i to był przełom w mojej wędkarskiej karierze(jeśli to tak mogę nazwać).
Koguty robię bardzo krótko bo od 2010r i w porównaniu do kolegi Tomka który łowi na nie od 10 lat jestem raczkującym koguciarzem.
Wracając do konkursu to zakończył się wczoraj i raczej nie będzie wątpliwości do kogo kurki polecą.;) Szkoda tylko, że młodsi koledzy się nie pofatygowali, tak po cichu liczyłem na większy ruch w ostatnich dniach no ale klops.:)
Kogutki mam już zrobione i jak tylko kol Tomek tu zajrzy to proszę o adres na jaki mam wysłać.
Ja może w tym roku też zabiorę się za kręcenie kurek:)najpierw sprawię sobie kijek jednak ...wytestuję jak idzie mi łapanie z nadgarstka i ewentualnie zacznę produkcję na własną potrzebę :))
Wracając do konkursu to zakończył się wczoraj i raczej nie będzie wątpliwości do kogo kurki polecą.;) Szkoda tylko, że młodsi koledzy się nie pofatygowali, tak po cichu liczyłem na większy ruch w ostatnich dniach no ale klops.:)
Kogutki mam już zrobione i jak tylko kol Tomek tu zajrzy to proszę o adres na jaki mam wysłać.
Młodszy kolega czeka za przesyłką, jak tylko dojdzie to otwieram nowa restauracje KFSEE :D...licze że przysłowie o uczniu i mistrzu :D nabierze nowego wymiaru. Oby do czerwca:)
Witajcie. Nie wiem ,cz mogę przyjąć te kogutki z powodu wiadomego. Też liczyłem, że młodsza brać się zaprezentuje. Nie żebym gardził, ale nie wiem czy zasłużyłem. To co wyczynia Irek to mistrzostwo świata. Oglądałem filmik i nie mogę uwierzyć, że doszedł do tego w tak krótkim czasie. Szybko, sprawnie i najważniejsze-skutecznie. Dodam tylko, że mnie wykonanie trzech sztuk zajmuje cały wieczór. Wszystko niestety jak do tej pory kręcę w paluchach. Żona ma ubaw. Wracając do sedna, jeżeli Irek tak zadecydował, z przyjemnością przyjmę wygraną. Dziękuję.
Witam>.Dawno nikt sie nie wypowiadał w temaci, a więc :D przedstawię kolegom moje pierwsze rękodzieła nie ma co porównywać z kurami Irka ale od czegoś trzeba zacząć oto i one...:D
No to czekać teraz trzeba tylko na wyniki kolego:)Piękne kurki!:) Oj trochę trzeba czekać :D sezon właściwy rozpoczyna sie z dniem 1 czerwca:D pozdraiwam
Witam>.
Dawno nikt sie nie wypowiadał w temaci, a więc :D przedstawię kolegom moje pierwsze rękodzieła nie ma co porównywać z kurami Irka ale od czegoś trzeba zacząć oto i one...:D
Jak na pierwsze sztuki to niczego sobie "drób" :) zwłaszcza ten czerwono-czarny, na podobnego pukały mi dosyć fajnie na Bytyniu, a na killery fluo o dziwo nie za bardzo chciały kąsać. Zrób sobie jeszcze czerwony z białym ale odwrotnie niż ten środkowy.
Ten rok ,przynajmniej u mnie ,do najlepszych nie nalezal. Bardzo dobry mialem poczatek,ale polmetek i koncowke ,niezbyt udana. Mam nadzieje ,ze jak juz zaczniemy lowic to sie polepszy. Ja mimo tego ze pierwszy raz w zeszlym roku lapalem na kogoty, nic niestety na nie nie zlapalem. Mam kupne znanego ,krecacego je ,ale sa chyba troszke przereklamowane. I to by bylo na tyle , jezeli chodzi o moje lapanie.
