Na "przednią część" czyli kryzę można użyć nie tylko wiskozy, ale także sarnę, chenille... i innych materiałów, które w wodzie będą pracowały tak jak wyżej wymienione.
Wiskozy musisz poszukać w zasobach matki czy babci, w sklepach już jej nie ma, bo podobno w Polsce nie jest już produkowana. Najwięksi zapaleńcy ściągają ją z Chin. Pozostałe materiały dostępne chociażby na allegro.
Pozwolę sobie odgrzać ten temat. Staram się produkować własne koguty i woblery, ale zastanawiam się nad ofertą rynkową. Moje "rękodzieła" okazały się minimalnie skuteczne, ale szybko je utraciłem i skończyły mi się materiały.
W pewnym internetowym sklepie wędkarskim znalazłem kilka kogutów. Dwie firmy:
Goldfish czyli przynęty Tomka Krzyszczyka. Słyszałem wiele dobrego na temat jego przynęt, choć woblery w teście wypadły dość słabo. Natomiast takie przynęty jak wahadła, wirówki i koguty zbierają pochlebne opinie. Przyznam szczerze, że te koguty przekonują mnie bardziej niż inne gdyż p. Krzyszczyk pochodzi z Siemianowic Śląskich (czyli mojego sąsiedztwa) i założę się o 5zł, że wędkował na łowiskach na których obecnie ja poluję na sandacze. Zatem można założyć, że to przynęta regionalna i może się sprawdzić.
Forest, przyznam się szczerze, że nie znam tego producenta, może wieloletni łowcy sandaczy mnie wyśmieją, ale tak właśnie jest. W ofercie są dwa interesujące mnie rodzaje kogutów "Kogut duży" i "Kogut z Turawy" (czyli z Piekar Śląskich ;> PDK )
Koguty tych firm różnią się od siebie dość znacznie. Generalnie słyszałem wiele złego o kogutach produkowanych seryjnie - wiem, że Goldfish to koguty "hand made", natomiast co do Foresta nie jestem pewien.
Czy ktoś z Was używa któryś z w/w kogutów? Możecie coś o nich powiedzieć? Zastanawiam się czy nie zamówić po kilka sztuk kogutów tych firm, aby je przetestować.
pisaq przynety goldfisha i foresta to mozna powiedziec to samo bo to bracia krzyszczykowie,osobiscie
serdecznie ci odradzam ich koguty piorka twarde stoja do gory bez jakiejkolwiek pracy a to nie o to chodzi w tej zabawie moze keidys byly dobre nie wiem teraz to masowka z nastawieniem na jak najwiekszy zysk odradzam
Mi też ,od jakiegoś czasu chodzi po głowie ,kręcenie własnych kogutów. Nawet jestem w trakcie robienia formy do główek, lecz prace wstrzymały wieści, jakie doszły mnie na tym portalu ,ponoć kogut na kotwicy od nowego roku ma być zakazany.?.?.?. Nie jest to 100% pewne ,ale faktycznie tak może być... Patrząc na ceny kogutów z allegro to sporo poszły w dół... Dlatego czekam na jakieś konkretne wiadomości...
Cześć, odniedawna robie koguty tylkko niewiem jakiego materiały użyć na przędnią część koguta. ogon robię z piór marabuta moze znacie jescze jakieś inne materaiły. ?
na przod uzywa sie wiskozy
Na "przednią część" czyli kryzę można użyć nie tylko wiskozy, ale także sarnę, chenille... i innych materiałów, które w wodzie będą pracowały tak jak wyżej wymienione.
Gdzie można nabyć takie materiały??
Wiskozy musisz poszukać w zasobach matki czy babci, w sklepach już jej nie ma, bo podobno w Polsce nie jest już produkowana. Najwięksi zapaleńcy ściągają ją z Chin. Pozostałe materiały dostępne chociażby na allegro.
a czym ja przymocowac klejem czy porostu zawiązać.
zawiazac a pozniej kropelke
Pozwolę sobie odgrzać ten temat.
Staram się produkować własne koguty i woblery, ale zastanawiam się nad ofertą rynkową.
Moje "rękodzieła" okazały się minimalnie skuteczne, ale szybko je utraciłem i skończyły mi się materiały.
W pewnym internetowym sklepie wędkarskim znalazłem kilka kogutów.
Dwie firmy:
Goldfish czyli przynęty Tomka Krzyszczyka. Słyszałem wiele dobrego na temat jego przynęt, choć woblery w teście wypadły dość słabo. Natomiast takie przynęty jak wahadła, wirówki i koguty zbierają pochlebne opinie. Przyznam szczerze, że te koguty przekonują mnie bardziej niż inne gdyż p. Krzyszczyk pochodzi z Siemianowic Śląskich (czyli mojego sąsiedztwa) i założę się o 5zł, że wędkował na łowiskach na których obecnie ja poluję na sandacze. Zatem można założyć, że to przynęta regionalna i może się sprawdzić.
Forest, przyznam się szczerze, że nie znam tego producenta, może wieloletni łowcy sandaczy mnie wyśmieją, ale tak właśnie jest. W ofercie są dwa interesujące mnie rodzaje kogutów "Kogut duży" i "Kogut z Turawy" (czyli z Piekar Śląskich ;> PDK )
Koguty tych firm różnią się od siebie dość znacznie.
Generalnie słyszałem wiele złego o kogutach produkowanych seryjnie - wiem, że Goldfish to koguty "hand made", natomiast co do Foresta nie jestem pewien.
Czy ktoś z Was używa któryś z w/w kogutów? Możecie coś o nich powiedzieć?
Zastanawiam się czy nie zamówić po kilka sztuk kogutów tych firm, aby je przetestować.
pisaq przynety goldfisha i foresta to mozna powiedziec to samo bo to bracia krzyszczykowie,osobiscie
serdecznie ci odradzam ich koguty piorka twarde stoja do gory bez jakiejkolwiek pracy a to nie o to chodzi w tej zabawie moze keidys byly dobre nie wiem teraz to masowka z nastawieniem na jak najwiekszy zysk odradzam
Mi też ,od jakiegoś czasu chodzi po głowie ,kręcenie własnych kogutów.
Nawet jestem w trakcie robienia formy do główek, lecz prace wstrzymały wieści, jakie doszły mnie na tym portalu ,ponoć kogut na kotwicy od nowego roku ma być zakazany.?.?.?.
Nie jest to 100% pewne ,ale faktycznie tak może być...
Patrząc na ceny kogutów z allegro to sporo poszły w dół...
Dlatego czekam na jakieś konkretne wiadomości...