Czy coś wiadomo na temat tej tragedi , która niestety dodkła to jezioro ? Wiem że ryba się dusiła , była interwencja wędkarzy , SSR , straży . A co dalej może ktoś wie ? Chciałem tam wiosną pomoczyć kija i spróbować dorwać troche pięknych leszczy które tam pływają lub pływały.
Czy coś wiadomo na temat tej tragedi , która niestety dodkła to jezioro ? Wiem że ryba się dusiła , była interwencja wędkarzy , SSR , straży . A co dalej może ktoś wie ? Chciałem tam wiosną pomoczyć kija i spróbować dorwać troche pięknych leszczy które tam pływają lub pływały.
Kolego z tym pytaniem proszę udać się do opiekuna niniejszego jeziora którym jest KOLEJARZ .
Dziś byłem na Pyszczynku wędkarze są prawdo podobnie po zimowym sprzątaniu wywieziono 600 kg.ryb pozdrawiam