A gryzły różnie...trafiłem 3 dni wspaniałego żerowania w które złowiłem więcej sandaczy niż przez cały sezon w tym mój rekord 7,5 kg :)ale w większości przypadków zeszło rocznych wypraw ryby brały niesamowicie delikatnie jak gdzieś tam już jeden z kolegów wspomniał:)ja zacznę ten sezon od mocnych akcentów pstrągowych ,później zabiorę się za klenie i jazie ,następne będą bolki i na końcu rutyna Sandacze tu Sandacze tam mętny nałóg:DPozdrawiam
U mnie to różnie brały sandałki.
Lipiec to tak.
Sierpień w 1,5 tygodnia nie bedę pisał ile sztuk wyholowałem... brały tak.
Jesienią też się łapały.
Rok 2011 mogę nazwać "rokiem koguta" :)... jednak wielkość ryb nie była powalająca. Nie "otarłem" się o 5kg. ryby najczęściej 1-2kg (na oko) było też trochę grubasków ok 3-4kg.
A to sa moje koguty. Niestety one nie biora udzialu w konkursie. Sa to puchowce,kupne i niestety nie lowne. A tu ,sa zdjecia z gumkami ktore ,zawsze mi towarzysza na wszystkich wypadach.
A tu sa moje kogutki. Zaznaczam ,ze nie biora udzialu w konkursie . Sa zakupione i niestety nie lowne.
Tu kilka fotek ,z gumkami ,ktore zawsze mi towarzysza na wypadach.
I wszystko sie miesci w jednej torbie !!!! :)
Jejku, Robercie! Obrabowałeś ze trzy sklepy wędkarskie? Moje jedno małe pudełko wygląda tak. Przyznaję, że i tak łowię tylko na kilka, reszta zalega tam od kilku lat.
pokaźne studio gum:)Ja Robercie na te puchowce miałem leszcza blisko 4kg i szczupłego,na cyblinie z kolei miałem spięcie okonia około 30cm i kilka brań równiez pasiaków na pobliskich jeziorach:)Oskrobałem głowki ,wydłużyłem skok puchacza i dają radę:)co do sandaczy ...nie było źle ale może być lepiej:)otarłem się o rekordy życiowe w tym jeden ustanowiony ...ten rok jeżeli będzie skuteczniejszy będzie ich więcej:)
ot moja luba:)
Gdybym takiego zlpal ,to moze bym zmienil zdanie co do tych mych kogutkow. A tym czasem pojada ze mana na kolejny wyjazd. Moze i mi sie kiedys poszczesci. A Tobie gratuluje rybki i aby wicej takich.
ten padł akurat na gume nr 3 firmy relax:)na główce 15g czarny grzbiet ,czerwony pyszczek i brzuch herbata z brokatem:)
Tak, przepiękny Tomku. Oceniałem go już w listopadzie. Rzeczny, a jaki grubiutki. Miałeś na kiju jeszcze coś dużego? Może coś spadło?
miałem takiego 10-12kg sandała,no i spadł:(widziałem go całego grubo ponad metr mi się wydawał ten to pikuś przy nim po za tym po zacięciu już wiedziałem jaką rybę mam wtedy...później w grudniu taki około 80cm mi wyszedł za gumą do mnie aż pod brzeg mój błąd bo miałem połozyć gumę "spać" i miał by siedzieć może gdyż czułem skubanie zj...jak z pierwszej łapanki bym był:)kiedyś na wronkach tez takiego dużego około 1m holowałem spory czas i odczepił mi się na widoku:(przykra sprawa,ale myślę że kij był za miękki jak na niego ,po za tym wisiał za jeden grot kotwicy a ja byłem bez podbieraka ani innych gadgetów...
Pozdro
miałem takiego 10-12kg sandała,no i spadł:( widziałem go całego grubo ponad metr mi się wydawał ten to pikuś przy nim po za tym po zacięciu już wiedziałem jaką rybę mam wtedy... później w grudniu taki około 80cm mi wyszedł za gumą do mnie aż pod brzeg mój błąd bo miałem połozyć gumę "spać" i miał by siedzieć może gdyż czułem skubanie zj...jak z pierwszej łapanki bym był:) kiedyś na wronkach tez takiego dużego około 1m holowałem spory czas i odczepił mi się na widoku:( przykra sprawa,ale myślę że kij był za miękki jak na niego ,po za tym wisiał za jeden grot kotwicy a ja byłem bez podbieraka ani innych gadgetów...
