Witam, mam małe pytanko. Niedawno zaopatrzyłem się nową wędkę, zamierzałem kupić jakąś gruntówkę więc gość w sklepie zaproponował mi feedera. nie jest to najlepszej firmy kij ale już posiadałem już z takiej i nigdy nie narzekałem (jaxon). Problem polega na tym że po trzy-cztero krotnym wędkowaniu żyłka jest bardzo mocno poprzecierana. W tym czasie wykonałem może z 50 rzutów na koszyk 15g. czy to jest normalne że żyłka w feederach tak szybko się przeciera, bo nie ukrywam że nigdy tak nie miałem.
To nie wina samego feedera, a prawdopodobnie albo gorszej jakości żyłki jeżeli to nie to, to na 100% musisz mieć coś nie tak z przelotkami, gdzie lubią się porcelanki przecierać a to strasznie przeciera żyłki.
Proponuje sprawdzić wszystkie przelotki czy nie są wyrobione porcelanki.
jeśli masz pałąk stały to rolka się też jest stała i w tym miejscu bedzie sie przecierać, powstanie rowek i będzie ci żyłkę strzępić
jeśli masz rolkę ruchomą ( a są one na małych łożyskach ), uszkodzeniu uległo łożysko i rolka nie obraca sie do końca, też powstanie rowek , który bedzie ci niszczył żyłkę
jeśli masz łożysko teflonowe , mogło ci pęknąć i też powstanie rowek i bedzie tak jak wyżej
natomiast przelotki tak jak ci napisał kolega wyżej, mogą być uszkodzone i bedą ci przecierać żyłkę .....................
jeśli masz pałąk stały to rolka się też jest stała i w tym miejscu bedzie sie przecierać, powstanie rowek i będzie ci żyłkę strzępić
jeśli masz rolkę ruchomą ( a są one na małych łożyskach ), uszkodzeniu uległo łożysko i rolka nie obraca sie do końca, też powstanie rowek , który bedzie ci niszczył żyłkę
jeśli masz łożysko teflonowe , mogło ci pęknąć i też powstanie rowek i bedzie tak jak wyżej
natomiast przelotki tak jak ci napisał kolega wyżej, mogą być uszkodzone i bedą ci przecierać żyłkę .....................
Oż cholera z koncentrowałem się na wędzisku,a nie pomyślałem o tym co mi się zdarzyło 2 razy tak jak napisał kol sandokan45. Popatrz również na kołowrotek.
To na pewno nie wina przelotek ,teraz robią większość przelotek (jeśli nie wszystkie) ze spiekanego węglika a nie z porcelanki. Epoka porcelanek już dawno minęła. To jest wina albo złej żyłki albo rolki w kołowrotku (stawiam na kołowrotek) pewnie łożysko jest zatarte i żyłka się wcina w rolkę lub między kabłąkiem a rolką jest szpara w która włazi żyłka i się niszczy. Dokręć tą śrubkę przy rolce kabłąka ,powinno pomóc.
Sprawdziłem wędzisko- przelotki są ok. Sprawdziłem kołowrotek- jest nowy, rolka ruchoma żadnych rowków- wygląda ok. Co do żyłki- hmmmm, nie jest najlepszej jakości. Ale zastanawia mnie to że przetarcie było na odległości do ok 2-3m od przyponu. Może to poprostu od rurki od koszyka????
Zawsze sprawdzaj sobie rurki anty czy wloty rurek nie są czasem ostrawe
to tez może powodować podcinanie żyłki i wiadomo co się może stać. Tak
miałem gdy zacząłem pierwszy raz stosować te rurki kiedyś tam i nie
zwracałem uwagi właśnie na ten szkopuł przy zakupie i cięło to żyłkę.
teraz zwracam uwage i przeważnie kupuję zaokrąglone wloty tzw tulejkowe
jak zwał tak zwał wiadomo o co chodzi.
sam nie wiem. Może jednak na próbę kupię jakieś nowe te rurki i zobaczę co wtedy będzie się działo. teraz jestem często na rybkach, a więc będzie okazja do wyeliminowania pewnych rzeczy.
Dronoziarnistym pilniczkiem do paznokci (zakoś kubicie) przeszlifuj delikatnie wszystkie miejsca przez które przechodzi żyłka i wszystko co sie po niej przesuwa, począwszy od kołowrotka, a skończywszy na rurce od koszyczka.
tylko tu jest taki mały szkopuł. jeżeli tak zrobię no to może pomóc- będzie ok ale po pewnym czasie może okazać się że przykładowo kij pękł albo kołowrotek szwankuje, oddam na gwarancji i pewien pan powie " sorki koleś ale szlifowałeś sprzęt - teraz spadaj". no i mamy dylemat:D. A tak poważnie to przy kołowrotku no można ale na kiju będzie problem bo przelotki są tam tak małe, że kobiecie bym dmuchnął nawet najmniejszy pilnik to i tak nie dał bym rady.
Przelotek nie szlifuj bo możesz bardziej zaszkodzić.
Weź jak najcieńszą żyłeczkę i wkładaj w każdą przelotkę, a później złap za jeden konie i drugi z jednej i drugiej strony przelotki i naciąg ją i prowadż po obwodzie przelotki jak będzie zadzior to wyczujesz i myślę że przelotka do wymiany nie kombinuj jeżeli masz na gwarancji.
