właśnie na majówkę wybieram się na rybki i nie wiem czy nie zrezygnować z przyponu przeczytałem na jednym forum ze bardzo osłabia sprzęt .
Najpierw trzeba zastanowić się czemu służy przypon.
Między innymi stosowanie przyponu pozwala na stosowanie grubszej żyłki głównej, by nie tracić całego zestawu, a jedynie kawałek przyponu i hak z przynętą.
By przynęta zachowywała się bardziej naturalnie i ryba nie wyczuła podstępu wędkarza...
W zestawie najczulszym miejscem jest supeł/węzeł który osłabia żyłkę, O jakieś 90-75%
Dobre pytanie Kol. notaki maks9211 (autorze wątku) powinieneś określić jakiej metody dotyczy Twoje pytanie.Jeżeli taką odpowiedź dostałeś na innym forum do metody spławikowej, to były to bzdury, bo przypon w spławiku jest konieczny.
dopisze jeszce.. zdarzyło mi się na zbiorniku zaporowym, że by sięgnąc ryby trzeba było ciepnąć pod stówę, a ryba brała tak himerycznie i delikatnie, ze jedyną skuteczną przynętą był pojedynczy biały na haczyku numer 12. Wiec miałem szalony zestaw pt. zylka główna rzędu o,30 i przypon o,12 Ciekawe jak bez przyponu zrealizować takie " chitre " łowienie :D
Kolego łowienie bez przyponu jest nieetyczne ,przypon służy do tego aby ryba nie musiała pływać z kilkunastu metrową linką w pysku .Straty po stronie wędkarza mają tu drugorzędne znaczenie .
Kolego łowienie bez przyponu jest nieetyczne ,przypon służy do tego aby ryba nie musiała pływać z kilkunastu metrową linką w pysku .Straty po stronie wędkarza mają tu drugorzędne znaczenie .
Pozwolę sobie nie zgodzić się z teorią jakoby łowienie bez przyponu było nieetyczne. Po pierwsze czy założymy przypon czy nie założymy żyłka i tak przy końcu jest najsłabsza ( węzły, przetarcia, zaciśnięte śruciny) Rwałem żyłkę setki razy czy to na rybach choć więcej na zaczepach i zawsze rwała się przy koncu bez względu na to czy miałem przypon czy nie. W dodatku chciałbym zobaczyć spinningistę używającego przyponu ( prócz tych przeciw zębom szczupaka)
To i ja się wtrącę.Spining uje i nie używam stalki/wolframu (a jest to przypon) jak zębaty urwie a i tak się często zdarza to urwie przynajmniej wiem że żerował. W spiningu wolfram osłabia atrakcyjność przynęty ale w wędkarstwie spławikowym zawsze używałem przyponu bo właściwa żyłka jest grubsza i to ona osłabia przynętę. Ot moje zdanie a autor tematu zrobi co uważa za stosowne. Najlepiej łap na 2 kije i sam sprawdź na jednym będziesz miał zestaw z przyponem a na 2 bez i zobaczysz efekty:)
Ja jestem zdania że przypon jest potrzebny, ponieważ np. gdy mamy założony przypon książkowo mniejszy o dwa rozmiary od żyłki głównej to pomaga on nam podczas zaczepu, ponieważ zerwiemy tylko haczyk z pzryponem a nie cały zestaw. Przypon służy także do przechytrzenia nawet najostrożniejszych ryb których gruba żyłka mogła by odstraszać, ponadto na przyponie nasza przynęta prezentuje się bardziej naturalnie. Przypon powinien być wykonany z dobrej jakości żyłki która jest rozciągliwa ponieważ działa on wtedy amortyzująco, oczywiście nie w jakimś dużym stopniu ale zawsze coś.
Jest to niewątpliwie pytanie na poziomie początkującego elektryka np. co jest lepsze linka czy drut. Instalacji np. w ścianie ( fachowo podtynkowej ) nie wykonuje się linką tak jak nie wykonujemy przedłużaczy z drutu. Przypon w nomenklaturze elektro- energetycznej to jest taki bezpiecznik. Jeżeli nie chcesz pozbawić prądu sąsiadów lub spowodować pożaru to go załóż. Myślę kolego że wyraziłem się obrazowo. Julian
W dodatku chciałbym zobaczyć spinningistę używającego przyponu ( prócz tych przeciw zębom szczupaka)
Z całym szacunkiem, ale musisz w takim razie jeszcze trochę obserwować :)
Dalsze obserwacje to jedyny sposób aby kiedyś odnaleźć takiego spinningistę. Jeśli znajde to zapytam i upewnie sie czy z powodów etycznych założył ten przypon.