Pozdro
Nawet nie wiesz Tomku jak zazdroszczę tych metrówek na kiju! Ja takiej ryby jeszcze nie widziałem na swojej wędce choć katuję jeziora niemiłosiernie. U mnie nie ma takich potworów bo jak by były to wyjechały by bez jęknięcia ;) Pozostaje Warta, ale tyle godzin co Ty to nad nią nie spędzę bo mam ciut za daleko:( no i jeszcze trzeba umieć na niej łowić.
I wszystko sie miesci w jednej torbie !!!! :)
Lepiej Robercie nie pokazuj tych pudełek z gumami bo jeszcze ktoś się włamie i je ukradnie:) tyle to ja przez całe życie chyba nie miałem w swoich co ty tutaj pokazałeś.
Nawet nie wiesz Tomku jak zazdroszczę tych metrówek na kiju! Ja takiej ryby jeszcze nie widziałem na swojej wędce choć katuję jeziora niemiłosiernie. U mnie nie ma takich potworów bo jak by były to wyjechały by bez jęknięcia ;) Pozostaje Warta, ale tyle godzin co Ty to nad nią nie spędzę bo mam ciut za daleko:( no i jeszcze trzeba umieć na niej łowić.
Zapraszam Ciebie Irku z Tomkiem na początku czerwca do mnie na jezioro spróbujemy ukłuć metrówkę będzie to okres najlepszy na spotkanie z nimi...P:))
Bardzo chętnie Andrzeju! :) będę katował kogutem do skutku aż coś się zdenerwuje i udeży:) i nie musi to być od razu metrówka... każdy pstryk do dla mnie wielka frajda.:)
Bardzo chętnie Andrzeju! :) będę katował kogutem do skutku aż coś się zdenerwuje i udeży:) i nie musi to być od razu metrówka... każdy pstryk do dla mnie wielka frajda.:)
No to jesteśmy umówieni a muszę Ci Irku powiedzieć że kogutów na tej wodzie raczej sandacze nie znają:)).
P:))
zadowolę się każdym walecznym sandaczem w granicach 3-4kg to już rybka którą czuć na kiju:)Fakt Irku spędzam bardzo dużo czasu nad "moją" wodą:)mam nadzieje że będzie Ci dane złowić jakiegos metrowego kloca z Warty:)Mnie jak na razie powalały...ale bogatszy o błędy poznane na wodzie kolejny raz będę bardziej cwany i trudniejszy do pokonania:)będę je śledził znów od czerwca do grudnia licząc na spotkanie z nim...mętnookim:)Pozdro:)
Ps.ja mam marne wyniki w porównaniu do Twoich Irku:)
oczywiście te zadowole się...to w pełni żart :Pbędę się cieszył jak będę miał mini smoczka na kiju:)
Ok, będziemy działać... obyśmy w dobrym zdrowiu doczekali do czerwca!
Spróbujemy przestawić je na dietę drobiową. ;)
dokładnie :)nie będą miały innego wyboru będą gryzły aż brzydko:)
Pomijajac dzisiejszy dzien ,pozostaly tylko dwa dni na roztrzygniecie konkursu, w ktorym do wygrania sa koguty ,rekodzielo Irka. Wklejajcie zdjecia bo czasu zostalo coraz mniej. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych.
heh wszyscy skapitulowali przed Irkiem;)Jedna osoba się tylko poświęciła i wystawiła foty:)Ja niestety nie kręcę więc mogę podziwiać tylko kunszt kręcenia kfc:)
heh wszyscy skapitulowali przed Irkiem;)Jedna osoba się tylko poświęciła i wystawiła foty:)Ja niestety nie kręcę więc mogę podziwiać tylko kunszt kręcenia kfc:)
Niestety Tomku. Tylko nam to pozostalo, przygladac sie. Widac ze nikt z mistrzem nie chce rywalizowac. Jak sie umie to sie robi. :)
Eee tam, gdybyście zobaczyli pierwszego "koguta" jakiego zrobiłem to była by kupa śmiechu na forum:) wyglądał jak postrzępione sznurowadło ale jakiś tam okonek dał się złowić i to był przełom w mojej wędkarskiej karierze(jeśli to tak mogę nazwać).
