Ostatnio łowie na spławik na żywca i szaleje, w tamtym roku 26 czerwca złowiłem Klenia 60cm i 2,80kg na Kiełbika a tydzień temu Szczupaka 63cm 2,20kg na Krąpia. Teraz sandaczowi kończy się tarło i będzie głodny i jestem ciekaw jaka przynęta była by najlepsza, ale tylko na żywca, gumy i blachy mnie nie interesują bo 5 lat rzucam na spining i nic nie złowiłem.
może sie myle i wielu ze mną sie nie zgodzi ale moim skromnym zdaniem sandacz na żywca to przedewszystkim z gruntu przy warkoczu a na haku kiełb albo ukleja do 10 cm no i oczywiście jazgarz nieśmiertelna przyneta i przysmak sandacza.Podkreślam że to tylko moja skromna opinia i wielu może się z tym nie zgadzać.
witam to wszystko zalezy od tego na jakiej wodzie lowisz ja osobiscie lowilem sandacze nad zalewem na splawik byly sporadyczne brania niezastapiony jest jednak grunt i filecik polecam
Ostatnio łowie na spławik na żywca i szaleje, w tamtym roku 26 czerwca złowiłem Klenia 60cm i 2,80kg na Kiełbika a tydzień temu Szczupaka 63cm 2,20kg na Krąpia. Teraz sandaczowi kończy się tarło i będzie głodny i jestem ciekaw jaka przynęta była by najlepsza, ale tylko na żywca, gumy i blachy mnie nie interesują bo 5 lat rzucam na spining i nic nie złowiłem.
może sie myle i wielu ze mną sie nie zgodzi ale moim skromnym zdaniem sandacz na żywca to przedewszystkim z gruntu przy warkoczu a na haku kiełb albo ukleja do 10 cm no i oczywiście jazgarz nieśmiertelna przyneta i przysmak sandacza.Podkreślam że to tylko moja skromna opinia i wielu może się z tym nie zgadzać.
ja się zgadzam z kolegą abuadam nigdy nie złowiłem sandacza na spławik zawsze grunt
witam to wszystko zalezy od tego na jakiej wodzie lowisz ja osobiscie lowilem sandacze nad zalewem na splawik byly sporadyczne brania niezastapiony jest jednak grunt i filecik polecam