W dodatku chciałbym zobaczyć spinningistę używającego przyponu ( prócz tych przeciw zębom szczupaka)
Z całym szacunkiem, ale musisz w takim razie jeszcze trochę obserwować :)
Dalsze obserwacje to jedyny sposób aby kiedyś odnaleźć takiego spinningistę. Jeśli znajde to zapytam i upewnie sie czy z powodów etycznych założył ten przypon.
Tu nie chodzi o etykę tylko efektywność połowów. Bo między innymi właśnie dlatego stosuje się przypony.
To i ja się wtrącę.Spining uje i nie używam stalki/wolframu (a jest to przypon) jak zębaty urwie a i tak się często zdarza to urwie przynajmniej wiem że żerował.
Przy łowieniu szczupaków np. na woblery możesz trochę krzywdy mu narobić...spójrz na foto...szkoda, aby pływał z czymś takim w paszczy...pewnie nie ułatwia mu to życia...
To i ja się wtrącę.Spining uje i nie używam stalki/wolframu (a jest to przypon) jak zębaty urwie a i tak się często zdarza to urwie przynajmniej wiem że żerował.
Przy łowieniu szczupaków np. na woblery możesz trochę krzywdy mu narobić...spójrz na foto...szkoda, aby pływał z czymś takim w paszczy...pewnie nie ułatwia mu to życia... Słusznie Kolego , widać niektórzy mają cierpienie ryb głęboko...
Witam!!!Mam takie pytanie a propos przyponów, skoro jest już ten wątek - jak najlepiej je wiązać? zwłaszcza przy łowieniu na spławik - bo próbowałem kiedyś bezpośrednio powiązać ze sobą 2 żyłki ale nie dałem rady - paluchy za grube, wszystko się plątało itp. potem zacząłem używać takich małych krętlików i jak na razie mam wrażenie, że w miarę się to sprawdza, tyle, że nie wiem, czy to nie jest kolejny słaby element zestawu... BTW: pierwszą moją wędkę kupiłem na bazarze za ok 40 zł komplet, nie miała żadnego przyponu a płoci i uklei, które nią złowiłem nie zliczę :)Pozdrawiam!!!
Witam!!!Mam takie pytanie a propos przyponów, skoro jest już ten wątek - jak najlepiej je wiązać? zwłaszcza przy łowieniu na spławik - bo próbowałem kiedyś bezpośrednio powiązać ze sobą 2 żyłki ale nie dałem rady - paluchy za grube, wszystko się plątało itp. potem zacząłem używać takich małych krętlików i jak na razie mam wrażenie, że w miarę się to sprawdza, tyle, że nie wiem, czy to nie jest kolejny słaby element zestawu... BTW: pierwszą moją wędkę kupiłem na bazarze za ok 40 zł komplet, nie miała żadnego przyponu a płoci i uklei, które nią złowiłem nie zliczę :)Pozdrawiam!!!
Najlepiej wiązać przypon z żyłką główną poprzez dwie pętle przeplatane przez siebie albo właśnie przez mały krętlik.
Mam pytanie czy przypon jest tak bardzo potrzebny czy raczej zbędny ??
Przydatny ale nie niezbędny
właśnie na majówkę wybieram się na rybki i nie wiem czy nie zrezygnować z przyponu przeczytałem na jednym forum ze bardzo osłabia sprzęt .
Pytanie, ile w razie czego jestes gotów stracić.
pół metra zyłki z hakiem, czy - w najgorszym wypadku - 50 m zyłki z całym zestawem
właśnie na majówkę wybieram się na rybki i nie wiem czy nie zrezygnować z przyponu przeczytałem na jednym forum ze bardzo osłabia sprzęt .
Najpierw trzeba zastanowić się czemu służy przypon.