Koguty robię bardzo krótko bo od 2010r i w porównaniu do kolegi Tomka który łowi na nie od 10 lat jestem raczkującym koguciarzem.
Ale i tak jesteście Mistrzami bo łowicie na swoje a nie na kupne !:)
Wracając do konkursu to zakończył się wczoraj i raczej nie będzie wątpliwości do kogo kurki polecą.;) Szkoda tylko, że młodsi koledzy się nie pofatygowali, tak po cichu liczyłem na większy ruch w ostatnich dniach no ale klops.:)
Kogutki mam już zrobione i jak tylko kol Tomek tu zajrzy to proszę o adres na jaki mam wysłać.
Ja może w tym roku też zabiorę się za kręcenie kurek:)najpierw sprawię sobie kijek jednak ...wytestuję jak idzie mi łapanie z nadgarstka i ewentualnie zacznę produkcję na własną potrzebę :))
Wracając do konkursu to zakończył się wczoraj i raczej nie będzie wątpliwości do kogo kurki polecą.;) Szkoda tylko, że młodsi koledzy się nie pofatygowali, tak po cichu liczyłem na większy ruch w ostatnich dniach no ale klops.:)
Kogutki mam już zrobione i jak tylko kol Tomek tu zajrzy to proszę o adres na jaki mam wysłać.
Młodszy kolega czeka za przesyłką, jak tylko dojdzie to otwieram nowa restauracje KFSEE :D...licze że przysłowie o uczniu i mistrzu :D nabierze nowego wymiaru. Oby do czerwca:)
No to wystarczy tylko ,pogratulowac koledze Wygranej.
Ma ktoś może od nas kij TD 245cm do 18g ??jeśli tak prosił bym o recenzje jak się sprawuje:)Pozdro
Witajcie. Nie wiem ,cz mogę przyjąć te kogutki z powodu wiadomego. Też liczyłem, że młodsza brać się zaprezentuje. Nie żebym gardził, ale nie wiem czy zasłużyłem. To co wyczynia Irek to mistrzostwo świata. Oglądałem filmik i nie mogę uwierzyć, że doszedł do tego w tak krótkim czasie. Szybko, sprawnie i najważniejsze-skutecznie. Dodam tylko, że mnie wykonanie trzech sztuk zajmuje cały wieczór. Wszystko niestety jak do tej pory kręcę w paluchach. Żona ma ubaw. Wracając do sedna, jeżeli Irek tak zadecydował, z przyjemnością przyjmę wygraną. Dziękuję.
Są już zrobioine tak że nie ma odwrotu, czekam na adres. :)
Witam>.Dawno nikt sie nie wypowiadał w temaci, a więc :D przedstawię kolegom moje pierwsze rękodzieła nie ma co porównywać z kurami Irka ale od czegoś trzeba zacząć oto i one...:D
No to czekać teraz trzeba tylko na wyniki kolego:)Piękne kurki!:)
No to czekać teraz trzeba tylko na wyniki kolego:)Piękne kurki!:)
Oj trochę trzeba czekać :D sezon właściwy rozpoczyna sie z dniem 1 czerwca:D pozdraiwam
Witam>. Dawno nikt sie nie wypowiadał w temaci, a więc :D przedstawię kolegom moje pierwsze rękodzieła nie ma co porównywać z kurami Irka ale od czegoś trzeba zacząć oto i one...:D
Jak na pierwsze sztuki to niczego sobie "drób" :) zwłaszcza ten czerwono-czarny, na podobnego pukały mi dosyć fajnie na Bytyniu, a na killery fluo o dziwo nie za bardzo chciały kąsać. Zrób sobie jeszcze czerwony z białym ale odwrotnie niż ten środkowy.