Witam kolegów Chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami na temat przyponów na szczupaka. Przy łowieniu leszczy nad jeziorem Rożnowskim, a ściślej - na Dunajcu zaraz przed jeziorem, postanowiłem podrzucić martwą rybkę na szczupaka, ponieważ słyszałem jak coś atakuje drobnicę. Zrobiłem zestaw gruntowy. Jako przypon użyłem zachwalaną przez sprzedawcę na drapieżniki brązową linkę - taką sprzedawaną na metry (niby taka stalka, ale bardziej przypomina sztywną linkę składającą cię z cieniutkich twardych włókien). Zarzuciłem zestaw z 60 m i zająłem się połowem na drugą wędkę grubych leszczy, które akurat fajnie zaczęły brać. Po ok 40 min wędkarz łowiący obok mnie zobaczył, że na mojej wędce jest zdecydowane branie. Faktycznie - zaciąłem pięknego szczupaka. Po 10-minutowym holu praktycznie 2 m od wielkiego podbieraka przyniesionego przez innego wędkarza (mój był zdecydowanie za mały) spiął się szczupak mierzący sporo ponad 1 m. Okazało się że przegryzł tą zachwalaną linkę !!!. Nie kupujcie tych przyponów, ponieważ możecie przez to stracić rybę życia. pozdrawiam:)
Taa,ja też w tamtym sezonie kupiłem przypony fluokarbonowe,niby fajnie wszystko ,fluokarbon był dośc mocny ale za to był łączony w 2 miejscach za pomocą takich blaszek zaciskowych,ostrzegam przed zakupem tego dziadostwa,najlepeij kupowac przypony z mocnym krętlikiem i agrafką.
Kolego haja- cieniutkie i "zleżałe" mają się nijak co do łowienia z gruntu (ja takowych używam i mi się sprawdzają -dobór wytrzymałości i średnicy przyponu co do metody połowu to podstawa),A kolega matis1994 pomylił chyba przypony "metalowe" z fluorocarbonem (pytanie z posta) -co też odradzam bo szczupły tnie je tak samo jak żyłki i plecionki.
Masz rację - przy łowieniu z gruntu nie ma co kombinować. Szczególnie jak się nastawia na szczupaki.
Teraz kupiłem porządne stalki i porobiłem mocne przypony. Mam nadzieję, że ten szczupak jeszcze raz połasi się na martwą ukleję. pozdrawiam :)
Kolego haja- cieniutkie i "zleżałe" mają się nijak co do łowienia z gruntu (ja takowych używam i mi się sprawdzają -dobór wytrzymałości i średnicy przyponu co do metody połowu to podstawa),A kolega matis1994 pomylił chyba przypony "metalowe" z fluorocarbonem (pytanie z posta) -co też odradzam bo szczupły tnie je tak samo jak żyłki i plecionki.
Nie nie pomyliłem kupiłem przypony fluokarbonowe których końce zostały jakby zaciśnięte przez metalowe koszulki.Jest to kicha jak ich mało lekko pociągniesz i sie rozpada,musiałem to wyrwac i sam zawiązac to.Pozdrawiam
Witam kolegów
Chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami na temat przyponów na szczupaka. Przy łowieniu leszczy nad jeziorem Rożnowskim, a ściślej - na Dunajcu zaraz przed jeziorem, postanowiłem podrzucić martwą rybkę na szczupaka, ponieważ słyszałem jak coś atakuje drobnicę. Zrobiłem zestaw gruntowy. Jako przypon użyłem zachwalaną przez sprzedawcę na drapieżniki brązową linkę - taką sprzedawaną na metry (niby taka stalka, ale bardziej przypomina sztywną linkę składającą cię z cieniutkich twardych włókien). Zarzuciłem zestaw z 60 m i zająłem się połowem na drugą wędkę grubych leszczy, które akurat fajnie zaczęły brać. Po ok 40 min wędkarz łowiący obok mnie zobaczył, że na mojej wędce jest zdecydowane branie. Faktycznie - zaciąłem pięknego szczupaka. Po 10-minutowym holu praktycznie 2 m od wielkiego podbieraka przyniesionego przez innego wędkarza (mój był zdecydowanie za mały) spiął się szczupak mierzący sporo ponad 1 m. Okazało się że przegryzł tą zachwalaną linkę !!!. Nie kupujcie tych przyponów, ponieważ możecie przez to stracić rybę życia.
pozdrawiam:)
Taa,ja też w tamtym sezonie kupiłem przypony fluokarbonowe,niby fajnie wszystko ,fluokarbon był dośc mocny ale za to był łączony w 2 miejscach za pomocą takich blaszek zaciskowych,ostrzegam przed zakupem tego dziadostwa,najlepeij kupowac przypony z mocnym krętlikiem i agrafką.
Tez straciłem w swoim życiu kilka ryb przez moje kombinacje i wynalazki.
Teraz stosuje tylko przypony wolframowe lub stalki.
Kolego haja- cieniutkie i "zleżałe" mają się nijak co do łowienia z gruntu (ja takowych używam i mi się sprawdzają -dobór wytrzymałości i średnicy przyponu co do metody połowu to podstawa),A kolega matis1994 pomylił chyba przypony "metalowe" z fluorocarbonem (pytanie z posta) -co też odradzam bo szczupły tnie je tak samo jak żyłki i plecionki.
Masz rację - przy łowieniu z gruntu nie ma co kombinować. Szczególnie jak się nastawia na szczupaki. Teraz kupiłem porządne stalki i porobiłem mocne przypony. Mam nadzieję, że ten szczupak jeszcze raz połasi się na martwą ukleję.
pozdrawiam :)
Kolego haja- cieniutkie i "zleżałe" mają się nijak co do łowienia z gruntu (ja takowych używam i mi się sprawdzają -dobór wytrzymałości i średnicy przyponu co do metody połowu to podstawa),A kolega matis1994 pomylił chyba przypony "metalowe" z fluorocarbonem (pytanie z posta) -co też odradzam bo szczupły tnie je tak samo jak żyłki i plecionki.
Nie nie pomyliłem kupiłem przypony fluokarbonowe których końce zostały jakby zaciśnięte przez metalowe koszulki.Jest to kicha jak ich mało lekko pociągniesz i sie rozpada,musiałem to wyrwac i sam zawiązac to.Pozdrawiam