Między innymi stosowanie przyponu pozwala na stosowanie grubszej żyłki głównej, by nie tracić całego zestawu, a jedynie kawałek przyponu i hak z przynętą.
By przynęta zachowywała się bardziej naturalnie i ryba nie wyczuła podstępu wędkarza...
W zestawie najczulszym miejscem jest supeł/węzeł który osłabia żyłkę, O jakieś 90-75%
Dobre pytanie Kol. notaki
maks9211 (autorze wątku) powinieneś określić jakiej metody dotyczy Twoje pytanie.Jeżeli taką odpowiedź dostałeś na innym forum do metody spławikowej, to były to bzdury, bo przypon w spławiku jest konieczny.
W zestawie najczulszym miejscem jest supeł/węzeł który osłabia żyłkę, O jakieś 90-75%
Chyba przejęzyczyłes się , chcąc napisać nie "o jakieś", a "do jakiś 90-75% wytrzymałości pierwotnej"
dopisze jeszce.. zdarzyło mi się na zbiorniku zaporowym, że by sięgnąc ryby trzeba było ciepnąć pod stówę, a ryba brała tak himerycznie i delikatnie, ze jedyną skuteczną przynętą był pojedynczy biały na haczyku numer 12.
Wiec miałem szalony zestaw pt. zylka główna rzędu o,30 i przypon o,12
Ciekawe jak bez przyponu zrealizować takie " chitre " łowienie :D
Kolego łowienie bez przyponu jest nieetyczne ,przypon służy do tego aby ryba nie musiała pływać z kilkunastu metrową linką w pysku .Straty po stronie wędkarza mają tu drugorzędne znaczenie .
Ze strony etycznej - absolutnie masz rację.
Z prawnej - przypon nie jest wymagany
Ze strony etycznej - absolutnie masz rację.
Z prawnej - przypon nie jest wymagany
Ze strony prawnej to nawet przy łowieniu szczupaków nie ma obowiązku stosowania przyponu .
Kolego łowienie bez przyponu jest nieetyczne ,przypon służy do tego aby ryba nie musiała pływać z kilkunastu metrową linką w pysku .Straty po stronie wędkarza mają tu drugorzędne znaczenie .
Pozwolę sobie nie zgodzić się z teorią jakoby łowienie bez przyponu było nieetyczne. Po pierwsze czy założymy przypon czy nie założymy żyłka i tak przy końcu jest najsłabsza ( węzły, przetarcia, zaciśnięte śruciny) Rwałem żyłkę setki razy czy to na rybach choć więcej na zaczepach i zawsze rwała się przy koncu bez względu na to czy miałem przypon czy nie. W dodatku chciałbym zobaczyć spinningistę używającego przyponu ( prócz tych przeciw zębom szczupaka)
To i ja się wtrącę.Spining uje i nie używam stalki/wolframu (a jest to przypon) jak zębaty urwie a i tak się często zdarza to urwie przynajmniej wiem że żerował. W spiningu wolfram osłabia atrakcyjność przynęty ale w wędkarstwie spławikowym zawsze używałem przyponu bo właściwa żyłka jest grubsza i to ona osłabia przynętę. Ot moje zdanie a autor tematu zrobi co uważa za stosowne. Najlepiej łap na 2 kije i sam sprawdź na jednym będziesz miał zestaw z przyponem a na 2 bez i zobaczysz efekty:)
Przypon ma również wpływ na opad przynęty w wędkarstwie spławikowym (pomijając inne kwestie),a ma to duży wpływ na skuteczność.
Ja jestem zdania że przypon jest potrzebny, ponieważ np. gdy mamy założony przypon książkowo mniejszy o dwa rozmiary od żyłki głównej to pomaga on nam podczas zaczepu, ponieważ zerwiemy tylko haczyk z pzryponem a nie cały zestaw.
Przypon służy także do przechytrzenia nawet najostrożniejszych ryb których gruba żyłka mogła by odstraszać, ponadto na przyponie nasza przynęta prezentuje się bardziej naturalnie.
Przypon powinien być wykonany z dobrej jakości żyłki która jest rozciągliwa ponieważ działa on wtedy amortyzująco, oczywiście nie w jakimś dużym stopniu ale zawsze coś.
