Jeśli chodzi o przygotowania do sezonu to też zrobiłem parę zakupów. Nie aż tak poważnych jak silnik do łodzi ale najważniejsze że przemyślanych i potrzebnych. W tych przygotowaniach też tkwi urok,to branie po raz pięćdziesiąty nowego woblera boleniowego i związane z nim nadzieje.W oczekiwaniu na pierwsze cieplejsze dni i boleniowy start pierwszego maja,nie mylić z startem w pochodzie pierwszomajowym.:)
Przygotowanie do sezonu to wielka przyjemność .Moje zakupy są troszkę większe ale jak wcześniej pisałem ze względu na kręgosłup mogę łowić tylko siedząc .Dwa lata wstecz sprzedałem swoją motorówkę i w tamtym roku pływałem na fajnej dużej motorówce kolegi ,co prawda on ostatnio nie łowi i nadal chciał abym korzystał z jego łodzi ale uważam ze najlepiej nie nadużywać czyjeś życzliwości stąd mój zakup.Obecna łódź jest troszkę mniejsza ,ale jeżeli ktoś będzie chciał połowić w Płocku, to zapraszam.Pozdrawiam
Zapomniałem dodać, że szykując sie do sezonu zakupiłem Okumę Tio 20(już drugą) i gumki Mylar Minnow, a ten okonek padł ofiarą nowoczesnego sprzętu w rękach już nie tak młodego wędkarza.:)))
Właśnie dziś zakupiłem silnik yamahy 40 kM do łodzi ,którą kupiłem troszkę wcześniej.W maju woduję i ruszam na kochaną Wisełkę .
Stopy wody pod kilem i połamania oczywiście.:)
Stopy wody pod kilem i połamania oczywiście.:)
Mówi się nie dziękuje chyba.PozdrawiamJeśli chodzi o przygotowania do sezonu to też zrobiłem parę zakupów.
Nie aż tak poważnych jak silnik do łodzi ale najważniejsze że przemyślanych i potrzebnych.
W tych przygotowaniach też tkwi urok,to branie po raz pięćdziesiąty nowego woblera boleniowego i związane z nim nadzieje.W oczekiwaniu na pierwsze cieplejsze dni i boleniowy start pierwszego maja,nie mylić z startem w pochodzie pierwszomajowym.:)
Stopy wody pod kilem.
Przygotowanie do sezonu to wielka przyjemność .Moje zakupy są troszkę większe ale jak wcześniej pisałem ze względu na kręgosłup mogę łowić tylko siedząc .Dwa lata wstecz sprzedałem swoją motorówkę i w tamtym roku pływałem na fajnej dużej motorówce kolegi ,co prawda on ostatnio nie łowi i nadal chciał abym korzystał z jego łodzi ale uważam ze najlepiej nie nadużywać czyjeś życzliwości stąd mój zakup.Obecna łódź jest troszkę mniejsza ,ale jeżeli ktoś będzie chciał połowić w Płocku, to zapraszam.Pozdrawiam
Ja juz zaliczyłem pierwszego okonka na drop shot. Jeszcze lód dobrze nie zszedł w poniedziałek, a już rybka wyjechała na spina.:)
Ładniutki.:)
Zapomniałem dodać, że szykując sie do sezonu zakupiłem Okumę Tio 20(już drugą) i gumki Mylar Minnow, a ten okonek padł ofiarą nowoczesnego sprzętu w rękach już nie tak młodego wędkarza.:)))
Ja kupiłem kręcioł, wędkę spiningową i woblerów kilka ;)