Piszcie swoje opinie na temat tej wachadłówko-obrotówki. Dodam że w wodzie zachowuje się świetnie: przewiercony gnom chodzi na boki, a obrotóweczka z chwostem domowej roboty kręci się chodząc raz w prawo, raz w lewo. Aha, piszcie, jakie jeszcze znacie przynęty tego typu i czy byłoby to dobre na wiślane szczupaki?
kolego jak odwiedzisz wisle i pomachasz wedka to sie przekonasz czy pomysl dobry czy nie - czasem taki wymysl moze okazac sie rewelacja - a czasem moze odstraszac skuteczniej niz wabic i prowokowacdo brania - wiec wedka w dlon i nad wode
Dlaczego przy wahadełku nie ma kółka łącznikowego? Przecież bezpośrednie mocowanie do przyponu może popsuć pracę. Czy obrotówka nie zaczepia o kotwicę przy gnomie w momencie wyrzutu? Czy obrotówka pracuje w momencie gdy pracuje wahadłówka czy wtedy przypadkiem nie przygasa? Mi się nie podoba.
Piszcie swoje opinie na temat tej wachadłówko-obrotówki. Dodam że w wodzie zachowuje się świetnie: przewiercony gnom chodzi na boki, a obrotóweczka z chwostem domowej roboty kręci się chodząc raz w prawo, raz w lewo. Aha, piszcie, jakie jeszcze znacie przynęty tego typu i czy byłoby to dobre na wiślane szczupaki?
kolego jak odwiedzisz wisle i pomachasz wedka to sie przekonasz czy pomysl dobry czy nie - czasem taki wymysl moze okazac sie rewelacja - a czasem moze odstraszac skuteczniej niz wabic i prowokowacdo brania - wiec wedka w dlon i nad wode
tez tak sądzę musisz ja po prostu przetestować
Dlaczego przy wahadełku nie ma kółka łącznikowego? Przecież bezpośrednie mocowanie do przyponu może popsuć pracę. Czy obrotówka nie zaczepia o kotwicę przy gnomie w momencie wyrzutu? Czy obrotówka pracuje w momencie gdy pracuje wahadłówka czy wtedy przypadkiem nie przygasa?
Mi się nie podoba.
mi się wydaje że prawo polskie pozwala na używanie tylko jednego chaczyka lub kotwiczki
kolego tomkens to dlaczego praktycznie kazdy wobler itp jest uzbrojony w 2 kotwiczki