Plecionka się nie rozciąga, żyłka zaś jak najbardziej tak. W takim układzie jak piszesz przy grubej plecionce jako linka główna przypon z żyłki przejmie na siebie cały ciężar podczas holu. Żeby się nie zerwał musi być wykonany z bardzo grubej żyłki. Przypon z bardzo grubej żyłki to jednak nie jest to do czego się dąży w łowieniu na feeder, to nie sumówka. Ogólnie według mnie pomysł nie najlepszy. Dodam że ja często łowię feederem w odwrotnym układzie, żyłka jako linka główna a przypon z plecionki.
Feeder jako metoda łowienia jest mi obcy i być może nie powinienem zabierać głosu, ale jak już to zamiast żyłki wybrałbym fluorocarbon co czynię na co dzień przy spinningu. Różnica tkwi co prawda w średnicy plecionki bo ja nie przekraczam 0,12 mm.
Tak duża różnica w wytrzymałości linki głównej i przyponu jest zupełnie bezpodstawna. Biorąc pod uwagę fakt że przypon jest z żyłki trzeba wziąć i to pod uwagę w różnicy wytrzymałości na przeciążenie. Podsumowując nie ma sensu używać takiego sznurka jako linki głównej skoro przypon jest praktycznie o połowę albo i więcej słabszy.
W praktyce wytrzymałość żyłki i plecionki różni się znacznie od tego co jest sygnowane na szpulach. Żyłka zawsze zerwie się szybciej nawet jeśli będzie miała tą samą wytrzymałość co plecionka. Jest to spowodowane róznicą w rozciągliwości tych materiałów.
Wytrzymałość plecionki o jakiej piszesz czyli 18 kg jest nijaka. Na leszcza czy klenia stanowczo za mocna zaś na suma stanowczo za słaba. Jej grubość będzie utrudniać łowienie w nurcie rzeki. Ogólnie nic nie piszesz o rybach czy łowiskach więc tak trochę w ciemno piszę.
No racja przepraszam. Dopiero zaczynam przygodę z tą metodą. Łowię na jeziorach o nie regularnym dnie. Głównie kamieniste i nie równe. Rybostan na tych wodach jest bardzo różnorodny. Od białej ryby przez drapieżnika po karpia 20+. Nastawiam się na wiadomo te większe okazy. Nie zamykam się na połów jednego czy dwóch gatunków.
Jeśli chcesz łowić w takich warunkach ryby o których piszesz to plecionka o wytrzymałości 18 kg śmiało może służyć jako linka główna. Tylko teraz nie rozumiem dlaczego chcesz wykonywać przypony z żyłki. Na duże ryby typu karp standartowe przypony robione są z plecionek.
Napisałem że skoro chcesz łowić duże ryby typu karp to ta plecionka może być. Jednak przy obecnych metodach połowu takich ryb (method feeder, metoda włosowa) przypony wykonuje się z plecionki nie z żyłki. Artykułów na ten temat czy filmów na YT znajdziesz mnóstwo warto się z nimi zapoznać.
Połamania.:)
Jeśli chodzi o czas to mam go dziś pod dostatkiem. Za okem burze, deszcze i nie wiadomo co jeszcze.
U mnie odwrotnie, pogoda wymarzona na wypad nad wodę, a ja muszę siedzieć w firmie jak ten kołek w płocie ;'((
Witam Mam pytanie, czy da radę dać przypon z żyłki 0.30 do fedeera z plecionką 0.23. czy będzie to współgrało?
Wszystko zależy od tego, czy żyłka ma niższą wytrzymałość od plecionki. To jest warunek podstawowy.