Jest to niewątpliwie pytanie na poziomie początkującego elektryka np. co jest lepsze linka czy drut. Instalacji np. w ścianie ( fachowo podtynkowej ) nie wykonuje się linką tak jak nie wykonujemy przedłużaczy z drutu. Przypon w nomenklaturze elektro- energetycznej to jest taki bezpiecznik. Jeżeli nie chcesz pozbawić prądu sąsiadów lub spowodować pożaru to go załóż.
Myślę kolego że wyraziłem się obrazowo.
Julian
W dodatku chciałbym zobaczyć spinningistę używającego przyponu ( prócz tych przeciw zębom szczupaka)
Z całym szacunkiem, ale musisz w takim razie jeszcze trochę obserwować :)
W dodatku chciałbym zobaczyć spinningistę używającego przyponu ( prócz tych przeciw zębom szczupaka)
Z całym szacunkiem, ale musisz w takim razie jeszcze trochę obserwować :)
Dalsze obserwacje to jedyny sposób aby kiedyś odnaleźć takiego spinningistę. Jeśli znajde to zapytam i upewnie sie czy z powodów etycznych założył ten przypon.
W dodatku chciałbym zobaczyć spinningistę używającego przyponu ( prócz tych przeciw zębom szczupaka)
Z całym szacunkiem, ale musisz w takim razie jeszcze trochę obserwować :)
Dalsze obserwacje to jedyny sposób aby kiedyś odnaleźć takiego spinningistę. Jeśli znajde to zapytam i upewnie sie czy z powodów etycznych założył ten przypon.
Tu nie chodzi o etykę tylko efektywność połowów. Bo między innymi właśnie dlatego stosuje się przypony.
To i ja się wtrącę. Spining uje i nie używam stalki/wolframu (a jest to przypon) jak zębaty urwie a i tak się często zdarza to urwie przynajmniej wiem że żerował. Przy łowieniu szczupaków np. na woblery możesz trochę krzywdy mu narobić...spójrz na foto...szkoda, aby pływał z czymś takim w paszczy...pewnie nie ułatwia mu to życia...
To i ja się wtrącę. Spining uje i nie używam stalki/wolframu (a jest to przypon) jak zębaty urwie a i tak się często zdarza to urwie przynajmniej wiem że żerował. Przy łowieniu szczupaków np. na woblery możesz trochę krzywdy mu narobić...spójrz na foto...szkoda, aby pływał z czymś takim w paszczy...pewnie nie ułatwia mu to życia... Słusznie Kolego , widać niektórzy mają cierpienie ryb głęboko...
Witam!!!Mam takie pytanie a propos przyponów, skoro jest już ten wątek - jak najlepiej je wiązać? zwłaszcza przy łowieniu na spławik - bo próbowałem kiedyś bezpośrednio powiązać ze sobą 2 żyłki ale nie dałem rady - paluchy za grube, wszystko się plątało itp. potem zacząłem używać takich małych krętlików i jak na razie mam wrażenie, że w miarę się to sprawdza, tyle, że nie wiem, czy to nie jest kolejny słaby element zestawu... BTW: pierwszą moją wędkę kupiłem na bazarze za ok 40 zł komplet, nie miała żadnego przyponu a płoci i uklei, które nią złowiłem nie zliczę :)Pozdrawiam!!!
Witam!!!Mam takie pytanie a propos przyponów, skoro jest już ten wątek - jak najlepiej je wiązać? zwłaszcza przy łowieniu na spławik - bo próbowałem kiedyś bezpośrednio powiązać ze sobą 2 żyłki ale nie dałem rady - paluchy za grube, wszystko się plątało itp. potem zacząłem używać takich małych krętlików i jak na razie mam wrażenie, że w miarę się to sprawdza, tyle, że nie wiem, czy to nie jest kolejny słaby element zestawu... BTW: pierwszą moją wędkę kupiłem na bazarze za ok 40 zł komplet, nie miała żadnego przyponu a płoci i uklei, które nią złowiłem nie zliczę :)Pozdrawiam!!!
Najlepiej wiązać przypon z żyłką główną poprzez dwie pętle przeplatane przez siebie albo właśnie przez mały krętlik.