Witam, mam małe pytanko. Niedawno zaopatrzyłem się nową wędkę, zamierzałem kupić jakąś gruntówkę więc gość w sklepie zaproponował mi feedera. nie jest to najlepszej firmy kij ale już posiadałem już z takiej i nigdy nie narzekałem (jaxon). Problem polega na tym że po trzy-cztero krotnym wędkowaniu żyłka jest bardzo mocno poprzecierana. W tym czasie wykonałem może z 50 rzutów na koszyk 15g. czy to jest normalne że żyłka w feederach tak szybko się przeciera, bo nie ukrywam że nigdy tak nie miałem.
To nie wina samego feedera, a prawdopodobnie albo gorszej jakości żyłki jeżeli to nie to, to na 100% musisz mieć coś nie tak z przelotkami, gdzie lubią się porcelanki przecierać a to strasznie przeciera żyłki.
Proponuje sprawdzić wszystkie przelotki czy nie są wyrobione porcelanki.
Pozdrawiam.
wina albo wędki albo rolki kołowrotka,
jeśli masz pałąk stały to rolka się też jest stała i w tym miejscu bedzie sie przecierać, powstanie rowek i będzie ci żyłkę strzępić
jeśli masz rolkę ruchomą ( a są one na małych łożyskach ), uszkodzeniu uległo łożysko i rolka nie obraca sie do końca, też powstanie rowek , który bedzie ci niszczył żyłkę
jeśli masz łożysko teflonowe , mogło ci pęknąć i też powstanie rowek i bedzie tak jak wyżej
natomiast przelotki tak jak ci napisał kolega wyżej, mogą być uszkodzone i bedą ci przecierać żyłkę .....................
wina albo wędki albo rolki kołowrotka,
jeśli masz pałąk stały to rolka się też jest stała i w tym miejscu bedzie sie przecierać, powstanie rowek i będzie ci żyłkę strzępić
jeśli masz rolkę ruchomą ( a są one na małych łożyskach ), uszkodzeniu uległo łożysko i rolka nie obraca sie do końca, też powstanie rowek , który bedzie ci niszczył żyłkę
jeśli masz łożysko teflonowe , mogło ci pęknąć i też powstanie rowek i bedzie tak jak wyżej
natomiast przelotki tak jak ci napisał kolega wyżej, mogą być uszkodzone i bedą ci przecierać żyłkę .....................
Oż cholera z koncentrowałem się na wędzisku,a nie pomyślałem o tym co mi się zdarzyło 2 razy tak jak napisał kol sandokan45. Popatrz również na kołowrotek.
To na pewno nie wina przelotek ,teraz robią większość przelotek (jeśli nie wszystkie) ze spiekanego węglika a nie z porcelanki.
Epoka porcelanek już dawno minęła.
To jest wina albo złej żyłki albo rolki w kołowrotku (stawiam na kołowrotek) pewnie łożysko jest zatarte i żyłka się wcina w rolkę lub między kabłąkiem a rolką jest szpara w która włazi żyłka i się niszczy.
Dokręć tą śrubkę przy rolce kabłąka ,powinno pomóc.
Jeżeli powiem że z porcelanki każdy wie o co chodzi, a podawanie nazw precyzyjnych jest bardzo nie na miejscu.
Tylko mi jeszcze czasem nie mów że te twoje węgliki się nie wycierają.
Mi się wytarły po 1 sezonie. Chyba że kolega miał wadę już przy samym zakupie wędziska i nie zwrócił uwagi
Sprawdziłem wędzisko- przelotki są ok. Sprawdziłem kołowrotek- jest nowy, rolka ruchoma żadnych rowków- wygląda ok. Co do żyłki- hmmmm, nie jest najlepszej jakości. Ale zastanawia mnie to że przetarcie było na odległości do ok 2-3m od przyponu. Może to poprostu od rurki od koszyka????
Zawsze sprawdzaj sobie rurki anty czy wloty rurek nie są czasem ostrawe to tez może powodować podcinanie żyłki i wiadomo co się może stać. Tak miałem gdy zacząłem pierwszy raz stosować te rurki kiedyś tam i nie zwracałem uwagi właśnie na ten szkopuł przy zakupie i cięło to żyłkę. teraz zwracam uwage i przeważnie kupuję zaokrąglone wloty tzw tulejkowe jak zwał tak zwał wiadomo o co chodzi.
sam nie wiem. Może jednak na próbę kupię jakieś nowe te rurki i zobaczę co wtedy będzie się działo. teraz jestem często na rybkach, a więc będzie okazja do wyeliminowania pewnych rzeczy.
Dronoziarnistym pilniczkiem do paznokci (zakoś kubicie) przeszlifuj delikatnie wszystkie miejsca przez które przechodzi żyłka i wszystko co sie po niej przesuwa, począwszy od kołowrotka, a skończywszy na rurce od koszyczka.
tylko tu jest taki mały szkopuł. jeżeli tak zrobię no to może pomóc- będzie ok ale po pewnym czasie może okazać się że przykładowo kij pękł albo kołowrotek szwankuje, oddam na gwarancji i pewien pan powie " sorki koleś ale szlifowałeś sprzęt - teraz spadaj". no i mamy dylemat:D. A tak poważnie to przy kołowrotku no można ale na kiju będzie problem bo przelotki są tam tak małe, że kobiecie bym dmuchnął nawet najmniejszy pilnik to i tak nie dał bym rady.
Przelotek nie szlifuj bo możesz bardziej zaszkodzić.
Weź jak najcieńszą żyłeczkę i wkładaj w każdą przelotkę, a później złap za jeden konie i drugi z jednej i drugiej strony przelotki i naciąg ją i prowadż po obwodzie przelotki jak będzie zadzior to wyczujesz i myślę że przelotka do wymiany nie kombinuj jeżeli masz na gwarancji.