Plecionka się nie rozciąga, żyłka zaś jak najbardziej tak. W takim układzie jak piszesz przy grubej plecionce jako linka główna przypon z żyłki przejmie na siebie cały ciężar podczas holu. Żeby się nie zerwał musi być wykonany z bardzo grubej żyłki. Przypon z bardzo grubej żyłki to jednak nie jest to do czego się dąży w łowieniu na feeder, to nie sumówka. Ogólnie według mnie pomysł nie najlepszy. Dodam że ja często łowię feederem w odwrotnym układzie, żyłka jako linka główna a przypon z plecionki.
Feeder jako metoda łowienia jest mi obcy i być może nie powinienem zabierać głosu, ale jak już to zamiast żyłki wybrałbym fluorocarbon co czynię na co dzień przy spinningu. Różnica tkwi co prawda w średnicy plecionki bo ja nie przekraczam 0,12 mm.
żyłka jest do 10kg a plecionka do 18. Nie za duża różnica ?
Tak duża różnica w wytrzymałości linki głównej i przyponu jest zupełnie bezpodstawna. Biorąc pod uwagę fakt że przypon jest z żyłki trzeba wziąć i to pod uwagę w różnicy wytrzymałości na przeciążenie. Podsumowując nie ma sensu używać takiego sznurka jako linki głównej skoro przypon jest praktycznie o połowę albo i więcej słabszy.
Czyli nie ma problemu z przyponem z żyłki do plecionki, jeśli mają zbliżoną wytrzymałość?
W praktyce wytrzymałość żyłki i plecionki różni się znacznie od tego co jest sygnowane na szpulach. Żyłka zawsze zerwie się szybciej nawet jeśli będzie miała tą samą wytrzymałość co plecionka. Jest to spowodowane róznicą w rozciągliwości tych materiałów.
Wytrzymałość plecionki o jakiej piszesz czyli 18 kg jest nijaka. Na leszcza czy klenia stanowczo za mocna zaś na suma stanowczo za słaba. Jej grubość będzie utrudniać łowienie w nurcie rzeki. Ogólnie nic nie piszesz o rybach czy łowiskach więc tak trochę w ciemno piszę.
No racja przepraszam. Dopiero zaczynam przygodę z tą metodą. Łowię na jeziorach o nie regularnym dnie. Głównie kamieniste i nie równe. Rybostan na tych wodach jest bardzo różnorodny. Od białej ryby przez drapieżnika po karpia 20+. Nastawiam się na wiadomo te większe okazy. Nie zamykam się na połów jednego czy dwóch gatunków.
Jeśli chcesz łowić w takich warunkach ryby o których piszesz to plecionka o wytrzymałości 18 kg śmiało może służyć jako linka główna. Tylko teraz nie rozumiem dlaczego chcesz wykonywać przypony z żyłki. Na duże ryby typu karp standartowe przypony robione są z plecionek.
A jakie skutki ma za mocna plecionką czy żyłka? Gorzej widać brania?
Po prostu myślałem że uda mi się wykorzystać pozostałą żyłkę na przypony. Widzę jednak że to nie będzie zbyt sensowne.
Napisałem że skoro chcesz łowić duże ryby typu karp to ta plecionka może być. Jednak przy obecnych metodach połowu takich ryb (method feeder, metoda włosowa) przypony wykonuje się z plecionki nie z żyłki. Artykułów na ten temat czy filmów na YT znajdziesz mnóstwo warto się z nimi zapoznać.
Rozumiem. Sporo mi pomogłeś. Dziękuję za poświęcony czas. Połamania ☺️
Połamania.:)
Jeśli chodzi o czas to mam go dziś pod dostatkiem. Za okem burze, deszcze i nie wiadomo co jeszcze.
Połamania.:)
Jeśli chodzi o czas to mam go dziś pod dostatkiem. Za okem burze, deszcze i nie wiadomo co jeszcze. U mnie odwrotnie, pogoda wymarzona na wypad nad wodę, a ja muszę siedzieć w firmie jak ten kołek w płocie ;'((
Takie życie Aleksandrze. Biedny wędkarz zawsze ma pod górkę.:) Tylko do wody jest na dół.