Co sądzicie na temat tzw.przewodników wędkarskich w kontekście naszych rodzimych wód typu Wisła?Czy tego typu usługi mają sens na wodach które na ogół dobrze znamy?Czy to "znak nowych czasów"czy fanaberia.Swoją drogą ciekawe czy z tego żyją czy jest to zajęcie dodatkowe dla osób z wiedzą i pasją?Co Wy na to?
Przewodnicy nie sa dla miejscowych a dla przyjezdnych z kasa. A jaki gosc przyjedzie nad smierdzaca Wisle i zaplaci np. 100 zl/dzien dodatkowo za lowienie tam ryb ?. Ale powiem, ze w Polsce ten zawod juz istnieje i ma sie nawet nie najgorzej. Ale dotyczy to glownie OS"ow San i Dunajec i wynajmowani sa oni glownie przez obcokrajowcow. Ostatnio bylem swiadkiem jak gosc obwozil po Dunajcu Belgow. W Polsce poza OS"ami nie ma lowisk za ktore przyciagna obcokrajowcow z kasa. A tylko na takich lowiskach przewodnicy beda mieli racje bytu.
Co sądzicie na temat tzw.przewodników wędkarskich w kontekście naszych rodzimych wód typu Wisła?Czy tego typu usługi mają sens na wodach które na ogół dobrze znamy?Czy to "znak nowych czasów"czy fanaberia.Swoją drogą ciekawe czy z tego żyją czy jest to zajęcie dodatkowe dla osób z wiedzą i pasją?Co Wy na to?
Przewodnicy nie sa dla miejscowych a dla przyjezdnych z kasa. A jaki gosc przyjedzie nad smierdzaca Wisle i zaplaci np. 100 zl/dzien dodatkowo za lowienie tam ryb ?.
Ale powiem, ze w Polsce ten zawod juz istnieje i ma sie nawet nie najgorzej. Ale dotyczy to glownie OS"ow San i Dunajec i wynajmowani sa oni glownie przez obcokrajowcow. Ostatnio bylem swiadkiem jak gosc obwozil po Dunajcu Belgow.
W Polsce poza OS"ami nie ma lowisk za ktore przyciagna obcokrajowcow z kasa. A tylko na takich lowiskach przewodnicy beda mieli racje bytu.
Są przewodnicy,na Wiśle ,Odrze i innych rzekach,zbiornikach także.Dajcie koledzy namiar na kogoś od Odry,chętnie polecę i to nawet w tym tygodniu.