Witajcie. Mam pytanie, w jakich warunkach przetrzymywać w domu ryby ze stawu? Głównie płocie i jakieś klenie na żywca. W sobotę mam zamiar wyjść na duże rybki, a w piątek nałapać żywców, jednakże wątpie, że one przetrwają do soboty w stanie żywym. Mam w domu akwarium 200L tylko teraz w jakich warunkach je trzymać? I czy to jest w ogóle dozwolone.
Panie klenie na żywca? A pamiętamy o wymiarze ochronnym 25 cm? Klenie to Ci padną w mig co byś nie robił. Natomiast płocie to wpuść do wanny nalej do połowy zimnej wody i będą żyły nawet tydzień. Chyba że woda bardzo chlorowana to zaczerpnij z jeziora jakiegoś.
Ja żywca trzymam w wiaderku (po farbie emulsyjnej) z wodą kranówką, która wcześniej stalą 24 godziny. Jeżeli jest chłodno to niema problemu, jeżeli jest ciepło to używam pompki elektrycznej do pompowania kół, do natleniania wody, oczywiście wężyk zakończony jest filtrem a pompkę zasilam napięciem stałym 4.5 V, może też być płaska bateria którą podłączam na czas transportu na łowisko. Co do Klenia to Thunder słusznie zauważył że musisz pamiętać o wymiarze ochronnym, a po za tym Karaś chyba by był lepszy, jest bardziej żywotny.
Mam już nad odrą swoje miejsce, nęcę tam kukurydzą od początku września, problem w tym, że nie mogę tam połowić na spławik ponieważ strasznie mi on spieprza z nurtem i nie zobaczę brania zbytnio, znalazłem na to sposób aby branie wyczuwać na szczytówce (bolonka 6m) i nawet fajnie to idzie, macie może pomysły jak "zablokować" nurt rzeki? Moje miejsce jest raczej znane tylko przeze mnie, nigdy tam nikogo nie widziałem. Co do kleni to pomyliłem nazwy, chodziło mi o ukleje ;) Na łowie kilkanaście rybek i zobaczymy, najwyżej na trupki będę łowił.
Witajcie.
Mam pytanie, w jakich warunkach przetrzymywać w domu ryby ze stawu? Głównie płocie i jakieś klenie na żywca. W sobotę mam zamiar wyjść na duże rybki, a w piątek nałapać żywców, jednakże wątpie, że one przetrwają do soboty w stanie żywym. Mam w domu akwarium 200L tylko teraz w jakich warunkach je trzymać? I czy to jest w ogóle dozwolone.
Dostęp powietrza i w wodzie z łowiska byłoby najlepiej.
Ok powietrze ok tylko może problem z wodą być, 200L zapierdzielać? Może lepiej zmierzyć temperaturę w stawie wody i napuścić taką wodę?
Ja trzymałem w wiaderku w wodzie z łowiska i wytrzymały kilkanaście godzin, nie próbowałem nigdy dłużej.
Panie klenie na żywca? A pamiętamy o wymiarze ochronnym 25 cm? Klenie to Ci padną w mig co byś nie robił. Natomiast płocie to wpuść do wanny nalej do połowy zimnej wody i będą żyły nawet tydzień. Chyba że woda bardzo chlorowana to zaczerpnij z jeziora jakiegoś.
Do wody chlorowaniej wlej AQUASAFE śrobek tani i skuteczny.
Pfuu kurde literówka [b]ukleja[/b]. Zobaczymy w piątek co z tego wyjdzie.
Ja żywca trzymam w wiaderku (po farbie emulsyjnej) z wodą kranówką, która wcześniej stalą 24 godziny. Jeżeli jest chłodno to niema problemu, jeżeli jest ciepło to używam pompki elektrycznej do pompowania kół, do natleniania wody, oczywiście wężyk zakończony jest filtrem a pompkę zasilam napięciem stałym 4.5 V, może też być płaska bateria którą podłączam na czas transportu na łowisko. Co do Klenia to Thunder słusznie zauważył że musisz pamiętać o wymiarze ochronnym, a po za tym Karaś chyba by był lepszy, jest bardziej żywotny.
Mam już nad odrą swoje miejsce, nęcę tam kukurydzą od początku września, problem w tym, że nie mogę tam połowić na spławik ponieważ strasznie mi on spieprza z nurtem i nie zobaczę brania zbytnio, znalazłem na to sposób aby branie wyczuwać na szczytówce (bolonka 6m) i nawet fajnie to idzie, macie może pomysły jak "zablokować" nurt rzeki? Moje miejsce jest raczej znane tylko przeze mnie, nigdy tam nikogo nie widziałem. Co do kleni to pomyliłem nazwy, chodziło mi o ukleje ;) Na łowie kilkanaście rybek i zobaczymy, najwyżej na trupki będę łowił.