Koledzy,po raz pierwszy wybieram się za granicę na wakacje z wędkami orientujecie się jak wyglada przewóz wędki samolotem? Czy ktoś miał już do czynienia z taką sytuacją? Wędki mam zapakowane w tuby, są zabezpieczone, ale nie wiem ile wynosi opłata, gdzie się to opłaca i gdzie mam na lotnisku je oddać? Czy oddaję na taśmę tak jak zwykłe bagaże? Będe wdzieczny za pomoc, do wyjazdu zostało kilka dni, a wolałbym nie stracić swoich ukochanych kijów.
Koledzy,po raz pierwszy wybieram się za granicę na wakacje z wędkami orientujecie się jak wyglada przewóz wędki samolotem? Czy ktoś miał już do czynienia z taką sytuacją? Wędki mam zapakowane w tuby, są zabezpieczone, ale nie wiem ile wynosi opłata, gdzie się to opłaca i gdzie mam na lotnisku je oddać? Czy oddaję na taśmę tak jak zwykłe bagaże? Będe wdzieczny za pomoc, do wyjazdu zostało kilka dni, a wolałbym nie stracić swoich ukochanych kijów.
- oddajesz jak zwykle bagaze- oplaty zaleza od lini lotniczych (w British Airways np jest za darmo, w tzw. tanich liniach musisz dodatkowo zaplacic, czasami nawet £80)- w niektorych liniach musisz zaznaczyc ze bedziesz przewozil sprzet sportowy przy kupowaniu biletu- linie lotnicze maja tez limity co do wielkosci takiej tuby na wedki, najlepiej zadzwonic lub sprawdzic na necie.- a i oczywiscie musisz sie zmiescic w limicie wagowym bagazu, bo w przeciwnym razie bedzieszmusial doplacic Przewozilem BA, bo nie bylo dodatkowych kosztow i poprostu pojawiales sie na lotnisku i oddawales sprzet. Z tego co pamietam to tuba max 190cm x 75cm x 65cm :) http://www.britishairways.com/travel/bagsport/public/en_gb
Nie przewoź sprzętu wędkarskiego w podręcznym. Nigdy nie wiadomo do czego się przyczepią. Mój kolega musiał ściągnąć plecionki z kołowrotków na odprawie. :D
^ no to nie miał zbyt ciekawie. Ja przewoziłem w poprzednim roku "muchówki" - również w specjalnych tubach. Miałem je obok bagażu podręcznego i nikt nie robił mi problemów. Kołowrotki miałem odzielnie w bagażu normalnym. Nikt o nic nie pytał, nawet w USA bo w tamte strony zabierałem kijki,
Koledzy,po raz pierwszy wybieram się za granicę na wakacje z wędkami orientujecie się jak wyglada przewóz wędki samolotem? Czy ktoś miał już do czynienia z taką sytuacją? Wędki mam zapakowane w tuby, są zabezpieczone, ale nie wiem ile wynosi opłata, gdzie się to opłaca i gdzie mam na lotnisku je oddać? Czy oddaję na taśmę tak jak zwykłe bagaże? Będe wdzieczny za pomoc, do wyjazdu zostało kilka dni, a wolałbym nie stracić swoich ukochanych kijów.
Koledzy,po raz pierwszy wybieram się za granicę na wakacje z wędkami orientujecie się jak wyglada przewóz wędki samolotem? Czy ktoś miał już do czynienia z taką sytuacją? Wędki mam zapakowane w tuby, są zabezpieczone, ale nie wiem ile wynosi opłata, gdzie się to opłaca i gdzie mam na lotnisku je oddać? Czy oddaję na taśmę tak jak zwykłe bagaże? Będe wdzieczny za pomoc, do wyjazdu zostało kilka dni, a wolałbym nie stracić swoich ukochanych kijów.
- oddajesz jak zwykle bagaze- oplaty zaleza od lini lotniczych (w British Airways np jest za darmo, w tzw. tanich liniach musisz dodatkowo zaplacic, czasami nawet £80)- w niektorych liniach musisz zaznaczyc ze bedziesz przewozil sprzet sportowy przy kupowaniu biletu- linie lotnicze maja tez limity co do wielkosci takiej tuby na wedki, najlepiej zadzwonic lub sprawdzic na necie.- a i oczywiscie musisz sie zmiescic w limicie wagowym bagazu, bo w przeciwnym razie bedzieszmusial doplacic
Przewozilem BA, bo nie bylo dodatkowych kosztow i poprostu pojawiales sie na lotnisku i oddawales sprzet. Z tego co pamietam to tuba max 190cm x 75cm x 65cm :)
http://www.britishairways.com/travel/bagsport/public/en_gb
Nie przewoź sprzętu wędkarskiego w podręcznym. Nigdy nie wiadomo do czego się przyczepią. Mój kolega musiał ściągnąć plecionki z kołowrotków na odprawie. :D
^ no to nie miał zbyt ciekawie.
Ja przewoziłem w poprzednim roku "muchówki" - również w specjalnych tubach. Miałem je obok bagażu podręcznego i nikt nie robił mi problemów. Kołowrotki miałem odzielnie w bagażu normalnym. Nikt o nic nie pytał, nawet w USA bo w tamte strony zabierałem kijki,